Dodaj do ulubionych

Żołądkowy pogrom :(

20.02.07, 21:18
U nas wczoraj sajgon - wszyscy dostaliśmy megazatrucia pokarmowego. Pięcioro
dorosłych latało po kiblach a my słaniając się na nogach co chwilę
przebieraliśmy ufajdane dziewczyny. Na szczęście laskom przeszło jako
pierwszym (bo najmniej zjadły) i obyło się bez gorączki. My dziś wyglądamy
jak zombi, lokatorzy dołu ledwie łażą, a dziewczynki (chwała bogu) dużo
lepiej. Cały dzień je poję kleikiem , dobrze ze jeszcze chcą go pić :) Nikomu
nie życzę takiej nocki i takiej sterty prania (a naiwnie myślałam że mam spory
zapas ubrań i pościeli...)
Obserwuj wątek
    • madida Re: Żołądkowy pogrom :( 20.02.07, 21:26
      przeżylismy to początkiem stycznia:((.Najgorzej było ze mną-z kibelka nie
      opłacało się wychodzić.I tak całą noc.Zuzia raz rzygnęła i miała po sprawie.Na
      szczęście.Najgorsze było to że rano mieliśmy do Gdańska jechać.Było ciężko.
      Nikomu nie zyczę....
      Powrotu do zdrówka życzę..
    • malflu Re: Żołądkowy pogrom :( 20.02.07, 22:06
      Ciri trzymajcie się dzielnie. My po rotawirusiejuż dawno dziecko najmłodsze
      wymiotowało starsze miało biegunkę i wymioty i my też ten mix...
      Szybko zdrowiejcie :-)))
      • ciri_77 To raczej zatrucie a nie rotawirus 20.02.07, 22:27
        tylko Iza ma gorączkę (chorowała wcześniej), my poza objawami żołądkowymi
        jesteśmy ok, dziewczyny od rana w super formie (bo się małe skubańce zdążyły
        wyspać), poza tym wszystkich "wzięło" nagle, praktycznie jednocześnie. Chyba
        zawiniły niedzielne rolady, odgrzane w poniedziałek na obiad...
    • kwaliczek oj :-/ współczuję... 21.02.07, 11:33

      dobrze ze laseczkom szybko przeszło, ale wspolczuje szczerze nieprzespanej nocy
      i problemów z żoładkami

      życzymy szybkiego powrotu do formy również Wam-dużym ludzikom i spokojnej
      długiej dzisiejszej nocy :))

      PS. czy Twoje małe kokietki próbują już cos raczkowac albo zębiska wyłażą? bo
      Ala przyjmuje pozycje do raczkowania ale nie wie co dalej... i zębów też ani
      widu ani słychu ;)
      • ciri_77 Dziś już ok :) 21.02.07, 19:16
        Wróciliśmy już do formy, oczywiście dziewczyny jako pierwsze :)
        Kwaliczku, zębów to my się chyba nie doczekamy, bylismy dziś u pediatry i
        podobno to jeszcze nie wygląda na "zęby wychodzące" :( ale ślinią się strasznie,
        przebieram dwa,trzy razy dziennie. Niestety opcja śliniak upada bo zrywają go
        sobie wzajemnie, no i się plącze podczas przemieszczania. Olka śmiga po całym
        domu, jak sie dobrze rozpędzi to ciężko ją złapać (najchętniej goni do pieska
        lub kotka), coraz częściej też goni na całych stópkach podpierając się rączkami
        a nie tylko na kolanach.Ania robi kilka kroczków i siada, woli bawić się
        stacjonarnie (na szczęście). Obie wstają przy każdej możliwej okazji, łapiąc sie
        mebli, szyb, kominka itp, obie zaczynają miec siniaki, gdy dorośli nie zdążą
        złapać....
        PS a może na kawkę byś wpadła???
        • kwaliczek Re: Dziś już ok :) 21.02.07, 21:08
          chętnie bysmy wpadły, Ala by podpatrzyła nowe umiejetnosci i harce panien, to
          zaraz b ychciała w domu naśladować ;)
          lecz teraz gdy wróciłam do pracy krucho z czasem :( może w przyszla sobotę by
          się udało, lub w przyszły czwartek bo chyba wtedy mam wolne. Zdzwonimy się !
    • luciii no to też "atrakcje" mieliście, dobrze, że się to 22.02.07, 21:19
      skończyło szybko i bez niepotrzebnych komplikacji

      a laski -zuch dziewczynki!
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka