Gość: martinezbb
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
10.11.05, 09:37
Witam! jechalem dzis do pracy w zywcu przed 8 rano i wpadlem w cholernie
dluuugi korek ktory ciagnal sie od stalownika do gospody pod podkowa w
wilkowicach (nie wiem czy przypadkiem nie nazywa sie inaczej, wkazdym razie
chodzi o ta karczme na przeciw ktorej jest sklep rowerowy). powodem korkow
byly prace na moscie pare metrow dalej - wytyczono ruch wahadlowy no i jak
mijelem miejsce prac to zastalem tylko stajaca w poprzek drogi przyczepe z
asfaltem i tyle! zadnej zywej duszy, nie bylo nikogo z robotnikow (to byla
8.30 rano)! po pierwsze ktory idiota robi takie prace o porze gdzie jest
zajebiscie duze natezenie ruchu??!! a jesli juz sie zabiera za to, to do
jasnej cholery tam robole powinni sie uwijac jak pieprzone mrowki!!! czy ktos
wie kto jest za to odpowiedzialny (wykonawca albo zleceniodawca)??!!