ciri_77
20.02.07, 21:18
U nas wczoraj sajgon - wszyscy dostaliśmy megazatrucia pokarmowego. Pięcioro
dorosłych latało po kiblach a my słaniając się na nogach co chwilę
przebieraliśmy ufajdane dziewczyny. Na szczęście laskom przeszło jako
pierwszym (bo najmniej zjadły) i obyło się bez gorączki. My dziś wyglądamy
jak zombi, lokatorzy dołu ledwie łażą, a dziewczynki (chwała bogu) dużo
lepiej. Cały dzień je poję kleikiem , dobrze ze jeszcze chcą go pić :) Nikomu
nie życzę takiej nocki i takiej sterty prania (a naiwnie myślałam że mam spory
zapas ubrań i pościeli...)