stasi1
20.01.19, 12:49
może nie w temacie
Oglądałem ponownie ten film w tym tygodniu w telewizji i tak nie do końca przemówił mi o dalekowzroczności jego twórców. O ile podróże po całej praktycznie galaktyce są na porządku dziennym(śmieszne że opisie jest że to nie daleka przyszłość) to już same działania wojenne na planetach zajmowanych przez robali to nawet nie Wietnam. Idzie zgraja żołnierzy ludzckich i czasami wpadają na wroga albo nie. Zadnego zwiadu lotniczego ani nawet kosmicznego. A bijemy się z owadami które strzelają zjonizowanymi odchodami(to duże jak największe dinozaury huki). Ale nawet dość skutecznie skoro potrafią tym zniszczyć nawet statki(okręty) kosmiczne. To ich najlepsza broń ogólnie to tylko uzbrojone w swoje łapy zwykłe chodzące owady trochę większe niż ludzie i sporadycznie latające ważki. I dostajemy lupnia ludzi ginie 100tys w ciągu jednej godziny.
Nasi żołnierze lądowi polegają na swoich nogach żadnych cyborgów i tym podobnych maszyn. To już w wcześniejszym ,, imperium atakuje" były maszyny bojowe, latające skutery. Tych żuków to nawet z broni podręcznej nie można zabić, trzeba wejść na niego wystrzelać dziurę w pancerzu i umieścić granat