say69mat
04.11.14, 00:44
... jak to Mońki wycięli 'jaszcząba'
Jak nam doskonale wiadomo, mielecka filia Sikorsky Aircraft Corp. oferuje w naszym przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy, model S-70 i - inernational. Z kolei, jak nam doskonale wiadomo, nasz MON ustawił wymagania na śmigłowiec podstawowy, dokładnie pod model UH-60M. Produkowany przez SAC, jak nam również doskonale wiadomo, jedynie na wyposażenie armii USA.
Stąd też wnoszę, że Mońki się najzwyczajniej 'walnęły'. Bo, tego typu zamówienia realizuje się wyłącznie na podstawie porozumienia międzyrządowego. Gdzie to Rząd Rzeczypospolitej występuje do Rządu USA z prośbą o sprzedaż danego modelu uzbrojenia. Gdzie, Sikorsky Aircraft Corporation jest jedynie wykonawcą zlecenia rządu USA. Zamawiającego dany model śmigłowca, w ramach formuły Foreign Military Sales. Na rzecz danego podmiotu zagranicznego, w tym przypadku dla Polski. Gdzie podstawą sprzedaży, jest zgoda Kongresu, na sprzedaż danego modelu uzbrojenia poza granice USA. Oczywiście, realizacja produkcji danego modelu śmigłowca mogłaby mieć miejsce w Mieleckiej filii SAC.
Tak więc, jak mniemam, MON może sobie pukać, stukać i tuptupać o UH60M w Sikorsky Aircraft Corporation. Z kolei SAC, bez pośrednictwa rządu federalnego,i zgody Kongresu. Sam z siebie, nie jest w stanie zrealizować zamówienia naszego Ministerstwa Obrony Narodowej. Co też wyraźnie i jednoznacznie komunikuje naszym tzw. ... decydentom. Co, jak możemy zauważyć, najzwyczajniej nie jest rozumiane w gremiach decyzyjnych Ministerstwa Obrony Narodowej.