windows3.1
29.11.09, 01:23
Prześledziłem sobie historię rozwoju Pz III i Pz IV po czym stwierdziłem, że zupełnie nie rozumiem sensu utrzymywania równoczesnej produkcji obu modeli.
Co do założeń, to wszystko wydaje mi się jasne. W połowie lat 30. Waffenamt przygotował specyfikację średniego czołgu podstawowego i ciężkiego czołgu wsparcia. Po konkursie ofert i przejrzeniu projektów, do produkcji skierowano dla pierwszej specyfikacji projekt Daimler-Benza, który stał się znany jako Pz III, a dla drugiej specyfikacji projekt Kruppa, który stał się znany jako Pz IV.
Potem jednak robi się dziwnie. Otóż pierwsze, częściowo prototypowo-testowe, krótkoseryjne wersje obu czołgów, które pojawiły się w roku 1937, były pod wieloma względami podobne. Miały podobną wagę; w latach 1938-1939 Pz III (ausf. D i E) był nawet cięższy od w zamierzeniu cięższego Pz IV (ausf. A, B, C). Miały te same silniki: początkowo Maybacha 250 KM, począwszy od lata 1939 Maybacha 300 KM. Miały podobne opancerzenie, Pz III gdzieniegdzie nawet lepsze niż Pz IV. Jedyna wyraźna różnica to nowoczesna i potężna armata 75 mm na wieży czwórki, podczas gdy trójka wyposażona była w nieporównanie słabszą 37 mm. Pojawia się więc pytanie: po co było produkować Pz III, skoro nieco tylko wieksze podwozie na tym samym silniku i z tym samym opancerzeniem jest w stanie udźwignąć nieporównywalnie lepszą armatę, a do tego wymaga jednego członka załogi mniej?
Nie wiem jak niemieccy sztabowcy od uzbrojenia odpowiedzieli na to pytanie. Tym bardziej że już po kampanii francuskiej stało się jasne, iż teoretyczny podział ról między Pz III (podstawowy) i Pz IV (wsparcia) jest nie do utrzymania, i że Pz IV nie będzie modelem uzupełniającym, ale co najmniej równorzędnym, jeśli nie podstawowym. W każdym razie w latach 1940-1942 sytuacja wiele się nie zmieniła. Dalej wagowo oba modele były bardzo zbliżone (w początkach 1941 Pz III ausf H był nawet cięższy od produkowanego wówczas Pz IV ausf. E), dalej miały te same silniki, dalej podobne opancerzenie, tyle że trójkę przezbrojono w lepsze armaty 50 mm (ale czwórkę z kolei w nowszą długolufową 75-kę). Dopiero ostatnią wersję Pz III, mianowicie ausf. N, zaczęto wiosną 1943 uzbrajać w KwK 37 L/24 75, a więc armatę, w którą do wiosny 1942 uzbrojony był Pz IV. Dlaczego tak późno? Skoro wieża i reszta mogły udźwignąć tą armatę, dlaczego nie posadowiono jej na trójce już w 1941? Albo inaczej: po co w ogóle produkowano trójkę? Albo jeszcze inaczej: po co produkowano czwórkę, skoro okazało się że korpus trójki mógł obsłużyć krótkolufową 75-kę? Tak czy siak, po co produkowano równolegle oba te modele?
Kres produkcji trójki przyszedł latem 1943, kiedy uznano, że jej możliwości rozwojowe jako czołgu się skończyły, choć podwozie służyło jeszcze do końca wojny przy budowie StuGów. Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak późno. Czy wąskim gardłem była produkcja armat, więc siłą rzeczy podwozia i korpusy które mogły udźwignąć więcej, wyposażano w 37-ki, 50-tki i stare 75-tki? Czy chodziło może o lobbing gospodarczy firm produkujących Pz III, a które nie dostały kontraktów na Pz IV? Bo chyba niewiele znaczyło to, że trójka była minimalnie tańsza niż czwórka (98k vs 103k RM)?