jamilka
22.04.09, 10:23
Piszę to bez jakiejś większej nadziei, ale zawsze można spróbować. Od około 10
lat mam 3 kotki, białą z niebieskimi oczami, czarną i szylkretową. Każda z
nich została "uratowana", dlatego tak dużo tego... Dało się jakoś przeżyć
razem kupę lat. Teraz mój synek ma uczulenie, nie mogę mu zrobić jeszcze
testów, ma dopiero trochę ponad dwa lata, ale wszystkie moje eliminacje,
obserwacje i rozmowy z lekarzami prowadzą do tego, że na koty. Na
potwierdzenie moich obaw mam to, że wszystkie nasze dłuższe wyjazdy kończą się
ogromną poprawą. Nie znacie może kogoś godnego zaufania, kto chciałby
przygarnąć starą kotkę? Bo nikt nie przygarnie 3...Nie wiem co robić, piszę to
w desperacji, bo wiem, że ciężko będzie i ciężko mi w ogóle pisać o pozbyciu
się ich...Kotki nie są niestety wysterylizowane, jakoś nie mogłam się
zdecydować, a potem jak powiedział weterynarz było za późno. Są domowe, nie
wychodzą na zewnątrz.