Dodaj do ulubionych

Czy Wodz Naczelny moze byc psychopata?

IP: 209.136.102.* 20.06.04, 19:19
Moze byc psychopata Wodz Naczelny i jednoczesnie prezydent. W ostatnim tygodniu w USA ukazala sie ksiazka pt."Bush on the Couch"
Autorem jej jest Dr. Justin Frank psychoanalityk pracujacy w Washindton D.C. majacy 35 letnia praktyke w tym temacie.
"Ogladalem kiedys wystapienie prez.Busha w telewizji. Zauwazylem jego nietypowe zachowanie. Zainteresowalo mnie to bardziej
i w tym celu dokonalem analizy jego wystapien publicznych,co mowi,jak zyje i kocha" Pozniej napisalem ksiazke.
Ksiazka ukazala sie w przeddzien wyborow prezydenckich. Europa,Rosja i Chiny maja nieukrywana nadzieje ze ksiazka nie przyczyni sie
do porazki prez.Busha w wyborach. Wybory powinien wygrac On bo przeciez nikt inny lepiej do upadku j nie moze poprowadzic tego kraju.
Nie jest to takze zadna nowosc. Psychopatami i to na dlugo przed Bushem bylo wielu politykow i wodzow szczegolnie w Europie.
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus bzdury do kwadratu 20.06.04, 20:07
      ksiazke sobie moze kazdy wydac...proponuje wybrac sie do ksiegarni i obejrzec
      ile to wszelakiej masci naukowcow etc rozpisuje sie o rzeczach tak glupawych ze
      az sie plakac chce.a on wyjasnianiu ludzkich zachowan faktem ze jako 3 letnie
      dziecko nie dostalo sie samochodziku nie wspomne.

      z jakiejs przyczyny lewactwo wymyslilo dosc ciekawa teorie ze "dobrze ze Bush w
      sumie jest bo doprowadzi US do upadku"...jest to wlasnie totalna bzdura i
      swietnie da sie wytlumaczyc wlasnie psychoanaliza.a wiec jesli np kibice widza
      ze druzyna przeciwna biega 4 razy szybciej od ich druzyny oraz calkowicie
      panuje na boisku dorabiaja sobie ideologie "dobrze ze tak robia to sie zmecza i
      pozniej my im pokazemy"...myslenie takie i takie wyjasnianie sytuacji bierze
      sie z bezsilnosci.

      Alan Greenspan co do gospodarki US zarzutow nie ma.gielda spokojnie utrzymuje
      sie w granicach 10-11 tys punktow.US jest obok azji "lokomotywa" gospodarki
      swiatowej.w odroznieniu od spuscizny Clintona Bush na koniec kadencji zostawia
      kraj doskonale zabezpieczony przed atakiem.Uderzenie na islamistow bylo dla US
      kosztowne prestizowo ale US zrobilo to co mialo zrobic dla swojego
      bezpieczenstwa.Rokowania dla gospodarki US sa dobre,nawet nie porownujmy jej do
      slimaczacej sie gospodarki UE bo to absurd.Bezrobocie i tak niewielkie dalej
      maleje (porownajmy to do bezrobocia w UE i np niemczech)

      Budzet obronny US jest gigantyczny i pozwoli im w latach 2020-30 osiagnac
      maksymalna supremacje militarna na swiecie.Zadnych ustepstw ze strony US nie
      ma.Plan pokojowy na bliskim wschodzie dzieki wysilkom US poparl silnie Egipt.W
      rezultacie wkoncu moze zniknac zrodlo zapalne terroryzmu w
      palestynie.Dzialanosc sluzb US pomogla zawrzec specyficzny sojusz izraelowi i
      egiptowi ktory sprawil ze terrorysci palestynscy od dlugiego czasu zmuszeni sa
      wstrzymywac dzialanosc bo inaczej bede sie musieli liczyc ze beda zabijani
      przez braci arabow.US zabezpieczylo swoje interesy w dlugiej perspektywie na
      bliskim wschodzie (czy ktokolwiek uwazal ze wojna w iraku zwroci sie w ciagu
      roku??)a jak ktos buduje hotel to uwaza ze wydatki zwroca sie w jeden sezon????

      co do Busha mam jasne zdanie.inteligencja on nie grzeszy.Ale to co robi jest
      wynikiem polityki pewnych kregow a nie jego wlasnej.a jest tam wielu ludzi
      inteligentnych wiec to co robi Bush glupie nie jest.

      smieszne sa takie pseudoanalizy i dorabianie takich wlasnych interpretacji.

      A Putin nie poparl Busha dlatego ze uwaza ze przyczyni sie on do upadku US ale
      z powodu ostatnich dzialan na linii ros-US ktore daza do wznowienia dobrych
      stosunkow miedzy panstwami.w rezultacie np US nie dalo zielonego swiatla Gruzji
      do silowego przylaczenia osetii w ktorej mielismy ostatnio konflikt.

      ludzie,polityka to cos wiecej niz gra komputerowa gdzie wszyscy mysla jak tutaj
      sie pozbyc konkurentow...Nawet u nas w sejmie poslowie roznych stron sie
      dogaduja zeby zrobic cos dobrego.A mysl "jak tu zajebac tych innych" moze jest
      popularna na roznych forach netowych ale nie w swiecie gdzie podjemowane sa
      normalne decyzje.
      • wielki_czarownik Krótki wykład ekonomii. 20.06.04, 20:50
        Gospodarka USA ma ogromne kłopoty. Owszem rozwije się, ale deficyt budżetowy rośnie zastraszająco a ujemny bilans handlowy jeszcze bardziej. W końcu odbije się to na sytuacji USA. Podobnie jest u nas - gospodarka rozkręcona jak silniw w Ferrari ale nad krajem wisi widmo załamania finansów.
        Pytanie czemu tak jest w USA.
        Otóż gwałtowny rozwój amerykańskiej gospodarki spowodowany jest wydatkami rządu na wojnę w Iraku. Ktoś powie - "owszem, ale to tyczy się tylko zbrojeniówki". Jest to jednak bzdura. Cała gospodarka żyje dzięki wojnie. W wielkim uproszczeniu pokaże to na przykładzie budowy czołgu. Rząd zamawia czołg. Firma zbrojeniowa zwiększa więc produkcję (zatrudnia nowych pracowników, może kupuje nową maszynę itp.) i zwiększa zapotrzebowanie na surowce. W związku z tym huta produkuje więcej stali na ten czołg. A aby wytworzyć stal potrzebuje albo rudy (zwiększa się wydobycie w kopalni) albo złomu (zwiększa się popyt na złom). Materiał na stal i surowiec trzeba przewieźć - zwiększa się zapotrzebowanie na transport i energię, firma transportowa kupuje nową ciężąrówkę i zatrudnia nowego kierowcę. Firma samochodowa zwiększa produkcję aby wybudować ciężarówkę (i kupuje więcej surowców). Tak samo się dzieje w elektrowni która musi dostarczyć więcej prądu. Ponieważ wszystkie te firmy zatrudniły więcej osób więc w pobliskim sklepie wziększa się obrót... i tak to się ciągnie bez końca. Oczywiście jest to tylko wielce uproszczony i wymyślony przykład ale pokazuje jak jedna gałąź gospodarki ciągnie drugą.
        Problem jest jednak następujący - wydatki na wojnę w Iraku są większe niż wzrost wpływów z rozpędzonej gospodarki, zaś gospodarka rozpędza się właśnie dzięki tym wydatkom. Innymi słowy USA wydaje $100 a w zamian dostaje tylko $80. Teraz mamy następujący dylemat dla Busza - albo zostaje w Iraku i doprowadza do przekroczenia granicy krytycznej w deficycie i w konsekwencji załamania się państwa, albo wycofuje się z Iraku i zatrzymuje gospodarkę (bo wyschnie źródło pieniędzy zwane "irackie inwestycje") wprowadzając ją w ostry kryzys i jednocześnie wprowadzając straszny chaos w tamtym rejonie świata.
        Jedyną szansą na wyjście z tej sytuacji jest zmniejszenie wydatków na wojnę w Iraku przy jednoczesnym utrzymaniu wydatków na "irackie" inwestycje. Można tego dokonać pacyfikując Irak, bo dzięki temu koszty "czysto wojenne" spadną a koszty inwestycji szybciej się zaczną zwracać. Ale jakie to jest trudne to wszyscy wiedzą. Zresztą właśnie dlatego USA tak chce aby ONZ zajęła się Irakiem. Po prostu dalsze pozostawanie tam w samotności grozi USA plajtą.
        Tak więc i Chiny i Rosja modlą się o drugą kadencję dla Busza bo Busz sobie z tym problemem po prostu nie poradzi i osłabi USA.
        I to tyle.
        • marcus_crassus wc.to do wojny w iraku budowano jakies czolgi?? :D 20.06.04, 21:00
          dajze wC spokoj :) 4,5 wzrost w gospodarce o PKB zawdzieczamy budowie sprzetu
          na wojne w iraku??? czyli wojna w iraku wygnerowala wzrost PKB na wysokosci 500
          mld $???

          przeciez to bzdura wierutna :)

          no nie,panie WC,mamy wydatki cos ponad 100 mld i jak mowisz ze te rokowania na
          ten rok to za wojne w iraku to mamy zysk cos kolo 500 mld

          dla mnie w takim razie ta wojna to bylaby jakas bomba :),tyle ze to oczywiscie
          nieprawda bo wzrost np notuje sie bardzo wyraznie w sektorze budowlanym wiec
          nie widze zwiazku,no chyba ze sektor budowlany to tez budowa czolgow,ale ja nie
          slyszalem zeby jakies czolgi budowano specjalnie do wojny z irakiem...

          swoja droga troche nowego uzbrojenia sie US przyda...i to nie tylko na wojne z
          irakiem :)

          WC,Bush o niczym nie decyduje,od tego wlasnie jest cale grono doradcow i
          wplywowych osobistosci..nawet nie dlatego ze Bush nie jest w stanie bo jest
          glupi...po prostujedna osoba nie moze rzadzic wszystkim...


          WC-irak to nawet moga byc wydatki w granicy 500 mld $.czy uwazasz ze dla kraju
          o pkb 10000 mld $ to jest ta granica krytyczna???przeciez to absurd.z drugiej
          stony po II sw gdzie motorem gospodarki US byly zbrojenia nie zauwazylem zeby
          cos sie zalamalo...

          wiec takie ogolniaste teorie marzacych o upadku US lewakow mozna wsadzic sobie
          gleboko w dupsko.
          • wielki_czarownik Re: wc.to do wojny w iraku budowano jakies czolgi 20.06.04, 21:08
            marcus_crassus napisał:

            > dajze wC spokoj :) 4,5 wzrost w gospodarce o PKB zawdzieczamy budowie sprzetu
            > na wojne w iraku??? czyli wojna w iraku wygnerowala wzrost PKB na wysokosci 500
            >
            > mld $???
            >
            > przeciez to bzdura wierutna :)
            >
            > no nie,panie WC,mamy wydatki cos ponad 100 mld i jak mowisz ze te rokowania na
            > ten rok to za wojne w iraku to mamy zysk cos kolo 500 mld
            >

            Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, następnie zerknij w książkę do ekonomii (polecam podręcznik Samuelsona i Nordhausa) a następnie się wypowiadaj. Nie wiem, czy wiesz ale pieniądz robi pieniądz. Przykładowo USA kupuje czołg za $1000 płaci $1000 firmie zbrojeniowej a ta płaci:
            1. $200 hucie stali
            2. $200 producentowi maszyn od którego kupuje nową tokarkę
            3. $200 producentom podzespołów
            4. $200 swojemu pracownikowi (dla ułatwienia niech będzie tylko 1)
            5. $200 zostawia sobie
            Pracownik za te DODATKOWE dla niego $200 kupuje:
            1. telewizor za $50
            2. żywność za $50
            3. rower za $50
            4. odkłada $50 na konto
            I tak dalej
            I widzisz ile RZECZYWISTYCH inwestycji się robi za te $1000?
            Markus - weź ty poczytaj trochę o ekonomii a potem się wypowiadaj. OK?
            • wielki_czarownik I dodatek 20.06.04, 21:28
              Kiedy odchodził Clinton (koniec 2000) USA miało nadwyżkę budżetową $200 mld. Dzisiaj ma deficyt budżetowy $500 mld. Czyli w 3,5 roku stracono $700 mld. Ponadto deficyt w obrotach bieżących wyniósł $150 mld i nadal rośnie mimo iż miał spadać. Przyznasz więc, że te sumy to bardzo dużo.
              • marcus_crassus tylko ze jak clinton konczyl robote 20.06.04, 21:53
                US mialo juz al-kaide ktora planowala uderzenie na US,gigantyczne afery w
                dziesiatkach wielkich koncernow ktore mialy niedlugo wyjsc na jaw etc oraz kraj
                bez zadnego przygotowania do wojny z terrorem.

                nie mowiac juz ze np Bush dokonal reformy podatkowej.

                to nie jest wielka sztuka mowic ze z wydatkow na utrzymanie domu udalo sie
                zaoszczedzic 700 $ i sie tym cieszyc.Bo jest to powod do radosci wtedy gdy ten
                do dobrze wyglada a nie laza w nim mrowki faraona a na scianach rozwija sie
                grzybek.
                • wielki_czarownik Re: tylko ze jak clinton konczyl robote 20.06.04, 22:52
                  marcus_crassus napisał:

                  > US mialo juz al-kaide ktora planowala uderzenie na US,gigantyczne afery w
                  > dziesiatkach wielkich koncernow ktore mialy niedlugo wyjsc na jaw etc oraz kraj
                  >
                  > bez zadnego przygotowania do wojny z terrorem.

                  Za to Busz wpędził USA w wojnę z Irakiem która dobije jego kraj jeśli się ktoś za to ostro nie weźmie.

                  >
                  > nie mowiac juz ze np Bush dokonal reformy podatkowej.

                  Któa spowodowała spadek wpływów do budżetu mimo, iż miała przynieść ich wzrost (poprzez wzrost wpływów z podatków pośrednich spowodowany rozkręceniem gospodarki).

                  >
                  > to nie jest wielka sztuka mowic ze z wydatkow na utrzymanie domu udalo sie
                  > zaoszczedzic 700 $ i sie tym cieszyc.Bo jest to powod do radosci wtedy gdy ten
                  > do dobrze wyglada a nie laza w nim mrowki faraona a na scianach rozwija sie
                  > grzybek.

                  No właśnie. Za Clintona dom był łądny i czysty. Teraz powoli się rozsypuje. Czy ci się to podoba czy nie. Strata $700 mld w 3,5 roku to niezła sztuka.
                  • marcus_crassus Re: tylko ze jak clinton konczyl robote 20.06.04, 23:09
                    obnizki podaktow przynosza wzrost gospodarczy nie w ciagu miesiaca ale w
                    dluzszej perspektywie czasu.z poczatku przynosza strate.dlatego trzeba miec
                    srodki zeby je obnizac.

                    swietny byl ten domek za clitnona.przekrety w enronach etc...al-kaida szykujaca
                    atak na US a USA...spadajacy rozwoj gospodarczy...WC..jak to jest" czysto" to
                    ja jestem swiety turecki
                    • wielki_czarownik Re: tylko ze jak clinton konczyl robote 21.06.04, 10:07
                      marcus_crassus napisał:

                      > obnizki podaktow przynosza wzrost gospodarczy nie w ciagu miesiaca ale w
                      > dluzszej perspektywie czasu.z poczatku przynosza strate.dlatego trzeba miec
                      > srodki zeby je obnizac.

                      Ale tu nie widać aby przyniosły wpływy. W Polsce obniżka CIT spowodowała wzrost wpływów w ciągu pierwszego półrocza. A w USA?

                      >
                      > swietny byl ten domek za clitnona.przekrety w enronach etc...al-kaida szykujaca
                      >
                      > atak na US a USA...spadajacy rozwoj gospodarczy...WC..jak to jest" czysto" to
                      > ja jestem swiety turecki

                      No a teraz mamy przekręty z BMR, z Halliburtonem itp.
                      • marcus_crassus Re: tylko ze jak clinton konczyl robote 21.06.04, 13:35
                        a)nie bede dyskutowal o tej reformie bo nie wiem jakie sa dokladne jej
                        skutki.ty pewnie tez.jak mi dasz dokladna tabelke z wplywami przed i po, etc to
                        mozemy porozmawiac.w kazdym razie widze ze ze slimaczego wzrostu poclintonie
                        zrobilo sie 4,5 %

                        b)przekrety obecne nie zagrazaja finansowo tym firmom,sa moralnie oczywiscie
                        godne potepienia ale sa dowodem "kumoterstwa" a w zadnym razie zle na firmy nie
                        wplywaja jesli chodzi o ich stan finansowy.
            • marcus_crassus Re: wc.to do wojny w iraku budowano jakies czolgi 20.06.04, 21:58
              no niby tak,ale ja nie rozumiem 2 rzeczy.

              -jesli nie ma tych czolgow to chyba nie ma i rowerow???
              -to ile do cholery wydali ci amerykanie na zakupy produkcyjne na cele wojny w
              iraku...bo ja wiem ze cala operacja to cos kolo 100 mld $...a nie wszystko to
              czolgi :DDD no nie???

              to jak to napedzilo gospodarke do 4,5???

              bo jesli tak bylo do Bush to geniusz :)
              • wielki_czarownik Markus pomyśl. 20.06.04, 22:47
                Nie ma czołgów bo czołgi to był przykład. Są za to:
                1. Żołd dla powołanych rezerwsistów
                2. Tony amunicji (w tym rakiet)
                3. Ekwipunek dla żołnierzy
                4. Części zamienne do pojazdów
                5. Remonty uszkodzonego i zużytego sprzętu
                6. Koszty obsługi medycznej
                7. Inwestycje na odbudowę Iraku (budowa domów, ropociągów, uzbrojenie dla nowej armii irackiej)
                Dalej mam wymieniać? Ty myślisz, że co robi żołnierz ze swoim żołdem? Drze dolary na strzępy? Wydaje je, przesyła rodzinie, lokuje na koncie - czyli ładuje je w gospodarkę. Nie podobają się czołgi? OK. To zamiast czołgi wpisz:
                - Tomahawki
                - amunicja do M16
                - części do Hummerów
                - noktowizory
                - żołd
                Kapewu?
                • marcus_crassus Re: Markus pomyśl. 20.06.04, 23:12
                  no i ile na to wydal rzad US i ile z tego dostanie (o korzysciach
                  dlugoterminowych typu lapska na irackiej ropie i osaczenie iranu nie mowi)
                  • wielki_czarownik Zła konstrukcja zdania. 21.06.04, 09:59
                    Nie mów "ile dostanie" a mów "czy dostanie". Bo to, czy USA wyjdą na tej wojnie na swoje jest z każdym dniem coraz bardziej wątpliwe. Nie mówię "niemożliwe" ale "wątpliwe".
                    • marcus_crassus Re: Zła konstrukcja zdania. 21.06.04, 13:37
                      WC,zdecyduj sie - albo uwazasz ze caly wzrost PKB jest spowodowany przez wojne
                      a wiec przyznajesz ze 4,5 % to juz wojne sfinansowalo albo uwazasz ze nie - w
                      takim razie sytuacja w amerykanskiej gospodarce jest bardzo zdrowa.ale sie
                      zdecyduj.
                      • wielki_czarownik Zrozum jedno 21.06.04, 15:32
                        Wzrost PKB 5% może być GORSZY niż wzrost PKB 3%. Czemu? Ważna jest nie tyle stopa wzrostu co PODSTAWY tego wzrostu. Jeżeli mamy wzrost 3% dzięku wysoce wydajnej, konkurencyjnej, elastycznej i dobrze zarządzanej gospodarce to jest o wiele lepiej niż posiadanie %% wzrostu opartego na wątłych podstawach. Jak wiadomo zatrzymanie rozkręconej gospodarki jest bardzo bolesne. Zaś motorem wzrostu USA jest wojna. Kiedy wojna się skończy to skończą się inwestycje Białego Domu i gospodarka straci impet. Nie będzie potrzeba tylu ludzi do produkcji "czołgów" więc będzie mniej ludzi potrzebnych do produkcji stali, transportu surowców etc. Rozumiesz? W tej chwili gospodarka USA rozwija się dzięki jednemu, niepewnemu filarowi. A widziałeś, żeby ktoś przy zdrowych zmysłach budował gospodarkę opartą na jednej branży?
                        To się prędzej czy później z wielkim hukiem zawali. Tak samo jak zawali się gospodarka krajów OPEC które są też oparte na jednym filarze.
                        • marcus_crassus Re: Zrozum jedno 21.06.04, 16:38
                          nie WC,nie rozumiem.

                          na wojne w iraku poszlo cos ponad 100 mld $.jesli wygenerowalo to wzrost = 500
                          mld $ to jest to wielki sukces.

                          sila napedowa gospodarki US o PKB = 10 tys mld $ na pewno nie jest wojna za 100
                          mld.to tak jakby uwazac ze pies jest sila napedowa wozu czterokonnego.bezsens.

                          czy natomiast wojna dala impuls??bardzo mozliwe ze tak.czy jest w tym cos
                          zlego???wlasnie na tym polega dobra praca rzadu aby potrafic we wlasciwym
                          momencie dac gospodarce maly impuls.przez rozna dzialanosc.a jesli bylo to
                          trafne mozna sie spodziewac ze pozniej bedzie szlo dalej naprzod.w tym roku
                          wzrost PKB przewidziany jest na 4,5 %,w nastepnym na 3,5-4,5 (rozne analizy).

                          porownaj sobie poziom inflacji,wzrostu PKB i bezrobocia a takze przecietnych
                          zarobkow w US i np niemczech.

                          sa inne kraje ktore naprawde przezywaja kryzys i lepiej sie o nie martwic,bo
                          akurat gospodarka US idealna nie jest...ale dziala dobrze :)
                          • wielki_czarownik Re: Zrozum jedno 21.06.04, 17:07
                            marcus_crassus napisał:

                            > nie WC,nie rozumiem.
                            >
                            > na wojne w iraku poszlo cos ponad 100 mld $.jesli wygenerowalo to wzrost = 500
                            > mld $ to jest to wielki sukces.

                            Chwilowy sukces. Ta gospodarka idzie na dopingu którym jest wojna. Ona nie ma zdrowych podstaw. Dam ci przykład. Zażywasz jakieś koksy i startujesz w biegu na 100 metrów. Przebiegasz te 100 metrów w 5 sekund i to jest sukces. Ale za metą dostajesz zawału i umierasz.

                            >
                            > sila napedowa gospodarki US o PKB = 10 tys mld $ na pewno nie jest wojna za 100
                            >
                            > mld.to tak jakby uwazac ze pies jest sila napedowa wozu czterokonnego.bezsens.

                            Nie jest bezsens. Zauważ, że gospodarka była w kryzysie. I ładunek $100 mld ją z tego kryzysu wyciągnął. To był taki "kop w dupę". I ona się kręci dzięki tym $100 mld. Tak samo jak Ferrari warte $150000 jedzie dzięki temu, że ma w baku paliwo za $150. A jak paliwa zabraknie to Ferrari tylko ładnie wygląda.

                            >
                            > czy natomiast wojna dala impuls??bardzo mozliwe ze tak.czy jest w tym cos
                            > zlego???wlasnie na tym polega dobra praca rzadu aby potrafic we wlasciwym
                            > momencie dac gospodarce maly impuls.przez rozna dzialanosc.a jesli bylo to
                            > trafne mozna sie spodziewac ze pozniej bedzie szlo dalej naprzod.w tym roku
                            > wzrost PKB przewidziany jest na 4,5 %,w nastepnym na 3,5-4,5 (rozne analizy).

                            Problemem jest niestabilność tego impulsu i jego koszt. Bo wojna w Iraku kosztuje więcej niż daje zysków. I ta wojna kiedyś się skończy. I wtedy gospodarkę USA czeka ostre i bolesne hamowanie. Dlatego Kerry chce przeprowadzić coś na kształt cudu z końca lat 40 kiedy to rozkręconą dzięki wojnie gospodarkę udało się bezboleśnie przestawić na pokojowe tory. W GB ta sztuka się nie udała.

                            >
                            > porownaj sobie poziom inflacji,wzrostu PKB i bezrobocia a takze przecietnych
                            > zarobkow w US i np niemczech.
                            >

                            Nie mówmy tu o Niemczech Niemcy to bankrut. Porównaj to ze Szwajcarią.

                            > sa inne kraje ktore naprawde przezywaja kryzys i lepiej sie o nie martwic,bo
                            > akurat gospodarka US idealna nie jest...ale dziala dobrze :)

                            Gospodarka USA objawy ma zdrowe, ale toczy ją rak.
                            • marcus_crassus Re: Zrozum jedno 21.06.04, 20:08
                              nie porownuj skali "rozmachu" przemyslu zbrojeniowego w US po II WS i teraz...

                              jak za 150 % dostala takiego kopa tzn ze duzo jej nie trzeba zeby sie niezle
                              rozpedzic..na tym to wlasnie polega...

                              jesli wygrywasz tylko dzieki koksowi to jestes slaby.ale jesli dzieki diecie i
                              odzyweczkom tu juz mozesz spac spokojnie.

                              a jak sie ma ferrari za 10 tys to 150 nie jest duzym wyadtkiem...ktos dla kogo
                              wydatek 150 jest czyms wielkim nie ma ferrari za 10 tys :D

                              "gospodarke na pokojowe tory" - znaczy sie przyjmujac nawet liczbe 150 mld ze
                              ta liczba juz wprowadzila gospodarke US na tory wojenne :DDDDDDDD

                              WC,nie zartuj :))) gospodarki US nie trzeba nigdzie sprowadzac :)
                              • wielki_czarownik Re: Zrozum jedno 21.06.04, 20:16
                                marcus_crassus napisał:

                                > nie porownuj skali "rozmachu" przemyslu zbrojeniowego w US po II WS i teraz...
                                >
                                > jak za 150 % dostala takiego kopa tzn ze duzo jej nie trzeba zeby sie niezle
                                > rozpedzic..na tym to wlasnie polega...

                                Tak. Dlatego tu nie grozi totalne załamanie gospodarki (na wzór tego w ZSRR 1990) tylko po prostu ostry kryzys (jak u nas). No chyba, że Busz podciągnie deficyt tak jeszcze ze 3-4 razy.

                                >
                                > jesli wygrywasz tylko dzieki koksowi to jestes slaby.ale jesli dzieki diecie i
                                > odzyweczkom tu juz mozesz spac spokojnie.
                                >
                                > a jak sie ma ferrari za 10 tys to 150 nie jest duzym wyadtkiem...ktos dla kogo
                                > wydatek 150 jest czyms wielkim nie ma ferrari za 10 tys :D

                                No właśnie. Ale ten drobiazg - ledwo $150. Ale bez tych $150 byle maluch cię wyprzedzi.

                                >
                                > "gospodarke na pokojowe tory" - znaczy sie przyjmujac nawet liczbe 150 mld ze
                                > ta liczba juz wprowadzila gospodarke US na tory wojenne :DDDDDDDD
                                >
                                > WC,nie zartuj :))) gospodarki US nie trzeba nigdzie sprowadzac :)

                                Nie mówię, iż gospodarka USA jest przestawiona na produkcę wojenną. Mówię, iż obecny wzrost jest wynikiem wojny. A to różnica. Spora różnica. USA w OBECNEJ chwili nie grozi upadek a jedynie porządny kryzys. Ale jak Busz zostanie na kolejną kadencję to kto wie...
                        • marcus_crassus i jeszcze jedno 21.06.04, 17:06
                          pamietaj ze lepiej troszke "podgrzac" wzrost bo wzrost generuje dalszy
                          wzrost,generuje powstanie nowych produktow i technologii,generuje postep...zas
                          ci ktorzy sa na przedzie maja wiele ulatwien...

                          przeczytaj sobie to:

                          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2141394.html
                          wg planow amerykanskich na pustyni mojave niedlugo ma powstac pierwszy na
                          swiecie cywilny port kosmiczny.turystyka kosmiczna,pierwsze sprowadzanie
                          surowfow...PRYWATNY BIZNES w kosmosie!!! nowe materialy,nowe badania,nowe
                          technologie...

                          niedawno mielismy boom w genetyce- wtedy gdy wszedl w nia wielki kapital...jak
                          sadzisz..jesli w US wielki kapital wejdzie w ta dziedzine jaki bedzie boom w
                          US???

                          wiesz dlaczego US wygralo z ZSRR???bo choc sily militarne byly czasem
                          zbalansowane (nie chce sie klocic ale tak mniej wiecej) to sila pociagowa
                          technologii byl w ZSRR sektor wojskowy a w US cywilny.dlatego US ma gospodarke
                          bardzo zdrowa na strategie dlugoterminowa.nowe technologie,nowe projekty,nowe
                          pomysly...

                          o US sie naprawde nie boj,bo nawet jakby ten "biegacz" zwolnil to moze sobie na
                          to pozwolic - reszta stawki jest dlugo dlugo za nim
                          • wielki_czarownik Amen. 21.06.04, 17:09
                            Sam napisałeś:
                            "wiesz dlaczego US wygralo z ZSRR???bo choc sily militarne byly czasem
                            zbalansowane (nie chce sie klocic ale tak mniej wiecej) to sila pociagowa
                            technologii byl w ZSRR sektor wojskowy a w US cywilny."

                            A teraz USA ciągnie właśnie dzięki zbrojeniówce. I dlatego dla USA lepiej by wygrał Kerry bo on to rozumie, a Busz? Busz to jest tylko kowboj z Texasu. Nie wymagajmy od niego zbyt wiele.
                            • marcus_crassus Re: Amen. 21.06.04, 20:15
                              sila pociagowa gospodarki US na pewno nie jest zbrojeniowka.zauwaz ze sektorem
                              tym nie byla nawet w czasach zimnej wojny za Regana a od tamtego czasu minelo
                              wiele lat.po prostu po zimnej wojnie wszyscy zmniejszyli wydatki na
                              zbrojenia...gdyby US nie zwiekszylo ich po tym czasie byloby na najlepszej
                              drodze do utraty swoich wplywow na swiecie.
        • marcus_crassus ps WC 20.06.04, 21:07
          gdzie US chce zeby "onz zajela sie irakiem" i jeszcze mi wyjasnij w jaki sposob
          onz mialaby sie TERAZ zajac irakiem.

          US chcialo od ONZ usankcjonowania na arenie mnd swoich poczynan.ew jakiegos
          wsparcia finansowego a nie zeby sie onz czymkolwiek zajmowala :)
          • wielki_czarownik Re: ps WC 20.06.04, 21:10
            marcus_crassus napisał:

            Zaznaczę ci gdzie sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie.

            > gdzie US chce zeby "onz zajela sie irakiem" i jeszcze mi wyjasnij w jaki sposob
            >
            > onz mialaby sie TERAZ zajac irakiem.
            >
            > US chcialo od ONZ usankcjonowania na arenie mnd swoich poczynan.ew jakiegos
            > WSPARCIA FINANSOWEGO a nie zeby sie onz czymkolwiek zajmowala :)

            Widzisz już? Sam potwierdzasz to co mówię.
            • marcus_crassus Re: ps WC 20.06.04, 21:59
              posluchaj WC.ONZ juz usankcjonowalo prawnie to wszystko.

              a co do wsparcia finansowego to coz..jak poprosze ciebie o przelew na moje
              konto 10000 zl to sie tego niekoniecznie spodziewam ale nie zaszkodzi
              sprobowac :)
              • wielki_czarownik Re: ps WC 20.06.04, 22:53
                marcus_crassus napisał:

                > posluchaj WC.ONZ juz usankcjonowalo prawnie to wszystko.

                I co z tego?

                >
                > a co do wsparcia finansowego to coz..jak poprosze ciebie o przelew na moje
                > konto 10000 zl to sie tego niekoniecznie spodziewam ale nie zaszkodzi
                > sprobowac :)

                No właśnie. A te pieniądze od ONZ się na pewno przydadzą. Szczególnie jeśli się ma deficyt budżetowy $700 mld.
                • marcus_crassus Re: ps WC 20.06.04, 23:10
                  deficyt budzetowy = niewiele wiecej niz wzrost pkb...cos mi sie widzi ze
                  upadkiem to jeszcze nie grozi...

                  no nie??? :)
                  • wielki_czarownik Re: ps WC 21.06.04, 10:00
                    Wiele więcej. Średnio $200 mld rocznie. I ta średnia wcąż wzrasta bo deficyt się pogłębia.
    • Gość: JOrl Hedonic IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.04, 22:22
      marcus wyjasnienie w tych amerykanskich "wzrostach" w gospodarce jest od kilku
      lat u nich stosowany hedonistyczny system obliczan w tym zakresie.
      Wrzuc w wyszukarke "hedonic" i postudjuj,
      Albo zobacz moje dyskusja na sasiednim forum. Gospodarka.
      Pozdrowienia
      • marcus_crassus oczywiscie 20.06.04, 22:34
        rowniez fakt bezrobocia 2 razy mniejszego niz u naszego zachodniego tygrysa
        jest metoda obliczania bezrobocia,kwestia obliczania pkb na glowe jest kwestia
        obliczania oraz wyjasnieniem dlaczego US jest obecne w tylu krajach na swiecie
        i jest najwieksza potega na swiecie jest wynikiem obliczania liczby czolgow i
        samolotow :))))

        a teraz jorl wybacz ale nie chce mi sie ciebie czytac.naprawde.moze to
        szokujace ale wole czytac WC albo nawet bzdety tomsona bo sa zabawne.ty
        natomiast jestes niestrawny.
    • Gość: megas Re: Czy Wodz Naczelny moze byc psychopata? IP: 62.233.230.* 21.06.04, 05:48
      Z przyjemnoscia przeczytalem dyskusje panow. Przyznaje ze Wilki Czarownik
      niezle posuzyl sie przykladem, niby wiadomo a jednak dobrze czasem zejsc na
      ziemie. Marcusowi przypomne ze budownictwo i real estate spadlo w ostatnim
      kwartale. W sklepach budowlanych jest pustawo, w sklepach z artykulami ogolnymi
      tez pustawo. Wielu ludzi bez pracy i to w zawodach uznawanych za 'pewne'.

      Zastanawiam sie po jaka cholere Bush poszedl do Iraku skoro nie moze sobie z
      tym poradzic. Wiem ze tam ejst goraco, piach, oczy, metal, woda oraz pelno
      zlosliwych bezowych z dobrze wyszkolonymi dowodcami. Czy tak trudno ich
      wylapac? Dlaczego Ameryka ma az takie straszne klopoty z zajeciem jakies
      piaskownicy? Czy nie przygotowano planow operacyjnych? Czy algorytmy w grach
      wojennych byly do kitu i optymistyczne?
      • Gość: Paul Re: Czy Wodz Naczelny moze byc psychopata? IP: *.nwrk.east.verizon.net 21.06.04, 06:17
        Panie kochany. Wlasnie chodzi o to ze wlasnie plany nie byly przygotowane i
        dlatego jeden szef sztabu polecial, bo powiedzial, ze idiotyzmem jest wykonac
        taka robote, o nieokreslonych dokladnie zalozeniach w tak krotkim czasie.
        Chodzilo zarowno o operacje zajecia i utrzymania. Przyszedl nastepny szef
        sztabu (wyznaczono go, a on to przyjal) i zmontowano plany "overnight". Tak
        jak plany zajecia nie nastreczyly zbytnich problemow dzieki olbrzymiej
        przewadze i obrotnosci/umiejetnosci dostosowania sie/inicjatywie wiekszosci
        dowodcow na miejscu (z potknieciami oczywiscie), to cala reszta byla jedna
        wielka improwizacja nie na czeblu taktycznym (co zawsze moze sie zdarzyc), ale
        strategicznym. Wyniki mamy militarne i geopolityczne. Uszanowanie,
        Paul
    • Gość: Tomson No nie wiem czy to aż taka dobra opcja :o/ IP: *.ds.pg.gda.pl 21.06.04, 20:00
      Gość portalu: axx napisał(a):

      > Europa,Rosja i Chiny ma
      > ja nieukrywana nadzieje ze ksiazka nie przyczyni sie
      > do porazki prez.Busha w wyborach. Wybory powinien wygrac On bo przeciez nikt i
      > nny lepiej do upadku j nie moze poprowadzic tego kraju.
      > Nie jest to takze zadna nowosc. Psychopatami i to na dlugo przed Bushem bylo
      > wielu politykow i wodzow szczegolnie w Europie.
      Taki naprzykład hitler doprowadził do upadku Niemcy, ale chyba nikt,
      szczególnie w Polsce, z tego faktu się zbytnio nie cieszy.
      Podobnie USA sterowane przez jakiegoś psychola upadnie, ale ile to pociągnie za
      sobą niewinnych ofiar :o(
    • Gość: Paul Re: Czy Wodz Naczelny moze byc psychopata? IP: *.nwrk.east.verizon.net 21.06.04, 20:59
      Rozwazmy sprawe "na sucho". Tzw. Wodz Naczelny jest osobnikiem rodzaju
      ludzkiego i tak jak obejmuje to olbrzymia game uwarunkowan spolecznych,
      zachowan, odruchow, procesow wychowawczych, tak twierdza otwarcie psychologowie
      nie ma osoby "mormalnej", chocby li tylo z tego prozaicznego powodu,
      iz "normalnosc" kreowana jest na nasze mniejsze, lub wieksze podobienstwo
      (wariackie). Ergo, kolko sie zamyka, catch22, jestesmy wariatami zyjacymi w
      przez siebie wykreowanej rzeczywistosci. Jest jeczcze cos takiego jak poglady
      i zasady. Te z kolei sa nam wpajane od nmalego w domu, a potem przez wariackie
      instytucje parajace sie edukacja i wychowaniem. Nie dosc ze rodzimy sie
      uwarunkowani swym wariactwm, to jeszcze staraja sie w naszych glowkach mieszac
      od malego, z czego u wiekszosci zostaje przynajmniej zalazek schizofrenii, a
      jesli z takowym mial szczescie sie urodzic, mocne zaburzenia emocjonalne
      bazujace na slilnych podstawach agresji. Kim wiec moze byc nasz "lider",
      nasz "wodz naczelny", nasz szef, nasz sasiad, kierowca smieciarki, twoja
      sekretarka czy ty sam, czlowieku? Moze byc tylko psychopata, w najlepszym
      wypadku gleboko zakamuflowanym. Uszanowanie,
      Paul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka