adaja1
02.11.07, 13:39
Jakczłowiek ma panować nad własnym życiem jak nie potrafi zapanować
nad zabawkami 3 letniego dziecka swojego, no jak?
Tak sobie pytam retorycznie, odpowiedzi chyba nie ma.
ponad 3 godziny segregacji, 5 tys małych samochodzików ( KTO MU TO
KUPIŁ??), 50 książeczek ( TO JA), klocki, tory, lokomotywy statki,
kolorwanki, farbki pozasychane pędzle, kleje, kredki połamane -
obraz śmietnika z gnojowiskiem. I to moja wina.
I to wcale nie służy dobrej zabawie:(((
Odgruzowałam, posegregowałam. 3 pudła poszły na strych w ramach
rotacji dóbr doczesnych. 1 worek pluszaków kisi się w garderobie.
Muszę odczekać i porozdawać.
Ale i tak nie mam poczucia opanowania sytuacji.