buona_parte
02.08.15, 12:31
Do akcji na Bliskim Wschodzie weszło świetnie wyposażone i wyszkolone ISIS Air Force...
W poniedziałek nasz pętak z MSW się niezdrowo podniecał:
Ważne jest, by NATO "mówiło jednym głosem, ale też podejmowało działania" w kwestii walki z Państwem Islamskim - przekonywał w Brukseli Grzegorz Schetyna. Jak dodał, wojna z dżihadystami wydaje się wchodzić w nową fazę dzięki zaangażowaniu Turcji.
A tmczasem:
jak wskazuje agencja AFP - kilkadziesiąt przeprowadzonych do tej pory nalotów koncentrowało się na celach kurdyjskich rebeliantów, a jedynie trzy naloty - jak przyznano oficjalnie - na celach IS; chodzi o ataki z 24 lipca.
i
W serii piątkowych ataków na 65 celów PKK brało udział 28 tureckich myśliwców F-16. W czwartek 80 samolotów zbombardowało około stu celów - precyzuje Anatolia.
Czyli do walki z PI weszła Turcja, ale jej ataki koncentrują się na Kurdach bo ci obsiedli granicę syryjsko-turecką i utrudniają przerzuty zaopatrzenia i posiłków z Turcji dla Państwa Islamskiego.
Jakoś bez specjalnego echa kilka miesięcy temu przeszły informacje o przechwyconym przez iracką armię zaopatrzeniu z KSA albo broni made in Israel znalezionej na pozycjach Islamistów i równie cicho jest o zestrzeleniu należącego do ISIS drona wyprodukowanego w Izraelu.
W połączeniu z reżyserowanymi filmikami o obcinaniu łbów i serią dziwnych zamachów w Australii, Kanadzie, USA czy we Francji nasuwa się jedno przypuszczenie - z tym całym Islamic State ktoś kogoś mocno w konia robi. :>