Dodaj do ulubionych

Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim

24.02.13, 13:02
kolejna prowokacja dojeżdżającego do BB hanysa Talarczyka aż zieje z tego tytułu. Określenia 'Chadzieje' czy 'Werbusy' nigdy nie funkcjonowały na naszym terenie, natomiast z powodzeniem są stosowane wśród innych takich jak 'gorole' na G.Śląsku, za Wisłą.
Czyżby pan Talarczyk z naszego Teatru Polskiego uczynił swój prywatny folwark lansując kolejny raz tematy przewodnie górnośląskiego, gorzelikowego życia ?
Panie Talarczyk, nie zauważył Pan, że nasze tereny to nie Pański Górny Śląsk ? Na szczęście Pański kontrakt za niedługo się kończy ....
Obserwuj wątek
    • Gość: O_01 Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.13, 13:08
      A ja jednak spotkałem się na wisach w naszym regionie z określeniem "chadziaje" (a nie "chadzieje").
      • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 13:31
        ciekawe gdzie ?, zapewne na wsi p.Legonia i dalej w kierunku Cieszyna. Takim tematem i przywoływaniem górnoślaskich, piętnujących określeń takich jak 'krojcok' 'gorol' 'chadziaj' i innych p.Legoń zabił dyskusję.
        Zadziwiające jest jak panowie Legoń i Pałyga wsiąknęli w ślązakowskie trendy górnośląskich tematów i z pietyzmem przeszczepiają je z Talarczykiem na nasz teren.

        No cóż, panie Legoń, jakoś trzeba przygotować grunt pod kolejną sztukę, tym razem neofity ślązakofila Pałygi, na którą kolejny raz będą ciągnęły wycieczki górnośląskich nowonarodowców do 'odwiecznie śląskiego Bielitz'. Dyskusję przypieczętuje argumentami pseudohistoryk Proszyk a głównym przykładem będzie 'chadziaj' Krywult wraz z 80% obecnych mieszkańców Bielska-Białej.
        Ja zaliczam się do pozostałych 20%, ale w polemice wolę stronę niemiłą p. Legoniowi.
        • Gość: O_01 Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.13, 07:40
          Być może dla goorala to dziwne, ale jednak nie w tym kierunku. Było to w rejonie Starej Wsi i Wilamowic...
          • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.13, 08:21
            nie dziwne, chwilowe, a na pewno nie tutejsze, tym bardziej w małopolskich Wilamowicach i Starej Wsi, chociaż pojawianie się słów 'werbus' w tych miejscach może być normalne, na styku kultur i języków pomiędzy Małopolską a G.Śląskiem. Przywoływanie natomiast w kontekście 'bielskiej' dyskusji tych przykładów to tak jak robienie ze Szczyrku, Bielska.
            • Gość: O_01 Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.13, 08:42
              Toteż nieco mnie to zdziwiło, ale uznałem to za lokalny koloryt...
        • Gość: januszlegon Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 10:08
          Moja "wieś" to małopolska dzielnica Bielska-Białej Leszczyny (do 6 r. życia), a później osiedle Złote Łany.
          > No cóż, panie Legoń, jakoś trzeba przygotować grunt pod kolejną sztukę
          Oczywiście, ale to KONKURS - nie wiem, jak Pan rozumie to słowo, ale według mnie oznacza ono, że nie wiadomo, kto wygra :)

          Zapraszam serdecznie dzisiaj na Małą Scenę, po prostu pogadamy...
          • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.13, 10:49
            panie Januszu, tym bardziej się panu dziwię, bo wyrastaliśmy zapewne po sąsiedzku. Co do sztuki to polecam 'W zwierciadle czasu' J.Polaka i wspomnienia np. pana Konrada Korzeniowskiego, którego ojciec, pomimo niemieckiego wychowania, nie podpisał volkslisty a za woją polskość zapłacił śmiercią w obozie, później nazwanym 'Zgoda'. W tym samym obozie zginęli pradziadkowie mojej żony, wysiedleni przez Ślązaków w mundurach Wehrmachtu z Żywiecczyzny podczas akcji Saybusch.
            Państwo z TP zarówno poprzednia sztuką jak i odrzucającym tematem dzisiejszej dyskusji ciągniecie w jedną stronę, jednocześnie, świadomie bądź nie, ją wybielając i koloryzując. Przyciągniecie na dyskusję na pewno 'klub brydżowy raś' i pana który w TP chciał się podetrzeć polską flagą (cytuję jego słowa).
            Za dyskusję w takim gronie dziękuję, wolę tradycje małopolskie i śląskocieszyńskie. Ale mimo wszystko pozdrawiam.
            • aliveinchains Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski 25.02.13, 11:35
              Temat żenua..biorąc pod uwagę fakt, że w BB takich głupich podziałów nie ma. To nie GOP, gdzie gorol vs hanys, mity krainy mlekiem i miodem płynacej za niemca i autonomii sa bardzo zywe i padają na podatny grunt. Sztuka o BB w kontekscie zarówno historycznym i współczesnym juz była...Testament Teodora Sixta. Najbardziej udana rzecz Pałygi.

              Ja proponuje zrobic sztuke - "Dleczego spie...łem z BB" i pogdać z tymi co wyprowadzili się w ostatniej dekadzie do Krakowa, Warszawy, czy gdzies w Europe... robicie zły PR BB, BB potrzebuje nowej krwi z całej Polski. Wam śni sie rasa panów w postaci Ślązaków i reszty niegodnej tej ziemii, bez korzeni, kultury z mentalnoscia kresowian (choć w BB ich nie uświadczycie).
              • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.13, 13:05
                > Ja proponuje zrobic sztuke - "Dleczego spie...łem z BB" i pogdać z tymi co wypr
                > owadzili się w ostatniej dekadzie do Krakowa, Warszawy, czy gdzies w Europe...

                popieram, o zamozności Bielska-/Białej w przeszłości decydowało położenie i 'werbusy' ściagające tutaj z całej Europy, takie jak Sixt, Ziepser, Korn i inni. U nas 'werbus' mógł się poczuć jak swój i rozwinąć z korzyścią dla wszystkich. To jest temat dla sztuki, a dla włodarzy miasta powinien być inspiracją do zmiany kierunku z pseudoturystycznonibyjakiego do właściwego, "Bielsko-Biała, tutaj możesz się poczuć jak u siebie i rozwinąć skrzydła ! Zapraszamy Wszystkich ! oferujemy darmową komunikację miejską, centra biznesowe, miejsca wypoczynku i rekreacji, kulturę serwowaną na wysokim poziomie i wiele innych udogodnień, żebys mógł się razem z nami rozwijać ! Zapraszamy !"
                • aliveinchains Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski 25.02.13, 13:43
                  Niedawo w FAZ był fajny artykuł o tym, że do 6 największych miast ściaga coraz więcej ludzi z prowincji, to samo tyczy się Wiednia. Sprowadzaja się ludzie z roznych regionów, ba z róznych krajów Europy!
                  www.falter.at/falter/2013/01/15/wien-2030-eine-stadt-fuer-zwei-millionen/
                  Stimmen die Prognosen, dann wird Wien in den kommenden 20 Jahren um weitere 300.000 Einwohner anwachsen – um die Bewohnerzahl von Graz, der zweitgrößten Stadt des Landes. Mehr Geburten, aber vor allem Zuwanderung werden die Ursachen für den massiven Bevölkerungszuwachs sein.

                  Czy ktoś tam bedzie zastanawiał się nad pochodzeniem tego czy tamtego? Przychodza młodzi po pracę, parują się, kupuja mieszkanie - rozmnażają - konsumują.

                  Tak było też w BB. Musimy do tego powrócić. ściagac nowych ludzi, albo przynajmniej nie tracić. I nie mówię o stratach w stylu przenosiny do Wilkowic, czy Kóz - to nie straty, mówię o ucieczce i zupełnym braku kontaktu z BB prez młodych ludzi.

                  Niestety GW systematycznie buduje obraz BB jako niby miasta bez korzeni i "chadziajów". To jest niby nasza wada. Pomijam fakt, że wiekszośc z tych ludzi pochodziła z naszej okolicy a ci co nie pochodzili z Podbeskidzia i tak dobrze się zadomowili. Wg RAŚistów nowi bielszczanie zniszczyli ich "górnośląskie " pelne wspaniałego dziedzictwa i tradycji BB. Chca pojść krok dalej, nie tylko wcisnąć nieobecna nigdy górnośląskość w BB, ale też wmówić tym co tu się sprowadzili w 2-3 pokoleniu, że są nie u siebie i powinni sie pokajać...

                  Bajeczki Pałygi o koledze, który krył się przez 20 lat PRL ze swoją śląskością w strachu przed "werbusami" tylko sa kołem na mlyn dla bryzowego kółka RAŚu...
            • Gość: januszlegon Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 16:09
              Znakomity tom wspomnień o BB, opublikowany przez J. Polaka praktycznie nie obejmuje lat powojennych. Używając w nazwie konkursu tych określeń (chadziaje, werbusy) wyraźnie wskazujemy na czas, jaki chcielibyśmy przypomieć za pomocą sztuk konkursowych (czyli PRL).
              I tyle.
              W poprzednim konkursie, który wygrał Artura Pałyga "Testamentem Teodora Sixta" 'wyciągnęliśmy na scenę' głównie XIX w. Nb. przypominam, że byliśmy wówczas (na czele z dyr. Talarczykiem) atakowani za 'antyśląskość'.
              Ogłosiliśmy konkurs, nie wiemy jakie sztuki powstaną (trzy propozycje już nadesłano!), a dzisiaj zapraszamy do rozmowy, żeby zachęcić do pisania... Może powstanie coś o FSM? może o budowie kościoła na Złotych Łanach? thriller z korytarzy KW? No przecież jeszcze nie wiemy!
              A niektórzy tutaj już mają gotowe recenzje! Znają treść i wymowę nienapisanych dzieł! Wróżki?!
              Pewien pan z dostojnym mandatem zapisał się już w historii BB, z hukiem "recenzując" sztuki, których nie oglądał; widzę, że ta tendencja rozwija się jak galopujące suchoty...
              O recenzje prosimy po premierze, na razie przyjdźcie pogadać na Małą Scenę :)
              • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.204.18.104.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.02.13, 17:29
                ciekawy komentarz, jednak oderwany od krytyki zawartej w dyskusji. Rozumiem, że nie chce Pan zrozumieć, bo nie posądzam pana, że nie może.
                Z p osłem proszę mi nie wychodzić w dyskusji, bo to nie moja bajka ani nie moja piaskownica. Panowie z TP macie swoją piaskownicę, tylko obawiam się, że sypiecie innym piasek do oczu zafascynowani zabawkami które ktoś Wam podrzuca do piaskownicy.

                Bawcie się dalej, szkoda tylko, że z '.....Sixta' pozostał jedynie listek figowy.
              • aliveinchains Re: Wróżki 25.02.13, 21:33
                Testament TS - zawierał sporo motywów PRLu. Nawet było wspomnienie młodego inżyniera zatrudnionego w FSMie który był okreslony "werbusem", a który zaprojektował Beskid- notabene linie samochodu poźniej zerżnęło Renault w twingo...było o mieszkańcach 14 p bloków- chodziło o os Grunwaldzkie. Było o przyczynach upadku bielskich fabryk włókienniczych - Białka przedstawiona jako ściek. Scena genialnie zagrana przez p. Czaplę (tego pana widze jako przyszłego dyrektora TP). Było coś o współczesności- min dialog kasjerki z marketu...

                Sixt był sztuka z rozmachem - chyba 3 godzinną. Pamietam, że byłem na Sixcie w marcu 2007 w środku tygodnia - czyli długo po prelekcjach i własciwej premierze w dniu gdzie raczej do teatru się nie chodzi. Na Dużej Scenie full ludzi.

                Potem Artur P. pisał ozne scenariusze..generalnie słabsze i tylko na mała scene. Tak wiele przeszlismy tak wiele przed nami własnie byłow wielkim, komediowym wspomnieniem PRLu. Nie wiem, kim jest pan panie Legoń, ale myślę, że pan chyba przeoczył pewne wydażenia kulturalne w TP, albo pan przysypiał na przedstawieniach...

                Stąd też nie widze potrzeby by po raz kolejny wałkować tematy lokalne. Czekam coś w rodz. Mistrza i Małgorzaty. To był hit , który powinien być wystawiany w T. Narod w Wa-wie...
                bawiąc sie w lokalne pitu-pitu, do tego pod publiczke mecenasa górnośląskiej sztuki pana Gorzelika zjadacie swój ogon i wkładacie kij, ale nie w mrowisko, lecz w swoje oko..

                Pan Talarczyk duzo zrobił dobrego - chodziłem na wiele sztuk w TP - wile mi zapadło w pamięci, ale to co teraz wyrabia świadczy o tym, że dyrektorem sie nie powinno być na zawsze...
                • aliveinchains Re: Wróżki 25.02.13, 21:34
                  nie Grunwaldzkie a śródmiejskie
                • Gość: januszlegon Re: Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 09:32
                  Po tylu 'fakach' nieoczekiwane komplementy! Dzięki za pean o "Testamencie..." (inicjatywa i reżseria: Talarczyk) i reklamę "Mistrza..." (scenariusz i reżyseria: Talarczyk).
                  To drugie przedstawienie właśnie wraca na scenę (po przerwie spowodowanej ciążą jednej z aktorek) - skoro się podobało, niech pan zaprosi znajomych na 2 lub 3 marca.
                  Co 'przeoczenia' czy 'przespania' przeze mnie jakichś wydarzeń w TP... Hmm, nie żebym był jakimś omnibusem, ale jako długoletni kierownik literacki tej sceny raczej nie mam szansy na taki komfort (dla pańskiej informacji: byłem asystentem reżysera przy Sixcie, organizatorem i moderatorem debat; a nawet - nie będąc aktorem - gram małą rólkę w "Mistrzu...").

                  Co kameralnych, późniejszych sztuk Artura Pałygi - pańskie prawo gorzej je oceniać. Pragnę jednak panu zwrócić jeszcze uwagę choćby na nagradzanego "Żyda"... Od tego czasu Artur wyrósł na jedno z najważniejszych nazwisk w dzisiejszym polskim teatrze, jego sztuki i scenariusze realizują najwybitniejsi polscy reżyserzy... Dzisiaj pracuje w Teatrze Polskim w Bydgoszczy, a w rodzinnym BB stał się z powodu pewnej publicystycznej wypowiedzi 'czarnym ludem' dla internetowych hejterów... Cóż, taka karma.

                  A co do meritum - czy warto znowu podejmować temat lokalny? Zobaczymy, przecież dopiero ogłaszamy konkurs, jeśli pojawią się ciekawe dzieła, na pewno będzie warto... Nie wiem czy Pan albo gooral byliście wczoraj na spotkaniu. Gdybyście przyszli, przekonalibyście się sami, jak wiele fascynujących bielskich opowieści jest jeszcze do opowiedzenia...
                  • aliveinchains Re: Wróżki 26.02.13, 09:59
                    Sixt był ciekawą sztuką, niewątpliwie zapadła wielu bielszczanom w pamięci, ale zdaje sobie pan sprawę, że to nie jest coś co mogłoby być wystawiane poza BB. Sam Pałyga na takim kameralnym spotkaniu potwierdzał ten fakt.

                    Pan Talarczyk był dobrym dyrektorem. Pamiętam jak w Polskim Radiu (chyba to była 3ka) mówił o BB, o tradycjach A-W, o rozwoju miasta i przemysłu za A-W i własnie o Teatrze. Naciskał na to by nie mówić Bielsko a Bielsko-Biała, gdyż Biała jest ważną cześcią historii miasta. Nie wiem co się stało, że zdecydował się na "Miłość w Konigshutte" i teraz to. Gorzelik jest szefem kultury, kultura jest opłacana m.in. z kasy wojewódzkiej. Niczego nie sugeruję, ale tylko tym to tłumaczę.

                    Przypomniałem panu treść Sixta i Tak wiele przeszlismy, gdyż te sztuki dość dobrze poruszały tematyke BB w czasach PRL (zwłaszcza ta druga) w kontekście BB, pan twierdził, że do tej pory tego nie było. Poróżnianie ludzi na werbusów i autochtonów w obecnej sytuacji społecznej BB jest dla mnie i innych prowokacją. Wolę by Teatr poruszał tematy bardziej uniwersalne, niz stricte regionalne.

                    Wracając do A.Pałygi. Widziałem wszystko co zrobił do 2011r. i co było wystawione w TP. W większości gdzieś tam przewijał się kontekst bielski..natomiast wspomniany "żyd"...ehmmm. Artur podobno rozmawiał z panią której siostra była w KL Auschwitz a ona sama pracowała w pralni i wysylała grypsy. Znam tę osobę. Dawała Arturowi nawet materiały. Po to by chłopak miał na podstawie czego napisać sztuke o bielskich zydach. Wyszło jednak co innego - Gross 2.0. Przypomnę tylko, że w USA, Angli, czy Niemczech ten pan i jego "fakty" został bardzo mocno obalony przez historyków. Sztuka dostała dobre recenzje w środowiskach GW/Polityka. Niemniej jednak dobrze byłoby opatrzyć ją naklejka Since-Fiction. Przepraszam ale wole wariacje na temat Antygony, Szwejka, Witkacego czy komedie w stylu Alo,alo..
                    Pozdrawiam:)
                    • Gość: januszlegon Re: Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 11:11
                      Nie chcę rozwijać tych wątków, bo już były na tysiąc sposobów "wałkowane" a my tutaj totalnie odpłyniemy od tematu, zwracam tylko uwagę, że Teatr Polski w BB nie jest finansowany z kasy wojewódzkiej, tylko z miejskiej (tak samo Banialuka). Do tego w sporym procencie dochodzą pieniądze widzów i lokalnych sponsorów (dziękujemy!). Ale artyści już tak mają, że od czasu do czasu muszą powiedzieć to, co uważają za ważne, nawet narażając się na 'bęcki'. W teatrze to 'ważne' musi być też interesujące dla widzów. Widzowie na Żydzie (już dawno ponad 100 przedstawień) czy Miłości w Königshütte nie są z łapanki, a za bilety płacą z własnej kieszeni. Więc należało zrobić te przedstawienia? Należało.
                      • aliveinchains Re: Wróżki 26.02.13, 11:19
                        Czyli cel - tłumy w teatrze, kasa, uświeca środki (historyczne kłamstwa?). Może się pan ze mną nie zgadzać, ja nic nie znaczę w bielskim światku ludzi sztuki, kultury, historii...niemniej jednak takim czowiekiem jest Pa. J. Polak i on bardzo krytycznie wypowiadał się o Miłosci w Konigshutte...co do zyda znam też jego opinie, nie wygłaszał jej publicznie wiec nie czuję sie kompetentny by ja tu przedstawiać.

                        Kolejny krok to proponuje zrobic sztuke pt "Gwałt" lub "Porno". W roli głownej nasza celebrytka...

                        Naprawde Talarczyk potrafi robić dobre żeczy i liczę, na coś co nas powali jak w przypadku Mistrza... jeśli Mistrz wroci na deski po raz drugi wybiorę się z zona na niego.
                        • Gość: januszlegon Re: Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 11:49
                          Proszę jeszcze raz zerknąć, co napisałem o kasie. Chodzi o to, że w teatrze artysta ma prawo (i obowiązek) mówić o sprawach, które uważa za ważne. Ale jeśli nie przyjdą widzowie, to znak, że a) nie znalazł odpowiedniej formy wypowiedzi, b) nie ma nic ciekawego do powiedzenia.
                          Od zarabiania pieniędzy przez teatr są sztuki w typie Mayday...
                          • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 14:12
                            weźcie jeszcze na tapetę 'śląską wojnę domową', 'zdrajcę' Korfantego lub 'światłą postać' Kożdonia. Zróbcie jeszcze większy zaciąg artystów z G.Śląska i oczywiście, chulaj dusza ! to co dla artysty ważne będzie wygłaszane. Historie lokalne ? lokalna publicznośc ? po co ? w końcu część i tak przyjdzie, reszta dojedzie zza Wisły
                      • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 14:07
                        >W teatrze to 'ważne' mu
                        > si być też interesujące dla widzów. Widzowie ........Miłości w Königshütte nie są z łapanki, >a za bilety płacą z włas nej kieszeni. Więc należało zrobić te przedstawienia? Należało.

                        wycieczki autokarami z 'Oberszlezjen' ?, coś mi to przypomina, PRL i Rydzyka. Tematy ważne ? dla kogo ? sąsiadów zza Wisły ?, mogę panu podac conajmniej kilka tematów z tamtego okresu, dla nas Bielszczan, starych i nowych, ważniejszych.

                        Wg Pana to cel uświęca środki, gratuluję :(

                        • aliveinchains Re: Wróżki 26.02.13, 19:46

                          > wycieczki autokarami z 'Oberszlezjen' ?, coś mi to przypomina, PRL i Rydzyka. T
                          > ematy ważne ? dla kogo ? sąsiadów zza Wisły ?,

                          Otóz to, dobrze, że wspomniałes o tym fakcie. Bez autokarów z Silezji "MwK" chyba średniobyłaby udanym przedsięwzięciem. Z kimkolwiek bym z BB nie rozmawiał o MwK był conajmniej lekko zniesmaczony. Sama postawa dr J. polaka oraz wladz miejskich też mówi za siebie. Może to nawet dobrze, ze władze BB nie wezwały Talarczyka na dywanik. To by była większa woda na młyn, a pamiętamy do czego zdolni są gornosląscy dziennikarze - np taki sp Smolorz i jego teoria co do utraty pracy prze wspomnianego dr JP. Kłamstwa pomowienia..a w przypadku kmiota z autokaru co chciał się podetrzeć flaga nagle woda w ustach. Zły Okrzesik, źli forumowicze bo zwyczajnie nie zgadzaja się z kłamstwami. Ale ślązkowcom wszystko wypada. Nawet kłamać, nawet być zwyczajnym chamem.

                          Pan Legoń wspominał cos o "hejtowaniu" Artura P. Przepraszam, ale nie było to w kontekście jego sztuk, lecz tego jak ten pan się wypowiada o BB. Wiocha bez korzeni..super! Krytyka nie znaczy hejtowania. Zwłaszcza w przypadku osoby ktora nie zna np. walorów BB i okolic od strony czysto turystycznej. Co mnie zresztą nie dziwi. Przepraszam jeśli kogoś urażę , ale ostatnio widziałem AP na ulicy i ten człowiek jednak powinien się więcej ruszać...
                          • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 22:02
                            podcierać chciał się nie pan z autokaru ale rodowity Bielszczanin, pogrobowiec po ślązakowcach.
                  • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 10:54
                    proszę się nie dziwić, że są wygłaszane peany nt. sztuk TP i ludzi którzy je wykreowali. Proszę jednak nie generalizować i zwrócić uwagę gdzie są rozłożone akcenty, w tym krytyczne.

                    Co do ewolucji pana Pałygi to mam krytyczną jej ocenę, bo przywołując proponowane przez pana obce zwroty, 'chadziaj' stał się 'śląskim neofitą'. Karmy bym do tego nie mieszał, bo to wybór samego autora a internetu bym w tym przypadku nie przeceniał. Przy okazji, odnosząc się do zasług p.Talarczyka, notabene 'werbusa' dojeżdżającego do nas do pracy, które są bezdyskusyjne, to po bezpodstawnej krytyce 'antyśląskosci' 'Sixta', wziął ją chyba sobie do serca i wrzucił nas koejną sztuką do górnosląskiego piekiełka.

                    Pan natomiast, tematem dyskusji piętnuje nas cechami sąsiadów zza Wisły. Wskazuje pan na nowe fascynujace lokalne opowieści, tak, są ich jeszcze dziesiątki. Niestety, nie przyjmuje pan do wiadomości, że tematem dyskusji zrobił jej pan 'czarny PR' i ponownie zaznaczył linię podziału, przesuwając Wisłę do koryta Białki. W sumie, kogo to będzie z nas interesowało, jeżeli napiętnowaliście Bielsko-Białą jedną historią nie poczuwając się do tego żeby pokazać ich drugą stronę (Saybusch Aktion, historie z opracowań J.Polaka) i dać widzowi pełen obraz.
                    Teraz uciekacie do przodu, chcąc zostwić trupa w szafie.
                    • aliveinchains Re: Wróżki 26.02.13, 11:30
                      W sumie, kogo to będzie z nas interesowało, jeżeli napiętnowaliście Bielsko
                      > -Białą jedną historią nie poczuwając się do tego żeby pokazać ich drugą stronę
                      > (Saybusch Aktion, historie z opracowań J.Polaka) i dać widzowi pełen obraz.
                      > Teraz uciekacie do przodu, chcąc zostwić trupa w szafie.

                      TP wpisuje sie w nurt modny w RP. Polak do ślązako i zydożerca... coś jak w Pokłosiu. Ale tatusia żyda w stroju SBeka czy NKWDzisty czy tatusia ślązaka w stroju SS-mana nie ruszaj!!!
                      Pamiętasz jak zostałem zjechany na blogu Okrzesika w rozmowie z Proszykiem, kiedy zasugerowałem rolę jaka sprawowali przywiezieni z sowietów żydzi w bielskich fabrykach włókienniczych. Te informacje mam od ludzi, którzy tam pracowali i bynejmniej nie jako robotnicy czy stójkowi. Jeden z tych żydów po 68roku nawet próbował uciec do Izraela - wiedział zbyt duzo i go odstrzelili w Rzymie. To dopiero byłaby historia. Albo jak dziadek mojej zony opowiadał gdy na spotakaniu włokienników w łodzi na pocz lat 60tych przybył pan "prezes" jednej z bielskich fabryk i mianował się panem "magistrem". Chłopina nawet po polsku nie potrafił mowic dobrze. Wtedy wstał inny z Łodzi i odpowiedział po rusku "Aaron ty nie jesteś magister, ty zwykły krawiec jesteś". Generalnie staramy sie pewne historie zapisywac, niestety coraz mniej ludzi żyje co dobrze pamięta te czasy, coraz gorsza forma tych co zyją. A w kontekście 2WŚ też nazbierałoby się sporo rodzinnych opowieści także o wspomnanej przez ciebie akcji.
                      .Pozdrawiam:)
                      • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 14:14
                        bez komentarza, również pozdrawiam.
                    • Gość: januszlegon Re: Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 11:45
                      "Proszę się nie dziwić, że są wygłaszane peany nt sztuk TP i ludzi którzy je wykreowali" - nie dziwię się, tylko raduję, kłaniam nisko i dziękuję w imieniu wszystkich w teatrze, którzy te peany mogą wziąć do siebie.

                      Temat dyskusji "piętnuje nas cechami sąsiadów zza Wisły"? Piętnować mogłaby nas chyba treść dyskusji - i niech pan żałuję, że nie wziął w niej udziału. Jak to się mówi: nie ma głupich pytań... Wszyscy wypowiadający się wczoraj nie mieli z tymi określeniami problemu, nikt nie czuł się obrażony (owszem, p. Rajmund Pollak początkowo protestował przeciwko określeniu "chadziaje", ale szybko włączył się w merytoryczny nurt rozmowy). Może to kwestia poczucia humoru?
                      • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 14:01
                        jak widzę, bawicie się Panowie bardzo dobrze. A pan dalej udaje, że nie rozumie. Cóż, najlepiej krytyków wrzucić do jednego worka z R.Pollakiem. W takim razie ja pozostałych wrzucam do worka z częstym gościem organizowanych przez pana dyskusji, który polską flagą może conajwyżej się podetrzeć. Czuje się Pan dyrektor artystyczny teraz lepiej ?
                        • Gość: januszlegon Re: Wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 14:35
                          Nie wrzucam krytyków (rozumiem, że chodzi o wygłaszane w tym wątku opinie, a nie krytyków teatralnych) do jednego worka z p. R. Pollakiem. Przeciwnie, po wczorajszych wystąpieniach tego na ogół przecież zapalczywego dyskutanta uważam, że porównanie go z autorami niektórych z powyższych tekstów byłoby dla niego krzywdzące.
                          PS. Nie mam nic przeciwko ostrej dyskusji, ale z osobami, które piszą o "podcieraniu się polską flagą", nie mam ochoty dłużej dzisiaj rozmawiać.
                          • Gość: gooral Re: Wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 14:48
                            piękna puenta z bezpośrdnim przekazem. Sam pan się podsumował, rzucając jednocześnie błotem w innych. Zamykamy wobec tego ta dyskusję.
                          • aliveinchains Re: Wróżki 26.02.13, 19:52
                            Jesli jesteśmy takimi chamami to po co pan z nami rozmawia? Przepraszam, ale od żółto-niebieskich opasek na ramieniu, wehrwolfu chroniacego oberschlesierów, dobrego NKWDisty, głupiej nienawistnej Polki i powiedzianej po tej "sztuce" przez pana z OS frazie co do poddarcia się flaga polska tak łatwo nie uciekniecie. Pamiętamy i będziemy was zwyczajnie krytykować gdy podobne akcje zafundujecie w naszym Teatrze raz jeszcze. Teatr jest bielski nie Silesjański. Jak chcecie znów fałszować i naginać fakty, zwłaszcza w kontekscie lokalnym jedzcie sobie do tego tam..Chorzowa.
    • Gość: Stary Bielszczanin Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 13:20
      Temat jak najbardziej na czasie. Wszak od 10. lat Bielskiem rządzi chadziej, a 2/3 obecnego składu Rady Miejskiej to werbusy.
      • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 13:34
        'brawo' !!, sugeruję Panu udział w tej 'dyskusji'. Możecie liczyć na poklask klubu brydżowego 'raś' z 'księstwa cieszyńskiego'
    • Gość: z Bielska Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 13:57
      To wszystko jest krzepiące i pokazuje jak bardzo hanysom i RAŚistom zależy na zmianie sposobu myślenia mieszkańców Bielska-Białej i naszego tak bardzo przez nich znienawidzonego określenia jak Podbeskidzie :). Mam nadzieję, że RAŚ i hanyski pamiętają ostrzeżenie Górali, że jak nie dadzą sobie spokoju z nawracaniem Bielska i okolicznych miast i miejscowości na śląskość to powstanie konkurencyjna organizacja pokazująca włodarzom tego pseudo tworu śląskiego gdzie jest ich miejsce. Może wart by było zrobić takie mini referendum w internecie, tak tylko, żeby pokazać niosącym kaganek oświaty śląskiej na nasze tereny, kto na prawdę czuje się kim w naszym regionie ? A co do "sztuki" - na prawdę nie ma żadnego ciekawego tematu, tylko takie ? Zmienić dyrektora teatru i problem zniknie.
    • Gość: Marek Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.13, 14:10
      Trzeba wypie...ć wszystkich hanysów z Bielska.
      Tylko zaśmiecają nasza piękną okolicę.
      • gooral69 daj spokój ! 24.02.13, 14:17
        takim językiem niczego nie osiągniesz. Każdy ma prawo u nas mieszkać i być częścią wspólnoty jaka tworzymy, na równych prawach. Budzenie świadomości i nauka historii, zarówno tej śląskiej, niemieckiej, austriackiej jak i małopolskiej to podstawa, bo wyrosnie nam pokolenie nihilistów lub ludzi podatnych na bzdury takie jak próbuje zaszczepiś Talarczyk z Legoniem.
    • allbrecht1 Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski 24.02.13, 19:29
      Bzdura panie Goral, takie określenie, jak również "gorole" , "werbusy" , funkcjonowały w Bielsku od 45 r. , jako negatywne określenia osób napływowych.
      U mnie na podwórku, słowo "werbus" 40 lat temu oznaczało chłopaka, który nie umiał strzelić bramki przeciwnej drużynie. Rzecz miała miejsce na terenie Aleksandrowic, przyłączonych do Bielska jeszcze przed wojną.
      • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 21:49
        > Bzdura panie Goral, takie określenie, jak również "gorole" , "werbusy" , funkcj
        > onowały w Bielsku od 45 r. , jako negatywne określenia osób napływowych.

        przeszczepione razem ze slangiem podróżujących tam i z powrotem do śląskich kopalń mieszkańców Aleksandrowic, a nawet Żywiecczyzny, mające swoje 5 minut przy największym rozroście Bielska związanym z uruchomieniem FSM ? tak jestem tego świadomy.
        Pomimo tego słowo 'werbus' nie zadomowiło się u nas na dłużej niż pańska gra w piłkę z kolegami. 'Chadziaj' nie miało nawet swoich '5 minut', a 'gorol' mój panie ma genezę w gwarze cieszyńskiej gdzie słowo 'góral' nie występuje bo jest 'gorol', a jego zła konotacja pochodzi z XIX w kiedy to górale śląscy zaczęli się w większej ilości pojawiać za pracą na Górnym Śląsku a 'sem gorol' wypowiadane 'odbierających' pracę przeniosło się do negatywnego określania tych przybyszów a później zostało rozciągnięte na wszystkich nieŚlązaków i razem z innymi jest pielęgnowane do dzisiaj uzyskując swoje formy pośrednie, wypowiadających trzymając na piedestale niezależnie od stanu faktycznego.

        Otóż, panie 'allbrecht1', niezależnie od pana podwórkowego slangu, na szczęście ten język nie przyjął się u nas. Stawianie go na świeczniku, w dyskusji organizowanej pana J.Legonia, tym bardziej w okresie napinania tych tematów przez apologetów idei ślązakowskich, świadczy wyłącznie o marności i jednokierunkowości tria z TP.
        • Gość: cdnn Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.play-internet.pl 24.02.13, 22:15
          Prosty przykład... Słyszycie w BB na ulicach kresowy akcent u ludzi??? Ja, jak żyję 35 lat na tym świecie, z nim się w naszym mieście nie spotkałem. Podstępne te chadziaje, nie? ;) Dziwne, że się godać nie nauczyły, co by ślunskiemu narodowi szkodzić podstępnie...
          P.S. A pojedźcie do Wrocławia...
      • Gość: cdnn Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.play-internet.pl 24.02.13, 21:59
        Nosz, k... kolejna prowokacja piep... V kolumny ślązakowskiej, jaką stał się bielski teatr! Wypiep... tę hanyską zakałę ze stanowiska nareszcíe! Nie jest istotne czy tych określeń używało się czy nie. Wierutną bzdurą jest wersja o jakimś zabużańskim rodowodzie większości dzisiejszych bielszczan... Bzdurą tak wierutną, że aż skandal o tym pisać i udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądami... Tak, 80 procent bielszczan to przybysze...Jak w każdym większym mieście. Z tym że jakieś 60-70 procent z tego to przybysze z okolicznych beskidzkich wiosek... Do sporej części bielszczan miasto samo przyszło po zmianach granic... Jak można było pozwolić takiej gnidzie załapać się u nas na stołek!?
        • Gość: fenspiryd Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.acn.waw.pl 24.02.13, 23:34
          Nie wiem dlaczego część forumowiczów taka nerwowa, oczywiście słowo "werbus", tak jak pisze Albrecht często zniekształcane, ale funkcjonowało w bielskim języku. Też pamiętam je właśnie zniekształcone z dzieciństwa i podstawówki. Dorośli w tym moi rodzice nie używali takiego języka, ale oznaczało ono przyjezdnych do pracy, w latach np. siedemdziesiątych chodziło o FSM. Określenia chadziaj nie przypominam sobie, ale znam osoby z Kamienicy, które przyjechały do Bielska z tzw. Kresów i zasiedliły poniemieckie gospodarstwa. Ktoś się wypowiadał o Wrocławiu, że tam mówią językiem kresowym !! To nie jest prawda. Wrocławianie mówią chyba najczystszym literackim polskim, a większość osób zasiedlających Wrocław pochodziła z terenów obecnego podkarpackiego, świętokrzyskiego i małopolski.
    • wislok1 "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków 25.02.13, 00:52
      Dokładnie Cieszyniaków
      Po 1922 Niemieccy urzędnicy, policjanci i nauczyciele opuścili Katowice i okolice.
      Ich miejsce zajęli w dużej części Cieszyniacy,
      bo znali polski i niemiecki, więc z każdym się dogadali.
      byli w 99% Polakami i to bardzo ostrymi Polakami, więc władze RP ich nie podejrzewały
      o V kolumnę.
      po szkołach austriackich mieli dobre kwalifikacje zawodowe.
      Tak trafił do Katowic mój dziadek i to co wspominała moja babcia
      to zawsze było jedno i to samo:
      ANI JEDEN GÓRNOŚLĄZAK nie uważał Cieszyniaków, Bielszczan za swoich,
      to WSZYSTKO byli obcy, gorole, bo z gór,
      wtedy żaden Górnoślązak nie nazwał Cieszyniaka bratem, to był gorol.
      czyli istota niższego gatunku.

      teraz są inne czasy, ale mnie po prostu śmieszyta nagła miłość do śląskości
      Cieszyna i Bielska,
      ani jeden Górnoślązak przed 1939 jej nie czuł
      • Gość: gooral Re: "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.13, 08:14
        w podobnym sensie pisałem o 'gorolach' w jednej z wypowiedzi powyżej.

        W B-B poza nielicznymi wyjątkami 'trójcy z TP' (Talarczyk, Pałyga, Legoń - chociaż pierwszych dwóch to 'werbus' i 'chadziaj' : ) ) i 'klubu brydżowego raś' plus kilku apologetów śląskości z Jaworza i okolic, 'miłość do K-c' to raczej kpina w Twojej wypowiedzi. W Cieszynie niestety nie, bo Cieszyn już chyba nie pamięta o swojej istotnej roli w utrzymywaniu przez wieki polskości i tworzeniu IIRP, niestety.
        • aliveinchains Re: "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków 25.02.13, 08:42
          W Cieszynie niestety nie, bo Cieszyn już chyba nie pami
          > ęta o swojej istotnej roli w utrzymywaniu przez wieki polskości i tworzeniu IIR
          > P, niestety.

          W Cieszynie była od połowy lat 90tych wielka antybielska fobia. śniły im się "dobre" czasy Jorga i Gierka. Kolejne inwestycje w uzdrowiska, w wyciągi, w ośrodki wypoczynkowe. Z drugiej strony takie powstawały gdy było woj. bielskie, więc nie widze w tym logiki, dlaczego w 98r. tak elity cieszyńskie w sporej części wypięły się na woj bielskie i propozycje Małopolski-SCI. Katowice obiecały odpowiednio wczesniej konkretne stołki.

          Do tego po 89r. dochodził renesans ślązkości-cieszyńskiej, innej niz gornośląskość, ale łatwiej było podkreślić swoje JA poprzez atak na Podbeskidzie i siostrzane BB niż na potężnego sąsiada zza Wisły. Cieszyn dostał swoj powiat, byli w 7mym niebie, wreszcie oddzielił się od większego BB, nie musiał zyć w jego cieniu...to pokutuje do dzisiaj. Ku całej sympatii do wisloka, którego znam z forum Ks. Ciesz. na którym stracilem kupe czasu 8 lat temu, uważam Cieszyn, Ustroń i Wisłę jako tereny, o którym BB nie powinno zależeć.
          • wislok1 Re: "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków 26.02.13, 00:03
            Ja bym tego nie nazwał fobiami,
            pamiętaj, że 100 lat temu Cieszyn był w centrum, a Bielsko-Biała na peryferiach,
            a Gierek zliwidował powiat cieszyński i wcielił Cieszyn do B-B,

            ja bym to nazwał złością na to, że historia tak się potoczyła.

            Ale życie jest życiem i praktycznie nonstop powiaty Cieszyn i Żywiec integrują się z B-B,
            • aliveinchains Re: "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków 26.02.13, 08:06
              > pamiętaj, że 100 lat temu Cieszyn był w centrum, a Bielsko-Biała na peryferiach
              > ,
              Owszem na peryferiach plamki na mapie wielkiej nieodżałowanej Monarchii - plamki zwanej potocznie śląskiem Austriackim, ale dla Bielska to Cieszyn był na peryferiach, gdyż Bielsko zaraz za rzeczka miało Białą, gdzie wielu bielszczan lokowało sówj kapitał, a z Białej wiodła linia kolejowa do Ket, Andrychowa, Wadowic, skąd wywodziła się siła robocza do bielsko-bialskich fabryk. Może na wschód od Białki była inna prowincja, biedniejsza, żądząca się swymi prawami, ale było to jedno państwo, jeden rynek i dla Bielska to zaplecze miało o wiele większe znaczenie, niz "stłoeczność" Cieszyna. Przypomne, że Stolicą Śląska Austriackiego była Opawa na płn-zach peryferiach prowincji.
        • wislok1 Re: "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków 25.02.13, 23:56
          Bez histerii
          99% Cieszyniaków nie ma nic wspólnego z hanysami
          I tak samo 99% to Polacy

          To, że niektórzy Cieszyniacy krytykują B-B i odwrotnie, to jest zupełnie inna bajka,
          to nic nie ma wspólnego z polityką.
          Poza tym poza samym miastem CIeszyn to zjawisko nie występuje
          • aliveinchains Re: "Gorol" przed 1939 dotyczyło Cieszyniaków 26.02.13, 08:12

            > To, że niektórzy Cieszyniacy krytykują B-B i odwrotnie, to jest zupełnie inna b
            > ajka,
            > to nic nie ma wspólnego z polityką.

            Miało i ma wiele wspólnego z polityką. Gierek zabrał WSZYSTKIM powiaty, wiec pretencje Cieszyna do BB o zawłaszczanie tego czy tamtego sa nielogiczne.Podpieranie się Gierkiem w latach 90tych czy potem jest wogole jakieś dziwne. Krytyka Cieszyna wobec BB sprowadza się do - Stop Podbeskidziu, mamy swój SCI...rzecz w tym że powiat cieszyński jak 90% w RP wogole istnieje chyba juz po to, by urzednicy mieli prace.
    • aliveinchains Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski 25.02.13, 08:16
      Pojęcie Werbusy - Werbownicy funkcjonowało w latach 70tych w BB. O Złotych Łanach podobno mówiło się, że tam same "werbusy". Rzecz w tym, że te okreslenie bayły uzywane w stosunku do przyjezdnych ze wsi do miast w całym kraju (może prócz OS, gdzie byli gorole - notabene tak gdzies od połowy 19w. okreslali Górnoślązacy mieszkańcow dawnego śląska Cieszyńskiego, a ci odwdzięczyli im się określeniem Hanys) . Werbownicy tworzyli Nową Hutę, bydgoski Fordon, Szczecińskie prawobrzeże, gdańskie przymorze itd. Także BB, ale powiedzenie to tyczyło sie tych co przyjechali z Galicji Wschodniej czy Świętokrzyskiego. Górale z przeludnionych wiosek Beskidu żywieckiego, czy śląskiego byli "swoi".
      Negatywne znaczenie tego słowa, jak tłumaczyli mi starsi mieszkańcy BB, było efektem jednego faktu - w kolejce po mieszkanie dostawali lokum jako pierwsi. Z koleji bielszczanie często nie doczekali się mieszkania w spółdzielni nigdy, tracąc często oszczędności życia zalokowane w książeczkach...wież mi gooralu od strony rodziny mojej żony mam dwa takie przypadki. Broń Boże nie jest to wina rzeszowiaków czy kielczaków co zasiedlili takie Złote łany czy Beskidzkie, ale komuny, która celowo działała tak by ludnośc autochtoniczna miała motywację by się wyprowadzić z miast. W Wa-wie to była wręcz norma.

      • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.13, 08:31
        moja rodzina również 'zasiedliła' Złote Łany a nie odebrał nam mieszkania żaden 'werbus', z tym, że kilkadziesiąt lat wcześniej moja babcia chodziła przez 'Sztambrochy' do Białej ze Straconki. Znam Złote Łany od czasów pierwszych 'apenowskich' bloków, wyrosłem przy budowie SP33 i znam dziesiątki rodzin które zasiedliły Złote Łany, a pochodziły z Lipnika, Leszczyn czy Straconki. Nie przypominam sobie, żeby w naszych rodzinach czy otoczeniu kiedykolwiek funkcjonowały słowa 'werbus', nie mówiąc o 'chadziajach'.

        Jak już pisałem, to słowo miało swoje '5 minut' na początku lat 70ych. Legoń poszerza ten zbiór o 'chadziaj' naciągając kolejny raz B-B wkierunku histori i 'kultury' GŚ.
        • aliveinchains Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski 25.02.13, 09:19
          Powiem tak ja tych czasów nie znam, gdyż w latach 70tych nie byłem nawet w planach (sadząc po twojej ksywce jestem 12 lat młodszy). Ba w samym BB nie mieszkałem gdy bylem dzieckiem, czy nastolatkiem. Wszystko znam z opiwieści ludzi urodzonych grubo przed 1960r.
          Ale generalnie nie ma w tych wspomnieniach jakiegos negatywnego podjejscia do przyjezdnych, co wiecej patrzac na rodzinnych autochtonów dochodze do wniosku, że chętniej żenili sie z ludzmi niemiejscowymi... Generalnie budzi we mnie śmiech to "święte' podejście do granicy na białce. Ona w przypadku tworzenia rodzin nie istnieje od dawien dawna. W sobote nawet rozmawiałem na ten temat z pewna 91 letnia osoba z charakterystycznego os Grażyńskiego (typowe przedwojenne domki). Miała gdy wybuchła wojna 17 lat i mówiła, że nie było jakiś konfliktów miedzy mieszk. Bielska i Białej, śl Ciesz a Galicją. Podziały w latach 30tych miały charakter narodowościowy, ale też by nie przesadzała. Miała mnóstwo przyjacółek zydówek. Małe ekstremistyczne grupki nienawidziły zydów, ale jako tako panowały normalne stosunki międzyludzkie. Zapytana o slązaków, podobnie jak dziadkowie mojej zony odpowiedziała, że nie było mowy o czymś takim jak osobny naród śląski - w Bielsku mało ludzi uważało się za grupę Ślązaków. Byli to bardziej mieszkańcy wiosek na zach od BB.

          Co do mieszkań, mozliwe, że członkowie mojej rodziny od str. zony mieli pecha, albo władze uznały, że tam gdzie mieszkają powinno im byc dobrze, a są tacy co naprawdę potrzebują mieszkań.

          Sam mieszkam na Karpackim, w sumie mały to bloczek, więc trochę znam sąsiadów, nie tylko z mojej ale i sąsiednnich klatek. Powiem jedno - gdzieś 80% rodzin ma konotacje z Beskidem żywieckim, Śląskim, czy Małym..co 3 rodzina ma kogoś w Krakowie. Przyjedz kiedyś w weekend na moje osiedle zobaczysz jak wielka jest rzesza odwiedzających z rejestracjami SZY, SCI, KR, czy KWA. Samo spodkanie ma za cel udowodnienie, że moi rodzice mający dom na zywiecczyźnie nie mogą czuć się jak u siebie w BB, a ja jadąc do takiego Przylekowa na narty jestem obcy, choc dla mnie jak i mieszkańców takiej gminy świnna czy Trzebinia to wszystko jest.. Podbeskidziem. Jedziemy na jednym wózku. Takich rodzin rozsianych między BB a Zwardoniem, Korbielowem, Suchą, Wadowicami jest w BBi Cz-Dz od cholery..dlatego kij Talarczykowi w oko. Niech szuka goroli u siebbie.

          Ps. Moim sąsiadem vis a vis jest kulturalny pan z kieleckiego. Bardzo zacni i pożadni ludzie, wykształceni, córka prowadzi firmę z mężem, mają dwoje fajnych dzieci - rodzina jak z obrazka..
          Mój najlepszy kumpel z BB ma oboje rodziców co przybyli spod Pacanowa. Bóg daj jak najwięcej takich "werbusów". Dlatego talarczykowi i innym gornośląskim apoglotom mówię dziekuję.
          • Gość: gooral Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.13, 09:34
            dokładnie !, przenoszenie na nasz grunt negatywnego piętnowania ludzi, jakie jest powszechne na Śląsku to wciaganie nas w pożalsięboże dyskusje jakie są codziennością wsi Katowice. Wystarczy wejść na www.dziennikzachodni.pl, aż wieje codziennym ideologizowaniem i mitologią, a dyskusje to czysta rozpacz.
            Może tego brakuje Talarczykowi czy innym 'werbusom' i 'chadziajom' ze Śląska i Hajnówki, mnie osobiście nie.
            Panie JL, mam nadzieję, że wkrótce zapomnimy o panu i pana kolegach na dłuuuugie lata.
            • aliveinchains Re: Chadzieje i werbusy w bielskim Teatrze Polski 25.02.13, 10:20
              olać to spotkanie, jeśli powstanie kolejny "spektakl" o tożsamosci BB i ucisnionych ślązakach poprostu należy zagłosować nogami - czyt. nie przychodzic, nie płacic.
              Ja Teatr Polski olewam już od roku ...puki jest Talarczyk. Kiedys miałem do goscia szacunek, rozruszał nasz Teatr, od momentu zależności finansowej od RAŚ, kultura teatralna siada. Ale miasto też powinno twardo powiedzieć - koniec.
    • aliveinchains Chadziaje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim 25.02.13, 08:19
      a ogólnie, po kiego robić kolejny pseudo-dramat który ma za cel skłócać mieszkańców naszego miasta? Na kontrowersji nie zajedzie się za daleko. Widzę, że sam fakt umieszczenia spektaklu na małej scenie świadczy o tym, że zamiast "kija w morowisku" będzie miał pan Talarczyk "wielka klapę" . Czekam na zmiany w Teatrze Polskim - pierwszy do odstrzału Talarczyk...
      • Gość: januszlegon Re: Chadziaje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 10:42
        To nie spektakl, tylko spotkanie dyskusyjne. Ogłaszamy konkurs na sztukę: spektakl powstanie ze zwycięskiego scenariusza
    • Gość: O_01 Chadziaje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.13, 08:41
      Toteż nieco mnie to zdziwiło, ale uznałem to za lokalny koloryt...
    • Gość: B.kubi. Chadziaje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.13, 15:28
      Kij Talarczykowi w oko.Kto go tu sprowadzil komu to bylo na reke.Mafia Slaska zadomowila sie w TEATRZE.WIEM SPROWADZILI GO AKTORZY NA CZELE Z AKTORKA Z CZECHOWIDZ-DZIEDZIC BULKA.WZIAC BATA BO OKRADAJA NAS Z WSZYSTKIEGO.ZOBACZYCIE PO TALARCZYKU Z TEATRU NIC JUZ NIE BEDZIE.A WLADZA W RATUSZU BEZSILNIE PATRZY I DAJE PIENIADZE,KTORE SA MARNOTRAWIONE NA SZTUKI.
    • Gość: b.kub. Chadziaje i werbusy w bielskim Teatrze Polskim IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.13, 20:33
      Znow temat zastepczy pozywka dla prasy i wladz.czyzby ci wlodarze nie wiedzieli inie widzieli.leka reka wydaja pieniadze na sztuki wrzucane nadeski Teatru przez talarczyka a on ich rozgrywa jak chce mizerota desantowiec ze slaska mafia zciaga do bielska z teatrze nie bedzie mial kto grac.repertuar na marzec kicha jeszcze raz mizerota i nic wiecej.nagrody zalatwia pod stolem.
      • Gość: z Bielska-Bialej Re: Chadziaje i werbusy w bielskim Teatrze Polski IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.13, 16:09
        Samo okreslenie werbusy i chadziaje to bardzo negatywnie nacechowane okreslenia uzywane przez margines .Raczej nie spotykane w Bielsku-Bialej.Znaczy w sumie tyle co ku.wy i zlodzieje.Wiec jesli ktos sie sam okresla takimi epitetami to gratuluje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka