Dodaj do ulubionych

Dzwonki alarmowe w Łabędach

30.04.10, 12:03
wyborcza.biz/biznes/1,101562,7829558,Bumar_Labedy_szuka_pieniedzy_na_pensje__Ludzie_zdesperowani.html

Znowu robi sie wesolo. Kolejne zaklady zbrojeniowe...

Ale co tam. Klich przeciez nie jest ministrem przemyslu zbrojeniowego.
Obserwuj wątek
    • gangut Cóż, rynek zdecydował... 30.04.10, 12:15
      Jak się nie potrafi produkować niczego sensownego...
      • bmc3i Re: Cóż, rynek zdecydował... 30.04.10, 12:34
        gangut napisał:

        > Jak się nie potrafi produkować niczego sensownego...


        No, powinni sie przeżucic na produkcję szmacianych laleczek, skoro polski mon
        nic nie zamawia.
        • bmc3i Re: Cóż, rynek zdecydował... 30.04.10, 12:35
          bmc3i napisał:

          > gangut napisał:
          >
          > > Jak się nie potrafi produkować niczego sensownego...
          >
          >
          > No, powinni sie przeżucic na produkcję szmacianych laleczek, skoro polski mon
          > nic nie zamawia.
          >
          >

          przepraszam, przerzucic
        • gangut MON jest klientem, a nie sponsorem Bumaru 30.04.10, 12:40
          Nie wiem czy wszyscy zauważyli, ale PRL skończył się ponad 20 lat temu.
          • odyn06 Re: MON jest klientem, a nie sponsorem Bumaru 30.04.10, 12:46
            Ponadto, MON winien kupować dla SZ to, co jest potrzebne do wykonania zadań, a
            nie to, co aktualnie produkują polskie zakłady zbrojeniowe.
            Czołgi już dawno przestały być priorytetem.
        • deart Re: Cóż, rynek zdecydował... 30.04.10, 12:47
          bmc3i napisał:

          > gangut napisał:
          >
          > > Jak się nie potrafi produkować niczego sensownego...
          >
          >
          > No, powinni sie przeżucic na produkcję szmacianych laleczek, skoro polski mon
          > nic nie zamawia.
          >
          jak to nic nie zamawia?? a trumny w dużych ilościach
        • f_crane czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 14:34
          powinniśmy kupować Twarde? Coś, co nie jest ani potrzebne, ani nie ma zbytnich perspektyw rozwoju (bo ile można reanimować T-72).
          Tak, zgadzam się, że brakuje kogoś z pomysłem na przemysł zbrojeniowy w PL, ale pomysłem nie jest utrzymywanie trupów, które nie dostosowywują produkcji do potrzeb armii. Tu cały czas przebija założenie - produkujemy coś co oni MUSZĄ kupić.
          Bo polskie...
          • bmc3i Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 14:42
            f_crane napisał:

            > powinniśmy kupować Twarde? Coś, co nie jest ani potrzebne, ani nie ma zbytnich
            > perspektyw rozwoju (bo ile można reanimować T-72).
            > Tak, zgadzam się, że brakuje kogoś z pomysłem na przemysł zbrojeniowy w PL, ale
            > pomysłem nie jest utrzymywanie trupów, które nie dostosowywują produkcji do po
            > trzeb armii. Tu cały czas przebija założenie - produkujemy coś co oni MUSZĄ kup
            > ić.
            > Bo polskie...

            "Twarde" nie sa nam potrzebne? Chcesz powiedziec ze jaka jest dzisiaj wartosc
            bojowa 600 t-72m ktore mamy?

            No dobrze. Juz wiemy ze stocznia marynarki wojennej nie jest na potrzebna, Bumar
            nie jest na potrzebny, Mesko tez nie, łucznik rowniez, czegos jeszcze nie
            potrzebujemy?
            • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 14:57
              bmc3i napisał:

              > "Twarde" nie sa nam potrzebne?

              Nie są.

              > Chcesz powiedziec ze jaka jest dzisiaj wartosc bojowa 600 t-72m
              > ktore mamy?

              Znikoma, dlatego te czołgi nie są już na uzbrojeniu WP. A, jeśli
              jakiś jeszcze jest, to za chwilę przestanie być.

              > No dobrze. Juz wiemy ze stocznia marynarki wojennej nie jest na
              > potrzebna, Bumar nie jest na potrzebny, Mesko tez nie, łucznik
              > rowniez, czegos jeszcze nie potrzebujemy?

              Nie potrzebujemy zakładów które produkują nikomu niepotrzebne rzeczy.
              • bmc3i Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 15:07
                aso62 napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > "Twarde" nie sa nam potrzebne?
                >
                > Nie są.
                >
                > > Chcesz powiedziec ze jaka jest dzisiaj wartosc bojowa 600 t-72m
                > > ktore mamy?
                >
                > Znikoma, dlatego te czołgi nie są już na uzbrojeniu WP. A, jeśli
                > jakiś jeszcze jest, to za chwilę przestanie być.
                >
                > > No dobrze. Juz wiemy ze stocznia marynarki wojennej nie jest na
                > > potrzebna, Bumar nie jest na potrzebny, Mesko tez nie, łucznik
                > > rowniez, czegos jeszcze nie potrzebujemy?
                >
                > Nie potrzebujemy zakładów które produkują nikomu niepotrzebne rzeczy.

                Drogi aso. To ja we wlasnej osobie jestem jednym z najwiekszych na tym forum
                zwolennikiem tezy, ze czołgi to juz przezytek, jak pancerniki na morzu. Ale poki
                Polska nie mzienila swojej konecji obrony i wciaz uwaza czolgi za podstawe swoje
                obrony ladowej, to utrzymywanie przemkyslu zdolnego do ich produkcji oraz
                remontu, jest jej psim obowiazkiem.
                • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 17:24
                  bmc3i napisał:

                  > Ale poki Polska nie mzienila swojej konecji obrony i wciaz uwaza
                  > czolgi za podstawe swoje obrony ladowej,

                  Pierwsze słyszę, żeby nasza koncepcja obrony opierała się na
                  czołgach. Masz jakieś źródło na poparcie tej tezy?

                  > to utrzymywanie przemkyslu zdolnego do ich produkcji oraz
                  > remontu, jest jej psim obowiazkiem.

                  Nie, nie jest. Do tego żeby mieć 400 czołgów w armii nie opłaca się
                  utrzymywać w sposób ciągły linii produkcyjnej. Przyjrzyj
                  się jak wygląda sprawa produkcji czołgów w Grecji czy Turcji, a to
                  kraje z największymi "flotami" tych pojazdów w Europie.

                  Jesteśmy członkiem i nie ma żadnych przeszkód aby kupić albo wejść w
                  koprodukcję dowolnego czołgu produkowanego w NATO, w dowolnej
                  wersji. A sprawa serwisu to inna bajka, bankructwo Łabęd nie oznacza
                  końca świata.
          • wiarusik Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 17:33
            twarde nie są potrzebne,ale do czasu powstania nowego produktu(uniwersalna
            platforma)zakład powinien mieć pieniądze na egzystencję własną i rozwój projektu.
            • wiarusik Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 17:38
              oczywiście to moja sugestia.
              • viking2 Re: czyli w imię pensji pracowników 01.05.10, 04:23
                wiarusik napisała:

                ale do czasu powstania nowego produktu(uniwersalna
                platforma)zakład powinien mieć pieniądze na egzystencję własną i rozwój projektu.

                > oczywiście to moja sugestia.

                To ja tez mam jedna: skoro zaklad "powinien miec pieniadze", to NIECH JE ZAROBI...
            • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:25
              Rozwojem produktu zajmuje się Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń
              Mechanicznych OBRUM Sp. z o.o. a bankrutują Zakłady Mechaniczne
              Bumar Łabędy SA. To dwie odrębne firmy.
              • wiarusik Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:29
                ale ktoś to będzie musiał produkować,prawda? obrum ma możliwość klepania
                niewielkich serii.
                • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:32
                  GDLS Łabędy Sp. z o.o.? Wegmann Gliwice SA? Jak masz projekt dobrego
                  produktu to kandydaci na producentów walą drzwiami i oknami, nie
                  musisz ich szukać.
                  • wiarusik Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:43
                    jeszcze dr oetker i nestle :P
                    pewnie że producenci chcą...u siebie,a konkurencyjny zakład zamknąć.podobnie jak
                    w starachowicach.no i znowuż pozostają szparagi i truskawki:P
                    • swarozyc Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:49
                      pozostają dewocjonalia w metaloplastyce..
                    • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:54
                      W latach 80-ych na świecie produkowano ok. 6,000 czołgów rocznie,
                      teraz może 500, w porywach. Nie trzeba być Peterem Druckerem żeby
                      się zorientować jakie są tego konsekwencje - wielu producentów musi
                      się pożegnać z produkcją czołgów, ci co zostaną też muszą mocno
                      zredukować moce produkcyjne. Bumar do wybitnych nigdy nie należał i
                      powinien już dawno zbankrutować.
                      • wiarusik Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 18:57
                        oczywiście,a ja już idę ostrzyć swoją motykę:P
                      • bmc3i Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 21:30
                        aso62 napisał:

                        > W latach 80-ych na świecie produkowano ok. 6,000 czołgów rocznie,
                        > teraz może 500, w porywach. Nie trzeba być Peterem Druckerem żeby
                        > się zorientować jakie są tego konsekwencje - wielu producentów musi
                        > się pożegnać z produkcją czołgów, ci co zostaną też muszą mocno
                        > zredukować moce produkcyjne. Bumar do wybitnych nigdy nie należał i
                        > powinien już dawno zbankrutować.

                        Ci ktorzy zrezygnowali, tez maja bezposrednią granice ladowa z terytorium na
                        ktorym znajduje sie najwiesze zgrupowanie wojsk ladowych w Europie? A moze
                        bezposrednoo granicza z najwiekszym rezerwuarem pancernym na swiecie?
                        • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 21:41
                          My nie mamy bezpośredniej granicy z "terytorium na ktorym znajduje
                          sie najwiesze zgrupowanie wojsk ladowych w Europie" ani
                          z "najwiekszym rezerwuarem pancernym na swiecie", więc może
                          wytłumacz o co ci chodzi.
                          • bmc3i Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 21:42
                            aso62 napisał:

                            > My nie mamy bezpośredniej granicy z "terytorium na ktorym znajduje
                            > sie najwiesze zgrupowanie wojsk ladowych w Europie" ani
                            > z "najwiekszym rezerwuarem pancernym na swiecie", więc może
                            > wytłumacz o co ci chodzi.



                            owszem, mamy
                            • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 21:52
                              Nadal nie odpowiedziałeś gdzie są te potężne rezerwuary złej mocy u
                              naszych granic.
                              • swarozyc przypominam goracym glowom ze 30.04.10, 22:15
                                do zwalczania czolgow przeciwnika, wcale nie trzeba miec wlasnych..
                  • bmc3i Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 21:28
                    aso62 napisał:

                    > GDLS Łabędy Sp. z o.o.? Wegmann Gliwice SA? Jak masz projekt dobrego
                    > produktu to kandydaci na producentów walą drzwiami i oknami, nie
                    > musisz ich szukać.


                    A to pewno dlatego nikt w PRLu nie wiedzial nawet od ktorej strony sie zabrac do
                    gotowych planow MIM-104, dostarczonych przez Zacharskiego.



                    A to prawdopodobnie nikt w PRLu nie potrafi
                    • aso62 Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 21:51
                      No i właśnie odkryłeś Matrek jedną z przyczyn dla których
                      postsocjalistyczny przemysł (w tym zbrojeniowy) bankrutował i dalej
                      bankrutuje. Gdyby Łabędy dostały M1 albo Leo 2 to też by nie
                      wiedziały z której strony się zabrać za ich produkcję.
                      • bmc3i Re: czyli w imię pensji pracowników 30.04.10, 22:55
                        aso62 napisał:

                        > No i właśnie odkryłeś Matrek jedną z przyczyn dla których
                        > postsocjalistyczny przemysł (w tym zbrojeniowy) bankrutował i dalej
                        > bankrutuje. Gdyby Łabędy dostały M1 albo Leo 2 to też by nie
                        > wiedziały z której strony się zabrać za ich produkcję.

                        Ty zas juz zapomniales juz co napisales w swoim poprzednim poscie...
    • bmc3i Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 30.04.10, 14:21
      Dla mnie to smutne i martiwace, jak wielu Polaków lubi sobie dla przyjemnosci
      strzelac w stope. Za kilka dwa-trzy lata, polska zbrojeniowka przestanie
      istniec. Nie bedziemy ani prpodukowpac ani remontowac w kraju czolgow, okretów,
      rakiet, radarów,..., nic. Wszystko bedzemy kupowac z granica - jesli jakis rzaqd
      bedzie mal ochote nam cos sprzeda, kazdy czolg, rakiete i radar bedziemy
      wysylali na przeglad okresowy do Niemiec, Francji, czy USA, ale duza czesc
      spoleczenstwa bedzie miała radość o poranku, ze nie "sponsorujemy" związkowców....
      • wiarusik Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 30.04.10, 17:30
        ba,jedyną możliwością zarobienia na zachodnie zabawki będzie kopanie szparagów u
        niemca i zbiór truskawek u hiszpana.
        • viking2 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 01.05.10, 04:25
          wiarusik napisała:

          > ba,jedyną możliwością zarobienia na zachodnie zabawki będzie kopanie szparagów
          > u
          > niemca i zbiór truskawek u hiszpana.

          A nieprawda! Mozna jeszcze zbierac trufle u Francuza...
        • maccard Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 01.05.10, 08:59
          wiarusik napisała:

          > ba,jedyną możliwością zarobienia na zachodnie zabawki będzie kopanie szparagów
          > u
          > niemca i zbiór truskawek u hiszpana.

          Bo, jak wszystkim wiadomo, wielkoprzemysłowa klasa robotnicza jest podstawą
          dobrobytu państwa.
          • bmc3i Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 01.05.10, 12:41
            maccard napisał:

            > wiarusik napisała:
            >
            > > ba,jedyną możliwością zarobienia na zachodnie zabawki będzie kopanie szpa
            > ragów
            > > u
            > > niemca i zbiór truskawek u hiszpana.
            >
            > Bo, jak wszystkim wiadomo, wielkoprzemysłowa klasa robotnicza jest podstawą
            > dobrobytu państwa.
            >

            Nie jest. Niektorym jednak wiadomo, ze bez przemyslu panstwo skazane jest na
            zapoxnienie cywilizacyjne.
            • stasi1 Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 02.05.10, 22:05
              że produkujemy najwięcej parowozów na świecie. Tylko nikt nie dodał
              że ta nasza produkcja wynosiła dokładnie 100% produkcji światowej.
              Ale dzięki tym parowozom nie byliśmy zapóźnieni
              • bmc3i Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 02.05.10, 22:11
                stasi1 napisał:

                > że produkujemy najwięcej parowozów na świecie. Tylko nikt nie dodał
                > że ta nasza produkcja wynosiła dokładnie 100% produkcji światowej.

                Nigdy nie wynosila 100%

                > Ale dzięki tym parowozom nie byliśmy zapóźnieni

                Bylismy zapoznienie, dokaldfnie dlatego ze mielismy dupa nie przzymysl. Ktory
                nie potrafil wyprodukowac nawet sznurka do snopowiazalek i papieru do dupy.
                • stasi1 nigdy nie wynosiła? 02.05.10, 22:29
                  No prosze, to n ie potrzebnie się chwaliliśmy. Co do sznurka to
                  problem był inny. Poprostu nie było chęci na jego produkcje.
                  A tak ze 5 lat temu pisali w Polityce o producentach sznurków i
                  wychodzi że w Polsce produkują najlepsze na świecie. Ale chyba nie
                  do snopowiązałek, bo tych raczej się już nie używa.
                • marek_boa Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 03.05.10, 07:50
                  Matrek skoro mieliśmy dupa a nie przemysł to skąd importowaliśmy sraj taśmę i
                  sznurek?!
                  • bmc3i Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 03.05.10, 08:23
                    marek_boa napisał:

                    > Matrek skoro mieliśmy dupa a nie przemysł to skąd importowaliśmy sraj taśmę i
                    > sznurek?!

                    A importowalismy? A skoro -śmy, to stalismy w kolejkach za papierem toaletowym,
                    a polska narodową bizuterią na ulicach stały sie "korale" ze sznurow papieru
                    toaletowego, wystane w kilkugodzinnej kolejce.
                    • marek_boa Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 03.05.10, 08:54
                      Skoro Napisałeś ,że Polski przemysł NIE POTRAFIŁ wyprodukować no to logicznie
                      rzecz ujmując - przecież towar taki na rynku był - musieliśmy go importować?! A
                      tu niestety skucha - nie importowaliśmy!:(
                      • bmc3i Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 03.05.10, 08:58
                        marek_boa napisał:

                        > Skoro Napisałeś ,że Polski przemysł NIE POTRAFIŁ wyprodukować no to logicznie
                        > rzecz ujmując - przecież towar taki na rynku był - musieliśmy go importować?! A
                        > tu niestety skucha - nie importowaliśmy!:(


                        Nigdzi enie napisalem ze importowalismy, natomiast o tym ze nie przemysl nie
                        potrafil wyprodukowac papieru toaletowego w wystarczajacej liczbie sztuk,
                        swiadczylo to ze trzeba byla albo stac w kilkugodzinnych kolejkach ("papier
                        toaletowy rzucili!") albo podcierac tylek Trybuna Ludu.
                        • marek_boa Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 03.05.10, 09:02
                          No to Matrek PRECYZYJ jak Piszesz!:)
                          • bmc3i Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 03.05.10, 09:05
                            marek_boa napisał:

                            > No to Matrek PRECYZYJ jak Piszesz!:)




                            Precyzuję - Trybuna Ludu nawet nie nadawala sie za bardzo do podcierania tylka,
                            bo z dobrej jakosci śliskiego papieru ja robili.
                            • maxikasek Re: Podobno w PRLu chwaliliśmy się(jako Polacy) 04.05.10, 08:20
                              A pamiętasz tamte czasy? Bo ja znałem nawet patent jak z kolorowej gazety zrobić w miarę szorstki papier ;-).
                              Zaś papieru mogliśmy więcej produkowac, ale plany były takie i nikt nie mógł zwiększyć produkcji, bo surowca więcej by nie dostał.
    • jorl Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 01.05.10, 08:58
      Gdyby Twoi drogi Matrek obecni wspolplemiency nie kazali Polsce wojowac w ich kolonialnych wojnach to by zamiast kupowania sprzetu do tych wojen jak i ponoszenia kosztow ich prowadzenia Polska moglaby sobie wiecej Twardych i innych u siebie produkowanych zabawek kupowac. A tak to nie ma wyjscia.
      Zreszta Ty Matrk jestes ogromnym zwolennikiem aby Polska wydawala tez kase nie tylko na wojenki kolonialne ale i na bronie od Twoich wspolplemiencow. A kasy jest okreslona ilosc i nie mozna jej wydac dwa razy. Mimo ze i w Polsce sie po grecku liczy.
      Wiec nie wiem o co placzesz. Zadnej konsekwencji u Ciebie.

      Pozdrowienia
    • jorl Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 01.05.10, 09:10
      bmc3i napisał:


      > A to pewno dlatego nikt w PRLu nie wiedzial nawet od ktorej strony sie zabrac d
      > o
      > gotowych planow MIM-104, dostarczonych przez Zacharskiego.

      Typowe u takich jak Ty Matrek niezrozumienie na czym polega R&D, produkcja itd.
      Co daja jakies plany? Kompletnie nic jesli chodzi o zbudowanie na ich podstawie
      tych urzadzen. Wezmy przyklad V2 w 1945. USA sobie wywiozla ich kilka, rozebrali
      do ostatniej srubki wszystko odmierzono, zbadano z jakich materialow sa te
      czesci i wyprodukowano dokladnie 1:1. Zmontowani i co? Lataly, fakt, ale bardzo
      nisko. Z 10m nad wyrzutnia. Dopiero jak sprowadzono inzynierow z Niemiec ktorzy
      je budowali to zaczely funkcjonowac.
      A dzisja jest to wszystko jeszcze duzo bardziej skaplikowane.
      My tez czasem kupjemy konkurencyjne produkty. Aby sobie popatrzec jaki stan
      techniczny maja. Fakt, raz odkrylem w jednym ze daje sie cos rozwiazac co
      wydawalo mi sie ze nie da sie. A wiec jak zobaczylem to nie badalem jak
      to rozwiazano tylko wystarczylo mi ze rozwiazano a wiec usiadlem i
      wymyslilem. Nawet nie wiem czy dokladnie tak jak oni (chodzilo o specjany kod w
      sensorze opzycznym). Ale moj funkcjonowal.
      Wlasnie dokladnie do takich celow warto sobie popatrzec jak i ze inni cos
      zrobili. Aby potem zrobic swoje nie gorsze a moze i lepsze.
      I na podstawie planow sie nic nie da bez wlasnego, praktycznie od poczatku
      prowadzonego, R&D zrobic.


      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 01.05.10, 12:43
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        >
        > > A to pewno dlatego nikt w PRLu nie wiedzial nawet od ktorej strony sie za
        > brac d
        > > o
        > > gotowych planow MIM-104, dostarczonych przez Zacharskiego.
        >
        > Typowe u takich jak Ty Matrek niezrozumienie na czym polega R&D, produkcja itd.
        > Co daja jakies plany? Kompletnie nic jesli chodzi o zbudowanie na ich podstawie
        > tych urzadzen. Wezmy przyklad V2 w 1945. USA sobie wywiozla ich kilka, rozebral
        > i
        > do ostatniej srubki wszystko odmierzono, zbadano z jakich materialow sa te
        > czesci i wyprodukowano dokladnie 1:1. Zmontowani i co? Lataly, fakt, ale bardzo
        > nisko. Z 10m nad wyrzutnia. Dopiero jak sprowadzono inzynierow z Niemiec ktorzy
        > je budowali to zaczely funkcjonowac.

        Piszesz farmazony. Jak zwykle wytrzasniete z brudnego palca.
        Przeprowadzili nawet udana probe startu kopii V2 z pokladu lotniskowca Midway.
        Bez zadnego udzialu Niemcow.
        .
    • jack79 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 13:44
      W tym kraju nic nie zostanie za 20 lat...a doświadczenie uczy że silną i
      skuteczną armię mają tylko te kraje które produkują uzbrojenie u siebie, te
      które są od importu uzależnione kompletnie się nie liczą
      • aso62 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 14:08
        Biedny Izrael, już po nich.;)
        • bmc3i Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 14:16
          aso62 napisał:

          > Biedny Izrael, już po nich.;)

          Nie aso. W przeciwienstwie do polski, Izrael ma prezny przemysl, w w tym bardzo
          protekcjonistycznie chroniony przemysl zbrojeniowy - panstwowy i prywatny.
          • aso62 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 14:36
            I nie jest zależny od importu uzbrojenia?

            A o przemyśle polskim najwyraźniej gówno wiesz. Edukację proponuję
            zacząć od przestudiowania listy 500 największych firm bo widzę, że
            ciągle utożsamiasz nasz przemysł ze skansenem po PRL.
            • bmc3i Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 14:44
              aso62 napisał:

              > I nie jest zależny od importu uzbrojenia?

              Tylko w dwóch zakresach - samoloty załogowe i okrety. Cała reszte konstruuje i
              produkuje u siebie. Pokaz inne panstwo na swiecie, obok USA i Rosji, ktore jest
              w tym stopniu samowystarczalne...


              >
              > A o przemyśle polskim najwyraźniej gówno wiesz. Edukację proponuję
              > zacząć od przestudiowania listy 500 największych firm bo widzę, że
              > ciągle utożsamiasz nasz przemysł ze skansenem po PRL.

              Ta próba docinku osobistego polaczonego z wulgaryzmem, to mial byc jakis
              argument? Lista 500 najwiekszych przedsiebieorstw? Jakich? komputerowych na
              swiecie, naftowych na swiecie, a moze polskich?
              • aso62 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 15:53
                bmc3i napisał:

                > Tylko w dwóch zakresach - samoloty załogowe i okrety.

                Czyli tak jak u nas.:)

                > Lista 500 najwiekszych przedsiebieorstw? Jakich? komputerowych na
                > swiecie, naftowych na swiecie, a moze polskich?

                Polskich oczywiście.
                • jorl aso 02.05.10, 20:33
                  aso62 napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  > > Tylko w dwóch zakresach - samoloty załogowe i okrety.
                  >
                  > Czyli tak jak u nas.:)
                  >
                  > > Lista 500 najwiekszych przedsiebieorstw? Jakich? komputerowych na
                  > > swiecie, naftowych na swiecie, a moze polskich?
                  >
                  > Polskich oczywiście.

                  Ja sobie drogi aso wrzucilem w googla Lista 500 najwiekszych przedsiebieorstw i mi wyszlo cos takiego:

                  www.lista500.polityka.pl/rankings/show
                  Jak o tym myslales jesli chodzi o przemysl polski ktory daje moze nawet jakas podstawe dla obronnosci to ja naprawde nic nie rozumiem. Po pierwsza jakies Tesco, Energetyka a juz napewno te nmotoryzacyjne Montownie im balcerowicza jak Fiat czy VW Polska przeciez nic do tego nie daja! Co sie w "polskim" przemysle motoryzacyjnym j.w. konstruuje? Przeciez sie montuje wedlug przywiezionej technologii i na przywiezionych maszynach samochody albo sie je wytwarza. To zasadnicza roznica pomiedzy Montowniami a fabrykami w np. w Nimeczech gdzie sa te elementy konstruowane, sa zamawiana u innych, tez niemieckich, maszyny do ich produkcji. I potem produkowane.

                  Ale moze ja nie wiem, to podrzuc liste polskich przedsiebiorstw gdzie sie konstruuje to co sie produkuje?

                  Pozdrowienia
                • bmc3i Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 03.05.10, 00:20
                  aso62 napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  > > Tylko w dwóch zakresach - samoloty załogowe i okrety.
                  >
                  > Czyli tak jak u nas.:)
                  >

                  No tak. My oczywioscie jestesmy powszechnie znanym na swiecie producentem i
                  eksporterem samolotow bezzalogowych, doskonalych czołgów, przeciwpancernych
                  pociskow rakietowych, karabinów, pociskow balistycznych i antybalistycznych, nie
                  wspominajac juz o wlasnej awionice do samolotow bojowych.


                  > > Lista 500 najwiekszych przedsiebieorstw? Jakich? komputerowych na
                  > > swiecie, naftowych na swiecie, a moze polskich?
                  >
                  > Polskich oczywiście.

                  I co mam z tego wywnioskowac? Jakim to jestesmy swiatowym potentatem w produkcji
                  broni?
              • marek_boa Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 18:31
                Matrek niestety się Mylisz! Iran pod tym względem bije Izrael na głowę!
    • jorl maccard 02.05.10, 20:58
      maccard napisał:


      > Bo, jak wszystkim wiadomo, wielkoprzemysłowa klasa robotnicza jest podstawą
      > dobrobytu państwa.

      Akurat teraz to wlasnie podstwa gospodarki Polski sa Montownie im. Balcerwicza
      czyli fabryki gdzie robotnicy/robotnice zapychaja na tempa na podstawie obcych
      technologii obce produkty ktore sa nastepnie przez obce koncerny-matki wywozone
      i sprzedawane w zach. Europie. Za komuny, bo do tego pijasz (tak mysle) drogi
      maccard tez byly fabryki gdzie robotnicy pracowali ale produkowaly wyroby
      skonstruowane w Polsce. Oczywiscie teraz zapieprz..a duzo lepiej jak za komuny
      bo wtedy obijali gruchy ale nawet tak harujac nie zapewniaja dobrobytu. Ten
      cienki dobrobyt dla niektorych w Polsce zapewniaja subwencje z EU i pozyczane
      pieniadze netto z zagranicy poprzez banki zach. dzialajace w Polsce. W 2007r
      bylo tego za netto 100mild PLN.

      Pozdrowienia
    • jorl Izrael 02.05.10, 21:04
      bmc3i napisał:

      > Nie aso. W przeciwienstwie do polski, Izrael ma prezny przemysl, w w tym bardzo
      > protekcjonistycznie chroniony przemysl zbrojeniowy - panstwowy i prywatny.

      Tak dobrze w Izraelu nie jest. Zreszta za maly kraj aby bylo tak dobrze jak
      piszesz Matrek. Do wielu swoich wyrobow importuje Izrael podzespoly z krajow
      wysokouprzemyslowionych. Wiem ze do Merkav przekladnie silnikowe z Niemiec bo
      przed paru laty za Palestynczykow Niemcy nalozyly embargo i merkavy stanely. I
      tak jest z ogromna iloscia niby czysto izraelskich produktow. Tez wojskowych.

      Izrael jest po prostu dobrze wpiety w ekonomike swiatowa i jakies swoje dobre
      produkty exportuje a duzo innych importuje. Oczywiscie tylko dlatego zyje bo ma
      ciagle darowizny. Inaczej bylby sprowadzony do parteru. Akurat Izrael jest
      kompletnie nietypowym krajem.
      Coz narod Wybrany w koncu.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Izrael 02.05.10, 21:36
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > Nie aso. W przeciwienstwie do polski, Izrael ma prezny przemysl, w w tym
        > bardzo
        > > protekcjonistycznie chroniony przemysl zbrojeniowy - panstwowy i prywatny
        > .
        >
        > Tak dobrze w Izraelu nie jest. Zreszta za maly kraj aby bylo tak dobrze jak
        > piszesz Matrek. Do wielu swoich wyrobow importuje Izrael podzespoly z krajow
        > wysokouprzemyslowionych. Wiem ze do Merkav przekladnie silnikowe z Niemiec

        To zapewne te opracowane na komputerach wyposazonych w skonstruowane w Izraelu
        procesory Pentium.

        • jorl Re: Izrael 02.05.10, 21:57
          mc3i napisał:


          > To zapewne te opracowane na komputerach wyposazonych w skonstruowane w Izraelu
          > procesory Pentium.


          ????????????????

          Pozdrowienia
          • bmc3i Re: Izrael 02.05.10, 22:12
            jorl napisał:

            > mc3i napisał:
            >
            >
            > > To zapewne te opracowane na komputerach wyposazonych w skonstruowane w Iz
            > raelu
            > > procesory Pentium.
            >
            >
            > ????????????????
            >

            Tego Ci zaprzyjazniony niemiecki inzynier nie powiedzial?
          • jack79 Re: Izrael 03.05.10, 16:55
            Najlepsze procki Intela od wielu lat opracowuje zespół inżynierów izraelskich w
            Hajfa Development Center kierowany przez pułkownika Uri Weissa - to oni
            stworzyli obecnie topowy Core Duo, to oni tworzyli wersje mobilne które zawsze
            miały przewagę nad AMD.
            Amerykanie w Santa Clara robili procki do desktopów i często one były słabsze
            niż procki AMD
            • jack79 Polacy to straceńcy 03.05.10, 17:01
              Balcerowicz wpoił że coś co nieopłacalne trzeba zamknąć, że liczy się tylko
              zysk, my stocznie zamykamy a niemcy dotują, my sprzedajemy cukrownie niemcy
              kupują, Polakom to nie przeszkadza bo podobno kapitał nie ma narodowości, tyle
              że jakoś dziwnie teraz właśnie Fiat ma ograniczyć produkcję w Tychach mimo że
              nie opłaca mu się to ekonomicznie - dziwne nie?
              Idzie wielkimi krokami moment kiedy automatyzacja produkcji będzie tak daleko
              posunięta że wystarczy kilka zakładów by zaopatrzyć w dane dobro cały świat.
              Wtedy się przekonacie czy kapitał nie ma narodowości, jak już Fiat
              zamknie fabryki zagranicą i będzie produkował tylko u siebie, a w Polsce już
              nawet montowni im. Balcerowicza nie będzie bo tania siła robocza przestanie być
              atutem przy całkowicie zautomatyzowanej produkcji.
              Jedyne co nam zostanie to sadzenie marchewki na działce. Nic innego w Polsce nie
              będzie się już robić...
    • jorl Matrek 02.05.10, 21:08
      bmc3i napisał:

      > Piszesz farmazony. Jak zwykle wytrzasniete z brudnego palca.
      > Przeprowadzili nawet udana probe startu kopii V2 z pokladu lotniskowca Midway.
      > Bez zadnego udzialu Niemcow.

      Pojecia nie masz o przemysle. Ci Niemcy byli potrzebni do amerykasnkiej fabryki
      ktora wyprodukowala te kopie V2. Doprowadzili je do uzytku i wtedy do strzelania
      seryjnego V2 nie trzeba bylo przeciez konstruktorow rakiet. Tylko instrukcja
      obslugi. No moze przeszkolenie tych wojskowych na terenie poligonu fabrycznego.
      Ale potem juz nie.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Matrek 02.05.10, 21:38
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > Piszesz farmazony. Jak zwykle wytrzasniete z brudnego palca.
        > > Przeprowadzili nawet udana probe startu kopii V2 z pokladu lotniskowca Mi
        > dway.
        > > Bez zadnego udzialu Niemcow.
        >
        > Pojecia nie masz o przemysle. Ci Niemcy byli potrzebni do amerykasnkiej fabryki
        > ktora wyprodukowala te kopie V2.

        tak, a tą informacje powiedzial Ci znajomy niemniecki inzynier...



        Doprowadzili je do uzytku i wtedy do strzelani
        > a
        > seryjnego V2 nie trzeba bylo przeciez konstruktorow rakiet. Tylko instrukcja
        > obslugi.

        Nie bylo zadnego seryjnego strzelania V2. Strzelili nia tylko 2 razy.



        No moze przeszkolenie tych wojskowych na terenie poligonu fabrycznego.
        > Ale potem juz nie.
        >
        > Pozdrowienia
        • jorl Re: Matrek 02.05.10, 21:56
          bmc3i napisał:


          > Nie bylo zadnego seryjnego strzelania V2. Strzelili nia tylko 2 razy.

          Hm.. moja hitlerowska Wiki ma inne zdanie:

          de.wikipedia.org/wiki/A4_%28Rakete%29
          I cytat stamtad:

          In Huntsville, Alabama wurde ein neues Raketenzentrum gegründet, und zusammen
          mit den deutschen Wissenschaftlern wurden hier auf dem Testgelände insgesamt 67
          A4-Raketen gestartet.

          Tu pisza ze w Huntswille ....bylo 67 startow A4.


          Az tyle sie nastrzelali. I to nie tylko w tym jednym miejsu przeciez.

          Pozdrowienia
    • stasi1 Akurat co tu Klich może? 02.05.10, 22:12
      Ma teoretycznie jakieś pieniądze(1.95 PKB) ale części nie oże wydać
      bo budżet się nie dopina. Musi żyć z tym co ma.
    • jorl Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 22:16
      bmc3i napisał:


      > Przeprowadzili nawet udana probe startu kopii V2 z pokladu lotniskowca Midway.
      > Bez zadnego udzialu Niemcow.

      A Twoja Wiki pisze o V2 i tym lotniskowcu co innego jak Ty Matrek:

      en.wikipedia.org/wiki/V-2
      The U.S. Navy attempted to launch a reassembled German V-2 rocket at sea—one
      test launch from the aircraft carrier USS Midway was performed on 6 September
      1947 as part of the Navy's Operation Sandy. The test launch was a partial
      success; the V-2 went off the pad, but splashed down in the ocean only some 10
      km (6.2 mi) from the carrier.

      Sam se przetlumacz. Jak widzisz, wbrew temu co wlasnie napisales ta kopia V2 z
      "Midway" daleko nie zaleciala. Co prawda nie 10m ale tylko 10km.
      Do Londynu Niemcy mieli wiecej. I dolatywaly.

      Pozdrowienia

    • rzewuski1 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 22:56
      i znowu ten Klich
      zabił prezydenta, armie a teraz zaczał dobijac przemysł zbrojeniowy
      zaczynam go podziwiac za skutecznosc
      • aso62 Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 02.05.10, 23:29
        A podobno taki dupek, filozof...
        • marek_boa Re: Dzwonki alarmowe w Łabędach 03.05.10, 07:57
          Jaki filozof Aso?! Najczystszej wody psychiatra!:)
          -Pozdrawiam!
    • jack79 Dell a Łabędy 04.05.10, 16:55
      to jest fajne:
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7839862,Dell_sprzedaje_fabryke__Mimo_to_wezmie_miliony_rzadowej.html
      stoczni nie wolno dotować, łabędy trzeba zamknąc szybko, ale zagraniczna firmę
      i to w odróżnieniu od stoczni czy łabęd w zasadzie prostą montownię to już
      dotować można
      ja musze się przestać interesować tym co się w tym kraju dzieje bo zwariuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka