Gość: Pzl
IP: 193.111.166.*
07.10.04, 17:00
Wczoraj w Rzeczpospolitej był o tym artukuł, moze ktos wie o tym cos wiecej ??
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041006/ekonomia/ekonomia_a_13.html
Huzar z Land Rovera
Komandosi ze specjalnej jednostki GROM chcą sprawdzić, jak na poligonowych
bezdrożach radzi sobie lekko opancerzony Huzar, sześciokołowa, specjalna
wersja Land Rovera Defender.
- Pomysł zaoferowania wojsku i siłom specjalnym nowego wozu narodził się pod
wpływem doniesień z Iraku - przyznaje Waldemar Łopat, prezes JLR, firmy
oferującej na rynku pojazdy terenowe. Projekt trzyosiowego samochodu z
opancerzonymi burtami, pokrywą silnika, odpornym na wybuchy zawieszeniem w
błyskawicznym tempie wykonała wykorzystując polskie blachy pancerne
wyspecjalizowana firma Team z Wrocławia.
Wydłużenie samochodu i dodanie trzeciej osi, a także wersji napędu 6x6 do
klasycznego Defendera nie było odkryciem. Takie wzmocnione pojazdy pracują
już w Polsce pod ziemią w kopalniach miedzi KGHM. Muszą radzić sobie tam w
skrajnie niesprzyjających warunkach: w wilgoci, podwyższonej temperaturze,
przy dużym zasoleniu.
Trzyosiowy Huzar dźwiga na sobie opancerzenie, które jest lekkie jedynie z
nazwy. Patrolowy pojazd waży prawie 3,5 tony, a wersja wydłużona do niemal 6
metrów może zabrać 10 żołnierzy. Nad kabiną kierowcy umieszczono obrotowe
stanowisko karabinu maszynowego, rozwiązanie opracowane w Zakładach
Mechanicznych Tarnów. Z wyjątkiem zmodyfikowanego nadwozia odpowiadającego
podstawowym normom odporności na odłamki i pociski broni strzeleckiej NATO,
napęd i konstrukcja podwozia to standardowe elementy klasycznych defenderów,
sprawdzone i serwisowane na całym świecie. - Wyliczyliśmy, że huzar,
oferowany również policji, mógłby kosztować 350 - 400 tys. zł - zapewnia
prezes JLR Polska.
Zbigniew Lentowicz