kstmrv
29.04.18, 22:14
www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/koreanski-dzien-swistaka-czy-kim-nabiera-swiat,150,2646
Prawda jest raczej bardziej banalna. Albo Kim już ma broń atomową i środki jej przenoszenia, albo - co bardziej prawdopodobne - Chiny "znudziły" się już koreańskim programem atomowym (który ze względu na zawalenie się góry pod którą odbywały się próby atomowe dodatkowo grozi im skażeniem promieniotwórczym) i po prostu dały Kimowi trochę rakiet z głowicami jądrowymi. W obu przypadkach Kim może teraz odgrywać "gołąbka pokoju".
Aczkolwiek możliwy jest też trzeci wariant. Przygotowania do wojny atomowej zostały zakończone i teraz Kim dla niepoznaki udaje pokojowo nastawionego.