patmate
20.12.18, 02:25
Ciekawy tekst z jednej z fejsukowych grup"
"...A teraz będzie taki mój mały "rant" na temat czołgów w WP.
Mój drogi przyjaciel [J W] napisał pewien post na OPro i już banda "ekspertuw" zaczęła się wypowiadać, a skoro J. opisał to na OPro która jest grupą otwartą, to myślę że na naszej grupie zamkniętej mogę opisać to i owo z nieco innej perspektywy. No ale do rzeczy.
Ogólnie oczywiście cebulandia dalej łudzi się że w Polsce da się zaprojektować krajowy nowoczesny czołg... nie nie da się, co jest jasne dla każdego średnio rozgarniętego w temacie osobnika.
Oczywiście wpadliśmy z tymi cudownymi niemieckimi bublami zwanymi Leopardami 2 jak śliwka w kompot ze względu na to że:
a. Większość Leopardów 2A4 które wyprodukowano ma pancerze w tzw. technologii B, oznacza to że są słabiej opancerzone od... naszych PT-91. Jedynie krótka seria z końca lat 80tych miała lepszy pancerz w technologii C, oraz 75 ostatnich wozów w technologii D a więc to samo co wersje A5 i A6. Takich wozów nie mamy.
b. Leopardy 2 do wersji A4 mają spieprzony projekt kadłuba, przez co nie da się ich ot tak zmodernizować porządnie co wiąże się ze wzrostem masy, przy masie od 60 ton wzwyż po pewnym czasie kadłub zacznie pękać. Aby temu zaradzić trzeba by odcinać burty kadłuba na całej ich długości w miejscu gdzie są zaczepy zawieszenia oraz całe dno kadłuba i wspawać nowe wzmocnione, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Podobny problem z przebudową wieży do standardu A5.
c. Stąd Leopard 2PL jest jaki jest.
d. Ponoć MON wysłało RFI do USA na zakup dużej ilości M1, czemu?
e. Ponieważ Bumar przyznał że stracił kompetencje do samodzielnej modernizacji T-72M1 i PT-91, koszta są bardzo wysokie a efekt taki sobie, i trzeba tak czy owak sprowadzać zza granicy drogie elementy.
Moje wnioski? Bumar zdechł, podobnie jak reszta Europy de facto straciliśmy kompetencje do projektowania i produkcji czołgów. Nie ma, ende, finito, kaput, i cebula powinna się z tym pogodzić.
Oczywiście najbardziej bawią "eksperty" cebuli z naczelnym trepem OPro narzekający na zakup M1, choć na razie oficjalnej odpowiedzi na RFI nie ma, nie wiadomo co by zaoferowano, za ile, itd.
Pomijam że samego rzekomego RFI nie ma dostępnego więc nie wiadomo co i jak.
A najbardziej bawi narzekanie za możliwą cenę za cały kontrakt nie przekraczającą zapewne 3mld USD, ale za wozy w dużej ilości, po remoncie generalnym + modernizacji, z pakietem logistycznym itd. Czyli czymś czego nie otrzymaliśmy z tymi złomem Leopardem 2 zwanym.
Ale spoko, cebula łyka bajeczki o Leopardach 2 za symboliczne euro, a nie patrzy, bo oczywiście do publicznej wiadomości nie podaje się, ile już zabuliliśmy za przeglądy, części zamienne, których zaczyna do tego gniota brakować bo się ich już nie produkuje itd.
Poza tym oczywiście są alternatywy dla M1, takie jak Merkawa Mk4, no ale cebula wraz z naczelnym trepem OPro nigdy tego nie zaakceptuje no bo mają fetysz a propos brodzenia czołgów pod dnie rzek. Mimo że większość nowoczesnych czołgów nie jest do tego przystosowana. I większość armii na świecie tego nie praktykuje.
Można też oczywiście łudzić się że Cegielski będzie na licencji klepał K2PL. :D Ciekaw jestem tylko reakcji cebuli jakby zobaczyli cenę za sztukę + to ile komponentów i tak trzeba by zza granicy sprowadzać.
A jeszcze lepsze są marzenia o czołgu IV generacji. Raz cebula nie zadaje pytania bardzo istotnego, czy nas na coś takiego stać? A dwa czy będzie dostępne, bo czołgu europejskiego raczej nie będzie a na pewno nie prędko, a nim Amerykanie swoje rozwiązanie dopuszczą do eksportu też sporo wody w Wiśle przepłynie..".
Pzdr