say69mat
08.07.14, 23:16
Otóż kwestia odnosi się do artykułu opublikowanego w GP Codziennej a cytowanego na portalu defence24.:
/.../ Gazeta Polska Codziennie, Olga Alehno, Rosjanie szykują się do wojny za granicą: Rosyjskie wojsko i flota aktywnie ćwiczą taktykę walki na obcym terenie. (…)W drugiej połowie czerwca siły zbrojne Federacji Rosyjskiej praktycznie nieprzerwanie przeprowadzały ćwiczenia w europejskiej części kraju. (…)I chociaż zadania stawiano przed nimi różne, ćwiczenia miały wspólny mianownik. - Wszystkie przeprowadzane w ostatnich dniach manewry świadczą o tym, że rosyjskie wojsko aktywnie przygotowuje się do walki poza granicami kraju - stwierdza rosyjska opozycyjna "Niezawisimaja Gazieta" ("NG")./.../
Mamy zatem w naszej dość skomplikowanej rzeczywistości trzy następujące zmienne:
- W Europie Zachodniej zachodzi proces intensywnej demilitaryzacji. Poprzez głębokie cięcia budżetów obronnych oraz potencjału bojowego sił zbrojnych;
- W Rosji mamy do czynienia z procesem wręcz odwrotnym, intensywnej remilitaryzacji rzeczywistości społecznej i politycznej;
- Pojawia się zatem trzecia ze zmiennych, jakim to cudem Rosja oskarża rozbrajający się zachód o inspirację agresywnej antyrosyjskiej kampanii na Ukrainie??? Wykorzystując potencjalne zagrożenie z Zachodu jako pretekst do modernizacji i rozbudowy potencjału militarnego.