Gość: malop
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
16.07.03, 22:15
Droga krzyżowa na zabytkowych krużgankach, msza święta i procesja
eucharystyczna z udziałem księdza biskupa pomocniczego diecezji sosnowieckiej
Piotra Skuchy to centralne uroczystości odpustowe, jakie odbyły się wczoraj w
południe w bazylice Grobu Bożego.
Doroczną uroczystość odpustową, a zarazem 840. rocznicę przybycia
Bożogrobców z Jerozolimy do Miechowa, zaszczyciło swoją obecnością wielu
pielgrzymów spoza miechowskiej parafii. Jedna z rodzin z Zabrza wręcz nie
wyobraża sobie, by raz w roku nie być na miechowskim odpuście 15 lipca.
O godz. 11 rozpoczęło się nabożeństwo drogi krzyżowej, któremu
przewodniczył ks. bp Piotr Skucha - kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w
Jerozolimie. Na początku szło kilkunastu dostojnych kawalerów Zakonu
Rycerskiego Świętego Grobu Jerozolimskiego i jedna dama. Reprezentanci
różnych zawodów oraz stanów czytali treści przygotowane do poszczególnych
stacji. Msza święta i procesja dopełniły wczorajsze główne uroczystości
odpustowe.
Przed bazyliką redakcja kwartalnika "Ziemia Święta", wydawanego w
Krakowie, przygotowała bogatą ekspozycję swoich dotychczasowych dokonań
reporterskich. Redaktorem naczelnym wydawanej już 9. rok "Ziemi Świętej" jest
ojciec Nikodem M. Gdyk - komisarz Ziemi Świętej. On także zajmuje się
kompozycją oraz opracowaniem graficznym starannie i z wielkim smakiem
skomponowanej całości. Jeden z artykułów najświeższego numeru "ZŚ"
pt. "Inwestytura Bożogrobców w Częstochowie" informuje o czasie drogi
krzyżowej Wielkiego Piątku w bazylice Grobu Bożego w Miechowie. Na zdjęciu
widzimy m.in. księdza biskupa pomocniczego diecezji kieleckiej Mariana
Florczyka, proboszcza miechowskiej parafii ks. prałata Jerzego Gredkę, ks.
Wiesława Chęcinę i czytającego tekst do jednej ze stacji drogi krzyżowej,
kawalera Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego Juliana Czekaja.
A na przyświątynnych skwerach i placykach, na ul. Miechowity i placu
Kościuszki, rozłożyły się w przebogatej ilości odpustowe stragany, kramy i
kramiki. Dezorganizowało to nieco ruch w centrum Miechowa, ale taki odpust
jest przecież tylko raz w roku. Dla najmłodszych to radość i wspomnienie na
wiele lat. A że pogoda wreszcie objawiła się w pełnej krasie lipca, warto
było wybrać się rodzinnie na doroczny odpust przypominający przybycie
Bożogrobców z Jerozolimy do Miechowa w 1163 roku.
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/