mysty
11.09.07, 23:35
Udałam się dziś na zakupy. Zadowolona, bo w biodrach kilka cm mniej,
bałagan na głowie doprowadzony do ładu, spacerowałam sobie po
sklepikach w poszukiwaniu nowego ciucha, który jeszcze bardziej
podniósłby moje zadowolenie życiowe. Życ nie umierac, cały świat
leży u moich stóp a ubrania w rozmiarze 38 łaszą się do mojego ciała
przymilnie i nawołują do zakupu... Nagle słyszę 'pamparampampam' -
skąd ja to znam ??? taaaaa.... 'heaven is closer now today'. Czy
ktoś to jeszcze pamięta ? Czy ktoś jeszcze pamięta listę przebojów
programu 3 ? Zrobiło mi się jakoś tak nieswojo i jak niepyszna
wyszłam ze sklepu. Zamiast się uśmiechnąc do wspomnień i
nucic 'feels like heaven' musiałam w pośpiechu chowac smutek do
torebki. To piosenka z lat mojej wczesnej młodości. MŁODOŚCI.Czas
przeszły dokonany. Nigdyniepowtarzalny. Czar dnia prysł. Ogarnął
mnie cholerny żal, taki niemy, cichy żal, który dusisz w sobie.
Wrócił mąż z pracy, matko jak on się zestaruszkował. A ja tego nie
zauważyłam. Nic nie zauważyłam do dnia dzisiejszego. Jeszcze wczoraj
zaśmiewaliśmy się z hasła z hotelu babilon 'powiedzmy sobie prawdę -
nie jesteś już pierwszej świeżości' a dziś to już nie jest śmieszne.
Bo jest prawdziwe :/
Od jutra zaczynam się starzec świadomie :/ :/ :/