Dodaj do ulubionych

Legiony rzymskie.

15.11.09, 09:58
Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie. Co by się stało, gdyby na
polu bitwy spotkał się legion rzymski z I w. n.e. z powiedzmy armią
krzyżacka z pod Grunwaldu. Zakładam, że obie strony miałyby równe
siły. Jak myślicie kto by wygrał i dlaczego?
Mnie osobiście się wydaję, że jednak legioniści rzymscy byliby góra.
Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 22:05
      Chyba zeby sie zgubili to skonczyliby tak
      deser.pl/deser/1,97052,7239765,Legendarna_zaginiona_armia_znaleziona_na_Saharze.html
      • billy.the.kid Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 22:26
        zastanawiano się kiedyś jak wyglądałoby spotkanie np.
        wołodyjowskiego z musashim miyamoto.
        • browiec1 Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 22:33
          Jak Adamka z Golota:)
          • billy.the.kid Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 22:42
            to chtóren adamek-a chtóren gołotek???
            wołodyjowski by go onym wiatraczkiem co go sobie jeszce w łubniach
            wykoncypował zażył.
            • browiec1 Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 22:56
              I to jest dobrze postawione pytanie.
        • cie778 Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 18:42
          billy.the.kid napisał:

          > zastanawiano się kiedyś jak wyglądałoby spotkanie np.
          > Wołodyjowskiego z Musashim Miyamoto.

          Zastanawiano. Jest nawet taka książka Wojciecha Zabłockiego "Cięcia prawdziwą
          szablą". Pomijając kontrowersje nt. czy to jest realny opis czy fantazje autora
          na temat to jest tam fragment opisujący realny pojedynek Zabłockiego z jakimś
          pokazowym mistrzem japońskim wizytującym Polskę.
          Ztcp to wnioski były takie, że Zabłockiemu trudno było się obronić w walce
          pieszej przed uderzeniami z wysokich pozycji (miecz ponad głową - mam nadzieję,
          że nic nie pokręciłem) a Japończyk miał/mógł mieć problemy z szermierką konną.
          Co w sumie oddaje charakter walk w czasie których wykształcono obie szkoły
          władania szablą.

          pozdrawiam
          jasiol
          • billy.the.kid Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 19:50
            miejmy nadzieję że cios MOPANKU załatwiłby sprawę./cios wymyślony
            przez klucznika gerwazego RĘBAJŁĘ/.
          • ignorant11 Re: Legiony rzymskie. 06.03.10, 16:21
            cie778 napisał:

            > Co w sumie oddaje charakter walk w czasie których wykształcono obie
            szkoły
            > władania szablą.
            >
            > pozdrawiam
            > jasiol


            Sława!

            Trzeba pamietac ze kazda szkoła walki powstała na konkretne potrzeby.

            Np skrzydła huzarskie nie powstały jako ozdoba ale jako praktyczna
            obrona przed arkanem.

            Huzaria w wojnach szwedzkich odpinała skrzydła.

            Podobne przykłady mozna mnozyc.

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • durny1 Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 23:17
      Wydaje mi się, że Krzyżacy. Dlaczego, bo mieli Krzyże, bo byli
      dzielni, bo byli fanatyczni, zdyscyplinowani i mowili po niemiecku.
      To wystarczy by pokonać jakieś tam piesze zawodowe wojska
      prymitywnych i źle wyszkolonych Rzymian.
      • wkkr Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 20:04
        durny1 napisał:

        > Wydaje mi się, że Krzyżacy. Dlaczego, bo mieli Krzyże, bo byli
        > dzielni, bo byli fanatyczni, zdyscyplinowani i mowili po niemiecku.
        ==============================================
        A jednak ulegli pijanemu tałatajstwu słowiańsko-bałtycko-tatarskiemu
        by nie rzec bezładnej kupie tegoż....



        > To wystarczy by pokonać jakieś tam piesze zawodowe wojska
        > prymitywnych i źle wyszkolonych Rzymian.
        • ignorant11 Re: Legiony rzymskie. 06.03.10, 16:24
          wkkr napisał:

          > durny1 napisał:
          >
          > > Wydaje mi się, że Krzyżacy. Dlaczego, bo mieli Krzyże, bo byli
          > > dzielni, bo byli fanatyczni, zdyscyplinowani i mowili po niemiecku.
          > ==============================================
          > A jednak ulegli pijanemu tałatajstwu słowiańsko-bałtycko-tatarskiemu
          > by nie rzec bezładnej kupie tegoż....

          Jakos jednak nie bezładna skor sprała i starła Krzyzackich
          ubermeschów:)))
          >
          >
          >
          > > To wystarczy by pokonać jakieś tam piesze zawodowe wojska
          > > prymitywnych i źle wyszkolonych Rzymian.


          TY wiesz o czym piszesz????

          Czy tylko małpio bebnisz w klawiature?


          Legiony rzymskie w pełni zasluguja na wojsko wszechczasów.

          Ale po 1500 lat byli juz formacja raczej przestarzała.
    • dirloff Re: Legiony rzymskie. 15.11.09, 23:39
      Gdyby obie armie stanęły w polu, to jednak Krzyżacy.
      Dysponowali znaczną konnicą, co dawało przewagę nad Rzymianami. W legionach
      jednak oddziały kawalerii był znacznie mniejsze względem piechurów. Do tego
      jednak Krzyżacy dysponowali już jakąś pierwotną, archaiczną artylerią palną, na
      angielską modłę zorganizowanym łucznictwem i kusznictwem. Choć i Rzymianie
      posiadali paraartylerię, np. balisty czy wyrzutnie kamieni, jednak bardziej
      przeznaczoną do oblegania miast i fortyfikacji, niż do walki w polu.
      No i Krzyżacy posiadali przwagę ideologiczną w postaci "Gott mit unst",
      natomiast Rzymianie t y l k o Jowisza;)
      • browiec1 Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 00:31
        E tam,nie sa tacy dobrzy

        Grunwald 1410,jak to bylo naprawde:

        Krzyzacy zgadali sie z Polakami ze lepiej bedzie zamiast bitwy
        stoczyc pojedynek(jeden na jednego)kazda ze stron ma wystawic woja,
        ten kto wygra,wygral bitwe.

        Jagielo smiga po obozie i szuka ochotnika.
        Idzie do namiotu Zbyszka z Bogdanca.
        -Zbyszko walcz z Krzyzakiem,wygraj bitwe.
        Zbyszko strasznie skacowany
        -Nie da rady strasznie wczoraj zachlalem musi ktos inny walczyc.
        Jagielo smiga do Zawiszy.
        -Zawisza stocz pojedynek z krzyzakiem!!
        Zawisza na to:
        -Nie da rady,imprezowalem wczoraj ze Zbyszkiem z B.kac mnie meczy.
        Chodzil tak Jagielo po obozie,niestety nie znalazl zadnego
        ochotnika,wszyscy skacowani!
        Zdesperowany stanol na srodku obozu i wrzasnal:
        -KTO DO CHOLERY STOCZY POJEDYNEK Z KRZYZAKIEM!!!!!
        -Jaaa
        Jagielo wytrzeszcza oczy,z namiotu wychodzi dziadek, przygarbiony
        ledwie powlecze nogami.
        -Niech bedzie,jak nie ma innych ochotnikow bedziesz walczyl.

        Dano dziadkowi miecz dworeczny,podwieziono na miejsce
        pojedynku.Naprzeciwko stoja murem krzyzacy.
        Dziadek ruszyl powolutku,zgarbiony ciagnac ciezki miecz za sobom.
        Krzyzacy rozstepuja sie i ukazuje sie ich zawodnik.
        Na olbrzymim koniu bojowym,zakuty w zbroje 2-u metrowy bydlak.
        Rusza na dziadka.
        Widzac widmo kleski Polacy zaczeli krzyczec.
        -W NOGI DZIADKU,W NOGI!!!
        Zapozno,zakotlowalo sie na polu,pelno kurzu nic nie widac slychac
        tylko loskot miecza.
        Polskie szeregi zamarly.
        Kurzawa opadla,wszyscy patrza a tam lezy kon z ucietymi nogami obok
        krzyzak z ucietymi nogami,nad nimi stoji dziedek i krzyczy
        potrzasajac mieczem:
        -Masz sczescie ze w nogi wolali bo bym ci leb uperdolil.


        Ale byli tez sprytni,niszczac marynarke

        Grunwald, 15 lipca. Upał jak cholera.Krzyżacy stoją w tych zbrojach,
        pancerze rozgrzane już +50 stopni. A nasi w lesie, w cieniu browarek
        te sprawy.Po trzech godzinach Ulrich wysyła do naszych 2 mniej
        zgrzanych z poselstwem.Niosą 2 nagie miecze.Wjeżdżają w las a tam
        impra na całego.Sztab Jagiełły schlany zdrowo,piwsko się leje
        strumieniami.No a ci mowa:Nasz Wielki Mistrz przysyła nas
        tutaj!!!....ryczą obaj.Jagiełło:dobra,dobra spoko.Ci dalej na całe
        gardło:...widząc że brakuje wam odwagi!!!...Jagiełło:tak,tak
        oczywiście, ale ciszej bo łeb mi pęka...Ci dalej:te dwa nagie
        miecze!!!.Jagiełło:Ok,rzucić je tam w krzaki.No to Ci pierdul w
        krzaki mieczami. A tam słychać takie:pssssssssss.Na to
        Jagiełło:Chłopaki, no ale ku... nie w ponton!

        www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=86774
        • dirloff Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 00:38
          Dobre, dobre:)
          • axx611 Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 08:56
            Wiadomo ze krzyzacy a czlonkowie zakonu bardzo lubili chlopcow i
            lewatywa z koniaku byla im znana z cala pewnoscia. Co prawda rowniez
            i legionisci lubili ten sport ale ogolnie legiony byly zdegenerowane
            do szpiku kosci. Niezly numer zrobili sami jak zawsze polacy
            sprowadzajac tych rycerzy swietych zakonnikow do Polski a jak to
            sie zakonczylo to ogolnie wiadomo.Na marginesie uwaga.Rycerze wcale
            nie mowili po niemiecku.Byli mieszanka ze wszystkich czesci Europy i
            uzywali roznych jezykow.Niemiecki w tym czasie byl ograniczony do
            pewnych rejonow a Niemcy jako takie jeszcze nie istnialy w swej
            obecnej formie.Oczywistym jest ze mieli rekomendacje papieza tak jak
            zawsze bo milosc i demokracje trzeba krzewic przy pomocy miecza o
            czym sam krzyz przypomina zawsze i wszedzie.
            • wkkr wtedy jeszcze nie było koniaku! n/t 16.11.09, 20:09
      • wladca_pierscienii Re: Rzymianie kontra Krzyżacy - ideologia 23.11.09, 15:33
        dirloff napisał:

        > No i Krzyżacy posiadali przewagę ideologiczną w postaci
        > "Gott mit unst",
        > natomiast Rzymianie t y l k o Jowisza;)

        Moim Skromnym Zdaniem

        PSYCHOLOGIA - remis

        1) obie armie były zwycięskie - więc obie nie miały kompleksów
        2) obie armie czyniły dobro - podbijały, by podbitych podciągnąć do
        swojeg opoziomu cywilizacyjnego


        MISTYKA - przewaga Rzymian

        Krzyżacy:
        1) Bóg
        2) Matka Boska (przecież pełna nazwa Zakonu Krzyżackiego to "Zakon
        Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie")
        3) święty Jerzy - patron rycerzy

        Rzymianie:
        1) Mars (grecki Ares) - bóg wojny
        2) Victoria (grecka Nike) - bogini zwycięstwa
        3) Furie (greckie Erynie) boginie zemsty: Alekto - uosobienie
        gniewu, Tyzyfona - zemsty, Megera - nienawiści
        4) Janus - patron umów i układów sojuszniczych

        tu Krzyżacy mają "dobre, bo chrześcijańskie"
        Rzymianie - "lepsze, bo bardziej wyspecjalizowane do wojny"
        :-)))
      • wladca_pierscienii procarze 06.03.10, 08:05
        w serialu rozrywkowo-dokumentalnym "wojownicy wszech czasów"
        ("deadliest warrior") en.wikipedia.org/wiki/Deadliest_Warrior
        w odcinku nr 1
        gladiator kontra Apacz
        pokazali użycie procy

        proca miała pocisk, który był bryłką ołowiu
        na oko większą niż kula muszkietowa

        zmierzyli prędkość: 146 km/h
        (czyli 40,5 m/s)

        ekspert od gladiatorów był konsultantem do filmów historycznych
        nie umiał celnie strzelać, więc do zmierzenia obrażeń
        użyto "działka" pneumatycznego
        strzelono z niego w imitację głowy ludzkiej
        ołowiany pocisk wbił się głęboko w nos
        orzeczono śmierć na miejscu
        (ale jak na mój gust ta imitacja głowy
        nie mieała imitacji skóry)

        o ile gobrze pamiętam pojedynek Dawida z Goliatem
        to Goliat miał hełm
        pocisk z procy go ogłuszył
        Dawid podszedł i mieczem Goliata uciął mu głowę



        Indianin powiedział, że pierwszy łuk dostał w wieku 4 lat
        łuk był krótki i drewniany (czytaj: nie najsilniejszy)
        prędkość strzały 104 km/h
        w porównaniu wygrał łuk jako że uznali że ma większy zasięg i celność


        PS.
        w soboty rano na TVP 2 leci włoski serial kostiumowy
        "Czarna strzała"
        oglądałem tylko fragment jednego odcinka
        więc nie wiem o co chodzi
        oprócz tego, że jest średniowiecze
        ale jest wzmianka o zamkach, które zbudowali Krzyżacy
        i pojawił się dowódca wojskowy w krzyżackiej tunice na piersi
        (ale nie jestem pewien, że jest Krzyżakiem)
        • wladca_pierscienii Re: procarze 12.04.10, 09:21
          1 odcinek "Wojowników wszech czasów" z gladiatorem
          miał być dzisiaj w telewizji PULS o godz. 20:30

          jeśli zmienią to, to powinien być tydzień później

          w 3 odcinku pokazują greckiego hoplitę
      • wladca_pierscienii katapulty i artyleria - remis bo nieużywane 03.04.10, 10:37
        dirloff napisał:

        > Do tego
        > jednak Krzyżacy dysponowali już jakąś pierwotną, archaiczną
        > artylerią palną,

        jesli chodzi o katapulty i artylerię
        to remis - bo obie bronie były bardzo rzadko uzywane w polu

        obie bronie służyły głównie do zdobywania miast


        STAROŻYTNE KATAPULTY:
        forum.gazeta.pl/forum/w,56801,83070143,109542453,starozytni_Grecy_wymyslili_kusze_.html
        Ze względu na coraz większe rozmiary urządzeń stosunkowo rzadko
        używano ich w polu. Prawdziwym przeznaczeniem katapulty było
        zrewolucjonizowanie metody zdobywania fortyfikacji (...) (...)

        a dzięki poszukującym pracy greckim inżynierom (to głównie
        dla Rzymian pisano podręczniki mechaniki zawierające opisy machin)
        nauczyli się zarówno ich budowy, jak i użycia. Nowi władcy świata
        okazali się pojętnymi uczniami i zanim nastała Pax Romana, wiele
        razy okazało się, że żadne miasto nie jest przed nimi bezpieczne.



        SREDNIOWIECZNA ARTYLERIA:
        forum.gazeta.pl/forum/w,539,24926136,24959917,Re_Czarny_proch_prosze.html


        Ciągły rozwój technik produkcji prochu, razem ze zmniejszeniem
        cen surowców (głównie spowodowanym wykorzystaniem surowców rodzimych
        zamiast importowanych), spowodował stopniowe zmniejszanie się ceny
        prochu. W 1391 roku kamień prochu (~10,4kg), kosztował 156 groszy -
        nie była to mała kwota, dla porównania kucharz zarabiał 6 groszy
        tygodniowo, a za kwotę 156 groszy można było kupić: 5 krów lub 160
        gęsi albo 14 par dobrych butów. Takie ceny powodowały, że ciężkie
        bombardy, które potrzebowały na 1 strzał od 1 kamienia (bombarda
        bolesławiecka) do 5 kamieni (świdnicka "Świnia") prochu były bardzo
        drogim przedsięwzięciem i częściej pełniły rolę oznaki bogactwa ich
        właścicieli niż faktycznie były używane w walce. Jednak w roku 1472
        kamień prochu kosztował już tylko 46 groszy. Widać tu ponad
        trzykrotny spadek ceny, co przyczyniło się do szerszego
        upowszechnienia broni palnej i coraz częstszego jej
        wykorzystywania.


        oglądałem kiedyś film:
        późne średniowiecze
        kilku najemnych włoskich zołnierzy (Bud Spencer między nimi)
        weszło do hiszpańskiego miasta obleganego przez Francuzów
        Francuzi mieli jedną armatę - komentarz w filmie:
        Straszliwa machina!... Strzela aż dwa razy dziennie...
    • grogreg Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 14:44
      > Mnie osobiście się wydaję, że jednak legioniści rzymscy byliby góra.

      Ha! Dobre sobie.

      Bitwa pod Adrianopolem (IV wiek). Rzymianie ustawiają się klasycznie tak jak od
      stuleci. Regularna ciężka piechota w środku (21 tys), lekka piechota i wsparcie
      - łucznicy, procarze itp z tyłu (28 tys), kawaleria na flankach (7,5 tys).

      Goci wystawili 33 tys piechoty i 12 tys kawalerii. Gocka jazda najpierw pokonała
      rzymską a potem okrążyła legionistów i zaatakowała od tyłu.

      Rzymianie przegrali.

      Gocka kawaleria to naprawdę mały pikuś z Krzyżacką.
      • browiec1 Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 15:42
        Po liczbach widac ze mieli przewage,wiec wielki wyczyn to nie jest.
        • grogreg Re: Legiony rzymskie. 17.11.09, 14:24
          Ale przecie to dzikie były :)
          • browiec1 Re: Legiony rzymskie. 18.11.09, 21:24
            No jak wszyscy doskonale na tym forum wiedza,pierwszym krokiem do
            kleski jest lekcewazenie przeciwnika,jaki by nie byl:)
        • stasi1 56/45 dla rzymian?tylko w kawalerii więcej 20.11.09, 19:21
          Rzymianie ustawiają się klasycznie tak jak od
          stuleci. Regularna ciężka piechota w środku (21 tys), lekka piechota
          i wsparcie
          - łucznicy, procarze itp z tyłu (28 tys), kawaleria na flankach (7,5
          tys).

          Goci wystawili 33 tys piechoty i 12 tys kawalerii.
          • browiec1 Re: 56/45 dla rzymian?tylko w kawalerii więcej 22.11.09, 21:23
            Ale glownie kawaleria zadecydowala o sukcesie,szczegolnie ze lekka
            piechota az takiej wartosci pewnie nie przedatawaila wielkej.
            • stasi1 to znacz 25.11.09, 23:08
              y że krzyżacy jednak wycieli by wpień te legiony rzymskie
      • sufler2006 Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 20:47
        Dziwie sie ze Rzym nie zalał morzem strzał i kamieni germanów.Taka ilość
        strzelców,pewnie z 5tyś.napewno
      • sufit2 Re: Legiony rzymskie. 16.11.09, 20:58
        Zapomniałeś, że w IV w legiony rzymskie były tylko cieniem dawnej potęgi rzymskiej.
        • grogreg Re: Legiony rzymskie. 17.11.09, 14:23
          Nie. Były takie same. Tylko, że rzeczywistość wokoło już nie.
          Po tej bitwie przeprowadzono duże reformy w armii rzymskiej.
          • sufit2 Re: Legiony rzymskie. 18.11.09, 07:59
            Chyba się jednak mylisz. Kryzys ekonomiczny i inne czynniki były
            powodem zmian w uzbrojeniu legionistów. Armia późnego cesarstwa
            znacznie różniła się od tej z pierwszych wieków n.e.

            pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Adrianopolem - wiem, że to
            tylko wikipedia, niemniej znajdziesz kilka zdań potwierdzających
            moją tezę.
    • koko1957 chyba nie 16.11.09, 18:06
      > Mnie osobiście się wydaję, że jednak legioniści rzymscy byliby
      góra.
      Piechota krzyzacka przyjelaby pierwsze udezenie legionistow a
      pozniej ciezka konnica krzyzacka przejechalaby sie po rzymskich
      kohortach.
      • marcowsky Gdyby wodzem legionistów był Juliusz Cezar 16.11.09, 20:35
        nie wiem czy krzyżactwo miałoby jakąs szansę;)
      • marcowsky Re: chyba nie 16.11.09, 20:43
        koko1957 napisał:

        > > Mnie osobiście się wydaję, że jednak legioniści rzymscy byliby
        > góra.
        > Piechota krzyzacka przyjelaby pierwsze udezenie legionistow a
        > pozniej ciezka konnica krzyzacka przejechalaby sie po rzymskich
        > kohortach.

        Juz widze jak rzymskie PILUM robi spustoszenie wśród piechoty krzyżackiej;)
    • f_crane Fantazja 16.11.09, 20:21
      ta, pacholęciem będąc też miałem takie pomysły. Kto by wygrał, legioniści czy dinozaury?

      Co do podanego przykładu, zależy jak rozumiemy definicję pola. Walka na otwartym terenie ze swobodą manewrowania, bez fortyfikacji (nawet tymczasowych), w dobrej pogodzie (twarda gleba) skończyłaby się bardzo szybko - Krzyżacy najwyżej by trochę zwolnili przy szarży konnicy i tyle.

      Natomiast, gdyby były jakieś szczątkowe palisady, las za plecami, może nawet okopy (Mahomet w końcu je 'wynalazł', to i legioniści w zalezności od epoki też powinni znać), wzgórza, błoto etc. to byłoby trudniej. Bez przewagi liczebnej nie mieliby większych szans, ich kawaleria w porównaniu z cieżkozbrojnym średniowiecznym rycerzem to było nic.
      • sufit2 Re: Fantazja 16.11.09, 21:04
        Chodziło mi o otwarty teren, bez umocnień, palisad i innych tego rodzaju przeszkód.

        pozdrawiam.
        • bmc3i Re: Fantazja 17.11.09, 02:34
          sufit2 napisał:

          > Chodziło mi o otwarty teren, bez umocnień, palisad i innych tego rodzaju przesz
          > kód.
          >
          > pozdrawiam.

          A sadzisz ze Rzymianami dowodzili durnie, ktorzy nie potrafili urzywac wlasnie
          przeszkod, czy tym bardzij tworzyc je?

    • wkkr Wszystko zalezy od tego jak 16.11.09, 20:43
      elastyczni i pomyslowi byliby Legioniści, bo przewaga techniczna
      była by po stronie Krzyżaków.
      • sufit2 Re: Wszystko zalezy od tego jak 16.11.09, 21:02
        Niby w czym ta przewaga krzyżaków była taka duża?
        Artylerię jaką posiadali była guzik warta. Kusze też Rzymianie mieli, choć tutaj
        przyznaje, że zakonne były lepsze. No i stal zakonna była lepsza.

        Jednak panowie zapominają, że w średniowieczu liczyły się pojedyncze pojedynki
        rycerzy i ich indywidualność.
        Rzymianie posiadali armię, która działa jak jedna całość, w tym tkwi w mojej
        opinii przewaga Rzymian.

        • browiec1 Re: Wszystko zalezy od tego jak 16.11.09, 23:29
          jak tu koledzy wspomnieli chyba w technice i uzbrojeniu glownie.Mimo
          wszystko to 1300 lat bylo czasu na doskonalenie technik zabijania.
          To tak jakby dzisiejsza dywizja pancerna miala walczyc z druzyna
          Mieszka I:P
          • sufit2 Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 00:14
            Tak, tylko, że zapominacie, że początek średniowiecza to cofniecie się w rozwoju
            i to potężne cofniecie się w rozwoju. Na początku XV wieku nadal walczono bronią
            białą. Broni palnej było jak na lekarstwo a jak była to tak naprawdę nie
            wyrządzała wielkiej szkody. Co do ochrony, to faktycznie w dziedzinie metalurgi
            dokonał się spory postęp, ale czy to by wystarczyło, by pokonać,
            zdyscyplinowaną, świetnie wyszkoloną machinę wojenna jaką była armia rzymska?
            Zapominacie, że bitwy średniowieczne to tak naprawdę indywidualne pojedynki.
            Armie średniowiecznej Europy to nie była maszyna wojenna która działała jako
            całość.
            Świetnym przykładem może być wojna stuletnia. Armia francuska technologicznie
            wyprzedzała Anglików i to bardzo. Liczebnie tez była silniejsza a mimo to
            przegrywała z nimi bitwy. A przecież wojska angielskie składały się głownie z
            lekkiej piechoty i to łuczników. W czym oni niby technologicznie wyprzedzali
            Rzymian, Partów, Hunów i innych Mongołów? A mimo to Anglicy wygrywali.
            • browiec1 Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 00:19
              No cofniecie moze i bylo(chc to podobno mylna obiegowa opinia) ale
              nie w dziedzinie robienia kuku blizniemu.W tej kwestii chyba
              ludzkosc nigdy nie poszla kroku do tylu:)
              A Anglicy wlasnie dzieki lukom i lucznikom wygrywali.I oczywsicie
              odpowiedniemu ich wykorzystaniu.
              • sufit2 Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 00:29
                Nie odpowiedziałeś na pytanie, w czym niby ten łuk tak się rozwinął
                technologicznie?

                • browiec1 Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 00:39
                  www.archery.webpark.pl/lucznictwo.html
                  "Pod koniec XIII-ego wieku popularność kuszy znacznie spadła. W
                  bitwie pod Crecy w 1346 roku angielski łucznik strzelający z
                  ustalonych pozycji z długiego łuku angielskiego wykazał się dużo
                  większą skutecznością niż genueński kusznik walczący po stronie
                  francuskiej. To Anglicy byli najbardziej wykwalifikowanymi
                  łucznikami i podkreślić należy, że długi łuk angielski cieszył się
                  dużą sławą nawet po wynalezieniu broni palnej. Był on niezwykle
                  potężną bronią, ale wymagającą ogromnej siły i wielu lat praktyki."
                  Byl chyba nawet tu na militariach caly opis takiej bitwy z
                  lucznikami.
                  rhood.fm.interia.pl/historia2.htm
                  "Jak widać trzeba było wiele czasu, trudu i pieniędzy by stworzyć
                  armię której żadna siła nie potrafiła stawić czoła. Wykorzystanie
                  łuczników uzbrojonych w długi łuk na polu walki testowano przez
                  długi czas na polach bitew Szkocji, by w wojnie stuletniej osiągnąć
                  apogeum swojej potęgi. Długi łuk na ponad półtora wieku dał Anglii
                  dominującą pozycję na polach bitew Europy. Później stało się to co
                  nieuniknione - pojawiła się nowa lepsza broń."
                  Epilog z tego tekstu ciekawy,nie slyszlaem o tym wczesniej.



                  • sufit2 Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 00:50
                    Dzięki za linki. Jednak dzisiaj mi się chce spać, wiec jutro to przeczytam i
                    skomentuje. Na tą chwilę, jednak jakoś mi trudno uwierzyć w wielką rewolucję
                    techniczną w budowie łuku. Z czego wiem, to groty strzał z łuków angielskich nie
                    mogły przebić zbroi francuskich rycerzy. Kusza to potrafiła. Tak wiec hmm,
                    zwycięstw angielskich nad Francuzami(zresztą nie tylko angielskich, ponieważ tak
                    naprawdę to była wojna domowa we Francji), upatrywałbym raczej w złej taktyce
                    rycerstwa francuskiego. Niemniej mogę się mylić.
                    • axx611 Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 02:28
                      Dlugi luk chyba nie byl tak dobrze rozwiniety jak sie sadzi.Mial
                      wady to jest jego dlugosc i wymagal sily lucznika.Wszystkie problemy
                      rozwiazala kusza. Mniejszy wymiar,mala sila ptrzebna do naciagu
                      poprzez korbelke do naciagania cieciwy no i szybkosc kolejnych
                      operacji.To wszystko spowodowalo ze kusza jako pierwsza stala sie
                      tematem i przedmiotem zakazu uzywania a pierwszy dekret w tej
                      sprawie wydal papiez bardzo dawno temu,zreszta i do dzisiaj kusze sa
                      zabronione z uwagi na potworne okalecznia.A co pili krzyzacy i
                      inni.Prawdopodobnie piwo i miody bo o te zawsze bylo latwo.Dobre
                      miody zapewnie byly bardzo dobre do lewatywy jak i na syfa gdzie
                      stosowano masc rteciowya uncyji trzy i zabie udka a calosc podlana
                      miodem i czesc do gardla,czesc na czlonka a reszte w zopu a ktora
                      trzeba bylo dbac bo jazda na koniu byla bardzo meczaca.
                      • wkkr to tylko wiki ale 17.11.09, 15:28
                        opis jest ciekawy
                        pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Cr%C3%A9cy
                    • browiec1 Re: Wszystko zalezy od tego jak 18.11.09, 21:37
                      Tu jeszcze o lukach z artykulu ktory kiedus Wladca pierscieni zapodal
                      wiadomosci.onet.pl/1501090,242,2,kioskart.html"
                      Podczas gdy na południu dominował łuk wschodni (kompozytowy) – na
                      północy Europy nie sprawdzał się, ponieważ źle znosił wilgotny i
                      chłodny klimat. W wiekach średnich, gdy punkt ciężkości dziejów
                      Europy przeniósł się na północ, przeżywał renesans długi łuk
                      wykonany w całości z drewna cisowego. Niektórzy uważają wręcz, że
                      było to cofnięcie się w rozwoju – powrót do zwykłego kija bez
                      przewężonego uchwytu o zupełnie nieekonomicznym, jeszcze bardziej
                      prymitywnym niż w czasach prehistorycznych okrągłym przekroju. Ale
                      cisowe długie łuki były łatwe do zrobienia i skuteczne. Prawdziwą
                      sławę zyskał longbow (łuk walijski) w czasie wojny stuletniej, gdyż
                      okazał się zabójczą bronią, szczególnie w bitwie pod Crécy(1346) i
                      Agincourt (1415). Rycerstwo francuskie zostało wówczas przetrzebione
                      przez chmury ciężkich strzał wypuszczane przez łuczników.

                      Do oddziałów łuczników zaciągano w Anglii każdego wolnego mężczyznę,
                      który miał na tyle siły, by naciągnąć długi łuk. Do celów wojskowych
                      zaczęto produkcję łuków na masową skalę. W 1359 r. w Tower
                      składowano 20 tys. długich łuków, 850 tys. strzał i 50 tys. cięciw.
                      Aby zapewnić sobie dostawę materiałów, których coraz bardziej
                      zaczynało brakować, Edward IV wydał w 1472 r. dekret nakazujący
                      wszystkim statkom handlowym przywożenie odpowiedniej ilości drewna
                      cisowego. "
                      Chyba Panzer pisal kiedys dokladnie o butwie pod ,w tym wlasnie o
                      lucznikach,ale nie moge tego odnalezc.
                      • browiec1 Re: Wszystko zalezy od tego jak 18.11.09, 21:45
                        A i jeszcze ciekawostka
                        nedds.pl/topic/393044-historia-srodkowego-palca/
                        "Kto, komu i kiedy po raz pierwszy pokazał środkowy palec i co
                        dokładnie miał wtedy na myśli? Tego raczej nigdy się nie dowiemy.
                        Jednak są na ten temat pewne teorie. Już w 1644 roku angielski
                        lekarz i myśliciel John Bulwer uważał gest ten za "naturalny wyraz
                        pogardy i obrazy", używany przez osoby niesłyszące.
                        Najpopularniejsza internetowa hipoteza na temat genezy popularnego
                        fucka odsyła nas jednak aż do czasów wojny stuletniej, a mówiąc
                        konkretniej do roku 1415, kiedy to pod Azincourt starły się wojska
                        króla Anglii, Henryka V, i francuskiego władcy, Karola VI. Kluczową
                        siłą, której Francuzi obawiali się wtedy najbardziej, byli najlepsi
                        w całej ówczesnej Europie angielscy łucznicy. Dalekosiężna broń,
                        ciskająca strzały na blisko 300 metrów, pustoszyła szeregi
                        kontynentalnej armii, nic więc dziwnego, że wziętym w niewolę
                        wyspiarskim łucznikom Francuzi ponoć obcinali środkowy palec,
                        niezbędny przy naciąganiu długiego angielskiego łuku. Ten ostatni
                        wykonany był z drewna cisu, czyli angielskiego yew, a kiedy szala
                        zwycięstwa w bitwie przechyliła się ostatecznie na stronę Anglików,
                        ci w geście triumfu rzekomo unosili w górę dłoń i wystawiali zeń
                        zachowany środkowy palec, okraszając ten gest okrzykiem: "We can
                        still pluck yew!", co miało znaczyć mniej więcej tyle, co: "Wciąż
                        możemy szarpać cis", a zarazem: "Jeśli chcecie je obciąć, musicie
                        sobie po nie przyjść"."

                • wkkr Re: Wszystko zalezy od tego jak 17.11.09, 15:12
                  sufit2 napisał:

                  > Nie odpowiedziałeś na pytanie, w czym niby ten łuk tak się rozwinął
                  > technologicznie?
                  ============================
                  Nie za bardzo się znam na łukach, ale z tego co wime to Anglicy
                  wykorzystanie tego narzedzia doprowadzili do prawdziwego mistrzostwa.
                  • browiec1 Re: Wszystko zalezy od tego jak 18.11.09, 21:22
                    Zgadza sie,wszystko jest ladnie opisane w tych linkach co
                    podalem.Tak ze nic,tylko przeczytac i nie miec wiecej watpliwosci(to
                    glownie do AXXa:)
    • skandy5 Rzymianie przecież zawsze dostawali w skórę!!! 18.11.09, 00:01

      Dodam tylko: gdy walczyli z kimś po raz pierwszy.

      Ta "reguła" potwierdzana zapewne przez liczne wyjątki (hehehehe!) sprawdzała się
      jednak w wielu licznych przypadkach.

      Tak mogłoby być i tym razem. Pokonani w pierwszych starciach znaleźliby w końcu
      przeciwśrodki na ciężką jazdę rycerską.

      Takie środki znalazła niemal niezwyciężona piechota szwajcarska używająca
      długich pik (czyli inaczej niż legioniści używający oszczepów do miotania)
      • browiec1 Re: Rzymianie przecież zawsze dostawali w skórę! 18.11.09, 21:21
        Tyle ze tu byla mowa o jednorazowynm starciu a nie calej kapmanii
        wojennej.
        • skandy5 Re: Rzymianie przecież zawsze dostawali w skórę! 19.11.09, 22:24
          I dlatego w pierwszym starciu mogliby dostać baty.

          Masz może jakieś konstruktywne uwagi?
          • browiec1 Re: Rzymianie przecież zawsze dostawali w skórę! 19.11.09, 22:41
            Byla bardzo konstruktywna-pokazala ze niepotrzebny byl dluzszy wywod
            skoro za pierwszym razem by dostali a tego pytanie dotyczylo:))
            • skandy5 Re: Rzymianie przecież zawsze dostawali w skórę! 20.11.09, 22:00
              Strasznie d... zawracasz
              • browiec1 Re: Rzymianie przecież zawsze dostawali w skórę! 22.11.09, 21:23
                Wole zawracac du.e niz kijem Wisle:P
    • sufit2 Re: Legiony rzymskie. 18.11.09, 07:44
      www.lo8.wroc.pl/klasy/z06/ArmiaRzymska.ppt
    • sufit2 Re: Legiony rzymskie. 18.11.09, 07:45
      htttp://www.lo8.wroc.pl/klasy/z06/ArmiaRzymska.ppt
    • sufit2 Re: Legiony rzymskie. 18.11.09, 07:46
      www.lo8.wroc.pl/klasy/z06/ArmiaRzymska.ppt
    • wladca_pierscienii "Mówią Wieki" - bitwa pod Ilipa 206 rok p.n.e. 18.01.10, 09:22
      wiadomosci.onet.pl/1593659,1292,1,ilipa_206_rok_p_n_e_czyli_krwawe_manewry_scypiona,kioskart.html

      w "Mówią Wieki" jest omówiona bitwa
      dzięki której Scypion Afrykański
      (późniejszy zwycięzca pod Zamą)
      przegłodził wojsko kortagińskie
      wygrał bitwę i zdobył dla Rzymu tereny Hiszpanii
    • tornson Znając Rzymian, to pewnie w pierwszej bitwie 06.03.10, 16:48
      zostaliby zmasakrowani przez rycerstwo, pilum nie powstrzymałoby ciężkiej
      konnicy, a ich łuki zapewne nie przebiłyby pancerzy. Ale potem wystawiliby
      jednostki na kształt dawnych greckich hoplitów, zapewne popracowaliby nad
      łukami, a i na bazie balisty możeby udało im się kusze skonstruować i mieliby
      szansę zatrzymać krzyżacką konnicę.
      No i właśnie ciekawie wyglądałoby starcie rycerstwa właśnie z Hoplitami, ich
      długie włócznie to broń jak znalazł na konnicę.
      • browiec1 Re: Znając Rzymian, to pewnie w pierwszej bitwie 09.03.10, 21:05
        To pewnie zalezaloby tez od tego jak tym pilium by celnie rzucano.
        Tu jest tez cos o tym gdzie ciekawy(ale nie wiem na ile prawdziwy-
        choc na chlopski rozum myslalem podobnie) jest fragment:
        www.gazetarycerska.pl/forum/viewthread.php?forum_id=111&thread_id=744
        "Po wyrzuceniu tzw. Pilium (oszczep z długim cienkim, graniastym
        grotem wykonanym z dość plastycznego materiału, którego
        przeznaczenie można przyrównać do dzisiejszego pocisku
        przeciwpancernego".Wspomina sie tez o pancerzach plytowych.
        Odnosnie balisty
        " Rachunki oparte były na ścisłych wzorach uzyskanych doświadczalnie
        (w końcu działo się to ponad 1500 lat przed Newtonem) i były tak
        precyzyjne, że z mniejszych skorpionów udawało się trafiać w
        konkretne osoby, co siało popłoch wśród wrogów Rzymu. Legioniści
        wykorzystywali sławę balist "strzelając" z nich nawet bez amunicji,
        bo odgłos cięciw wzbudzał panikę.Mniejsze balisty ustawiane były
        przez Rzymian na wozach w pierwszej linii i spełniały funkcję
        karabinów maszynowych. Nie były oczywiście szybkostrzelne, ale
        potrafiły przebić kilku wrogów naraz, zwłaszcza przy zwartym szyku
        piechoty."
        No i co prawda Hoplici mieli wlocznie ok 2,5 m ale to jednak nie
        piki.No i wlocznie Hoplitow byly glownie na piechote wroga bo z
        konnica to tam wtedy nie za bardzo znaczaca byla.Byli tez jeszcze ci
        kolesie
        pl.wikipedia.org/wiki/Peltasta
        • bibolek1234 Re: Znając Rzymian, to pewnie w pierwszej bitwie 09.03.10, 21:47
          niby bronia sie walczy ale jesliby bitwa nie bylaby z zaskoczenia to
          inzynieryjnie rzymianie byliby gora;P
          • tugen_axalla Re: Znając Rzymian, to pewnie w pierwszej bitwie 09.03.10, 22:05
            Po pierwsze to jeszcze zależy z jakiego okresu bierzemy legion pod uwagę: z
            okresu republiki, wczesnego cesarstwa czy późnego cesarstwa. O ile w tych dwóch
            pierwszych przypadkach legiony były głównym składnikiem armii rzymskiej to u
            schyłku pełniły tylko role pomocniczą.
            Ale okay, powiedzmy wszyscy mamy przed oczami Gladiatora i wojny markomańskie.
            Legion liczy ok. 5000 legionistów plus 1000-2500 jednostek pomocniczych oraz
            jednostek sprzymierzeńców.
            O ile legioniści nie zostali by zaskoczeni w kolumnie marszowej to po
            odpowiednim rozwinięciu szyków, może także lekkim przygotowaniu inżynieryjnym
            (legion zawsze nocował w obozie umocnionym więc nie można wykluczyć
            odpowiedniego ufortyfikowania terenu bitwy) i wsparciu jednostkami artylerii
            oraz jednostkami sprzymierzeńców rycerstwo raczej nie miało by szans na
            przełamanie linii. Dlaczego? Dowodzą tego wszystkie szarże w średniowieczu na
            trzymające szyk jednostki piechoty.
            Jedynym przypadkiem kiedy ciężka jazda pokonała rzymian była wyprawa Krassusa na
            Partów, ale tam oprócz walki jeszcze w grę wchodziły ataki pozorowane i
            zmasowany ostrzał z łuków jeźdzców partyjskich.

            A tak nawiasem mówiąc polecam Wojnę galijską Cezara i opis oblężenia Alezji.

            Salve!
            • profes79 Re: Znając Rzymian, to pewnie w pierwszej bitwie 10.03.10, 11:57
              W pełni sie z tym zgadzam. Jazda krzyżacka była odpowiednikiem
              (mniej więcej) katafraktów z okresu starożytności.

              Ważny jest tez okres - za Republiki jazda rzymska (ekwici) nadawała
              się co najwyżej do pościgu za uciekającym wrogiem - podczas gdy w
              okresie początkowym cesarstwa kawaleria zaczęła nabierać znaczenia i
              jakości - zwłaszcza po reformach Mariusza.

              Jeżeli Legioniści byli sobie w stanie po kilku bitwach zacząć radzić
              ze słoniami czy falangą, to czemu nie mieliby sobie i poradzić z
              ciężką jazdą?

              Poza tym o czym mówimy w kontekście podobnej liczebności? Pod
              Grunwaldem Krzyżacy wystawili potęgę całego państwa zakonnego -
              ponad 20 tysięcy jazdy pluz około 10 tysięcy piechoty.
              Myślę, że żeby liczebnie stawić czoła takiej masie ludzi wymagane
              byłyby dwa legiony - jeden by po prostu zadeptano przewagą liczebną.
              8 tysięcy żołnierzy ( bo legion w praktyce liczył około 4 tysięcy a
              nie przepisowe 5 - 6) plus porónywalna liczba wojsk pomocniczych
              plus rzymska taktyka dałyby sobie radę z kawalerią zakonną. Może nie
              za pierwszym razem, ale za drugim lub trzecim juz na pewno. Jak
              pokazała historia Rzymowi nie przeszkadzała utrata legionu czy dwóch
              w toku procesu nauczania :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka