Dodaj do ulubionych

zylaki w i po ciaży

29.08.08, 07:30
będąc z pierwszym dzieckiem w ciąży lekko powiększyła mi się żyła na
wewnętrznej stronie w zgięciu kolan-po ciąży-zniknęło.Przy drugiej ciąży było
już trochę gorzej,nawet wyszło coś na drugiej nodze,także w zgięciu kolan i
troszkę poniżej-po ciąży niby się pomniejszyło,ale od jakiegoś czasu robi się
coraz to okropniejsze.Dziewczyny-mam 25 lat i nie mogę nosić krótkich
spódniczek bo nogi jak u starej babci,poza tym żylak na lewej nodze momentami
bardzo boli-robi się napuchnięty.Smaruję to maścią AESCIN-ale niewiele to
daje.Czy macie jakieś inne sposoby na zmniejszenie obrzęku-bo żeby całkiem
zniknęły to już chyba tylko operacja :((
Obserwuj wątek
    • marcy_83 Re: zylaki w i po ciaży 29.08.08, 07:53
      prponuje wybrac sie do chirurga naczyniowego -bardzo fajny doktor przyjmuje w
      beskidzkim centrum medycznym ale niestety nie pamietam nazwiska -na pewno ci cos
      doradzi albo przepisze jakis leki
      ja u niego leczylam naczyniaka -w koncu skonczylo sie usunieciem ale jestem
      bardzo zadowlona :)
      • anbull Re: zylaki w i po ciaży 10.09.08, 23:21
        może chodzi, Ci Marcy o doktora Pierzaka z BCM??

        Mi zamykał tzw pajączki i mniejsze żylaki. Zylak w moim wypadku nie
        wymagał operacji wystarczył zabieg 5min. Niestety po kolejnej ciązy
        problem powrócił:(((
        • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 03.01.09, 21:47
          właśnie wybieram się na zabieg wycięcia żylaka w BCM przez ww lekarza - może
          ktoś też miał zabieg w BCM i może napisać coś więcej. Po wycięciu jeszcze czeka
          mnie zamykanie pajączków-nazbierało się tego i trochę się boje.
          • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 18.01.09, 19:37
            już jestem po i nie potrzebuje opinii - pozdrawiam wszystkich przed ...
            • sandranc Re: zylaki w i po ciaży 19.01.09, 08:33
              napisz coś więcej-proszę.Gdzie robiłaś zabieg,ile kosztował.Ja dopiero 28.01 mam wizytę u specjalisty-zobaczymy co on powie.Jednak chyba i tak w najbliższym czasie zabieg nie będzie mozliwy-sama mieszkam z dwójka małych dzieci
              • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 19.01.09, 19:41
                witam sandranc

                Zabieg był w BCMie na NFZ - czyli nic nie płaciłam. Zabieg poprzedziły dwie
                wizyty u chirurga. Druga wizyta była z badaniem USG. Od pierwszej wizyty do
                zabiegu upłynęło ok 6 m-cy - trochę długo, zawsze można zapłacić i zrobić szybciej.
                Więc za 6 m-cy Twoje dzieciaczki podrosną i może jakąś opiekę zorganizujesz
                sobie bo warto. Ja też mam dwójkę małych dzieci :-) i myślałam, ze będzie dużo
                gorzej. W ten sam dzień po zbiegu wyszłam do domku. Oczywiście wszytko zależy od
                przebiegu zabiegu od wielkości żylaków od zapewne wielu czynników o których nie
                mam pojęcia ... a tak na koniec to ciesze się ze sie zdecydowałam teraz ...
                jeśli masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem - powodzenia
                • u_brzoska Re: zylaki w i po ciaży 19.01.09, 20:31
                  Pozwole sobie dopisac sie do watku. Noa, czy mialas usuwane zylaki czy zamykali
                  Ci tez pajaczki? Bolalo? Ile czasu pozniej jestes niezdolna do funkcjonowania?
                  Bo u mnie tez dwojka dzieci, ale musze sie wziac za temat :( A skierowanie od
                  ogolnego jakie mialas? I za co zaplacic, zeby bylo szybciej? Za druga wizyte z
                  usg? Jaka to kwota? A nazwiska chirurgow? Mozesz jakichs polecic?
                  Z gory dziekuje za odpowiedzi, zasypalam Cie troche pytaniami ;)
                  • lechickachata Re: zylaki w i po ciaży 19.01.09, 20:50
                    Piszcie, piszcie. U mnie ten temat też czeka na realizację, a nie mam pojęcia
                    jak się za to zabrać.

                    Gosia
                    1% dla Kacperka!
                  • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 20.01.09, 11:13
                    Wygląda to tak:
                    1)skierowanie od rodzinnego (ogólnego) lekarza - mój chciał zobaczyć nogę zanim
                    wypisał skierowanie, ale nie robił problemów
                    2) telefon do BCM i rejestracja na pierwszą wizytę do chirurga - czekałam ok 3 m-cy
                    3) wizyta u chirurga - oglądanie nogi i skierowanie od chirurga na usg dopplera
                    4) wizyta w rejestracji i zapis na usg nóg -czekałam ok 2 m-cy
                    5) usg nóg - diagnoza lekarza - zapis na zabieg usunięcia żylaka - czekałam ok 1
                    m-ca
                    6) wycięcie żylaka - do zabiegu mnie uspali - dla mojego komfortu i znieczulenia
                    miejscowe - nic nie czułam - obudziłam się w pokoju nie na sali operacyjnej z
                    nogą zabandazowana. Noga lekko bolała w miejscach 2-3 mm nacięć. nie
                    potrzebowałam srodków przeciwbólowych. Po ok 5 godz. od zabiegu pojechałam do
                    domku. Na 2 dzien po zabiegu nalezy zglosic sie na zmiane opatrunku. Jesli
                    wszystko jest ok - wracasz do domku i smarujesz mascia z heparyna (ja mam Lioton
                    1000) i tabletki. Z dnia na dzien jest coraz lepiej - mimo że na nogach sa since
                    "kolory jesieni" :-)
                    7) Na 6 dzien odzabiegu kolejna wizyta kontrolna i decyzja o dalszym leczeniu
                    tzn zamykaniu pajaczkow.

                    U mnie tak to wygladalo i jeszcze sie nie skonczylo ... ale kazdy przypadek jest
                    inny dlatego u kazdego moze to wygladac inaczej inny zakres zmienionej chorobowo
                    nogi wiec inny zakres leczenia inne ojawy po operacji itd etc ... :-)

                    Tak wiec do chirurga zapraszam bo żylaki same nie znikaja. :-)
                    PS. ja tez sie wstydzilam tej choroby ale grunt to walczyc z wlasnymi slabościami!
                    • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 20.01.09, 11:18
                      aaa ... jeśli chodzi o płatnosci to nie mam pojęcia co i ile - jak wspomnialam
                      ja mialam wszystko z NFZ. Zawsze mozna zadzwonic i sie spytac.
                    • magda_bb1 Re: zylaki w i po ciaży 04.02.09, 20:44
                      u mnie wygladało tak samo z tym że od razu byłam u chirurga z usg na
                      wizycie prywatnej ( zabieg na NFZ ) a na zabiegu miałam znieczulenie
                      miejscowe - ale też nic nie bolalo :) uczucie jakby ktoś szydełkiem
                      coś wyciągał bezboleśnie z nogi :)
    • anbull Re: zylaki w i po ciaży 04.02.09, 19:27
      czy operacyjne usuwanie żylaków, tak jak zamykanie pajączków, należy
      wykonywać w sezonie jesienno-zimowym, czy niesłoneczna pogodna nie
      ma znaczenia?
      • anbull Re: zylaki w i po ciaży 04.02.09, 20:32
        Jeszcze jedna sprawa, zamykanie pajączków masz/będzeisz mieć
        równiasz na koszt NFZ? Jaką metodą bedziesz miała zamykane pajączki?
        • sandranc Re: zylaki w i po ciaży 04.02.09, 22:28
          byłam u naczyniowego i powiedział,że nie ma konieczności operacji/zabiegu.dostałam zastrzyki,nogi zawinął.Zobaczymy czy to coś da-za wizytę zapłaciłam 50zł(raczej za same zastrzyki)
          • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 05.02.09, 11:51

            fajnie sandranc, że w Twoim przypadku obeszło się bez zabiegu wycięcia tylko
            poprzez zastrzyki. A jakie są efekty - jesteś zadowolona? Czy zastrzyki musisz
            jeszcze powtórzyć?

            Ja jestem przed zamykaniem pajączków poprzez skleroterapie - zastrzyki na które
            dostałam receptę - dalsze leczenie nogi po wycięciu żylaka. Mam nadzieje ze
            nastrzykiwanie tez na NFZ - jeszcze nie wiem bo dopiero sie wybieram.

            Anbull - przecież pisałaś, że juz mialas zamykane pajaczki - jakie to daje
            efekty? A Ty płaciłas za to leczenie? ile?
            • anbull Re: zylaki w i po ciaży 05.02.09, 13:45
              >
              > Anbull - przecież pisałaś, że juz mialas zamykane pajaczki - jakie
              to daje
              > efekty?

              po zabiegiu i pierwsze pół roku super. Potem zaszłam w kolejną
              ciąży, i problem wrócił.

              Ty płaciłas za to leczenie? ile?

              3 lata temu nie płaciłam nic.
              • anbull Re: zylaki w i po ciaży 05.02.09, 13:48
                Noa, byłaś pod szyndzielnią w BCM, czy na Dąbrowskiego?
                • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 05.02.09, 20:00
                  pierwsze wizyty były na Dąbrowskiego, zabieg na Młodzieżowej, zmiana opatrunku też, kolejna wizyta kontrolna na Dąbrowskiego - a te z pajączkami też będą na Dąbrowskiego ... tak wiec róznie jest

                  Anbull - a czy po nastrzykiwaniu te pajączki wróciły w tych samych miejscach - tzn odnnowily ci się po pół roku te które były leczone - czy nowe Ci sie pokazały z uwagi na ciąże
                  Ja mam 2 dzieci i juz nie planuje dlatego tez teraz robie sobie porzadek z nozkami i chce sie dowiedziec jak najwiecej
                  • anbull Re: zylaki w i po ciaży 06.02.09, 21:16
                    Ja nie jestem zbyt dobrym przykładem do rozpatrywania, pod kątem
                    skuteczności zabiegu. Mam genetyczną skłonność do pajączków,a druga
                    sprawa to ciaża po zabiegu.

                    Pajączki miałąm rozległe, w moje nogi weszły dwie strzykawy płynu.

                    Osiem m-cy po zabiegu, już w ciązy, poczatkowo pajączki b.małe
                    pojawiały się w nowych miejscach, a potem w starych.

                    Skuteczność zabiegu to chyba sprawa indywidualna. Od jednego lekarza
                    słyszałam, że zamykanie pajączków laserem jest skuteczniejsze.
                    • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 07.02.09, 22:15
                      Dzięki za odpowiedz. A tak swoja drogą, to czemu nam się robią takie "brzydactwa" na tak pięknych naszych nóżkach :-) Leczę się dalej i pomalutku zaczynam być zadowolona (zostaje jeszcze druga nóżka). A Ty Anbull coś zaczęłaś robić? Może tym laserem?

                      A może ktoś robił już coś zabiegiem laserowym i napisze nam coś więcej...
                      • anbull Re: zylaki w i po ciaży 08.02.09, 21:06
                        Z laserem nie mam doświadczenia.
    • noa123 Re: zylaki w i po ciaży 22.04.09, 22:05
      eeeee nikt nic nie pisze .... czyżby wszystkie dziewczyny wyzdrowiały i mają
      śliczne nóżki - wszystkie oprócz mnie :-)
      • ma2ma noa 23.04.09, 12:12

        noa..ja pisze:) wizyte mam 18 maja...zobaczymy co i mi tam
        powiedza...bo tez zaczelam od siebie ...trzeba w koncu zrobic z tym
        pozadek...papa
        _________________________
        Dawid i Daniel 12.10.2007
        www.rosniemyrazem.pl/competition_details.php?id=945&cat=ap
        • noa123 Re: noa 18.05.09, 12:41
          ma2ma napisz jak po wizycie u lekarza? jaka forme leczenia wybrał twój lekarz?
          ja na okres letni nie chodze do lekarza ... teraz łykam diosminex i mam nadzieje
          że do jesieni jakos wytrzymamy tj ja i moje nozki :-)
          trzymaj sie ma2ma
          • ma2ma Re: noa 18.05.09, 21:30
            Hej NOA a wiec bylam dzis i okazlao sie, ze to jednka nie zylaki,
            tzn. jewst 1 maly ale moje biole w nodze to nei od niego, wiec
            generalnie jest ok. Dostalam leki na poprawe krazenia ii jezeli
            pomoze to znaczy, ze jednak maly ale uporczywy a jak nie to mam
            szukac rady u innych lekarzy. A na jesien bede miala zabieg
            usuniecia zylaka ale zastrzykami, tzn. podobno 1 mi wystarczy, bo
            zylak maly i tylko wymaga kosmetyki aby zniknal...

            ufff z jednej strony ulzylo bo noga czsami tak boli i myslalm ze
            robo sie cos strasznego a l drugiej strony kurcze gdzie szukac
            teraz winnego;)

            a za was sciskamy kciuki abyscie wytrzymali ;))) papa
            • ma2ma Re: noa 18.05.09, 21:32
              kurcze przepraszam ale literowki

              tu poprawiony text

              Hej NOA a wiec bylam dzis i okazalo sie, ze to jednak nie zylaki,
              > tzn. jest 1 maly, ale moje bole w nodze to nie od niego, wiec
              > generalnie jest ok. Dostalam leki na poprawe krazenia i jezeli
              > pomoze to znaczy, ze jednak maly ale uporczywy a jak nie to mam
              > szukac rady u innych lekarzy. A na jesien bede miala zabieg
              > usuniecia zylaka ale zastrzykami, tzn. podobno 1 mi wystarczy, bo
              > zylak maly i tylko wymaga kosmetyki aby zniknal...
              >
              > ufff z jednej strony ulzylo bo noga czsami tak boli i myslalm ze
              > robi sie cos strasznego a z drugiej strony kurcze gdzie szukac
              > teraz winnego;)
              >
              > a za was sciskamy kciuki abyscie wytrzymali ;))) papa

              _________________________
              Dawid i Daniel 12.10.2007
              www.rosniemyrazem.pl/competition_details.php?id=945&cat=ap
              • noa123 Re: noa 22.05.09, 10:49
                Ty to masz szczęście, ze masz tylko jeden malutki zylaczek, ktory na jesien
                zniknie ;-) zapewne ból też - powodzenia ... napisz jakie dostałaś lekarstwa na
                poprawę krążenia
                pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka