say69mat
15.07.18, 09:47
@def24.pl:
Po cichu przygotowywany jest zakup używanych fregat Adelaide, wycofanych ze służby w Australii. Marynarka Wojenna RP otrzyma w ten sposób okręty lepsze od obecnie wykorzystywanych fregat typu OHP, ale o wiele gorsze od planowanych do wprowadzenia okrętów obrony wybrzeża „Miecznik”. Politycznie wszyscy będą zadowoleni, ponieważ BBN czymś się wreszcie wykaże (ich inicjatywa), MON zaoszczędzi pieniądze, a setki osób z wojska otrzyma darmową okazję do zwiedzenia Australii. Tylko czy tak ma wyglądać „modernizacja” Marynarki Wojennej?
say69mat:
Po pierwsze, niezupełnie na Antypodach i niezupełnie wakacje. Po drugie, jakiś czas temu błysnął na forum def24pl news, że LM jest żywotnie zainteresowany głęboką modernizacją systemów radiolokacyjnych, kierowania ognia oraz systemów walki elektronicznej okrętów klasy OHP. Stąd możeee zamiast budować okręty od od podstaw nauczmy się strategii \'wyciskania cytryny\'. Czyli efektywnej i efektownej modernizacji posiadanego ustrojstwa do poziomu, jakiego świat nie widział. Modernizując przy okazji rodzimy przemysł stoczniowy. Po trzecie, jaki jest - w chwili obecnej - stan systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej zespołów portów oraz tzw wrażliwych strategicznie obszarów naszego wybrzeża??? Przecież - w warunkach naszego kraju - australijskie fregaty dysponują najnowocześniejszymi systemami uzbrojenia. Po czwarte, przypadek G-wrona ;))) pokazuje na ile skomplikowanym - w warunkach naszego kraju - może być proces finansowania oraz budowy od podstaw. Nawet w oparciu o gotowca i transfer kluczowego know - how. Dalej wybór sensownej koncepcji wyposażenia i uzbrojenia nowoczesnego okrętu wojennego. Po piąte, można się spodziewać, że ze względu na bazę w Redzikowie, amerykanie będą żywotnie zainteresowani wzmocnieniem operacyjnym potencjału floty naszej MW.
więcej:www.defence24.pl/zamiast-nowych-okretow--wakacje-na-antypodach-opinia