Dodaj do ulubionych

T-55 vs. T-55

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 11:40
Czy ktoś wie coś na temat walk między arabskimi T i izraelskimi T? Ma jakiś
opis starcia? Pozdr

images.google.pl/imgres?imgurl=idf-
sp.tripod.com/images/t55.jpg&imgrefurl=idf-
sp.tripod.com/tiran10.htm&hl=pl&h=282&w=422&prev=/images%3Fq%3DYom%2BKippur%
252Bwar%26start%3D60%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26ie%3DUTF-8%26oe%3DUTF-
8%26sa%3DN
Obserwuj wątek
    • Gość: kpt. Żbik Re: T-55 vs. T-55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 13:51
      Troche przesadziłem z tym linkiem... Tu jets nowy: idf-
      sp.tripod.com/tiran10.htm powienien działać. Potem tzreba trochę ponawigować.
      Pozdr
    • dreaded88 Ciekawe... 23.01.04, 18:11
      Gdyby zwykły T-55 spotkał się np. z Tiranem 5, z armatą 105mm L7... Ale
      Izraelczycy potrafili niszczyć T nawet z ulepszonych Shermanów.
      • Gość: zwiadowca Re: Ciekawe... IP: *.marwit.gliwice.pl 24.01.04, 22:03
        Fakt, z tymi Shermanami w Izraelu to rzecz lekko zdumiewajaca. Bardzo mnie
        zdziwilo zdjecie Shermana z Yom Kippur '73. Ciekawe kiedy je wycofali z
        uzycia...
        • Gość: al zahr Re: Ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:50
          A syryjczycy jeszcze mieli wtedy Panzer IV wiec byc moze gdzies tam strzelaly
          do siebie sheramny i PZKW IV, fajny musialby byc to widok ;-)
          Na stronie www.achtungpanzer.com sa zdjecia syryjskich panzerow wzietych "do
          niewoli" i stojacych teraz w muzeach.

          Jezeli hardware jest odpowiednio konserowowany i utrzymywany w dobrym stanie,
          moze jezdzic w nieskonczonosc

          • Gość: Flieger Czolg nie jest wieczny... IP: *.ewetel.net 26.01.04, 16:32
            ... chyba, ze stoi na postumencie i udaje pomnik. Albo stoi w muzeum.

            Gość portalu: al zahr napisał(a):

            > Jezeli hardware jest odpowiednio konserowowany i utrzymywany w dobrym stanie,
            > moze jezdzic w nieskonczonosc

            W przypadku czolgow niestety nie. Co prawda kadlubowi dopiero kikadziesiat lat
            w slonej wodzie moglo by nieco zaszkodzic, ale inne elementy nie sa az tak
            odporne.

            Resursy silnikow czolgowych licza sie w setkach godzin pracy. I to w niewielu
            setkach.

            Ale najwazniejszy problem to mechanizmy skretu i elementy zawieszenia. Silnik
            mozna naprawiac i remontowac, ale zuzywajace sie elementy skretu (glownie bebny
            i tasmy hamujace, sprzegla boczne etc. zalezy od konstrukcji) tudziez gasienice
            i uklady jezdne (drazki skretne, lozyska wahaczy i same wahacze etc., bandaze
            gumowe na kolach i gasienicach, same gasiennice) trzeba by wymieniac. Nawet w
            optymalnych warunkach ich trwalosc liczy sie co najwyzej w kilku tysiacach
            kilometrow. W suchym piaszczystym terenie i klimacie jeszcze mniej.

            Odpornosc mechanizmow wiezy na zuzycie jest podobna (niska).

            Pozdr.

            F.
          • patmate Re: Ciekawe... 26.01.04, 18:20
            Podobno to były hiszpańskie Pz IV, czyli chyba w niezłym stanie, bo nie brały
            udziału w wojnie. Ponadto używane były jako stacjonarne punkty oporu (jeśli
            dobrze pamiętam). Sam podczas wycieczki (w ramach rejsu polskim statkiem PŻM)
            w roku 1990 widziałem w Izraelskim muzeum ekspozycję z Pz IV, tyle że
            pomalowali go w niemieckie barwy, z niemieckimi krzyżami, co było dla mnie
            wtedy wielką zagadką, bo nie otrzymaliśmy żadnego wiążącego wyjaśnienia o co
            chodzi.
            Pozdroowka
            • dreaded88 Re: Ciekawe... 26.01.04, 19:21
              patmate napisał:

              > Podobno to były hiszpańskie Pz IV, czyli chyba w niezłym stanie, bo nie brały
              > udziału w wojnie.

              Hiszpański trop jest b. prawdopodbny - gen. Franco pozostawał w dobrych
              stosunkach z krajami arabskimi, chciał ponoć nawet w 1956 wysłać ochotniczą
              dywizję na pomoc Egipcjanom, później też było nie gorzej (Hiszpania ma dzięki
              temu dobre układy w świecie arabskim, kolejny spadek po tym bardzo cwanym
              polityku); z kolei z Izraelem za nic nie mógł się dogadać.
              Ale nie o tym miałem pisać - Hiszpanie mieli w latach 50 czy 60 spore kłopoty w
              swoich posiadłosciach w Afryce i musieli tam użyć wojska, ale ponieważ
              Amerykanie kategorycznie zakazali wykorzystania sprzętu ze swoich dostaw, orano
              starym niemieckim. Więc te Pz IV miały prawo być zjechane.
              • Gość: al zahr Re: Ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:14
                a hiszpanska firma CASA, dzis wlasciciel m.in. PZL Okecie do lat 50 wytarzala
                ME 109 na niemieckiej licencji. W filmie bitwa o anglie, messerschmidty i
                heinkle byly produkcji hiszpanskiej.
        • dreaded88 Re: Ciekawe... 26.01.04, 19:13
          W wersji bojowej chyba niedługo po JK, skoro w końcu lat 70. przyszła kolej
          nawet na Centuriony. Część trafiła do Chile, oraz, jak wieść gminna niesie, do
          wojsk mjr. Haddada w pd. Libanie. Trochę przerobiono na wozy pomocnicze.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: T-55 vs. T-55 IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 26.01.04, 14:19
      A czy ty masz pojecie ze Izraelski t55 to zupelnie inny czolg niz sowiecki?
      Sowiecki nie mial zadnych szans.
      • Gość: MS Re: T-55 vs. T-55 IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.01.04, 17:00
        > A czy ty masz pojecie ze Izraelski t55 to zupelnie inny czolg niz sowiecki?
        > Sowiecki nie mial zadnych szans.

        Witam,

        możesz rozwinąć ten wątek? Jak rozumiem izraelski został ulepszony? Na czym
        zmiany polegały?

        Pzdr. MS
        • dreaded88 Re: T-55 vs. T-55 26.01.04, 19:14
          www.israeli-weapons.com/weapons/vehicles/tanks/tiran/Tiran.html
      • greyrat Re: T-55 vs. T-55 26.01.04, 17:02
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > A czy ty masz pojecie ze Izraelski t55 to zupelnie inny czolg niz sowiecki?
        > Sowiecki nie mial zadnych szans.

        lepsze działo i silniejszy napęd. dużo, ale chyba nie az tyle żeby nazwać to
        zupełnie innym i żeby skreślać t-55 na starcie. przy założeniu, że załogi sa
        porównywalne - a jak z tym było, to wiadomo...
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: T-55 vs. T-55 IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 26.01.04, 17:29
          Malo zmian wymieniles bylo duzo wiecej.Sowiecki sprzet bowiem byl doslownie
          SKOPANY technologicznie.Zmienione gasiennice.Zmieniony system radio,system
          chlodzenia,przekonstruowany kadlub!!!tak.Sowiecki byl nie do uzytku dla
          cywilizowanej armiii.
          • greyrat Re: T-55 vs. T-55 26.01.04, 18:02
            od razu mówię że nie mam zamiaru wywoływać kłotni tylko chcę się jak najwięcej
            dowiedzieć - jestem prosty miłośnik dobrych realistycznych gier strategicznych,
            a nie militarysta-hobbysta ;)
            a więc:

            >Zmienione gasiennice.
            jak i w jakim celu?
            >Zmieniony system radio
            no to chyba jasne, kwestia kompatybilności z innymi jednostkami
            >system chlodzenia,
            Ruskie wyslali do Egiptu czołgi bez odpowiedniego systemu chłodzenia, czy też
            zamontowany był tak kiepski?
            >przekonstruowany kadlub!!!
            jak i po co?
            • Gość: Paul Re: T-55 vs. T-55 IP: *.lodz.mm.pl 27.01.04, 20:41
              greyrat napisał:

              > od razu mówię że nie mam zamiaru wywoływać kłotni tylko chcę się jak
              najwięcej
              > dowiedzieć - jestem prosty miłośnik dobrych realistycznych gier
              strategicznych,
              >
              > a nie militarysta-hobbysta ;)
              > a więc:
              >
              > >Zmienione gasiennice.
              > jak i w jakim celu?
              Utilizacji sprzetu i zwiekszenia przebiegu ukladu trakcyjnego w tym i samych
              gonsiennic. Na "nosa" mozna sobie wyobrazic komponenty jezdne z centurionow i,
              rodziny shermanow i m48 poskladane z modyfikacjami w jedna calosc.
              > >Zmieniony system radio
              > no to chyba jasne, kwestia kompatybilności z innymi jednostkami
              przedewszystkim kompatybilnosci z z nowa epoka w dziedzinie przekazu
              radiowego;-}
              > >system chlodzenia,
              > Ruskie wyslali do Egiptu czołgi bez odpowiedniego systemu chłodzenia, czy też
              > zamontowany był tak kiepski?
              Powiedzmy ze "nie byl odpowiedni" jak na ciagle uzytkowanie na terenach
              pustynnych. Wentylacja po 3 strtzalach w t72 (M1) dzalala tak dobrze ze
              celowniczy nie widzial dowodcy i stanowiska kierowcy. No a tu mowa o tylko o
              wentylacji i to w t55.
              > >przekonstruowany kadlub!!!
              > jak i po co?
              Montaz pociskow, radiostacji, dodatkowego wypozarzenia, walkow jezdnych, etc.
              Wyrazne roznice widac bylo na pokrywie slilnika. Poza tym kadlub
              pozostawal "tym samym" kadlubem. Raz jeszcze pozdrawiam wszystkich, w polowie
              spakowany, z uszanowaniem,
              Paul
              • greyrat Re: T-55 vs. T-55 27.01.04, 21:37
                dzięki za objaśnienie.
      • Gość: al zahr Re: T-55 vs. T-55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:17
        Wydaje mi sie ze tu bardziej chodzilo o wyszkolenie zolnierzy, doktryne i
        ogólnie "jakość" armii izraelskiej.

        Przeciez dysproporcje sa tak wielkie jakby taka z calym szacunkiem litwa napdla
        na polske, rozbila armie i zajela cwierc kraju
    • Gość: kpt. Żbik albo PzKpfw V kontra PzKpwf V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:57
      Kompletna bzdura. ;-)

      www.achtungpanzer.com/pz4.htm#panther
      Since 1943, Soviets captured some number of various variants of Panther, which
      equipped some of their tank units such as Lieutenant Sotnikov's Guard Company.
      This unit used captured Panthers as late as spring of 1945, when they had 3
      Ausf As, while operating in Prague (Praga) - district of Warsaw. Soviets held
      Panthers in high regard and considered captured Panther to be a prize.
      Captured Panthers were then given to successful crews as a kind of reward. In
      order to keep them running captured German mechanics were pressed into service
      and in 1944, Panther's manual was printed in Russian for distribution among
      tank crews. Captured vehicles temporarily remained in their original colors
      but with markings of their new owners. Later, some were repainted in dark
      green and were marked with large tactical markings and white stars for
      indentification purposes.

      pozdr
      • god_save_the_queen Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V 26.01.04, 17:35
        Nie koniecznie kompletnie. Bratnie armie, np. czeska używała zdobytych Panter,
        Panhardów jeszcze w czsie wojny!!!
        • greyrat Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V 26.01.04, 18:05
          a czemu miałaby to byc większa bzdura od niemieckich T-34 walczących z
          rosyjskimi? ;)
          • patmate Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V 26.01.04, 18:27
            Pz V Panther w sporych ilościach używali po wojnie też Francuzi, z kolei Pz 38
            (t) a właściwie LT vz.38 używany był w Ameryce Południowej, chyba Boliwia
            (partia wysłana przed wojną)w czasie przewrotu w latach osiemdziesiątych. Iran
            już po wojnie dopytywał się Czechów o LT vz 38.
            pozdroowka
            • dreaded88 Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V 26.01.04, 19:34
              Peru. Oceniali te czołgi podobno nawet wyżej niż Stuarty i używali chyba do lat
              70.
              Z ciekawych czeskich handli - najciekawszym było opchnięcie Etiopii tankietek
              AH-IV w 1948...
          • Gość: kpt. Żbik Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 11:20
            Już śpieszę z odpowiedzią:

            1. Oto cytat "This unit used captured Panthers as late as spring of 1945, when
            they had 3 Ausf As, while operating in Prague (Praga) - district of Warsaw "

            Jaka "Prague" ?? Tak brzmi Praha (Praga) po angielsku. "SPRING 1945" - no i
            oczywiście - Praha została wyzwolona na wiosnę 1945, a walki na
            Pradze "distrct of Warsaw" miały miejsce znacznie wcześniej...

            2. żadne inne żródło tego nie potwierdza.

            3. byłoby to zupełnie bez sensu w 1945 r.
            pozdr


        • Gość: kpt. Żbik Czeska armia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 10:42
          Nigdy nie słyszałem o czechodsłowackiej armii!!! (mam na myśli po 1938). Wiem,
          że po wojnie używali a nawet produkowali sporo niemieckiego sprzętu. I
          słusznie.
          Pozdr
          • Gość: greyrat Re: Czeska armia? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 27.01.04, 11:49
            no tak, nie zwróciłem uwagi na rok. składam samokrytykę. teraz na to patrząc
            rzeczywiście jakoś dziwnie wygląda.
            a czechosłowackie jednostki podległe Armii Czerwonej były przecież, walczyły na
            terenie Polski nawet (Dukla i okolice).
            • Gość: kpt. Żbik Re: Czeska armia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 13:46
              Spoko!
              Widze, że należysz do tej z mniejszości, która umie się przyznać do błąu i
              złożyć samokrytykę zamiast brnąć na siłe w błąd ;-). Twoje akcje u mnie
              zwyżkują ;-))

              Nic nie słyszałem o Armi Czechosłowackiej a'la nasza 1 AWP. Wiesz coś więcej?
              Bo przecież:
              1. do armi polskiej w ZSRR trafili ci, co nie zdązyli ad Andersa. Czechów i
              Słowakow nei wywożono na Sybir / Kazachstan.
              2. Znaczny teren Polski opanowano w 1944 - stąd pobór do wojska polskiego.
              Slowację zdobywano ok. 1945 a same Czechy wiosna 1945 dopieo - więc kiedy
              pobór zrobić, kiedy wyszkolić i uzbroić?

              Pozdr

              PS. poza tym, już widsze waleczność czeskiej armii. Wojak Szwejk uber alles!
              • Gość: asimo2 Re: Czeska armia? IP: 213.76.148.* 27.01.04, 14:09
                nie wiem skąd ich wzięli ale na wschodzie walczyli czesi pod dowództwem Ludwika
                Svobody ( nawiasem mówiąc w latach powojennych vip-a w komunistycznej
                czechosłowacji, mówiono nawet, ze był agentem NKWD ( - coś jakby nasz bierut ).
                być może byli to cvzesi którym udało się zwiać na zachód?
                nigdy nie siedziałem głęboko w problematyce czeskiej więc nie wiem na pewno.Na
                pewno zaś produkowali po wojnie kopię Me 262 jako avia, uzywali też PzKw V
                Panther, bodaj nawet go produkowali w czasie wojny.
                pozdrowienia

                Tak na marginesie przecież w czasie II WŚ na froncie wschodnim walczyli yteż
                francuzi ( Pułk Normandie - Niemen ) a przecież armia czerwona nie zajęła
                francji...
                • kapitan.kirk Re: Czeska armia? 27.01.04, 14:45
                  Czechosłowacka armia na wschodzie rekrutowana była początkowo głównie z
                  członków tzw. Legionu Czechosłowackiego, który w 1939 r. formował się w Polsce
                  (a konkretnie w podkrakowskim Pasterniku) pod dowództwem tegoż właśnie L.
                  Svobody, wówczas jeszcze pułkownika. 18 września legion prawie w komplecie
                  dostał się do niewoli sowieckiej (z wyjątkiem grupy Prchali, której udało się
                  przedrzeć do Rumunii, a później do Anglii). Czechosłowakom żaden Katyń się na
                  szczęście nie zdarzył, dlatego i oficerów, i żołnierzy początkowo było pod
                  dostatkiem. W toku walk, zanim mozliwe były uzupełnienia na terenie
                  Czechosłowacji, skład armii uzupełniany był przede wszystkim z dezerterów z
                  armii słowackiej, których skądinąd było takie mnóstwo, że stany etatowe
                  jednostek były z reguły przekraczane :-D Skądinąd nie było ich zbyt dużo - o
                  ile pamiętam kilka brygad piechoty, brygada pancerna i dwa pułki lotnicze
                  obsadzone głównie radzieckim personelem.
                  Pozdro
                  • Gość: kpt. Żbik Re: Czeska armia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 15:18
                    Dzięki za wyjaśnienia.
                    • greyrat Re: Czeska armia? 27.01.04, 21:34
                      trochę o bitwie o Przełęcz Dukielską:
                      www.bluevalleys.com/tourism/site.asp?var=dukla
                      www.slovakradio.sk/rsi/ang/history/txt/2710_dukla.html
                      Słowacy uważają ją za najważniejsze wydarzenie w swoim udziale w IIWW. była to
                      zresztą jedna z bardziej szalonych bitew całego frontu wschodniego,
                      zmontowana "na szybko" z powodu słowackiego powstania pocłonęła pomiędzy 100 a
                      300tys. ofiar po obu stronach. okolice Dukli i przełęczy jeszcze długo po
                      wojnie były ogromnym pobojowiskiem (liczne nazwy typu "Dolina Śmierci" w
                      okolicy), a karabiny, hełmy etc. można ponoć znaleźć po lasach do tej pory.
                      • greyrat Re: Czeska armia? 27.01.04, 21:46
                        napisało mi się z rozpędu 300tys jak zobaczyłem notkę na jakiejś pomniejszej
                        stronie, a to bzdura raczej. dane z pierwszego z linków wyglądają wiarygodnie -
                        ok. 50tys. zabitych i 100tys. rannych, co i tak daje niezłą masakrę :/
                        swoją drogą nie słyszałem o innym przypadku bitwy w terenie górskim z tak dużym
                        użyciem czołgów.
                        jakby ktoś znalazł jakieś dokładniejsze dane na temat sił walczących, składów
                        etc to bym posił. zachciało mi się zrobić scenariusz do SP kiedyśtam w wolnym
                        czasie ;)
                      • Gość: Malkontent Re: Czeska armia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 21:52
                        Jak wjeżdżasz do Słowacji przejściem granicznym w Barwinku,to zaraz za granicą
                        jest taki"skansen",gdzie jako pomniki stoi rózny sprzęt.Są tam niemieckie i
                        radzieckie czołgi,armaty.Samoloty.W całkiem dobrym stanie,nawet chyba lepiej
                        utrzymane jak w MWP w Wa-wie.
        • Gość: al zahr Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:19
          ruscy tyle sprzeatu zdobyli na niemcach, ze z tego cale pulki mozna by formowac
          w filmach wojennych(chetnie bym obejrzal teraz w tv zamiast np. idola), graly
          cale dziesiatki oryginalnych niemieckich czolgow.

          Nie ma w tym nic dziwnego, ze mmogli stosowac je w walce
          • Gość: kpt. Żbik Re: albo PzKpfw V kontra PzKpwf V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:24
            Ale po co?
            Rosjanie w 1944 i 1945 mieli mnóstwo własnego sprzętu oraz troche z land-
            lease.
            Pantera była awaryjna, trudna w obsułdze, skomplikowana. Wymagała całego
            zaplecza technicznego. Nie dla radzieckich czołgistów.

            I co ważniejsze - czołgi mieli ale amunicji do nich już nie za bardzo.

            Co do filmów - masz 100% rację.
            Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka