Dodaj do ulubionych

Friendly prolifearation

14.02.26, 00:16
Jadąc dziś samochodem, słuchałem audycji radiowej na temat "friendly proliferation" - proliferacji broni jądrowej wśród krajów sojuszniczych USA. Wprost padły w niej tezy, że w związku z zaostrzaniem się i niepewnością sytuacji międzynarodowej, kraje takie jak "Polska i Niemcy" mogą podjąć decyzję o rozwoju i uzyskać własną broń jądrową, oraz czy to jest dobre z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych. Konkluzja była taka, że nie - to nie byłoby dobre, choć w świetle sytuacji międzynarodowej zupełnie zrozumiałe.
Obserwuj wątek
    • wespazjan Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 03:36
      Taka sytuacja to nic nowego. Jakieś 3 dekady temu, po wieloletnim programie rozwojowym, bron jądrową wprowadziły na uzbrojenie Indie. USA się to nie podobało, miotały się z sankcjami w stylu "Trump", ale koniec końców mogły wobec tego sojuszniczego państwa jedynie wyrazić ubolewanie a później uznać je za pełnoprawne i odpowiedzialne mocarstwo nuklearne.
      • bmc3i Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 12:13
        wespazjan napisał(a):

        > Taka sytuacja to nic nowego. Jakieś 3 dekady temu, po wieloletnim programie roz
        > wojowym, bron jądrową wprowadziły na uzbrojenie Indie. USA się to nie podobało
        > , miotały się z sankcjami w stylu "Trump", ale koniec końców mogły wobec tego s
        > ojuszniczego państwa jedynie wyrazić ubolewanie a później uznać je za pełnopraw
        > ne i odpowiedzialne mocarstwo nuklearne


        Tylko że tutaj w tle jest utrata zaufania do amerykańskiego parasola nuklearnego.
        • wespazjan Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 19:43

          > Tylko że tutaj w tle jest utrata zaufania do amerykańskiego parasola nuklearneg
          > o.

          No to jest tragedia. Bogate, ale skąpy sąsiad, który przez dekady pożyczał od nas parasol przy każdym deszczu, stracił zaufanie i kupi sobie wreszcie własny. Rozpacz.
          Pamiętam gdy za poprzednich rządów PO do USA przyjechał minister Sikorski. Stanął przed lotniskowcem w bazie Norfolk i z dumą mówi do kamery jakie to wspaniałe okręty "My mamy". Równolegle polska MW używała garstki kompletnie przestarzałych okrętów a program jej modernizacji był farsą.
          Przypomnę, że za ten lotniskowiec, którym chwalił się Sikorski, amerykański podatnik płaci około 50mld$ w czasie 50 lat jego służby. To są koszty i czas porównywalny z całą polską częścią programu SAFE. Jeden okręt.
          Bardzo dobrze że stracili zaufanie. Szkoda że tak późno. Pasożytnictwo Europy na USA trwało zdecydowanie zbyt długo.
          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 19:58
            wespazjan napisał(a):


            > Bardzo dobrze że stracili zaufanie. Szkoda że tak późno. Pasożytnictwo Europy n
            > a USA trwało zdecydowanie zbyt długo.


            Szkoda że Europa nie ma broni jadrowej wylacznie z powicu sprzeciwu USA przez dzisieviolecia. Podobnie jak europejskich sił zbrojnych.
            • wespazjan Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 22:47

              > Szkoda że Europa nie ma broni jadrowej wylacznie z powicu sprzeciwu USA przez d
              > zisieviolecia. Podobnie jak europejskich sił zbrojnych.

              Bzdura. Europa nie ma, bo tak jej było wygodniej.
              I taniej.
              USA pomogło Francji i WB zbudować arsenały nuklearne. Przez lata domagały się zwiększenia nakładów na obronność w Europie. W praktyce dopiero Trump był w stanie to wyegzekwować swoimi brutalnymi groźbami.
              Europa nie ma wspólnej armii, bo wiele z jej krajów tego nie chciało i nadal nie chce. Opinia USA nie jest tu decydująca.
              • j-k bzdury i nieprawda. 14.02.26, 22:59
                wespazjan napisał(a):
                > USA pomogło Francji i WB zbudować arsenały nuklearne.


                bzdury i nieprawda.

                Francja zrobila to absoplutnie samodzielnie

                - bez zgody i pomocy USA.

                cyt;:

                "Francja stała się czwartym mocarstwem atomowym świata 13 lutego 1960 roku, przeprowadzając swój pierwszy udany test jądrowy o kryptonimie „Gerboise bleue” na Saharze. Od tego czasu Francja rozwija własny, niezależny arsenał, a pierwsze głowice weszły do użycia w 1964 roku.
                Obecnie posiada około 290 głowic."

                • wespazjan Re: bzdury i nieprawda. 14.02.26, 23:54
                  Masz braki w wiedzy. Tak na szybko informacje zebrane przez AI. Jak widzisz wsparcie USA było kluczowe od początku programu aż po jego dojrzałość.


                  Yes, the United States provided substantial, albeit largely secret, assistance to the French nuclear weapons program starting in the late 1960s and continuing for decades.
                  Key Areas of Military Assistance
                  While the U.S. publicly opposed nuclear proliferation, it privately supported France to ensure a more effective Western deterrent against the Soviet Union.
                  "Negative Guidance" (Twenty Questions): To bypass the Atomic Energy Act of 1946, which forbade sharing nuclear design data, the U.S. used a method where French scientists presented their designs and U.S. experts would tell them if they were "on the right track" without providing the actual data.
                  Missile Technology: The U.S. provided advice on ballistic missile design, propulsion, and reliability.
                  Advanced Hardware: The Nixon and Ford administrations approved the export of advanced computers and specialized equipment like plasma generators to aid French nuclear development.
                  Warhead Improvements: Assistance included technical advice on Multiple Independently Targetable Reentry Vehicles (MIRVs), radiation hardening, and nuclear safety and security.
                  Formal & Modern Cooperation
                  1985 Formalization: Cooperation was formalized in 1985, focusing primarily on the safety and security of the French arsenal.
                  1996 Agreement: Presidents Bill Clinton and Jacques Chirac signed a secret pact to share extensive nuclear weapons data, which assisted France in developing simulation technology after it ended physical nuclear testing.
                  Civil Nuclear Security: Today, the U.S. and France collaborate on civil nuclear security, including the development of low-enriched uranium fuels to replace highly enriched uranium in research reactors.
                  • j-k nadal bzdury i nieprawda. 15.02.26, 00:06
                    wspolpraca Francji z NATO - co chyba oczywiste -
                    nie zmienia sprawy - ze Francja swoj program atomowy uruchomila samodzielnie
                    • wespazjan Re: nadal bzdury i nieprawda. 15.02.26, 05:10
                      Mieszasz. Napiąłeś, źe Francja stworzyła broń jądrową bez pomocy USA. Co jest wierutną bzdurą. Co ma do tego współpraca z NATO ?
                      • j-k samodzielnie - tak mowia zrodla francuskie 15.02.26, 16:37
                        wespazjan napisał(a):
                        Napiąłeś, źe Francja stworzyła broń jądrową bez pomocy USA. Co jest wierutną bzdurą.


                        Jest to prawda - tak przynajmniej mowia zrodla francuskie

                        samodzielnie i WBREW Stanom Zjednoczonym.

                        cyt.
                        "Oui, la France a créé elle-même l'essentiel de son programme nucléaire (militaire et civil), bien que ce développement se soit appuyé sur une base scientifique solide préexistante et sur des choix stratégiques d'indépendance, parfois malgré l'opposition des États-Unis".
                  • bmc3i Re: bzdury i nieprawda. 15.02.26, 02:41
                    USA były przeciwne, bo:

                    osłabiałoby to NATO,

                    tworzyłoby konkurencyjne centrum siły,

                    mogłoby prowadzić do uniezależnienia Europy od USA,

                    mogłoby doprowadzić do niemieckiej broni jądrowej (koszmar USA i Francji),

                    zmniejszałoby kontrolę USA nad odstraszaniem nuklearnym.


                    USA:
                    - oficjalnie: „jesteśmy przeciw proliferacji”
                    - nieoficjalnie: „ale jeśli Francja ma mieć bombę, to lepiej, żeby była dobra i bezpieczna”

                    Dlatego:
                    pomoc była zakulisowa,
                    omijała Atomic Energy Act,
                    była opakowana jako „negative guidance”,
                    była formalizowana dopiero w latach 80. i 90.

                    To nie była pomoc „dla Europy”.
                    To była pomoc dla Francji, jako wyjątku.


                    Dlaczego USA nie chciały europejskiej bomby, ale akceptowały francuską?
                    Bo:

                    Francja nie zagrażała amerykańskiej dominacji,
                    Francja nie mogła stworzyć europejskiego supermocarstwa,
                    Francja była przewidywalna,
                    Francja była anty-sowiecka,
                    Francja była przeciwwagą dla Niemiec.

                    Gdyby Europa miała wspólną broń jądrową:
                    USA straciłyby kontrolę nad odstraszaniem,
                    NATO stałoby się zbędne,
                    Europa mogłaby prowadzić własną politykę wobec ZSRR/Rosji,
                    Niemcy mogłyby uzyskać dostęp do broni jądrowej.

                    To było absolutnie nieakceptowalne dla USA.
                    • wespazjan Re: bzdury i nieprawda. 15.02.26, 05:32

                      > Gdyby Europa miała wspólną broń jądrową:
                      > USA straciłyby kontrolę nad odstraszaniem,
                      > NATO stałoby się zbędne,
                      > Europa mogłaby prowadzić własną politykę wobec ZSRR/Rosji,
                      > Niemcy mogłyby uzyskać dostęp do broni jądrowej.
                      >
                      > To było absolutnie nieakceptowalne dla USA.

                      Nord Stream też był absolutnie nieakceptowalny dla USA. I co ???
                      Jakoś dziwnie Niemcy i Europa słucha się USA gdy jest jej wygodnie, a gdy nie jest wygodnie to ma zdanie USA w d…
                      Lament jest o to, że UE będzie musiała wydać setki miliardów na zbrojenia, w tym zbrojenia nuklearne. Bo frajerzy z za oceanu się wreszcie postawili.
                      • bmc3i Re: bzdury i nieprawda. 15.02.26, 05:53
                        wespazjan napisał(a):

                        >
                        > > Gdyby Europa miała wspólną broń jądrową:
                        > > USA straciłyby kontrolę nad odstraszaniem,
                        > > NATO stałoby się zbędne,
                        > > Europa mogłaby prowadzić własną politykę wobec ZSRR/Rosji,
                        > > Niemcy mogłyby uzyskać dostęp do broni jądrowej.
                        > >
                        > > To było absolutnie nieakceptowalne dla USA.
                        >
                        > Nord Stream też był absolutnie nieakceptowalny dla USA. I co ???
                        > Jakoś dziwnie Niemcy i Europa słucha się USA gdy jest jej wygodnie, a gdy nie j
                        > est wygodnie to ma zdanie USA w d…
                        > Lament jest o to, że UE będzie musiała wydać setki miliardów na zbrojenia, w ty
                        > m zbrojenia nuklearne. Bo frajerzy z za oceanu się wreszcie postawili.

                        Frajerzy zza oceanu, czerpali z tego korzyści strategiczne, w postaci liderowania na zachodzie. W postaci bycia języczkiem u wagi. USA mają swoje strategiczne bazy wojskowe w Europie, co pozwala im kontrolować całą Europe i Bliski Wschód, których koszty utrzymania płacą europejskie państwa goszczące.
                        • wespazjan Re: bzdury i nieprawda. 15.02.26, 08:06

                          > Frajerzy zza oceanu, czerpali z tego korzyści strategiczne, w postaci liderowan
                          > ia na zachodzie. W postaci bycia języczkiem u wagi. USA mają swoje strategiczne
                          > bazy wojskowe w Europie, co pozwala im kontrolować całą Europe i Bliski Wschód
                          > , których koszty utrzymania płacą europejskie państwa goszczące.

                          Jakie korzyści ? Co konkretnie USA zyskało na tym liderowaniu na zachodzie ? W 1945 USA pisiadało ponad połowę światowej gospodarki. Od tego czasu jest znad z górki.
                          Z pokolenia na pokolenie Amerykanom žyje się coraz gorzej.
                          Imperializm to ślepa uliczka. Imperia są niereformowalne i skazane na upadek. USA albo przestanie byċ imperium i skupi się na ciężkiej pracy, albo skoñczy jak Rosja.
                          A Europa niech się weźmie w garśċ a nie rzuca fochów jak nastolatka, którą rzucił chłopak.
                          • ignorant11 Re: bzdury i nieprawda. 15.02.26, 13:07
                            wespazjan napisał(a):

                            >
                            > > Frajerzy zza oceanu, czerpali z tego korzyści strategiczne, w postaci lid
                            > erowan
                            > > ia na zachodzie. W postaci bycia języczkiem u wagi. USA mają swoje strate
                            > giczne
                            > > bazy wojskowe w Europie, co pozwala im kontrolować całą Europe i Bliski
                            > Wschód
                            > > , których koszty utrzymania płacą europejskie państwa goszczące.
                            >
                            > Jakie korzyści ? Co konkretnie USA zyskało na tym liderowaniu na zachodzie ? W
                            > 1945 USA pisiadało ponad połowę światowej gospodarki. Od tego czasu jest znad z
                            > górki.
                            > Z pokolenia na pokolenie Amerykanom žyje się coraz gorzej.
                            > Imperializm to ślepa uliczka. Imperia są niereformowalne i skazane na upadek. U
                            > SA albo przestanie byċ imperium i skupi się na ciężkiej pracy, albo skoñczy jak
                            > Rosja.
                            > A Europa niech się weźmie w garśċ a nie rzuca fochów jak nastolatka, którą rzuc
                            > ił chłopak.
                            >
                            >
                            >
                            >

                            W to watpie co napisałes. USA stały sie supermocarstwem po IIWS układ Bretton Woods. Bazy na całym swiecie potega atomowa i technologiczna.

                            Natomiast czesto przesypiali np Sputnik.

                            Wykradzenie technologii jadrowych przez Sowietów.

                            Ostatnio włąsnie globalizacja z wynoszniem przemysłu do Chin głównie, bo gdyby inwestycje były rozproszone po swiecie to byłoby lepiej.

                            Zwróć uwage, że USA stały sie 1sza gospodarka swiata już przed IWS potem wygrali dwie WŚ i zimna wojne.

                            Tylko przegieli z pompowaniem Chin wczesniej z pompowaniem kacapów.

                            No i troche odpuscili wyscig technologiczny.

                            Ale nadal potegi cyfrowe lotnicze, kosmiczne, militarne, wiec atuty hegemona swiatowego nadal sa powazne.
              • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 02:29
                wespazjan napisał(a):

                >
                > > Szkoda że Europa nie ma broni jadrowej wylacznie z powicu sprzeciwu USA p
                > rzez d
                > > zisieviolecia. Podobnie jak europejskich sił zbrojnych.
                >
                > Bzdura. Europa nie ma, bo tak jej było wygodniej.
                > I taniej.
                > USA pomogło Francji i WB zbudować arsenały nuklearne.


                Niczego nie pomogły ani UK, ani Francji. Przeciwnie, aby UK nie miała własnych sił jądrowych, USA zaoferowały jej własne głowice.
                Jeszcze gorzej z Francją - gdy deGaule odmówił pójscia droga brytyjską, i Francja zaczęła tworzyć własną generyczną broń jadrową, USA wprowadziły sankcje na Francję. Gdy Francja zapragneła stworzyć własne SSBN, USA wprowadziły embargo na technologie madrone dla Francji. Stąd Francja poszła własna drogą - do okoła, opierając się na prymitywnych technologiach opartych na ciężkiej wodzie, zanim osiągnie poziom oparty na uranie i plutonie.

                Przez lata domagały się z
                > większenia nakładów na obronność w Europie. W praktyce dopiero Trump był w stan
                > ie to wyegzekwować swoimi brutalnymi groźbami.


                Stąd zapewne blokowanie przez USA powstania Europejskiej Wspólnoty Obronnej (EDC) w latach 50. (1950-1954). Oficjalnie USA popierały EDC, ale nieformalnie naciskały aby EDC była podporządkowana NATO, aby nie miała niezależnego dowództwa, aby nie mogła prowadzić autonomicznej polityki obronnej. Gdy w 1954 roku Francja odrzuciła wobec tego EDC, USA nie próbowały jej ratować bo NATO było dla Stanów korzystniejsze.


                > Europa nie ma wspólnej armii, bo wiele z jej krajów tego nie chciało i nadal ni
                > e chce. Opinia USA nie jest tu decydująca.

                Amerykańską odpowiedzią na europejską broń nuklearną, była idea Nuclear Sharing. W której państwa w niej uczestniczące fizycznie posiadają broń jądrową i ponoszą koszty jej utrzymania, ale w żadnym przypadku nie mogą jej użyć samodzielnie użyć. Bo technicznie jest pod amerykańską kontrolą.

                Nuclear shareing to sposób na zablokowanie europejskiej niezależności nuklearnej, na utrzymanie kontroli nad odstraszaniem i sposób na zapobieżenie proliferacji.

                Po 1991 roku, USA sprzeciwiały się utworzeniu nizależnych od NATO strruktur dowodzenia, naciskały aby EU nie dublowała zdolności NATO, wspierały tylko te inicjatywy, które nie osłabiały amerykańskiej roli.

                Gdy w 1998 powstała Europejska Polityka Bezpieczeństwa i Obrony (ESDP), USA wymusiły zasadę „No duplication, no decoupling, no discrimination.”


                Czyli żadnych równoległych struktur, żadnego uniezależniania się od NATO, żadnego wykluczania państwa NATO spoza EU.

                Uzależnienie technologiczne Europy od USA:
                USA kontrolowały kluczowe technologie:

                satelitarne,

                wywiadowcze,

                rakietowe,

                lotnicze,

                systemy dowodzenia i łączności.

                To sprawiało, że Europa nie mogła zbudować pełnej autonomii militarnej, nawet gdyby chciała.
                • wespazjan Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 05:27
                  To są kompletne bzdety.
                  Od 1958 WB ściśle współpracowała z USA nad rozwojem własnych głowic. Istniała wymiana naukowa, wsparcie USA w testach nuklearnych, dzielenie się technologiami. Zresztą WB używa własnych głowic nawet dziś.

                  Porównanie sytuacji z okresu Zimnej wojny, gdy Europa Zachodnia nie była zintegrowana jak dziś i stanowiła Dominium USA, z dzisiejszą sytuacją, to nonsens.
                  Przez ostatnie 30 lat NATO było głównie korzystne dla Europy, bo pozwalało przenieśč koszty własnej obrony na USA.

                  Europa jest uzaleźniona w wymienionych przez ciebie dziedzinach wyłącznie przez własną nieodpowiedzialność i zaniedbania.
                  Obwinianie o to USA to szczyt bezczelności.

                  USA przestaje być imperium czy hegemonem jak kto woli. Europa staje się globalnym mocarstwem. W takiej sytuacji jest oczywiste, že dotychczasowa forma sojuszu musi zostać drastycznie przedefiniowana.
                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 05:45
                    wespazjan napisał(a):

                    > To są kompletne bzdety.
                    > Od 1958 WB ściśle współpracowała z USA nad rozwojem własnych głowic. Istniała w
                    > ymiana naukowa, wsparcie USA w testach nuklearnych, dzielenie się technologiami
                    > . Zresztą WB używa własnych głowic nawet dziś.


                    Tak, tak jasne. To pewno dlatego w zakładzie w Aldermaston Brytyjczycy produkują własną wersję głowicy W76 używanej w amerykańskich i brytyjskich SSBN. Pewno tez dlatego pierwszy brytyjski atomowy okręt podwodny: HMS Dreadnought brytyjski miał tylko kadłub, a cała reszta łącznie z siłownią nuklearną przypłynęła z USA,

                    > Porównanie sytuacji z okresu Zimnej wojny, gdy Europa Zachodnia nie była zinteg
                    > rowana jak dziś i stanowiła Dominium USA, z dzisiejszą sytuacją, to nonsens.
                    > Przez ostatnie 30 lat NATO było głównie korzystne dla Europy, bo pozwalało prze
                    > nieśč koszty własnej obrony na USA.


                    Zapewne z powodu amerykańskiego wsparcia dla europejskiej broni jądrowej, USA zmusiły kraje europejskie do podpisania układu o nieproliferacji broni jądrowej którego były inicjatorem, i Ukrainę do przekazania jej broni jądrowej Rosji.



                    > Europa jest uzaleźniona w wymienionych przez ciebie dziedzinach wyłącznie przez
                    > własną nieodpowiedzialność i zaniedbania.

                    Szczytem bezczelności jest pomawianie o bezczelność w tej mierze przez człowieka który otwarcie sprzeciwia się integracji Europy i związanych z tym zintegrowanych europejskich sił zbrojnych.


                    > USA przestaje być imperium czy hegemonem jak kto woli. Europa staje się globaln
                    > ym mocarstwem. W takiej sytuacji jest oczywiste, že dotychczasowa forma sojuszu
                    > musi zostać drastycznie przedefiniowana.


                    Być może, Europa ma jednak większy od USA potencjał, i w tym zakresie może i w przyszłości być większym sojusznikiem USA niż obecnie. A nawet silniejszym sojusznikiem. I dlatego integracja europejska nie leży w krótkowzrocznym interesie USA, stąd jej przeciwdziałają.
                    • wespazjan Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 08:29
                      Masz elementarne braki wiedzy.
                      WB uźwa głowic Holbrook. To nie są wersje amerykańskich w76. To rodzimy projekt WB zrealizowany przy pomocy USA . Dzielą. W76 niektóre rozwiązania, ale nuklearny rdzeń głowicy jest kompletnie inny, opracowany w WB.

                      Jak zwykle wysuwasz pod moim adresem bezpodstawne i wyssane z palca oskarźenia.
                      Nie jestem przeciw integracji UE ani przeciw europejskiej armii. Pisałem jasno i wyraźnie, že osobiście jest mi to obojętne. To wybór Europy, a mój kraj to USA. Obiektywnie uwaźam źe w obecnej sytuacji wspólną armia jest europie potrzebna, acz kolwiek niesie ze sobą teź powaźne zagroźenia.

                      Na marginesie, kiedyś faktycznie byłem przeciw takiej armii i federalizacji Europy. Ale zmieniłem zdanie.
                      Podobnie jak zmieniłem zdanie wobec tolerowania podwójnego obywatelstwa w USA, min pod wpływem takich ludzi jak Ty.
                      Myślę teraz że jednak powinno być to zakazane.
                      No ale cóż, zmienia się świat, trzeba zwerifikować poglądy. Tylko krowy ich nie zmieniają.
                      • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 13:18
                        wespazjan napisał(a):

                        > Na marginesie, kiedyś faktycznie byłem przeciw takiej armii i federalizacji Eur
                        > opy. Ale zmieniłem zdanie.

                        A ja odwrotnie! Uwazałem, że kompoment europejski w ramach NATO teraz wole mniejsze jednostki na kazdym froncie czy problemie.

                        Np ESW Baltyk GIUK Morze Srodziemne...

                        A merytorycznie satelity udział w programie samolotu V i VI

                        W technologii dronowej, pancernej detekcji...

                        Porozumienia 2 nawet 5 lateralne.
                        > Podobnie jak zmieniłem zdanie wobec tolerowania podwójnego obywatelstwa w USA,
                        > min pod wpływem takich ludzi jak Ty.
                        > Myślę teraz że jednak powinno być to zakazane.
                        > No ale cóż, zmienia się świat, trzeba zwerifikować poglądy. Tylko krowy ich nie
                        > zmieniają.
                        >
                        >
                      • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 23:13
                        wespazjan napisał(a):


                        > Na marginesie, kiedyś faktycznie byłem przeciw takiej armii i federalizacji Eur
                        > opy. Ale zmieniłem zdanie.


                        Lepiej późno niż wcale. Zawsze i chyba nie tylko ja na tym forum, kojarzyłem Cię właśnie z takim sprzeciwem.
                        Z naiwnością, że we współczesnym świecie, odseparowane romantyczne narodowe państwa europejskie , mają jakąkolwiek przyszłość w zdominowanym przez globalne mocarstwa świecie.



                        > Podobnie jak zmieniłem zdanie wobec tolerowania podwójnego obywatelstwa w USA,
                        > min pod wpływem takich ludzi jak Ty.


                        Nie ma to przypadkiem czegoś wspólnego z tym, że nagle - w ostatnich miesiącach i tygodniach - Trump zaczął głośno o tym mówić?

                        Amerykańscy konstytucjonaliści mówią póki co, że to konstytucyjnie niemożliwe.

                        > Myślę teraz że jednak powinno być to zakazane.
                        > No ale cóż, zmienia się świat, trzeba zwerifikować poglądy. Tylko krowy ich nie
                        > zmieniają.
                        >
                        >
                    • wespazjan Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 08:48
                      Co do broni jądrowej Ukrainy. Sorry, ale to byłby kompletny brak odpowiedzialności aby pozostawić ją takiemu państwu. Do cna skorumpowana oligarchia, kto wie komu oni by te głowice sprzedali i jaki reźim bezpieczeństwa utrzymaliby nad tą bronią. Ukraina to cywilizacyjnie nie jest żona Europa i długo nią e będzie.

                      W Waszyngtonie nie są naiwni. Dobrze wiedzą, że spuszczona ze smyczy Europa może również stać ię przeciwnikiem. Zakładanie, że USA i eu będą tylko poklepywać się po plecach w imię wspólnych wartości, jest właśnie krótkowzroczne.
                      Tyle że USA nie są w stanie EU na smyczy trzymać w nieskończoność. Po. co więc nadwyrężać sobie stawy. Puścić samych i niech idziecie diabły.
                      Sojusze należy budować w oparciu o wspólne zagrożenia a nie wartości. Będą wspólne zagrożenia, będzie sojusz. Nie, to nie.
                      • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 13:46
                        wespazjan napisał(a):

                        Nie tylko Ukraina odziedziczyła niuk ale i Azerbejdzan i Kazachstan nie pamietam czy Białorus...

                        > Sojusze należy budować w oparciu o wspólne zagrożenia a nie wartości. Będą wspó
                        > lne zagrożenia, będzie sojusz. Nie, to nie.
                        >

                        Sojusznik vs wrog to ilość wspolnych dealów vs sprzecznych interesów.

                        Zatem zawsze wzgledne.

                        Skrajny przykład Niemcy i Rosja W niczyim interesie nie była znaczaca przewaga któregokolwiek a szczególnie w naszym wyłożenie obu jak w IWS.
                    • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 13:14
                      bmc3i napisał:


                      > Być może, Europa ma jednak większy od USA potencjał, i w tym zakresie może i w
                      > przyszłości być większym sojusznikiem USA niż obecnie. A nawet silniejszym soju
                      > sznikiem. I dlatego integracja europejska nie leży w krótkowzrocznym interesie
                      > USA, stąd jej przeciwdziałają.

                      Bzdura! łe zostaje w tyle coraz bardziej za USA. Kiedys prawie równorzedna ekonomia dzisiaj karzeł. I to mimo duzego postępu w ESW.
                      • bmc3i Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 06:08
                        ignorant11 napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        >
                        > > Być może, Europa ma jednak większy od USA potencjał, i w tym zakresie moż
                        > e i w
                        > > przyszłości być większym sojusznikiem USA niż obecnie. A nawet silniejszy
                        > m soju
                        > > sznikiem. I dlatego integracja europejska nie leży w krótkowzrocznym inte
                        > resie
                        > > USA, stąd jej przeciwdziałają.
                        >
                        > Bzdura! łe zostaje w tyle coraz bardziej za USA. Kiedys prawie równorzedna ekon
                        > omia dzisiaj karzeł. I to mimo duzego postępu w ESW.

                        To pewno dlatego gdy wyjeżdżałem z Polski, w Polsce zaczęły się już pojawiać bezdotykowe karty płatnicze. Kilka lat później gdy pokazałem w amerykańskim banku brytyjską kartę Barcley's ze zwykłym chipem elektronicznym, to facetowi przy okienku oczy wyszły z orbit, bo na oczy takiej dotąd jeszcze nie widział. A swoje HOA do dziś płacę papierowym czekiem, bo oprócz zlecenia stałego nie ma innej możliwości.
                        • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 15:49
                          bmc3i napisał:

                          > To pewno dlatego gdy wyjeżdżałem z Polski, w Polsce zaczęły się już pojawiać be
                          > zdotykowe karty płatnicze. Kilka lat później gdy pokazałem w amerykańskim banku
                          > brytyjską kartę Barcley's ze zwykłym chipem elektronicznym, to facetowi przy o
                          > kienku oczy wyszły z orbit, bo na oczy takiej dotąd jeszcze nie widział. A swoj
                          > e HOA do dziś płacę papierowym czekiem, bo oprócz zlecenia stałego nie ma innej
                          > możliwości.

                          A zacofane gebelsowo nadal nie ma ni blika ani np erecepty.

                          Sokoro tak bardzo Ci źle w USA, to czemu nie emigrujesz?
                          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 16:27
                            ignorant11 napisał:


                            > A zacofane gebelsowo nadal nie ma ni blika ani np erecepty.
                            >
                            > Sokoro tak bardzo Ci źle w USA, to czemu nie emigrujesz?

                            Nigdzie nie napisałem ze jest mi źle. Nie mam tylko złudzeń, jak część Polaków, że USA to taki raj na ziemi. Dostrzegam wady i zacofanie USA w niektórych dziedzinach. Jak żyłem w Polsce, to ciągle słyszałem narzekania jakie to drogi sa w fatalnym stanie. Dopiero po przyjeździe do USA, zobaczyłem że Polacy nie wiedzą o czym mówią. Bo przy USA, to ulice w Polsce są idealne.
                        • profes79 Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 17:35
                          Polska jeśli chodzi o bankowość elektroniczną jest bardzo do przodu w porównaniu ze zdawałoby się europejską i światową czołówką.
                          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 02:07
                            profes79 napisał:

                            > Polska jeśli chodzi o bankowość elektroniczną jest bardzo do przodu w porównani
                            > u ze zdawałoby się europejską i światową czołówką.
                            >

                            A konkretnie? Co czyni ją do przodu w porywaniu do innych krajów europejskich?
                            • wespazjan Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 02:30
                              bmc3i napisał:

                              > > Polska jeśli chodzi o bankowość elektroniczną jest bardzo do przodu w por
                              > ównani
                              > > u ze zdawałoby się europejską i światową czołówką.
                              > >
                              >
                              > A konkretnie? Co czyni ją do przodu w porywaniu do innych krajów europejskich?

                              To normalny proces. Państwa niegdyś zacofane a szybko rozwijające się, na pewnym etapie nabywają rozwiązania techniczne bardziej zaawansowane niż posiada już rozwinięta część świata.
                              Pamiętam gdy kiedyś dawno wprowadzaliśmy GSMa. Najnowocześniejsze sieci komórkowe były w Afryce i innych krajach trzeciego świata. Bo tam się stawiało nowe rozwiązania od zera. Nie było problemów związanych z upgradem starych sieci.
                              Europa kiedyś szczyciła się elektronicznymi kartami kredytowymi, gdy w USA powszechne były stare magnetyczne rozwiązania. Dziś i te elektroniczne są przestarzałe. Płaci się komórkami. Najbardziej rozwinięte w tej dziedzinie są dziś chyba Chiny, gdzie w zasadzie ludzie nie potrzebują już portfeli. Komórka załatwia wszystko. A przy okazji rząd wie dokładnie kto, gdzie, kiedy i z kim :)
                              • bmc3i Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 02:39
                                wespazjan napisał(a):

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > > Polska jeśli chodzi o bankowość elektroniczną jest bardzo do przodu
                                > w por
                                > > ównani
                                > > > u ze zdawałoby się europejską i światową czołówką.

                                > > A konkretnie? Co czyni ją do przodu w porywaniu do innych krajów europejs
                                > kich?

                                > To normalny proces. Państwa niegdyś zacofane a szybko rozwijające się, na pewny
                                > m etapie nabywają rozwiązania techniczne bardziej zaawansowane niż posiada już 
                                > rozwinięta część świata.
                                > Pamiętam gdy kiedyś dawno wprowadzaliśmy GSMa. Najnowocześniejsze sieci komórko
                                > we były w Afryce i innych krajach trzeciego świata. Bo tam się stawiało nowe ro
                                > związania od zera. Nie było problemów związanych z upgradem starych sieci.
                                > Europa kiedyś szczyciła się elektronicznymi kartami kredytowymi, gdy w USA pows
                                > zechne były stare magnetyczne rozwiązania. Dziś i te elektroniczne są przestarz
                                > ałe. Płaci się komórkami. Najbardziej rozwinięte w tej dziedzinie są dziś chyba
                                > Chiny, gdzie w zasadzie ludzie nie potrzebują już portfeli. Komórka załatwia w
                                > szystko. A przy okazji rząd wie dokładnie kto, gdzie, kiedy i z kim :)

                                Ale padła teza, że to Polska jest najbardziej rozwinięta w nowoczesnych formach bankowości. Przed innymi. Tymczasem taka Estonia, uznawana jest za najbardziej cybernetyzowane państwo świata. Państwo w którym wszystko odbywa się drogą elektroniczną. W tym kontekście, Polska nie może być "przed światową czołówką", bo to Estonia jest tą światową czołówką, a Polsce daleko jeszcze do niej.


                                • profes79 Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 05:52
                                  Pojedź sobie do Niemiec czy UK i zobacz jak tam wyglada bankowość elektroniczna (że już o USA czy teoretycznie nowoczesnej Korei Pd. nie wspomnę). Rozwiązanie typu Blik w Europie chyba nie ma swojego odpowiednika. I nie odmawiam nowoczesności Estonii - tylko my nie mamy czego się wstydzić a i wdrażanie różnych rozwiązań w państwie które ludnościowo Warszawę ledwo dogania to też trochę inna kwestia. Jeszcze kilka lat temu szarpałem się ze sklepem w USA który nie chciał uznać płatności kartą i kierował mnie do jakiegoś podejrzanego systemu transakcyjnego - w końcu wk.wiłem się i potrzebną mi rzecz zakupiłem w Hong KOngu - nieco drożej wyszło ale oszczędziłem sobie zbędnych dyskusji i propozycji "proszę przesłać numer karty i cvv to my sobie sami wklepiemy".
                                  • wespazjan Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 08:53

                                    > estia. Jeszcze kilka lat temu szarpałem się ze sklepem w USA który nie chciał u
                                    > znać płatności kartą i kierował mnie do jakiegoś podejrzanego systemu transakcy
                                    > jnego - w końcu wk.wiłem się i potrzebną mi rzecz zakupiłem w Hong KOngu - niec
                                    > o drożej wyszło ale oszczędziłem sobie zbędnych dyskusji i propozycji "proszę p
                                    > rzesłać numer karty i cvv to my sobie sami wklepiemy".

                                    Masz jakieś dziwne problemy. Ponad dwadzieścia lat kupuję w amerykańskich sklepach kartą i w życiu niczego takiego nie widziałem.
                                    Od pewnego czasu ogóle nie podaję numeru karty, tylko wybieram ją z elektronicznego portfela.
                                    Akurat w tej kwestii nie widzę żadnych różnic między USA, Azją czy Europą.
                                    Różnice są natomiast w obsłudze klienta. Z Azji wszystko przychodzi szybko, profesjonalnie zapakowane, towar zgadza się ilościowo i jakościowo, do przesyłki dokładają specjalne podziękowanie, jakiś kwiatuszek, wisiorek czy inny śmieć. Niby nic, ale świadczy o tym że cenią klienta.
                                    W USA, zwykle podobnie jak z Azji, tylko bez breloczków i kwiatuszków. Ale są wyjątki, np ostatnio zamówiłem kurtkę, przyszła ale zupełnie inna a na dodatek jakieś damskie buty. No to dzwonię co jest grane. Przeprosili pięknie, natychmiast wysłali prawidłową. Pytam co mam zrobić z tamtą - mogę sobie zostawić albo oddać armii zbawienia.
                                    We Francji - gó...ana, mała przesyłka za kilkadziesiąt dolarów szła pół roku i nie doszła. Pytam co jest grane ? My wysłaliśmy, może listonosz pomylił, zapytaj sąsiada. Ostatecznie ja nic nie dostałem, pieniądze wzięli i ch..j ich to obchodzi.
                                    W Polsce - ostatnio słyszałem numer w stylu my do USA nie wysyłamy bo nie będziemy się bawić w jakieś cła.
                                    • bmc3i Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 20:10
                                      wespazjan napisał(a):

                                      > Akurat w tej kwestii nie widzę żadnych różnic między USA, Azją czy Europą.
                                      > Różnice są natomiast w obsłudze klienta. Z Azji wszystko przychodzi szybko, pro
                                      > fesjonalnie zapakowane, towar zgadza się ilościowo i jakościowo, do przesyłki d
                                      > okładają specjalne podziękowanie, jakiś kwiatuszek, wisiorek czy inny śmieć. Ni
                                      > by nic, ale świadczy o tym że cenią klienta.


                                      Zgadza sie ilościowo i jakościowo, twierdzisz? Kiedyś dostałem iPhona w opakowaniu dla Sprintu CDMI wyprodukowanego dla AT&T GSM. Prosto z Azji oczywiście.
                                      • wespazjan Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 04:54

                                        >
                                        > Zgadza sie ilościowo i jakościowo, twierdzisz? Kiedyś dostałem iPhona w opakowa
                                        > niu dla Sprintu CDMI wyprodukowanego dla AT&T GSM. Prosto z Azji oczywiście.

                                        Kiedy ? Dwadzieścia lat temu ? CDMA już nie ma od dawna a GSM się ostał tylko dla tego, że just użyteczny w telemetrii.
                                        • bmc3i Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 06:36
                                          wespazjan napisał(a):

                                          >
                                          > >
                                          > > Zgadza sie ilościowo i jakościowo, twierdzisz? Kiedyś dostałem iPhona w o
                                          > pakowa
                                          > > niu dla Sprintu CDMI wyprodukowanego dla AT&T GSM. Prosto z Azji oczywiśc
                                          > ie.
                                          >
                                          > Kiedy ? Dwadzieścia lat temu ? CDMA już nie ma od dawna a GSM się ostał tylko d
                                          > la tego, że just użyteczny w telemetrii.


                                          CDMA w USA nie ma odkąd T-Mobile przejął Sprint, w 2020 roku.
                                          To była inna Azja niż dzisiaj. Dziś już inaczej Chińczycy pakują telefony?
                                          • wespazjan Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 11:18
                                            Od 2015 Sprint w PL wprowadził LTE . CDMA była już drugorzędną tdchnologią. Od 2022 cdma jest całkowicie wyłączona.
                                            Od IPhone6 wszystkie modele są globalne. Działają w każdej technologii na całym świecie. Ostatni dedeykiwany iPhone cdma był model 4.
                                            Tak Chińczycy w ciągu dekady bardzo dużo się nauczyli i rozwinęli. Dziś już nie tylko pakują, ale sami projektują i produkują smartfony porównywalne z iPhone.
                                            W tej dziedzinie tylko Europa cofnęła się w rozwoju. Choć dwie dekadyvtemu była w komunikacji potęgą, dziś praktycznie się nie liczy. Pomijając dogorywającego Ericssona i Nokię, nie ma tam już nic.
                                            • bmc3i Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 18:12
                                              wespazjan napisał(a):

                                              > Od 2015 Sprint w PL wprowadził LTE . CDMA była już drugorzędną tdchnologią. Od
                                              > 2022 cdma jest całkowicie wyłączona.
                                              > Od IPhone6 wszystkie modele są globalne. Działają w każdej technologii na całym
                                              > świecie. Ostatni dedeykiwany iPhone cdma był model 4.


                                              To dlaczego kłamiesz że od 20 lat juz nie ma CDMA, gdy napisałem że Chińczycy wlozyli iPhone'a ATT do opakowania Sprintu? Tak bardzo kochasz Chińczyków, że posuniesz sie do wszystkiego, aby ich bronić. Serce Ci zraniłem, i krwawi.

                                              > Tak Chińczycy w ciągu dekady bardzo dużo się nauczyli i rozwinęli. Dziś już nie
                                              > tylko pakują, ale sami projektują i produkują smartfony porównywalne z iPhone.


                                              Ale przeciez mieli być tacy świetni w pakowaniu i nie robić błędów jak inni.

                                              >
                                              • wespazjan Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 20:06

                                                > To dlaczego kłamiesz że od 20 lat juz nie ma CDMA, gdy napisałem że Chińczycy w
                                                > lozyli iPhone'a ATT do opakowania Sprintu? Tak bardzo kochasz Chińczyków, że po
                                                > suniesz sie do wszystkiego, aby ich bronić. Serce Ci zraniłem, i krwawi.
                                                >

                                                Ja nie kłamię, tylko Ty nie umiesz czytać.
                                                Gdzie napisałem że cdma nie ma od 20 lat ?

                                                „Kiedy ? Dwadzieścia lat temu ? CDMA już nie ma od dawna a GSM się ostał tylko dla tego, że just użyteczny w telemetrii.„

                                                CDMA nie ma od dawna. Od kilkunastu lat nie ma modeli iPhone obsługujących wyłącznie cdma.
                                                Więc pytanie czy było to 20 lat temu jest uzasadnione.
                                                Analfabeto.
                                                Nikogo nie bronię, stwierdzam fakty. W Europie mają marne poszanowanie klienta a w branży telekomunikacyjnej się nie liczą.
                                                • bmc3i Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 20:19
                                                  wespazjan napisał(a):

                                                  > Ja nie kłamię, tylko Ty nie umiesz czytać.
                                                  > Gdzie napisałem że cdma nie ma od 20 lat ?
                                                  >
                                                  > „Kiedy ? Dwadzieścia lat temu ? CDMA już nie ma od dawna a GSM się ostał tylko
                                                  > dla tego, że just użyteczny w telemetrii.„
                                                  >
                                                  > CDMA nie ma od dawna. Od kilkunastu lat nie ma modeli iPhone obsługujących wyłą
                                                  > cznie cdma.
                                                  > Więc pytanie czy było to 20 lat temu jest uzasadnione.
                                                  > Analfabeto.
                                                  > Nikogo nie bronię, stwierdzam fakty. W Europie mają marne poszanowanie klienta
                                                  > a w branży telekomunikacyjnej się nie liczą.


                                                  Nie nie było uzasadnione, bo sprawa o której pisąłem wydarzyła się w drugiej połowie lat 2010, miedzy 2015 a 2020. Wspomnienie o CDMA dotyczyło tylko tego, że Chińczycy włożyli do opakowania przewidzianego dla telefonu CDMA Sprintu, telefon w zupełnie innym systemie GSM ATT. Do opakowania Sprintu, włożyli telefon AT&T ktory absolutnie nie działałby w sieci Sprintu, i żadne SIM unlock by nie pomogło.

                                                  Wtedy zacząłeś mumblać "o 20 lat temu".
                                                  • wespazjan Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 00:43

                                                    >
                                                    > Nie nie było uzasadnione, bo sprawa o której pisąłem wydarzyła się w drugiej po
                                                    > łowie lat 2010, miedzy 2015 a 2020. Wspomnienie o CDMA dotyczyło tylko tego, że
                                                    > Chińczycy włożyli do opakowania przewidzianego dla telefonu CDMA Sprintu, tele
                                                    > fon w zupełnie innym systemie GSM ATT. Do opakowania Sprintu, włożyli telefon A
                                                    > T&T ktory absolutnie nie działałby w sieci Sprintu, i żadne SIM unlock by nie p
                                                    > omogło.
                                                    >
                                                    > Wtedy zacząłeś mumblać "o 20 lat temu".

                                                    No więc sam kłamiesz, bo w 2015 nie produkowano już IPhone obsługującego wyłącznie cdma.
                                                    Wtedy był już iphone6, globalny telefon z LTE cat6, działający w każdej sieci na całym świecie.
                                                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 01:57

                                                    > > omogło.
                                                    > >
                                                    > > Wtedy zacząłeś mumblać "o 20 lat temu".
                                                    >
                                                    > No więc sam kłamiesz, bo w 2015 nie produkowano już IPhone obsługującego wyłącz
                                                    > nie cdma.
                                                    > Wtedy był już iphone6, globalny telefon z LTE cat6, działający w każdej sieci n
                                                    > a całym świecie.


                                                    Iphony Sprintu wciaz nie byly iPhonami GSM lecz CDMA i dlatego świetnie dzia)ały w budynkach, podczas gdy GSMy w tych samych budynkach tmobila i ATT nie.
                                                  • wespazjan Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 02:52

                                                    >
                                                    > Iphony Sprintu wciaz nie byly iPhonami GSM lecz CDMA i dlatego świetnie dzia)ał
                                                    > y w budynkach, podczas gdy GSMy w tych samych budynkach tmobila i ATT nie.

                                                    Opowiadasz głupoty.
                                                    W 2015 podstawową technolgią RAT każdego telefonu był LTE. GSM to było koło ratunkowe gdy już nie miało się w zasięgu niczego innego. CDMA też.
                                                    I wszystkie telefony z GSM w tych czasach miały tež WCDMA, nad którym cdma nie miał żadnej przewagi.
                                                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 06:03
                                                    wespazjan napisał(a):

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Iphony Sprintu wciaz nie byly iPhonami GSM lecz CDMA i dlatego świetnie d
                                                    > zia)ał
                                                    > > y w budynkach, podczas gdy GSMy w tych samych budynkach tmobila i ATT ni
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Opowiadasz głupoty.
                                                    > W 2015 podstawową technolgią RAT każdego telefonu był LTE. GSM to było koło rat
                                                    > unkowe gdy już nie miało się w zasięgu niczego innego. CDMA też.
                                                    > I wszystkie telefony z GSM w tych czasach miały tež WCDMA, nad którym cdma nie
                                                    > miał żadnej przewagi.
                                                    >

                                                    Mówię z pozycji End-User experience. Jedno i to samo mieszkanie na 10 piętrze, właściciel z służbowym iPhonem ATT zawsze z problemami, ja ze swoim telefonem sprintu i moja żona z iPhonem Sprintu - w tym samym mieszkaniu nigdy żadnych problemów.


                                                  • wespazjan Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 08:55
                                                    > Mówię z pozycji End-User experience. Jedno i to samo mieszkanie na 10 piętrze,
                                                    > właściciel z służbowym iPhonem ATT zawsze z problemami, ja ze swoim telefonem s
                                                    > printu i moja żona z iPhonem Sprintu - w tym samym mieszkaniu nigdy żadnych pro
                                                    > blemów.

                                                    Prawdodpobnie akurat Sprint mial dobre pokrycie w tym miejscu a ATT nie. CDMA w zeszłej dekadzie to była już schodzącą, przestarzała technologia. Pracowałem nad pierwszym telefonem LTE dla Verizon. To było jeszcze około 2010. Później wszystkie sieci przeszły masowo na LTE jako główna technologie, bo nic innego nie miało do niej startu, ani GSM, ani CMDA ani WCDMA. A dziś z całej tej trojki to w zasadzie istnieje tylko GSM. CDMA i WCDMA wbrew powszechnym opiniom nie były udanymi technologiami.
                                                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 12:28
                                                    wespazjan napisał(a):

                                                    > > Mówię z pozycji End-User experience. Jedno i to samo mieszkanie na 10 pię
                                                    > trze,
                                                    > > właściciel z służbowym iPhonem ATT zawsze z problemami, ja ze swoim telef
                                                    > onem s
                                                    > > printu i moja żona z iPhonem Sprintu - w tym samym mieszkaniu nigdy żadny
                                                    > ch pro
                                                    > > blemów.
                                                    >
                                                    > Prawdodpobnie akurat Sprint mial dobre pokrycie w tym miejscu a ATT nie. CDMA w
                                                    > zeszłej dekadzie to była już schodzącą, przestarzała technologia.

                                                    Napisałem wewnątrz budynku, a nie w okolicy. Mam wrażenie że GSM był bardziej czuły na efekt skrzynki Fradaya, niż CDMA

                                                    A dziś z całej tej trojki to
                                                    > w zasadzie istnieje tylko GSM. CDMA i WCDMA wbrew powszechnym opiniom nie były
                                                    > udanymi technologiami.

                                                    Był inną drogą, jak w innej dziedzinie Betacam i VHS
                                                  • wespazjan Re: Friendly prolifearation 20.02.26, 07:24
                                                    > Napisałem wewnątrz budynku, a nie w okolicy. Mam wrażenie że GSM był bardziej c
                                                    > zuły na efekt skrzynki Fradaya, niż CDMA

                                                    Budynek nie jest skrzynką faradaya. A już na pewno nie amerykański budynek.
                                                    GSM jest bardzie podatny na tłumienie. To toporna technologia gdzie zasoby są dzielone między użytkowników w czasie. CDMA jest o wile bardziej zaawansowana, gdzie użytkownicy mogą dzielić ten sam zakres częstotliwości jednocześnie.
                                                    Tylko że, GSM i CDMA to były technologie lat 1990. W latach 2000 wszystkie sieci GSM przeszły już na WCDMA. GSM był technologią pomocniczą, drugiej linii. A WCDMA biła CDMA i wszystkie rozwinięcia tej technologii na głowę we wszystkich zakresach.
                                                    W połowie pierwszej dekady tego wieku w USA, żeby złapać GSM, trzeba było pojechać do jakiejś zabitej dechami dziury. Wszędzie indziej było już WCDMA i jego uboga siostra - CDMA


                                                    > A dziś z całej tej trojki to
                                                    > > w zasadzie istnieje tylko GSM. CDMA i WCDMA wbrew powszechnym opiniom ni
                                                    > e były
                                                    > > udanymi technologiami.
                                                    >
                                                    > Był inną drogą, jak w innej dziedzinie Betacam i VHS
                                    • profes79 Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 20:13
                                      "W Polsce - ostatnio słyszałem numer w stylu my do USA nie wysyłamy bo nie będziemy się bawić w jakieś cła".
                                      No niemożliwe że pie...ik celny wywołany przez trampka ma jakies konsekwencje.
                                      Jemu się za chwile skończą państwa którym może grozić; w tej chwili doprowadził do początków koalicji której głównym celem jest USA i ich wojna celna.
                                      • wespazjan Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 04:50
                                        > "W Polsce - ostatnio słyszałem numer w stylu my do USA nie wysyłamy bo nie będz
                                        > iemy się bawić w jakieś cła".
                                        > No niemożliwe że pie...ik celny wywołany przez trampka ma jakies konsekwencje.
                                        > Jemu się za chwile skończą państwa którym może grozić; w tej chwili doprowadził
                                        > do początków koalicji której głównym celem jest USA i ich wojna celna.

                                        Jakoś Chińczycy nie mają żadnego problemu z wysyłaniem do Stanów. I tak z cło płaci klient.
                                        Problem mają tylko dziwnie w Polsce. Zresztą i przed wojną celną, przesyłka z Polsk ido USA to była loteria. Mogła przyjść albo i nie.
                                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 20:06
                                    profes79 napisał:

                                    > Pojedź sobie do Niemiec czy UK i zobacz jak tam wyglada bankowość elektroniczna
                                    > (że już o USA czy teoretycznie nowoczesnej Korei Pd. nie wspomnę). Rozwiązanie
                                    > typu Blik w Europie chyba nie ma swojego odpowiednika.


                                    A co to jest ten blik? I co w nim takiego nowoczesnego?

                                    I nie odmawiam nowoczes
                                    > ności Estonii - tylko my nie mamy czego się wstydzić a i wdrażanie różnych rozw
                                    > iązań w państwie które ludnościowo Warszawę ledwo dogania to też trochę inna kw
                                    > estia. Jeszcze kilka lat temu szarpałem się ze sklepem w USA który nie chciał u
                                    > znać płatności kartą i kierował mnie do jakiegoś podejrzanego systemu transakcy
                                    > jnego - w końcu wk.wiłem się i potrzebną mi rzecz zakupiłem w Hong KOngu - niec
                                    > o drożej wyszło ale oszczędziłem sobie zbędnych dyskusji i propozycji "proszę p
                                    > rzesłać numer karty i cvv to my sobie sami wklepiemy".

                                    Jakiego rodzaju karta płatności nie chcieli Ci przyjąć? Co to bylo? Visa, Master, Amex, Discover?
                  • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 13:11
                    wespazjan napisał(a):

                    > To są kompletne bzdety.
                    > Od 1958 WB ściśle współpracowała z USA nad rozwojem własnych głowic. Istniała w
                    > ymiana naukowa, wsparcie USA w testach nuklearnych, dzielenie się technologiami
                    > . Zresztą WB używa własnych głowic nawet dziś.

                    Nawet był układ za udział w programie manhattan pomoc w brytyjskim programie.
                    >
                    > Porównanie sytuacji z okresu Zimnej wojny, gdy Europa Zachodnia nie była zinteg
                    > rowana jak dziś i stanowiła Dominium USA, z dzisiejszą sytuacją, to nonsens.
                    > Przez ostatnie 30 lat NATO było głównie korzystne dla Europy, bo pozwalało prze
                    > nieśč koszty własnej obrony na USA.
                    >
                    > Europa jest uzaleźniona w wymienionych przez ciebie dziedzinach wyłącznie przez
                    > własną nieodpowiedzialność i zaniedbania.
                    > Obwinianie o to USA to szczyt bezczelności.
                    >
                    > USA przestaje być imperium czy hegemonem jak kto woli. Europa staje się globaln
                    > ym mocarstwem. W takiej sytuacji jest oczywiste, že dotychczasowa forma sojuszu
                    > musi zostać drastycznie przedefiniowana.
                    >
                    >
          • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 20:03
            wespazjan napisał(a):

            >
            > > Tylko że tutaj w tle jest utrata zaufania do amerykańskiego parasola nukl
            > earneg
            > > o.
            >
            > No to jest tragedia. Bogate, ale skąpy sąsiad, który przez dekady pożyczał od n
            > as parasol przy każdym deszczu, stracił zaufanie i kupi sobie wreszcie własny.
            > Rozpacz.
            > Pamiętam gdy za poprzednich rządów PO do USA przyjechał minister Sikorski. Stan
            > ął przed lotniskowcem w bazie Norfolk i z dumą mówi do kamery jakie to wspaniał
            > e okręty "My mamy". Równolegle polska MW używała garstki kompletnie przestarzał
            > ych okrętów a program jej modernizacji był farsą.
            > Przypomnę, że za ten lotniskowiec, którym chwalił się Sikorski, amerykański pod
            > atnik płaci około 50mld$ w czasie 50 lat jego służby. To są koszty i czas porów
            > nywalny z całą polską częścią programu SAFE. Jeden okręt.
            > Bardzo dobrze że stracili zaufanie. Szkoda że tak późno. Pasożytnictwo Europy n
            > a USA trwało zdecydowanie zbyt długo.
            >


            Akurat Polska przestała byc pasozytem. Co innego Niemcy ale tych wolałbym zatrzymac nawet na pasozytnictwie tj demilitaryzacji ale owszem niech bezahluja na NATO i flanke E.
          • profes79 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 09:04
            To nie Europa pasożytuje na USA a USA pasożytuje na Europie. Jakby wykopać wszystkich GI z Europy to USA nagle stanęłaby przed problemem co z nimi zrobić (a niekoniecznie znalazłaby się jakaś kolejna Wenezuela pod ręką); jak NIemcy kopną Amerykanów w d. w Rammstein to nawet pingwiny z Grenlandii im nie pomogą. Od lat spierałem się, że ś.p. dziadkiem (który Amerykanom najchętniej wlazłby w d. tak, że nawet buty by nie wystawały) że zamieniamy wielkiego brata ze wschodu na wielkiego brata z zachodu, tak samo pozbawionego wszelkiej kontroli i traktującego Polskę jak kraj okupowany.
            • profes79 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 09:05
              I druga rzecz - Amerykanom fakt, że Europa się "budzi" bardzo się nie podoba bo nagle się okazuje, że za chwilę będą miały konkurencję (vide wspomniane dyskusje o broni jądrowej - no jak to tak, Wujek Sam przestanie być potrzebny?).
              • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 18:40
                profes79 napisał:

                > I druga rzecz - Amerykanom fakt, że Europa się "budzi" bardzo się nie podoba bo
                > nagle się okazuje, że za chwilę będą miały konkurencję (vide wspomniane dyskus
                > je o broni jądrowej - no jak to tak, Wujek Sam przestanie być potrzebny?).

                Bez Europy USA przede wszystkim straciłyby wpływy na Bliskim Wschodzie, znacznie trudniej byłoby wspierać Izrael. Tak naprawdę oznaczałoby to odepchnięcie USA aż do Norfolk, VA
                • wespazjan Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 21:28

                  > Bez Europy USA przede wszystkim straciłyby wpływy na Bliskim Wschodzie, znaczni
                  > e trudniej byłoby wspierać Izrael. Tak naprawdę oznaczałoby to odepchnięcie USA
                  > aż do Norfolk, VA

                  I bardzo bobrze, lśnię dokładnie o to chodzi. Z amerykańskiego angażowania się w sprawy BW kompletnie nic dobrego nie wyszło. To podwórko Europy, niech się ona martwi. USA ewentualnie może jej pomóc, jak zostanie o to poproszone i będzie to z faktyczną korzyścią dla USA. A nie w imię niesienia demokracji ludziom, którzy jej nie chcą.
                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:13
                    wespazjan napisał(a):

                    >
                    > > Bez Europy USA przede wszystkim straciłyby wpływy na Bliskim Wschodzie, z
                    > naczni
                    > > e trudniej byłoby wspierać Izrael. Tak naprawdę oznaczałoby to odepchnięc
                    > ie USA
                    > > aż do Norfolk, VA
                    >
                    > I bardzo bobrze, lśnię dokładnie o to chodzi. Z amerykańskiego angażowania się
                    > w sprawy BW kompletnie nic dobrego nie wyszło. To podwórko Europy, niech się on
                    > a martwi. USA ewentualnie może jej pomóc, jak zostanie o to poproszone i będzie
                    > to z faktyczną korzyścią dla USA. A nie w imię niesienia demokracji ludziom, k
                    > tórzy jej nie chcą.


                    Nie tylko nic dobrego z tego nie wyszło, ale i pogarsza sytuację. Zarówno dla USA, jak i dla Europy. Co najmniej od czasów olimpiady w Monachium, w 1972 roku. Tylko że w samym USA, zakończenie wsparcia dla Izraela, jest sprawą nie do pomyślenia.
                    • j-k Wsparcie dla Izraela pozostanie 18.02.26, 23:27
                      bmc3i napisał:
                      > Tylko że w samym USA, zakończenie wsparcia dla Izraela, jest sprawą nie do pomyślenia.


                      i Poki co - nic sie nie zmieni.

                      w koncu te pare milionow Zydow w USA - robi swoje...
                      Izrael pozostaje dla USA "niezatapialnym lotniskowcem" - chociaz tylko w przenosni - bo Izrael kategorycznie nie zgadza sie na obecnosc amerykanskich wojsk ina swoim terytorium.

                      ale dzialania Amis w poblizu Izraela sa juz w Tel-Aviv dobrze widziane.

                      na generalna zmiane realiow i sojuszy do roku 2030 - absolutnie sie nie zanosi.


            • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 13:49
              profes79 napisał:

              > To nie Europa pasożytuje na USA a USA pasożytuje na Europie. Jakby wykopać wszy
              > stkich GI z Europy to USA nagle stanęłaby przed problemem co z nimi zrobić (a n
              > iekoniecznie znalazłaby się jakaś kolejna Wenezuela pod ręką); jak NIemcy kopną
              > Amerykanów w d. w Rammstein to nawet pingwiny z Grenlandii im nie pomogą. Od l
              > at spierałem się, że ś.p. dziadkiem (który Amerykanom najchętniej wlazłby w d.
              > tak, że nawet buty by nie wystawały) że zamieniamy wielkiego brata ze wschodu n
              > a wielkiego brata z zachodu, tak samo pozbawionego wszelkiej kontroli i traktuj
              > ącego Polskę jak kraj okupowany.
              >


              Doucz sie:))) Pingwinów nie ma na Grenlandii.

              Jewropka jest skansenem wobec USA. Maja bogactwa kolonialne nagromadzone przez lata ale to liderzy na emeryturze.

              Włąsciwie tylko USA sa nowoczesnym państwem i na te skale jedyni na swiecie.
            • wespazjan Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 18:37
              profes79 napisał:

              > To nie Europa pasożytuje na USA a USA pasożytuje na Europie. Jakby wykopać wszy
              > stkich GI z Europy to USA nagle stanęłaby przed problemem co z nimi zrobić (a n
              > iekoniecznie znalazłaby się jakaś kolejna Wenezuela pod ręką); jak NIemcy kopną
              > Amerykanów w d. w Rammstein to nawet pingwiny z Grenlandii im nie pomogą. Od l

              No właśnie, i takie jest podejście do USA większości Europejczyków. To jest koronny argument, że USA powinno zostawić Europę samą sobie. Po co się narzucać gdzie nas nie chcą.
              USA nie potrzebuje tak wielkie jej armii. Europejczycy spokojnie mogą się bronic sami.
              • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 18:41
                wespazjan napisał(a):

                > profes79 napisał:
                >
                > > To nie Europa pasożytuje na USA a USA pasożytuje na Europie. Jakby wykopa
                > ć wszy
                > > stkich GI z Europy to USA nagle stanęłaby przed problemem co z nimi zrobi
                > ć (a n
                > > iekoniecznie znalazłaby się jakaś kolejna Wenezuela pod ręką); jak NIemcy
                > kopną
                > > Amerykanów w d. w Rammstein to nawet pingwiny z Grenlandii im nie pomogą
                > . Od l
                >
                > No właśnie, i takie jest podejście do USA większości Europejczyków. To jest kor
                > onny argument, że USA powinno zostawić Europę samą sobie. Po co się narzucać gd
                > zie nas nie chcą.
                > USA nie potrzebuje tak wielkie jej armii. Europejczycy spokojnie mogą się broni
                > c sami.

                Potrzebuje, bo forward deployment jest podstawą całej doktryny obronnej USA.
                • wespazjan Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 21:25

                  > > onny argument, że USA powinno zostawić Europę samą sobie. Po co się narzu
                  > cać gd
                  > > zie nas nie chcą.
                  > > USA nie potrzebuje tak wielkie jej armii. Europejczycy spokojnie mogą się
                  > broni
                  > > c sami.
                  >
                  > Potrzebuje, bo forward deployment jest podstawą całej doktryny obronnej USA.

                  Doktrynę trzeba dostosować do możliwości. Skoro możliwości USA maleją, to nie ma mowy aby dało się utrzymywać swoje wojska wszędzie na świecie. Zwłaszcza w miejscach jak Europa, gdzie USA nienawidzą.
                  Ja nie mama zamiaru żyć w super mocarstwie, gdzie większość populacji będzie klepać biedę. A inni jak np Europa będą od tej supermocarstwowości odcinać kupon i drwić. Dziękuję bardzo.
                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:06
                    wespazjan napisał(a):

                    >
                    > > > onny argument, że USA powinno zostawić Europę samą sobie. Po co się
                    > narzu
                    > > cać gd
                    > > > zie nas nie chcą.
                    > > > USA nie potrzebuje tak wielkie jej armii. Europejczycy spokojnie mo
                    > gą się
                    > > broni
                    > > > c sami.
                    > >
                    > > Potrzebuje, bo forward deployment jest podstawą całej doktryny obronnej U
                    > SA.
                    >
                    > Doktrynę trzeba dostosować do możliwości. Skoro możliwości USA maleją, to nie m
                    > a mowy aby dało się utrzymywać swoje wojska wszędzie na świecie. Zwłaszcza w mi
                    > ejscach jak Europa, gdzie USA nienawidzą.

                    Bez przesady. USA nienawidzą w takich krajach jak Rosja i Iran, a nie w Europie.
                    To dla Rosjan USA są większym wrogiem niż hitlerowskie Niemcy. Nie dla Europejczyków.


                    > Ja nie mama zamiaru żyć w super mocarstwie, gdzie większość populacji będzie kl
                    > epać biedę. A inni jak np Europa będą od tej supermocarstwowości odcinać kupon
                    > i drwić. Dziękuję bardzo.

                    To nie sojusz z Europą powoduje że wiekszosć populacji w Ameryce żyje w biedzie, lecz rozwiazania podatkowe które my sami sobie robimy. Rozwiązania w których największe korporacje globalne, płaca o wiele mniejsze podatki niż Ty osobiście, rozwiazania prawne zghodnie z którymi, budżety federalne i stanowe subsydiują wielkie korporacje, płącąc zasiłki dla ich full-time pracowników, którzy z full-time zatrudnienia, nie są w stanie opłacić kosztów swojego życia. To jest dotowanie prywatnych korporacji przez państwo, aby akcjonariusze tych ostatnich mieli wieksze zyski. Amerykanskie bazy w Europie, nie powodują kosztów dla amerykanskich podatników, bo to europejscy podatnicy za nie płacą.

                    • wespazjan Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 00:03

                      > To nie sojusz z Europą powoduje że wiekszosć populacji w Ameryce żyje w biedzie
                      > , lecz rozwiazania podatkowe które my sami sobie robimy. Rozwiązania w których
                      > największe korporacje globalne, płaca o wiele mniejsze podatki niż Ty osobiście

                      No to sprawdziłem ile zapłaciły w zeszłym roku te największe korporacje, Apple, Microsoft, Meta, Amazon.
                      Płaciły od około 1.5mld do 10mld $.
                      Ja małych podatków nie płace, ale jednak nie aż tak dużo jak oni.

                      > , rozwiazania prawne zghodnie z którymi, budżety federalne i stanowe subsydiują
                      > wielkie korporacje, płącąc zasiłki dla ich full-time pracowników, którzy z ful
                      > l-time zatrudnienia, nie są w stanie opłacić kosztów swojego życia.

                      Przez ponad 20 lat pracuję w korporacjach, i nigdy nie narzekałem na złe zarobki albo że mnie na coś nie stać.
                      Widziałem natomiast, jak upadają przedmieścia wielkich miast kiedy te "wredne" koropraracje przenoszą się gdzie indziej lub zamykają lokalne oddziały.

                      >To jest dot
                      > owanie prywatnych korporacji przez państwo, aby akcjonariusze tych ostatnich mi
                      > eli wieksze zyski. Amerykanskie bazy w Europie, nie powodują kosztów dla ameryk
                      > anskich podatników, bo to europejscy podatnicy za nie płacą.

                      Europejczycy płacą jedynie część kosztów utrzymania tych baz i jednostek tam stacjonujących. Nawet nie pokrywają połowy.

                      Lewica w USA upatrzyła sobie korporacje i ich właścicieli jako powód całego zła. Nie przyjmując do wiadomości, że to właśnie te korporacje są lokomotywa całej gospodarki. Wyjdzie jeden z drugim i pomstują że Musk jest niemal trilionerem a szkoły są niedofinansowane. Tak jakby Musk miał ten trylion na koncie w banku a nie w kapitale firm, które stworzył.

                      Problemem USA jest kulejąca gospodarka. A ta kuleje bo nie ma wystarczającej ilości wykwalifikowanej siły roboczej. A nie ma, bo rząd federalny zamiast inwestować w edukacje wyższą, inwestuje w bazy wojskowe po całym świecie.
                      Bez kwalifikacji ludzie w nowoczesnym świecie nie są w stanie wykonywać dobrze płatnej pracy. Żadne prawo podatkowe tego nie naprawi.
                      USA dziś nie potrzeba miliona żołnierzy, tylko miliona inżynierów, naukowców czy lekarzy.
                      • bmc3i Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 00:21
                        wespazjan napisał(a):

                        >
                        > > To nie sojusz z Europą powoduje że wiekszosć populacji w Ameryce żyje w b
                        > iedzie
                        > > , lecz rozwiazania podatkowe które my sami sobie robimy. Rozwiązania w kt
                        > órych
                        > > największe korporacje globalne, płaca o wiele mniejsze podatki niż Ty oso
                        > biście
                        >
                        > No to sprawdziłem ile zapłaciły w zeszłym roku te największe korporacje, Apple,
                        > Microsoft, Meta, Amazon.
                        > Płaciły od około 1.5mld do 10mld $.
                        > Ja małych podatków nie płace, ale jednak nie aż tak dużo jak oni.


                        To Ci napiszę, za informacjami z Chat GPT: Amazon, AT&T, Nike, FedEx, Salesforce i Duke Energy - za rok 2024 wykazały 0% federalnego podatku. Stawka podatkowa 0

                        Co jakiś czas można przeczytać w prasie, o korporacjach płacących $1 rocznie.
                        W obu przypadkach to mniej niż zapłaciłeś Ty,


                        > > , rozwiazania prawne zghodnie z którymi, budżety federalne i stanowe subs
                        > ydiują
                        > > wielkie korporacje, płącąc zasiłki dla ich full-time pracowników, którzy
                        > z ful
                        > > l-time zatrudnienia, nie są w stanie opłacić kosztów swojego życia.
                        >
                        > Przez ponad 20 lat pracuję w korporacjach, i nigdy nie narzekałem na złe zarobk
                        > i albo że mnie na coś nie stać.
                        > Widziałem natomiast, jak upadają przedmieścia wielkich miast kiedy te "wredne"
                        > koropraracje przenoszą się gdzie indziej lub zamykają lokalne oddziały.

                        Piszesz nie na temat. Że Ty nie zarabiasz minimalnej krajowej, ani minimalnej stanowej to jedno. To że dziesiątki milionów pracują według takiej stawki na full-time i w związku z tym muszą korzystać z federalnej albo stanowej pomocy socjalnej, to nic innego jak subsydiowanie z publicznych pieniędzy prywatnych korporacji. Państwo dofinansowuje im koszty życia, po to aby korporacje mogły mieć koszty płac sprowadzone do minimalnych krajowych, często ustalonych w latach 70. XX wieku.


                        > >To jest dot
                        > > owanie prywatnych korporacji przez państwo, aby akcjonariusze tych ostatn
                        > ich mi
                        > > eli wieksze zyski. Amerykanskie bazy w Europie, nie powodują kosztów dla
                        > ameryk
                        > > anskich podatników, bo to europejscy podatnicy za nie płacą.
                        >
                        > Europejczycy płacą jedynie część kosztów utrzymania tych baz i jednostek tam st
                        > acjonujących. Nawet nie pokrywają połowy.
                        >
                        > Lewica w USA upatrzyła sobie korporacje i ich właścicieli jako powód całego zła
                        > . Nie przyjmując do wiadomości, że to właśnie te korporacje są lokomotywa całej
                        > gospodarki. Wyjdzie jeden z drugim i pomstują że Musk jest niemal trilionerem
                        > a szkoły są niedofinansowane. Tak jakby Musk miał ten trylion na koncie w banku
                        > a nie w kapitale firm, które stworzył.

                        Nikt nie pomstuje na istnienie prywatnych firm, ani ich bogatych właścicieli. Z ostracyzmem spotyka się jedynie niesprawiedliwość nie płacenia przez nie podatków.


                        > Problemem USA jest kulejąca gospodarka. A ta kuleje bo nie ma wystarczającej il
                        > ości wykwalifikowanej siły roboczej. A nie ma, bo rząd federalny zamiast inwest
                        > ować w edukacje wyższą, inwestuje w bazy wojskowe po całym świecie.

                        Postawienie rzeczy na głowie. Kuleje gospodarka, bo ludzie nie mają pieniędzy które mogą wydawać. Kazda gospodarka kwitnie, gdy konsumenci wydają więcej. Ale aby mogli wydawać więcej, muszą mieć te pieniądze które mogą wydawać. Wbrew temu co twierdzisz, problemem nie są trudności w wyprodukowaniu, lecz brak popytu przez brak pieniędzy u konsumentów.


                        > Bez kwalifikacji ludzie w nowoczesnym świecie nie są w stanie wykonywać dobrze
                        > płatnej pracy. Żadne prawo podatkowe tego nie naprawi.
                        > USA dziś nie potrzeba miliona żołnierzy, tylko miliona inżynierów, naukowców cz
                        > y lekarzy.

                        Żadne społeczeństwo nie składa się z samych inżynierów. Ktoś musi kręcić kluczem francuskim, sprzedawać w sklepie, opiekować się dziećmi w przedszkolach, i sprzątać ulice. Inaczej ten inżynier, nie bezie w stanie niczego zaprojektować.
                        • wespazjan Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 01:21

                          > To Ci napiszę, za informacjami z Chat GPT: Amazon, AT&T, Nike, FedEx, Salesforc
                          > e i Duke Energy - za rok 2024 wykazały 0% federalnego podatku. Stawka podatkowa
                          > 0

                          Ciekawe jak pokrętne pytanie zadałeś abe dostać taka odpowiedz.
                          Ja dostaje zupełnie co innego.

                          "Based on available financial data, the claim that Amazon paid $0 in federal income tax in 2024 is false.
                          While Amazon historically paid $0 in federal income taxes in 2017 and 2018, recent filings indicate the company has paid significant federal taxes in subsequent years.
                          2024 Tax Payment: According to reports, Amazon's annual income tax for 2024 was approximately $9.265 billion, representing a 30.13% increase from 2023.
                          Context: Amazon stated that its 2024 tax contributions included $9 billion in current federal income tax expense, along with billions more in other federal, state, local, and payroll taxes.
                          Historical Context: The $0, or near-zero, tax headlines often refer to the years 2017–2018, which were largely driven by tax breaks for investments and depreciation. "

                          "Based on financial reports and available data, the claim that AT&T paid $0 in federal income tax in 2024 is incorrect.
                          2024 Tax Provision: AT&T's annual income tax expense (total provision for income taxes) for 2024 was approximately $4.445 billion, marking a 5.21% increase from 2023.
                          Effective Tax Rate: While some reports highlight that AT&T has benefited from low effective tax rates in years following 2017, data for 2024 indicates a positive effective tax rate of 26.6%.
                          Previous Tax Years: The confusion may stem from earlier, well-documented years (such as 2021) when AT&T and other large corporations reported negative effective tax rates or zero net federal income tax. "

                          itd.
                          Matrek - kłamać trzeba umieć ...
                          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 03:29
                            wespazjan napisał(a):

                            >
                            > > To Ci napiszę, za informacjami z Chat GPT: Amazon, AT&T, Nike, FedEx, Sal
                            > esforc
                            > > e i Duke Energy - za rok 2024 wykazały 0% federalnego podatku. Stawka pod
                            > atkowa
                            > > 0
                            >
                            > Ciekawe jak pokrętne pytanie zadałeś abe dostać taka odpowiedz.
                            > Ja dostaje zupełnie co innego.
                            >

                            Pokrętnie w taki sposób:

                            "Jakie amerykańskie korporacje zapłaciły najmniejszy federalny podatek dochodowy w 2025 roku"

                            Dostałem odpowiedź "Nie ma jeszcze danych za rok 2025, ale mogę Ci podać dane za rok 2024."
                            Co pokrętnego widzisz w tym pytaniu?


                            > "Based on available financial data, the claim that Amazon paid $0 in federal in
                            > come tax in 2024 is false.
                            > While Amazon historically paid $0 in federal income taxes in 2017 and 2018, rec
                            > ent filings indicate the company has paid significant federal taxes in subseque
                            > nt years.
                            > 2024 Tax Payment: According to reports, Amazon's annual income tax for 2024 was
                            > approximately $9.265 billion, representing a 30.13% increase from 2023.
                            > Context: Amazon stated that its 2024 tax contributions included $9 billion in c
                            > urrent federal income tax expense, along with billions more in other federal, s
                            > tate, local, and payroll taxes.
                            > Historical Context: The $0, or near-zero, tax headlines often refer to the year
                            > s 2017–2018, which were largely driven by tax breaks for investments and deprec
                            > iation. "



                            Copy-paste:

                            🇺🇸 Korporacje amerykańskie o najniższym podatku dochodowym w 2024 (dane jawne)
                            W 2024 r. wiele dużych firm wykazało bardzo niskie lub zerowe federalne podatki dochodowe, mimo wysokich zysków. Wynika to z ulg, amortyzacji, strat z lat ubiegłych i kredytów podatkowych.

                            Firmy, które w 2024 r. wykazały 0% federalnego podatku dochodowego (wg raportów ITEP i sprawozdań finansowych):
                            Amazon – kolejny rok z bardzo niską efektywną stawką podatkową

                            AT&T – dzięki dużym odpisom amortyzacyjnym

                            Duke Energy – ulgi inwestycyjne

                            Nike – korzystanie z odliczeń i strat z poprzednich lat

                            FedEx – amortyzacja i ulgi inwestycyjne

                            Salesforce – ulgi R&D i odpisy

                            To nie oznacza, że zapłaciły zero podatków ogółem — tylko zero federalnego CIT.


                            > "Based on financial reports and available data, the claim that AT&T paid $0 in
                            > federal income tax in 2024 is incorrect.
                            > 2024 Tax Provision: AT&T's annual income tax expense (total provision for incom
                            > e taxes) for 2024 was approximately $4.445 billion, marking a 5.21% increase fr
                            > om 2023.
                            > Effective Tax Rate: While some reports highlight that AT&T has benefited from l
                            > ow effective tax rates in years following 2017, data for 2024 indicates a posit
                            > ive effective tax rate of 26.6%.
                            > Previous Tax Years: The confusion may stem from earlier, well-documented years
                            > (such as 2021) when AT&T and other large corporations reported negative effecti
                            > ve tax rates or zero net federal income tax. "
                            >
                            > itd.
                            > Matrek - kłamać trzeba umieć ...
                            • wespazjan Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 06:17
                              Ale to jest przecież manipulacja. Firmy płacą podatek od zysków. Gdy mają straty, nie płacą. Gdy dokonują dużych inwestycji w rozwój mogą również zredukować podatki. Ale nie da się prowadzić firmy jadąc tylko na stratach i inwestycjach. Gdy rok w rok nie generujesz zysku - w końcu padasz. To że w którymś roku np Google odpisało cały dochód i zapłaciło 0, nie oznacza źe jest to w stanie robić co rok i że wszystkie korporacje płacą 0.
                              Podatek od korporacji stanowi 10 % całości wpływów IRS. Podatek od osób indywidualnych to 50%.
                              Tyle że 80% z tego jest wpłacane przez zaledwie 1% najbogatszych podatników indywidualnych.
                              Więc opowieści, źe podatki płacą głównie najbiedniejsi jest bujdą.
                              No i wreszcie, jak dla mnie, o ile korporacja tworzy dobrze płatne i rozwojowe miejsca pracy, mogłaby wcale nie płacić podatków.
                              Taki Google jest kluczowy dla gospodarki nie ze względu na podatki, które płaci, ale rozwój który generuje.
                              Nawet gdy podatku nie płaci Google, to płacą je jego pracownicy, a w przypadku takich firm podatku pracowników są zwykle sześcio cyfrowymi kwotami.
                              Płacą je też biznesy u których ci pracownicy wydają swoje zarobki.
                              Weź sobie sprawdź jak marnie rozwijają się dziś północne przedmieścia Chicago, gdy rozpadła się potężna niegdyś Motorola.
                              Być miże nie wszystkie korporacje są jednakowo ważne i nie wszystkie powinny mieć takie same ulgi. Ale ja bym uważał z podatkami aby nie wylać dziecka z kompielą. Jest jakiś powód istnienia gigantów technologicznych jedynie w USA i Azji a zanikanie ich w Europie.
                        • wespazjan Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 01:32
                          bmc3i napisał:


                          > Żadne społeczeństwo nie składa się z samych inżynierów. Ktoś musi kręcić klucze
                          > m francuskim, sprzedawać w sklepie, opiekować się dziećmi w przedszkolach, i sp
                          > rzątać ulice. Inaczej ten inżynier, nie bezie w stanie niczego zaprojektować.

                          Za kręcenie kluczem nikt nikomu dobrze nie zapłaci. Za sprawnie ulicy tez nie. Silna gospodarka opiera się na wysoko wykształconym pracowniku. A z tym jest w USA wielki problem. Gdyby nie import talentu z Azji, głównie z Indii, gospodarka USA już dawno by leżała na łopatkach. Taki jest fakt, i nie rozumie tego ani Trump ani Lewica. Rozumieją to natomiast szefowie korporacji.
                          Trump kazał Cookowi produkować iPhone w USA. Odpowiedział - "panie prezydencie, nie da się. w USA nie ma odpowiedniej ilości wykwalifikowanych ludzi do tej roboty".
                          Stad tez sprzeciw Muska wobec pomysłów Trumpa o ograniczeniu imigracji z Azji.
                          Kiedyś przyjeżdżali jeszcze z Chin. Teraz im się już nie opłaca. Jak za dekadę czy dwie przestanie się opłacać Hindusom, to USA spadnie do poziomu Meksyku. I żadne poklepywanie się po plecach z EU temu nie zaradzi. A już napewno nie zaradzą temu bazy amerykańskie we EU.
                          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 02:38
                            wespazjan napisał(a):

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            >
                            > > Żadne społeczeństwo nie składa się z samych inżynierów. Ktoś musi kręcić
                            > klucze
                            > > m francuskim, sprzedawać w sklepie, opiekować się dziećmi w przedszkolach
                            > , i sp
                            > > rzątać ulice. Inaczej ten inżynier, nie bezie w stanie niczego zaprojekto
                            > wać.
                            >
                            > Za kręcenie kluczem nikt nikomu dobrze nie zapłaci.


                            "Dobrze" jest pojęciem względnym. Tylko dlaczego Ty jako podatnik masz sponsorować korporacje swoimi podatkami?

                            Jeśli pracownik nie jest w stanie się utrzymać z pełnego etatu, to na nic mu taka praca. Jesli większość społeczeństwa pracuje za minimalną ustawową nie pozwalającą na utrzymanie się, to gospodarka upada, a nie rośnie. Wszystkie recesje gospodarcze biorą się stąd, że klienci zmniejszają swoje wydatki, wiec przedsiębiorstwa przestają zarabiać.

                            Za sprawnie ulicy tez nie.
                            > Silna gospodarka opiera się na wysoko wykształconym pracowniku. A z tym jest w
                            > USA wielki problem. Gdyby nie import talentu z Azji, głównie z Indii, gospodark
                            > a USA już dawno by leżała na łopatkach. Taki jest fakt, i nie rozumie tego ani
                            > Trump ani Lewica. Rozumieją to natomiast szefowie korporacji.

                            Nie, silna podstawą silnej gospodarki są mający pieniądze klienci. Wyposażenie korporacji w 100% inżynierów, przy braku szerokiej rzeszy klientów, spowoduje bankructwo tych korporacji. Każda gospodarka opiera się na popycie na jej produkty. Przedsiębiorstwa nie mogą produkować do magazynu.

                            > Trump kazał Cookowi produkować iPhone w USA. Odpowiedział - "panie prezydencie
                            > , nie da się. w USA nie ma odpowiedniej ilości wykwalifikowanych ludzi do tej r
                            > oboty".


                            A Jacobs powiedział Obamie "nie da się, bo amerykańskie przedsiębiorstwa nie są wystarczająco elastyczne, i nie potrafią wystarczająco szybko przystosowywać się".


                            > Stad tez sprzeciw Muska wobec pomysłów Trumpa o ograniczeniu imigracji z Azji.
                            > Kiedyś przyjeżdżali jeszcze z Chin. Teraz im się już nie opłaca. Jak za dekadę
                            > czy dwie przestanie się opłacać Hindusom, to USA spadnie do poziomu Meksyku. I
                            > żadne poklepywanie się po plecach z EU temu nie zaradzi. A już napewno nie zara
                            > dzą temu bazy amerykańskie we EU.


                            Amerykańskie przedsiębiorstwa żyją tylko z klientów amerykańskich i europejskich. 2 mld bidaków i hinduskich i chińskich, nie jest w stanie kupować amerykańskich produktów za $300 sztuka, bo tyle oni wydają w pół roku.
                          • j-k rozumiem uwagi dot . USA 17.02.26, 23:15
                            ale tak szybko - jak opisales - upadek Ameryki - to nie nastapi...
                      • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 15:52
                        wespazjan napisał(a):

                        >

                        >
                        > Europejczycy płacą jedynie część kosztów utrzymania tych baz i jednostek tam st
                        > acjonujących. Nawet nie pokrywają połowy.
                        >
                        > Lewica w USA upatrzyła sobie korporacje i ich właścicieli jako powód całego zła
                        > . Nie przyjmując do wiadomości, że to właśnie te korporacje są lokomotywa całej
                        > gospodarki. Wyjdzie jeden z drugim i pomstują że Musk jest niemal trilionerem
                        > a szkoły są niedofinansowane. Tak jakby Musk miał ten trylion na koncie w banku
                        > a nie w kapitale firm, które stworzył.
                        >
                        > Problemem USA jest kulejąca gospodarka. A ta kuleje bo nie ma wystarczającej il
                        > ości wykwalifikowanej siły roboczej. A nie ma, bo rząd federalny zamiast inwest
                        > ować w edukacje wyższą, inwestuje w bazy wojskowe po całym świecie.
                        > Bez kwalifikacji ludzie w nowoczesnym świecie nie są w stanie wykonywać dobrze
                        > płatnej pracy. Żadne prawo podatkowe tego nie naprawi.
                        > USA dziś nie potrzeba miliona żołnierzy, tylko miliona inżynierów, naukowców cz
                        > y lekarzy.
                        >
                        >

                        Najwiekszy chyba skok w zbrojeniach był za JF Kenedyego plus Apollo plus boom na studia scisle.
              • j-k USA potrzebuje Armii 15.02.26, 21:33
                wespazjan napisał(a):
                > USA nie potrzebuje tak wielkiej armii.


                Potrzebuje. - Juz nie w Europie.

                ale Azja takiej wymaga.
    • obrotowy and non-friendly prolifearation ? 14.02.26, 17:04
      Vide Nord Korea...

      i taka trzeba przezyc...

      zgrzytajac zebami...

      • bmc3i Re: and non-friendly prolifearation ? 14.02.26, 18:57
        obrotowy napisał:

        > Vide Nord Korea...
        >
        > i taka trzeba przezyc...
        >
        > zgrzytajac zebami...

        Naukowcy nie musza zgrzytać zębami, I nie mieszają jednych tematów z zupełnie odrębnymi.
    • kstmrv Re: Friendly prolifearation 14.02.26, 23:58
      Zacznijmy od tego jak pilna jest to kwestia:

      1. Wielu analityków przewiduje wybuch III WŚ już w najbliższych latach.
      2. Nawet jeśli III WŚ na razie nie wybuchnie to fatalna demografia we wszystkich krajach pierwszego świata spowoduje w nich głębokie zmiany, które w przypadku państw totalitarnych (Chiny, Rosja) niemal napewno wywołają chęć militarnej konfrontacji z Zachodem.
      3. Kilka lat temu Chiny użyły broni biologicznej przeciwko Zachodowi (COVID), zabijając m.in. milion Amerykanów. Niemal napewno za ~10 lat ponownie użyją jakiejś mutacji COVID, SARS, itp, żeby i na Zachodzie wywołać jak największe straty, i u siebie zabić jak najwięcej starców (Chiny mają potężny problem z demografią, ze względu na brak powszechnego systemu emerytalnego młodzi muszą utrzymywać dziadków przez co brakuje pieniędzy na dzieci, więc likwidacja starców powinna polepszyć dzietność).
      4. Już się mówi że XXI wiek będzie wiekem wojen o wodę. Polski to bezpośrednio nie dotyczy, niemniej lokalna wojna atomowa o wodę w Azji może się przerodzić w większą ruchawkę na terenie Euroazji.

      Biorąc pod uwagę powyższe zdecydowanie powinniśmy jak najszybciej wyposażyć się w broń atomową. I w nowoczesną broń biologiczną (o wysokiej śmiertelności) również, nawet jeśli byłaby to broń obosieczna (a nie genetycznie ukierunkowana na rasę przeciwnika) do użycia w ostateczności.
      Inna sprawa że postępu technicznego się nie zatrzyma. Technologie nuklearne są coraz powszechniejsze i coraz tańsze. I coraz więcej państw będzie chciało mieć własną broń atomową. Fakt że nadal będzie to wymagać dużych gabarytowo instalacji, ale to akurat plus, bo dzięki temu można łatwo zatrzymać (bombardowaniem) programy atomowe państw typu Iran.
      • j0rl.1 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 11:47
        kstmrv napisał:


        > 1. Wielu analityków przewiduje wybuch III WŚ już w najbliższych latach.

        To sa tacy sami „analitycy“ jak Ty drogi kst
      • profes79 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 12:15
        Chiny mają potężny problem z demografią, ze względu na brak powszechnego systemu emerytalnego młodzi muszą utrzymywać dziadków przez co brakuje pieniędzy na dzieci, więc likwidacja starców powinna polepszyć dzietność

        Pitolenie o chopinie. Problem z demografią Chin wynika z wieloletniej polityki jednego dziecka i zakorzenionej w chińskiej kulturze niechęci do córek (bo syn ich utrzyma a córka będzie utrzymywać innych). Efektem jest w tej chwili znaczna przewaga populacji męskiej nad żeńską (mówiąc wprost - brakuje im kobiet). Ogólne dane statystyczne sprzed dwóch lat pokazują, że te rozbieżności w zależności od wieku mogą wynosić nawet 1,2 mężczyzny na kobietę - czyli na każdy milion potencjalnie żonatych chińczyków przypada do 200 tysięcy takich, co kobietę co najwyżej na obrazku zobaczą).
        Dla porównania w Indiach (które niedawno wyprzedziły CHiny pod względem liczby ludności) rozbieżności są o połowę mniejsze.
        • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 14:07
          profes79 napisał:

          > Chiny mają potężny problem z demografią, ze względu na brak powszechnego system
          > u emerytalnego młodzi muszą utrzymywać dziadków przez co brakuje pieniędzy na d
          > zieci, więc likwidacja starców powinna polepszyć dzietność
          >
          > Pitolenie o chopinie. Problem z demografią Chin wynika z wieloletniej polityki
          > jednego dziecka i zakorzenionej w chińskiej kulturze niechęci do córek (bo syn
          > ich utrzyma a córka będzie utrzymywać innych). Efektem jest w tej chwili znaczn
          > a przewaga populacji męskiej nad żeńską (mówiąc wprost - brakuje im kobiet). Og
          > ólne dane statystyczne sprzed dwóch lat pokazują, że te rozbieżności w zależnoś
          > ci od wieku mogą wynosić nawet 1,2 mężczyzny na kobietę - czyli na każdy milion
          > potencjalnie żonatych chińczyków przypada do 200 tysięcy takich, co kobietę co
          > najwyżej na obrazku zobaczą).
          > Dla porównania w Indiach (które niedawno wyprzedziły CHiny pod względem liczby
          > ludności) rozbieżności są o połowę mniejsze.
          >

          Nadmiar capów:))) Zupełnie jak w moim stadzie:)))

          NA powaznie oznacza to ca 200- 300 M ludzie bez pary ale to nie koniec, bo niewiadomo ile dzieci beda miały pary, wiec moze w ciagu pokolenia populacja im spadnie nawet o 0,5G
        • kstmrv Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 09:05
          Skupiasz się na szczegółach, mi chodzi ogólnie o to że demografia w Chinach jest bardzo słaba. Dla chińskich komuchów to tragedia gdy pod koniec tego wieku ilość rabów spadnie im z ponad miliarda do pół miliarda.
          • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 15:59
            kstmrv napisał:

            > Skupiasz się na szczegółach, mi chodzi ogólnie o to że demografia w Chinach jes
            > t bardzo słaba. Dla chińskich komuchów to tragedia gdy pod koniec tego wieku il
            > ość rabów spadnie im z ponad miliarda do pół miliarda.
            >
            >
            >
            >


            ???? szczególach??? Jak przytoczyłem jak najbardziej ogolne liczby.
    • j0rl.1 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 09:47
      wespazjan napisał(a):

      > Masz braki w wiedzy. Tak na szybko informacje zebrane przez AI. Jak widzisz wsp
      > arcie USA było kluczowe od początku programu aż po jego dojrzałość.

      Program budowy broni jadrowej we Francji. Wszystko, do ostatniej srubki, do zbudowania pierwszych dzialajacych ladunkow jadrowych bylo wylacznym dzielem francuskich naukowcow i ich przemyslu.


      wespazjan napisał(a):
      > Yes, the United States provided substantial, albeit largely secret, assistance
      > to the French nuclear weapons program starting in the late 1960s and continuing
      > for decades.

      Przetlumacze na polski cytyt z tego psiego jezyka to co Ty wkleiles

      Ja, die Vereinigten Staaten leisteten dem französischen Atomwaffenprogramm seit Ende der 1960er Jahre und über Jahrzehnte hinweg umfangreiche, wenn auch weitgehend geheime Unterstützung.


      Kiedy byla pierwsza proba atomowa Francji?

      www.deutschlandfunk.de/erster-franzoesischer-atomtest-vor-60-jahren-frankreich-und-100.html

      i cytat stamtad:

      13. Februar 1960. In der algerischen Sahara, rund 50 Kilometer von der Kleinstadt Reggane entfernt, zündet die französische Atomenergiebehörde mit Unterstützung der Armee um 7.04 Uhr morgens eine Bombe: Der erste französische Atomversuch.


      I tlumaczenie bo po hitlerowsku:

      13 lutego 1960 r. Na Saharze algierskiej, około 50 kilometrów od miasteczka Reggane, o godz. 7:04 rano francuska agencja ds. energii atomowej przy wsparciu armii przeprowadza wybuch bomby: jest to pierwsza francuska próba atomowa.


      Tak, USA zaczela jakos tam pomagac Francji w tej dziedzinie prawie 10 lat po tym jak Francja przeprowadzila udana swoja probe wybuchu jadrowego. To sam wkleiles ale klamliwie napisales ze od paczatku programu jadrowego Francji USA pomagala w tym Francji.

      Powiedz drogi wesp, inaczej jak klamac to nie potrafisz? Czy wynika to z Twojej bezmyslnosci bo przeciez wystarczylo skonfrontowac kiedy byl test bron jadrowej Francji z Twoim cytytem. I wtedy od razu widac ze to jest klamstwo co wkleiles.

      Dziwie sie tez bezmyslnosci tutejszych „expertow“ ktorzy najpierw mowlie ze Francja sama robila badania jadrowe, co byly prawda akurat, a potem na wskutek Towjego cytytu jakos sie zgodzila z Twoim klamliwym twierdzeniem ze USA pomagalo Francji od poczatku francuskiego programu jadrowego.

      USA nie chciala aby inne kraje, tez te niby sojusznicze mialy swoja bron jadrowa. Fakt, UK ma tez bron jadrowa ale ta jest od USA, tez srodki przenoszenia, sama UK swojej bronii jadrowej nie opracowala i nie wyprodukowala, inaczej jak Francja.

      Dotad nie chce. Japonia, Niemcy nie maja prawa wg USA do bronii jadrowej napewno. No ale zobaczymy co bedzie.


      • j0rl.1 Re: Friendly prolifearationKorekcja 15.02.26, 10:21
        j0rl.1 napisał:


        > Fakt, UK ma tez bron jadrowa ale ta jest od USA, tez srodki przenoszenia, sa
        > ma UK swojej bronii jadrowej nie opracowala i nie wyprodukowala, inaczej jak Fr
        > ancja.

        Koryguje co wyzej napisalem, faktycznie UK opracowywala swoje ladunki jadrowe ale wlasnie od poczatku z ogromna pomoca USA. Bo jak zaczeli sami to im dlugo nie wychodzilo dopiero USA im pomogla. I to mocno.
        Inaczej jak Francja.
        No ale Anglia to kuzyni USA, specjalne stosunki byly pomiedzy tymi krajami.

        Ale srodki przenoszenia, Tridenty, rakiety z OP maja od Amerykanow. Francuzi i srodki przenoszenia maja wlasne, tez zasadnicza roznica
      • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 19:19
        j0rl.1 napisał:

        > Dziwie się tez bezmyslnosci tutejszych „expertow“ ktorzy najpierw mowlie ze Fra
        > ncja sama robila badania jadrowe, co byly prawda akurat, a potem na wskutek To
        > wjego cytytu jakos sie zgodzila z Twoim klamliwym twierdzeniem ze USA pomagalo
        > Francji od poczatku francuskiego programu jadrowego.

        Nigdzie nie zgodziłem się że USA pomagały od początku. USA od początku były przeciwne rozwojowi francuskiego potencjału nuklearnego. Zarówno cywilnego jak i wojskowego. Gdy jednak Francuzi byli wytrwali, USA zaczęły nieoficjalnie im pomagać, oficjalnie wciąż sprzeciwiając się temu.
    • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 20:12
      bmc3i napisał:

      > Jadąc dziś samochodem, słuchałem audycji radiowej na temat "friendly proliferat
      > ion" - proliferacji broni jądrowej wśród krajów sojuszniczych USA. Wprost padły
      > w niej tezy, że w związku z zaostrzaniem się i niepewnością sytuacji międzynar
      > odowej, kraje takie jak "Polska i Niemcy" mogą podjąć decyzję o rozwoju i uzysk
      > ać własną broń jądrową, oraz czy to jest dobre z punktu widzenia Stanów Zjednoc
      > zonych. Konkluzja była taka, że nie - to nie byłoby dobre, choć w świetle sytua
      > cji międzynarodowej zupełnie zrozumiałe.


      Dyskusja zeszła z głównego wątku.

      Czy Europa - lepiej chyba rozumieć ją jako Unia Europejska, bo to silny organizm naukowy, kulturowy, gospodarczy i polityczny - powinna dysponować własną bronią jądrową, pod własnym niezależnym od USA dowództwem.
      • profes79 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 20:32
        Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.
        • stasi1 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 20:59
          francja chyba nawet chciała ją ewentualnie dac pod kontrolę europejską
          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:10
            stasi1 napisał:

            > francja chyba nawet chciała ją ewentualnie dac pod kontrolę europejską


            Wiem tylko że chciała podzielić się nią z Niemcami. Nie z EU.
            • stasi1 Re: Friendly prolifearation 17.02.26, 18:52
              ,,„Ueuropejsczenie” doktryny: Macron od 2020 roku zapraszał partnerów europejskich do dialogu na temat roli francuskiego odstraszania, a w 2026 r. zaproponował, aby francuska broń nuklearna była elementem europejskiego bezpieczeństwa, co oznacza włączenie "wymiaru europejskiego" do francuskiej doktryny obronnej.
              Dialog z Niemcami i innymi: Niemcy i Francja rozpoczęły „strategiczne rozmowy” na temat współpracy w zakresie odstraszania nuklearnego, co ma wzmocnić europejski filar NATO"
        • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:09
          profes79 napisał:

          > Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.
          >


          To nie są arsenały europejskie, lecz francuskie i brytyjskie, i Europa nie ma najmniejszego wpływu na możliwość jej użycia.
          • profes79 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:42
            Jak sobie wyobrażasz decyzję "Europy"?
            • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:55
              profes79 napisał:

              > Jak sobie wyobrażasz decyzję "Europy"?

              Dopóki Europa nie ma własnego dowództwa wojskowego mogącego legalnie podjąć taką decyzję, nie można wyobrazić sobie takiej decyzji. Ale dla istnienia takiego dowództwa, niezbędna jest zgoda polityczna, a do tego niezbędna jest integracja Unii Europejskiej, ta zaś nie jest dotąd zintegrowana w wystarczającym stopniu.
              • profes79 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:59
                Póki co to raczej UE ma tendencje odśrodkowe niż dośrodkowe. Plus UE nigdy nie była tworzona jako organizm federalny na kształt USA czy Niemiec.
                • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 23:03
                  profes79 napisał:

                  > Póki co to raczej UE ma tendencje odśrodkowe niż dośrodkowe. Plus UE nigdy nie
                  > była tworzona jako organizm federalny na kształt USA czy Niemiec.

                  Ruska agresja na Ukrainę, uruchomiła w EU nurty które zmierzają do większej integracji militarnej Europy.
        • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:28
          profes79 napisał:

          > Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.
          >

          Ale w porównaiu do USA i kcapów sa jedynie bardzo nieliczne kapiszony
          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 15.02.26, 22:35
            ignorant11 napisał:

            > profes79 napisał:
            >
            > > Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.
            > >
            >
            > Ale w porównaiu do USA i kcapów sa jedynie bardzo nieliczne kapiszony

            Takie proste porównanie, proste ale bardzo obrazowe. Opierając się na wyłącznie jawnych danych, łączna moc brytyjskiej i francuskiej broni jadrowej, to 50 do 75 megaton.

            Dla porównania, łączna moc wszystkich bomb lotniczych zrzuconych podczas II wojny światowej, to 3,4 megatony.
            • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 16:01
              bmc3i napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > profes79 napisał:
              > >
              > > > Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.
              > > >
              > >
              > > Ale w porównaiu do USA i kcapów sa jedynie bardzo nieliczne kapiszony
              >
              > Takie proste porównanie, proste ale bardzo obrazowe. Opierając się na wyłącznie
              > jawnych danych, łączna moc brytyjskiej i francuskiej broni jadrowej, to 50 do
              > 75 megaton.
              >
              > Dla porównania, łączna moc wszystkich bomb lotniczych zrzuconych podczas II woj
              > ny światowej, to 3,4 megatony.


              A jaka jest łaczna moce arsenalów USA lub kacapii?
              • bmc3i Re: Friendly prolifearation 16.02.26, 16:18
                ignorant11 napisał:

                > bmc3i napisał:

                > > > Ale w porównaiu do USA i kcapów sa jedynie bardzo nieliczne kapiszo
                > ny
                > >
                > > Takie proste porównanie, proste ale bardzo obrazowe. Opierając się na wył
                > ącznie
                > > jawnych danych, łączna moc brytyjskiej i francuskiej broni jadrowej, to
                > 50 do
                > > 75 megaton.
                > >
                > > Dla porównania, łączna moc wszystkich bomb lotniczych zrzuconych podczas
                > II woj
                > > ny światowej, to 3,4 megatony.

                > A jaka jest łaczna moce arsenalów USA lub kacapii?

                Łączna moc jednego SSBN typu Ohio, przy założeniu wyposażenia każdego Tridenta w jego max 15 głowic, to 94 mt.
                • ignorant11 Re: Friendly prolifearation 18.02.26, 23:07
                  bmc3i napisał:


                  > > A jaka jest łaczna moce arsenalów USA lub kacapii?
                  >
                  > Łączna moc jednego SSBN typu Ohio, przy założeniu wyposażenia każdego Tridenta
                  > w jego max 15 głowic, to 94 mt.


                  Widac, że jeden Trident ma wieksza siłe ognia od łacznego Uk i RF
                  • bmc3i Re: Friendly prolifearation 19.02.26, 00:06
                    ignorant11 napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    >
                    > > > A jaka jest łaczna moce arsenalów USA lub kacapii?
                    > >
                    > > Łączna moc jednego SSBN typu Ohio, przy założeniu wyposażenia każdego Tri
                    > denta
                    > > w jego max 15 głowic, to 94 mt.
                    >
                    >
                    > Widac, że jeden Trident ma wieksza siłe ognia od łacznego Uk i RF


                    I taki Trident w pojedynkę jest w stanie zdewastować każde państwo na świecie.
                    Ale to samo można powiedzieć o łącznych potencjałach nuklearnych FR i UK.
          • bmc3i Re: Friendly prolifearation 23.02.26, 04:20
            ignorant11 napisał:

            > profes79 napisał:
            >
            > > Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.
            > >
            >
            > Ale w porównaiu do USA i kcapów sa jedynie bardzo nieliczne kapiszony

            USA, Rosja i Chiny, mają łącznie 90% całego światowego arsenału nuklearnego. To znaczy ze wszystkie inne państwa mają rozbroić się z tego powodu?
        • bmc3i Francuska doktryna jądrowa 15.02.26, 22:53
          profes79 napisał:

          > Europa dysponuje taką bronią - w postaci arsenałów UK i Francji.

          To jest francuska a nie europejska broń jądrowa.

          Francja ma najbardziej spójną, stabilną i jasną doktrynę nuklearną z wszystkich państw dysponujących taką bronią. Niemal niezmienną od lat. 60.

          Opiera się na 3 filarach:

          1. „Dissuasion” – odstraszanie absolutne'

          Francja zakłada, że broń jądrowa służy wyłącznie odstraszaniu, a nie prowadzeniu wojny.
          Celem jest przekonanie potencjalnego agresora, że koszt ataku na Francję byłby nieakceptowalny.
          To jest fundament całej doktryny.

          2. „Vital interests” – obrona interesów żywotnych

          Francja nie definiuje dokładnie, co to są „interesy żywotne”, ale wiadomo, że obejmują:

          - terytorium Francji,
          - ludność,
          - funkcjonowanie państwa,
          - strategiczne zdolności wojskowe,
          - w pewnych sytuacjach — sojuszników europejskich.

          Ta celowa niejednoznaczność ma zwiększać siłę odstraszania.

          3. „Strict sufficiency” – minimalny, ale wystarczający arsenał
          Francja utrzymuje niewielki, ale nowoczesny arsenał, który ma być:

          - wystarczający do zadania „nieakceptowalnych strat”,
          - odporny na pierwszy atak,
          - niezależny od USA i NATO.

          To dlatego Francja ma dwa komponenty:

          - okręty podwodne z pociskami balistycznymi (SSBN),
          - lotnictwo strategiczne (ASMP-A).

          4. Pełna niezależność od NATO i USA

          Francja:
          - nie uczestniczy w nuclear sharing,
          - nie polega na amerykańskim parasolu nuklearnym,
          - samodzielnie podejmuje decyzje o użyciu broni jądrowej,
          - utrzymuje własny łańcuch dowodzenia i własne technologie.

          To jest kluczowy element francuskiej tożsamości strategicznej.

          5. Możliwość „uderzenia ostrzegawczego” (fr. frappe d’avertissement)

          To unikalny element francuskiej doktryny.
          Francja zakłada możliwość bardzo ograniczonego, pojedynczego uderzenia jądrowego, które miałoby:

          - pokazać determinację,
          - zatrzymać agresora,
          - zapobiec eskalacji do pełnej wymiany jądrowej.
          - To nie jest broń taktyczna — to sygnał strategiczny.

          6. Broń jądrowa jako gwarancja suwerenności Europy

          Od czasów prezydenta Chiraca i Macrona Francja podkreśla, że jej odstraszanie:
          ma wymiar narodowy,

          - ale może mieć także wymiar europejski,
          - jest „wkładem Francji w bezpieczeństwo kontynentu”.

          To nie jest „europejska bomba”, ale sygnał polityczny.

          7. Brak „no first use”

          Francja NIE zobowiązuje się, że nie użyje broni jądrowej jako pierwsza.
          Utrzymuje strategiczną niejednoznaczność, podobnie jak USA i UK


          ****

          Francuska i amerykańska doktryna jądrowa wyrastają z zupełnie innych filozofii strategicznych, mimo że oba państwa są zachodnimi demokracjami i sojusznikami w NATO. Francja budowała odstraszanie jako narzędzie suwerenności, USA — jako narzędzie globalnego porządku i projekcji siły. To daje dwa odmienne modele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka