Dodaj do ulubionych

lament modelarza

28.02.12, 15:26
Dostałem do ręki katalog Dragona na rok 2012 (Dragon to bodaj najprężniej działający producent plastikowych modeli do sklejania). I po raz kolejny chciałem nim rzucić o ścianę. Po raz kolejny to samo: nieskończone odmiany tych samych modeli, tłuczonych od lat, a różniących się tym że jeden ma wydech po prawej a drugi po lewej, i z tego tytułu oba liczą się już jako inne wersje.

Samych Shermanów na rok 2012 Dragon zapowiedział czternaście (14!!!): M4A1 DV, M4A1(76)W Operation Cobra, M4A2 Tarawa, M4A2 USMC Late PTO, M4A3 (105mm) HVSS, M4A3 (75)W ETO, M4A3E2 Jumbo, M4A3E8 Thuderbolt VII, M4 Composite Hull PTO, M4 (105) Howitzer Tank, M4 DV, M4 Normandy, Mk Ic Firefly Hybrid i jeszcze po prostu „El Alamein Sherman”. Ufff! A do tego 11 Pz IV, po 9 teciaków i Pz III, po 6 Konigstigerów i Panther, 5 Tigerów, i tak dalej i tak dalej… Przeglądałem w sklepie katalogi innych producentów, Italeri, Tamiya itd., to samo, to samo, to samo

A niektórych czołgów biorących udział w WW2 nie ma od lat. Czekam od dłuższego czasi na węgierske Turana i Toldiego, na francuskiego supergiganta Char 2C, na inne francuskie AMC/AMR, Char D1/D2 i FCM, na brytyjskie A9 i A10 (nie mówiąc o Covenanterze i Tetrarchu) , na australijskiego Sentinela czy na radzieckiego T37… Dobrze przynajmniej że są mali producenci gdzieś z Mołdawii czy innej Polski, co to czasem wypuszczą jakąś rzadkość typu T38 albo T18. Tyle że tutaj znowu pojawia się kwestia jakości…

Ja rozumiem, nikt nie pobije ilości zrobionych Shermanów i teciaków, ale przecież produkcja w plastiku nie musi odzwierciedlać tej w metalu...
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Zbijają koszty :) 28.02.12, 16:28
      Mają 14 modeli Shermanów. Pewnie przynajmniej 2/3 części wspólnych a na dodatek koszty opracowania modelu o wiele niższe.
      Kiedy sklejałem modele też mnie to wkurzało. W sklepie owszem na półce 200 różnych pudełek, ale tak naprawdę w sumie z 15-20 pojazdów, tylko różnych odmian. Polowałem kiedyś na jakiś pojazd z I wojny i nie znalazłem żadnego w skali 1:35.
      • patmate Re: Zbijają koszty :) 28.02.12, 21:58
        > Kiedy sklejałem modele też mnie to wkurzało. W sklepie owszem na półce 200 różn
        > ych pudełek, ale tak naprawdę w sumie z 15-20 pojazdów, tylko różnych odmian. P
        > olowałem kiedyś na jakiś pojazd z I wojny i nie znalazłem żadnego w skali 1:35.

        ??? W 1/35?
        Emhar robi brytyjskie Marki i Whippety, Tauro - A7V (też stary model), Ft-17 dostępny, no chyba wiekszy problem z St. Chamondem czy Schneiderem
        A Dragona nie ma sie co czepiać, zdarzały się modele (np. 6202,6264) że dodawano nawet całe oddzielne sekcje kadłuba zeby zrobić odrębną wersję, teraz jak widać trochę się z tego wycofano, ale jak np. zrobić w jednej wersji Konig Tigera wersję na normalnych gąsiennicach i transportowych. Set takich gąsek z Modelkastena to wydatek rzedu 100-200 PLN. Oczywiście - trudno porównać jer z jakoscią Modelkastenów zwłaszcza serii SK, ale kolejne dodatki - metalowe lufy i fototrawionki to były swego czasu extrasy windujące cenę zestawu dwukrotnie.
        Inne firmy ledwo zipią przy Dragonie, a ci od fototrawionek i innych akcesoriów chyba powoli kręcą sobie stryczek na szyją, przy niemal darmowej sile roboczej Chinczyków.
        A jak rzadki model, to może w żywicy ;)

        Pzdr
        • marek_boa Re: Zbijają koszty :) 28.02.12, 23:25
          Maxi a przecież modele firmy "Dragon" są produkowane w Szanghaju!:) Dodaj do tego Trumpetera i Masz ....cały runek!:)
          -Pozdrawiam!
          • marek_boa Re: Przepraszam Patmate!:) 28.02.12, 23:27
            Nie wiem dlaczego! Pomroczność jasna?!:)
            -Pozdrawiam!
            • patmate Re: Przepraszam Patmate!:) 29.02.12, 00:43
              marek_boa napisał:

              > Nie wiem dlaczego! Pomroczność jasna?!:)
              > -Pozdrawiam!

              chyba dlatego ze i maxi zdaje się że ze Szczecina.
              Pzdr
          • patmate Re: Zbijają koszty :) 29.02.12, 00:42
            Większość produkcji Dragona to jednak Hong-Kong, ale to pewnie tylko przepakowywanie.
            Trompka jednak ma mniej finezyjne wypraski, choć przynajmniej tańszy.
            Ostatnio popełniłem Staghounda i Opla Blitza z Italaerki (tej nowszej) - jednak to nie to, mało precyzyjne, to co ostatnio robi Dragon to kaawał dobrej roboty, zaczynam sie bac że w kolejnych re-edycjach zaczną do wyprasek silników (który i tak zwykle nie widać) dodawać świece i komplet kluczy (oczywiście świecę będzie trzeba wkręcić ;) )
            Pzdr
            • marek_boa Re: Zbijają koszty :) 29.02.12, 11:37
              Znaczy się o ile się dobrze orientuję to obecnie w Hong-Kongu powstają tylko matryce a cała produkcja idzie właśnie w Szanghaju! Była nawet cała seria sygnowana "Szanghaj Dragon" w połowie lat 90-tych! Do listy grzechów wytwórni modelarskich dopisał bym jeszcze podkupywanie matryc u innych firm! Można się czasem nie mile zaskoczyć - kupujesz model Airfixa a w środku dobrze Ci znane wypraski Hobby Craft albo Revella a w środku pół modelu
              Matchboxa"( kadłub samolotu z wypukłymi liniami podziału blach od "Matchboxa" a skrzydła z wklęsłymi dorobione przez "Revella"!:(
              -Pozdrawiam!
              • premier_stulecia Re: Zbijają koszty :) 29.02.12, 15:52
                I na tym polu mamy postęp cywilizacyjny, któremu na imię Internet. Pytasz wujka Googla co wie, a on wyświetla obrazki i widzisz, że nowość z firmy B to tak naprawdę przepak firmy A.
                • marek_boa Re: Zbijają koszty :) 29.02.12, 17:21
                  A to tak nie do końca!:) Dokąd ktoś tego modelu nie kupi i nie porówna (i nie wrzuci w sieć) to z tego co wrzuca firma nie wiele da się dowiedzieć!
                  -Pozdrawiam!
                  • premier_stulecia Re: Zbijają koszty :) 29.02.12, 20:46
                    Jest tylu modelarzy na świecie, że nie ma z tym problemu :)
        • wielki_czarownik Re: Zbijają koszty :) 29.02.12, 15:38
          Sklejałem w 1/35 ale przestałem ładnych 10 lat temu :) Ostatnim moim modelem był Sdkfz 223 firmy Tamiya.
          Taki www.perthmilitarymodelling.com/reviews/vehicles/tamiya/tam35268.htm
    • marek_boa Re: lament modelarza 28.02.12, 18:48
      Windows a Ty nie za dużo od życia Wymagasz?!:) Naczelnym zadaniem firm modelarskich jest zarabianie pieniążków!:)
      -Pozdrawiam!
      P.S. Sorry ale dla dobrego modelarza nie ma czegoś takiego jak "kwestia jakości"!
    • spinach.ltd Re: lament modelarza 28.02.12, 20:03
      To zmowa rodem z jeszcze z Magdalenki. Poszukuję też modelu wraku ze Smoleńska ale władza pracuje by zatrzeć pamięć.
    • wladca_pierscienii Re: lament modelarza - próżne nadzieje 28.02.12, 20:24
      z opisu jaki podałeś
      mozna się domyślać
      że firmy modelarskie robią tylko takie czołgi
      jakie występują w filmach dokumentalnych i fabularych
      • patmate Re: lament modelarza - próżne nadzieje 28.02.12, 22:19
        wladca_pierscienii napisał:

        > z opisu jaki podałeś
        > mozna się domyślać
        > że firmy modelarskie robią tylko takie czołgi
        > jakie występują w filmach dokumentalnych i fabularych

        Nie - raczej często się zdarza że kopiują obiekty muzealne. Ostatnio w bovington, czy w Hendon (RAF) widziałem takie przykłady.

        Pzdr
        • hatroha Re: lament modelarza - próżne nadzieje 28.02.12, 22:39
          Może najwyższy czas zrobić własny projekt, formy i odlewy?
          • patmate Re: lament modelarza - próżne nadzieje 28.02.12, 23:02
            Na marginesie, jak obce dla Chińczyków są nasze europejskie sprawy, popatrzcie w prawy górny róg ryciny na pudełku - 70 lecie upadku Francji - Fall gelb w wieńcu (laurowym?)

            Pzdr
            • azyata Dlaczego zaraz obce? 29.02.12, 09:40
              To raczej dowód żywego zainteresowania...
              • patmate Re: Dlaczego zaraz obce? 29.02.12, 19:18
                azyata napisał:

                > To raczej dowód żywego zainteresowania...

                A raczej poprawności politycznej inaczej...

                Pzdr
        • profes79 Re: lament modelarza - próżne nadzieje 29.02.12, 21:34
          Wiesz, ale modele sprzedawane w Bovington czy Hendon to może robią np. we współpracy z muzeami - na zasadzie "my zrobimy a wy sprzedacie (albo na odwrót).
          NIe dziwię się dzieciakowi który po zwiedzeniu muzeum w Bovington szarpie w sklepiku tatę za rękaw widząc model Tygrysa z numerem bocznym 131...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka