mysty
17.06.08, 09:32
wczoraj Tymianek po raz pierwszy w swoim życiorysie siedział do 11 i
oglądał z tatą mecz. Absolutnie nie chciał udać się łóżka, bo on
musi kibicować. Ja zaszyłam się w sypialni z książka. A oto jakie
leciały komentarze z pokoju telewizyjnego:
‘ Tymek musimy wyjechać z Polski bo wstyd mi, ze jestem Polakiem ’
‘ widzisz jak nie należy grać ’
‘ edi co ty robiszzzzzzzzzzzz ’
‘ Beenhakker musi odejść ’
Tymek był wielce zadowolony i czuł się strasznie ważny, że ogląda z
tatą mecz i, że pozwolono mu nie spać do tej pory. Wiernie tez
kibicował, często i gęsto wołał ‘go-l-a’
po strzeleniu bramki Polakom do Tymka:
- ‘no i cos ty narobił, źle akcentowałeś go-l-a’
a potem zadzwoniła siostra z zapytaniem od szwagra czy Arek płacze.
Po tym pytaniu dostałam ataku śmiechu i poszliśmy spać skłóceni.
Tylko mały chłopiec zasypiał z uśmiechem na ustach bo oglądał z tatą
mecz ;P