lotos.flower
16.02.06, 12:40
Dziś poszłam skontrolować wagę, bo Aksel w poniedziałek skończy już trzy tyg.
Poza tym mielśmy wczoraj wieczorem niezłą jazdę. Cały czas się złościł, nie
wyglądało to tak jak by mu coś dolegało tylko się strasznie wkurzał. Nie
chciał smoczka a cycka brał do buzi i wypluwał złoszcząc sie przy tym
przeokropnie. Pomyślałam że może się nie najada i po prostu jest głodny no
ale usnął i w nocy był już spokojny.
Jak się okazało przytył już 500 g, więc nie musze się martwić o to czy się
nie najada.
Tylko dalej nie wiem skąd te złości, może był tak bardzo zmęczony a nie mógł
usnąć ??
Jeszcze się dowiedziałam że inaczej się mierzy dzieci. W szpitalu przykładali
metr i mierzyli "po krzywiznach" a w przychodni położyli go na miarce
wyprostowali nóżkę i okazało się że jest "krótszy" o 4 cm niż po urodzeniu.
Teraz pytanie, którym pomiarem się sugerować i ile moje dziecko mierzy w
rzeczywistości?
Kurcze za każdym razem wymyślają coś nowego i zaczynam się w tym wszystkim
gubić.