Nudy w Szczyrku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 19:10
Byłam przez "długi weekend" w szczyrku - nie zauważyłam tam żadnych atrakcji
(jeżeli pominąć wystawę owczarków długowłosych...). Nudy i jeszcze raz nudy.
Nie popisali się włodarze tego - niegdyś rozkwitającego turystycznego
miasta! A może to ja nie trafiłam na organizowane przeznich imprezy?
    • Gość: Olo Re: Nudy w Szczyrku IP: 62.233.185.* 03.05.05, 19:27
      byłem tam kilka razy w swojej karierze narciarskiej i latem także i nigdy nie
      mogłem zrozumieć czym zachwyca ludzi ten dla mnie nudny Szczyrk. Jedyną zaletą
      są wyciągi narciarskie, a poza tym nic.
      • Gość: Bolek Re: Nudy w Szczyrku IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 04.05.05, 10:07
        Chociaż mieszkam w Bielsku-Białej, to na narty jeżdżę na Słowację albo jeszcze
        dalej do Austrii lub Włoch. Beznadzieja Szczyrku trwa od lat. Szczyrkowianie w
        kwestii narciarstwa albo nic nie rozumieją albo nie chcą zrozumieć - oba
        przypadki działają na ich niekorzyść - ciekaw jestem czy oni są tego świadomi
        (może w ich przypadku działa "pomroczność jasna" - może olśnienie od śniegu) ?
        Nieprzygotowane trasy i wyciągi (ciekawe kiedy pod wyciągami w Szczyrku jeżdził
        ratrak? - chyba nigdy, podobnie jak na wielu trasach) - to oprócz absurdalnych
        cen za wyciągi i parkingi (w większości krajów już zrezygnowano dawno z
        pobierania opłat za parkingi) główne przyczyny olewania Szczyrku przez
        narciarzy. Do tego wszystkiego dopisać wypada zamykanie niektórych tras przez
        różnych oszołomów i brak reakcji na to przez władze Szczyrku i samych
        zainteresowanych - widać dla nich wszystkich jest tak wygodnie, a więc po co
        coś zmieniać. Proszę więc nie dziwić się, że i latem Szczyrk nie ma nic do
        zaproponowania. Ostatnio nawet Lang (kolarstwo górskie) olał Szczyrk.
        • Gość: kerio Re: Nudy w Szczyrku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.05.05, 13:17
          Racja, Szczyrk zmierza do samozagłady w sensie turystyki, ludzie są tam skóceni
          nie tylko ze sobą, ale także z GON, Starostwem Powiatowym i UM Szczyrk. Ciągną
          się sprawy w sądach dotyczace własności gruntów pod trasami narciarskimi,
          miejscowi jednak nie mogą sie dogadać nawet tymczasowo co do możliwosci
          korzystania z tras narciarskich, co świadczy na ich niekorzyść. Być może w
          przyszłości rozwiąże te sprawy będące w przygotowaniu tzw. prawo turystyczne czy
          też górskie, które będzie ustalało, iż w momemcie opadów pierwszego śniegu,
          wszyscy bez przeszkód będą mogli korzystać z tras narciarskich (przykład
          Austrii). Do tego czasu może się okazać, że wszyscy oleją po prostu Szczyrk.
          Musi sie także zmienić mentalność Szczyrkowian, którzy nie mogą żądać np. 2,5
          euro ( w przeliczeniu) za kawałek kiełbasy marnej jakości z grilla, bo biorąc
          pod uwagę jakość świadczonych usług (nie tylko gastronomicznych) jest to cena
          wywołująca śmiech (jak nie wierzycie wstąpcie do szałasu "pod rudym kotem" na
          hali pośredniej-10 złotych!!!). Te zbójeckie ceny mogą być podyktowane być może
          tym, iż w dawnych czasach Szczyrk był tzw. kolonią karną, gdzie zsyłano
          przestępców za karę i tam się oni osiedlali. Być może w krwi części mieszkanców
          nadal zachowały sie ich geny..., nie obrażając oczywiście tych porządnych
          Szczyrkowian. Ze swej strony jako Bielszczanin (!) polecam Białkę Tatrzańską-
          byłem w tym roku: super kanjpy w stylu karczm góralskich-położone na szczytach
          tras narciarskich, z tarasami widokowymi, wyciągi nowe, kanapowe, ski pasy na
          szereg tras ze soba połaczonych, ogromne parkingi na darmo, ceny usług
          narciarskich, noclegowych i gastronomicznych zdecydowanie niższe. Wejddźcie na
          strone internetową - poszukajcie w google, olejcie po prostu Szczyrk dopóki się
          nie nauczą. pzdr
          • Gość: Mike Re: Nudy w Szczyrku IP: 212.106.128.* 04.05.05, 15:35
            Dokładnie...w Szczyrku zbytnio nie ma co robić. Nigdy nie lubiałem i chyba
            nigdy nie polubie tego miasta. Zdecydowanie wolę wyskoczyć do Wisły...nie ma
            porównania, że Szczyrkiem! A tak w ogóle to za żadnym z tych "kurortów" nie
            przepadam...za dużo tam Ślązaków. :) A na narty to wolę wyskoczyć gdzies
            dalej...Zwardoń bądź nieco bliżej Brenna, okazjonalnie Słowacja bądź Czechy.
            Pozdrawiam :)
Pełna wersja