fibin
05.08.04, 08:41
W dzisiejszej Gazecie piszą o piratach drogowych w W-wie. Myślę, że B-B
daleko nie odstaje:(
W niedzielę po południu jeden świetnie bawiący się młodzian z rozanieloną
panienką obok omal mnie nie zabił i nawet specjalnie się tym nie przejął,
tylko pojechał sobie jakby nigdy nic dalej.
Ok. 16:30 jechałem sobie spokojnie na swoim skuterku drogą z Międzybrodzia na
Przegibek, aż tu nagle z bocznej drogi, z lewej strony (na szczęście!)
wyjeżdża wprost przede mnie jakiś samochód. Na moje szczęście nie zdążył
wyjechać zbyt daleko i zmieściłem mu się przed maską. Gwałtowne hamowanie
(wraz z niezbyt cenzuralną wiązanką) rozpocząłem chyba dopiero po jego
wyminięciu. Gdyby wyjechał z prawej strony albo troche dalej na jezdnię, już
by mnie prawdopodobnie nie było na tym marnym świecie:(
Samochód, który jechał z przeciwnej strony też musiał ostro hamować. Ja
stanąłem, żeby trochę ochłonąć a koleś dał po garach i pojechał w stronę
Przegibka. Byłem tak wstrząśnięty,że nawet nie wiem jakiej marki był to
samochód,o numerach rejetracyjnych nie wspominając. Pamiętam tylko jakiś
szary, ciemny kolor.
Jeżdżę na skuterze od 2000 roku, wielokrotnie zajeżdżano mi drogę, ale nigdy
nie było to aż tak niebezpieczne. Dwa lata temu jadąca do szkoły panienka
wymusiła pierwszeństwo na skrzyżowaniu i rozwaliła jadącego na skuterze,
również do szkoły, mojego syna. Twierdziła, że go nie zauważyła. Ale tam nie
było prawie żadnej prędkości i skończyło się tylko na rozbiciu skutera:(