Dodaj do ulubionych

Alternatywa wobec powstania

02.08.06, 06:50
Co by było gdyby:
- nie odchodzi do wybuchy powstania
- Rosjanie zdobywaja Warszawe z marszu
- struktury podziemne nie ujawniają się
===================================================
Jaki byłby rozwój sytuacji? Czy NKWD wyłapało by wszystkich?
A moze w np. '46 doszło by do wybuchu powstania tylko że przeciw Sowietom.
Obserwuj wątek
    • stefan.siudalski Re: Alternatywa wobec powstania 02.08.06, 07:15
      co by było gdyby:
      - kłamstwa komunistyczne o wyczerpaniu sie sił ACZ nad Wisłą były prawdziwe i
      nie mogli jej sforsować przed styczniem 45?
      to dość łatwo ustalić nawet dla wariantu najłagodniejszego czyli sowici nie
      ostrzeliwują i nie bombardują lewobrzeźnej Warszawy lecz Warszawa nie ma
      żadnych zapasó żywności i nie może ich uzupełniac /gro żywności pochodziło z
      prawego brzegu/ - śmiertelność z głodu podobna jak w Leningradzie czyli do
      stycznia straty do 600 tysięcy,
      wybierając wariant trochę gorszy czyli Sowieci ostrzeliwują i bombardują
      Warszawę plus głód to ani mieszkańców ani Warszawy nie ma najpóźniej do końca
      listopada,
      Przyjmijmy wariant całkiem nieralny ale łatwy do sprawdzenia co by było
      Sowieci wchodzą do Warszawy już w sierpniu zamiast ganiać po południu Europy -
      patrz mapa siudalski.republika.pl/lipiec%201944%20front.jpg
      spora część ludności w tej sytuacji widzi ich jednak jako
      wyzwolicieli,nie\dochodzi do walk między AK i ACZ
      wielu wstępuje do LWP- ogromna ich część ginie w źle prowadzonych walkach -
      patrz forsowanie Odry gdzie Niemcy wycofali się na 30 km o linii rzeki a
      zgineło na Siekierkach kilka tysięcy żołnierzy i przykład Budziszyna
      następują wywózki Akowców z których wróci do kraju tylko część - tu są done jak
      w okolicach Garwolina z nimi postępowano chociaz w Gwarwolinie powstania nie
      było rebkow.za.pl/prl.htm
      w końcu komunistyczna chołota dochodzi do władzy ijak wygląda Warszawa? a tak
      jak niezniszczona jej prawobrzeżna część - w szybkim tempie bród, smród i
      ubóstwo, domy które mogły by jeszcze długo stac dziś już zostały na skutek
      braku remontów wyburzone

      chwała ACZ
      że sobie poszła tylko dlaczego po tylu latach?
      tak na marginesiePowstanie Warszawskie i jego wynik na trwałe uniemożliwiło
      porozumienie między Polakami a Sowietami i w końcu to że Sowieci musieli w
      niesławie opuścić ten zakątek Europy to też zasługa Powstania
      • wolf34 Re: Alternatywa wobec powstania 02.08.06, 08:58
        Które z wielkich miast Polski zostało zburzone a ludnosć cywilna podlegała
        masowej eksterminacji i w którym nastapiła klęska głodu?
        Kraków,Łódz,Lublin,Bydgoszcz,Czestochowa,Kielce,Lublin a moze Poznań?
        Czy wiekszosć wsród wcielonych do Armii Berlinga\LWP 400 tysięcy zginęła?
        Czy komunisci(Rząd Tymczasowy)nie rzadził w Warszawie i całej Polsce od 1945
        roku i nie doszedł do władzy?
        Praga juz przed wojną była najuboższą,najbardziej zaniedbaną częścią stolicy-w
        powstaniu zgruzowani Śródmieście,Ochote itd
        • stefan.siudalski Re: Alternatywa wobec powstania 02.08.06, 09:47
          > Które z wielkich miast Polski zostało zburzone a ludnosć cywilna podlegała
          > masowej eksterminacji i w którym nastapiła klęska głodu?

          a właśnie Warszawa w 1943 a dokładnie to część która była zajęta przez Getto
          był głód? był
          były wyburzenia?
          były

          obejrzyj www.herder-institut.de/warschau/ausschnitt_03/ausschnitt-
          03pl.html
          a Praga?

          opatrz www.herder-institut.de/warschau/ausschnitt_08/ausschnitt-08pl.html
          • wolf34 Re: Alternatywa wobec powstania 02.08.06, 10:06
            Żydzi we wszystkich miastach i wioskach Polski skazani byli przez Niemców na
            całkowitą zagładę już w 1942 roku(konferencja w Wansee) a głód panował we
            wszystkich gettach-np w Czestochowie czy Łodzi nie porównuj ich sytuacji do
            sytuacji ludnosci chrześcijańskiej.Polaków Niemcy nigdy nie zamierzali
            całkowicie zlikwidować-część miała zostać do roboty.
            Spalenie getta w Warszawie wynikało z powstania w getcie-poprzednio Niemcy
            zamierzali wywiezć stad wszystkich Żydów do obozów zagłady i koncentracyjnych
            ale nie burzyć budynków.Gett we Lwowie,Czestochowie,Łodzi,Krakowie Niemcy nie
            zburzyli.
            • stefan.siudalski Re: Alternatywa wobec powstania 02.08.06, 10:48
              > Żydzi we wszystkich miastach i wioskach Polski skazani byli przez Niemców na
              > całkowitą zagładę już w 1942 roku

              to prawda tylko, ż ebez żadnej konferencji ten sam los czekałby ludność
              Warszawy od sierpnia 44 do stycznia 45
              nie ma żywności - jest głód
              zobacz co było podczas powstania koty i psy zjedzono i to do października a w
              Leningradzie ludzie masowo to dopiero od października listopada zaczeli umierać
              bez wejście sowietów i bez Powstania straty były większe niż podczas Powstania
              a na dodatek to tylko 20-25 % zabudowy zostało zniszczone podczas walk
      • radek-kirschbaum Re: Alternatywa wobec powstania 19.08.06, 09:40
        hołota pisze sie przez samo H
      • wladca_pierscienii głó : Warszawa i Leningrad 22.08.06, 13:11
        stefan.siudalski napisał:
        > ostrzeliwują i nie bombardują lewobrzeźnej Warszawy lecz Warszawa nie ma
        > żadnych zapasó żywności i nie może ich uzupełniac /gro żywności pochodziło z
        > prawego brzegu/ - śmiertelność z głodu podobna jak w Leningradzie czyli do
        > stycznia straty do 600 tysięcy,

        w Warszawie głód byłby większy
        do Leningradu dostarczano żywność po jeziorze
        albo stateczkami
        albo zimą samochodami (zdaje się, że niedaleko (jak na rosyjskie odległości)
        był Murmańsk - do którego sojusznicy dostarczali między innymi żywność i
        ciężarówki)

        do Warszawy były natomiast symboliczne zrzuty żywności na "kukuruźnikach" (Po-
        2 ?)
        • wolf34 Warszawa to nie Leningrad okrążony od strony lądu 22.08.06, 15:35
          a ZSRR nie zamierzało jej oblegać lecz zdobyć po kilku dniach walk-miała tego
          dokonać I Armia WP zaś armie radzieckie miały ją obejsć jak to się stało w
          styczniu w 1945 .
    • karrhe Re: Alternatywa wobec powstania 02.08.06, 10:08
      Brak powstania
      najlepsze rozwiązanie dla Warszawy
    • windows3.1 komuna bez powstania: więcej czy mniej zamordyzmu? 02.08.06, 10:11
      bardzo dobre pytanie. Moim zdaniem ułatwia zrozumienie sensu Powstania.
      Przyjmując wszystkie 3 Twoje założenia (choć #2 wydaje mi się nierealne, ale
      niech tam):

      1. W wymiarze podstawowym: ocalono by od śmierci ponad sto tysięcy ludzi,
      ocalono by miasto, ocalono by ogromne skarby kultury narodowej, setkom tysięcy
      oszczędzon by cierpień.

      2. W wymiarze politycznym: mimo wszystko dość wątła wojna domowa, która tliła
      się w Polsce w latach 1944-1948, byłaby znacznie gwałtowniejsza. Być może nawet
      rok 1956 byłby w Polsce znacznie bardziej krwawy, na wzór budapeszteński.

      Nie potrafię natomiast odpowiedzieć sobie na pytanie, czy generalnie komunizm w
      Polsce byłby bardziej czy mniej zamordystyczny – w latach 50., 60. i 70.
      Teoretycznie, znacznie silniejszy przeciwnik ideowy powinien był usztywnić
      postawę Towarzyszy. Z drugiej strony, być może doszłoby do wiekszego nasycenia
      ośrodków władzy ludźmi z akowskich elit, być może więcej do powiedzenia miałby
      nurt jakiejś niepodległościowej-komunistycznej konwergencji a la PAX.
      • wolf34 Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 10:22
        Co do tej znacznie większej gwałtownosci wojny domowej -wątpię oczywiscie okręg
        warszawski DSZ i WIN byłby znacznie silniejszy niż był w istocie po
        wojnie ,rozwiązanie AK (zgodnie z sugestia Anglików przekazana przez misję
        Freston i przejscie do działalnosci kadrowej i tak by nastąpilo.

        Na system stalinowski PW większego wpływu moim zdaniem nie wywarło(na datę jego
        zakończenia-żadnego) natomiast po wojnie i w 1956 roku mogli się bardzo
        przydać ŻYWI inteligenci
      • bhuzdur Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 10:26

        . Z drugiej strony, być może doszłoby do wiekszego nasycenia
        > ośrodków władzy ludźmi z akowskich elit, być może więcej do powiedzenia
        miałby
        > nurt jakiejś niepodległościowej-komunistycznej konwergencji a la PAX.

        Sadze ze przede wszystkim doszlo by do wiekszego nasycenia sowieckich lagrow
        ludzmi z akowskich elit. Ja raczej nie chcial bym ze ludzie z PAX mieli
        cokolwiek do powiedzenia patrzac na ich przedwojenna dzialnosc. Co ciekawe
        komunistom nie przeszkadzala wspolpraca z przedwojennymi polskimi faszystami,
        ale AK to juz byl wrog smiertelny.
        • wolf34 Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 10:45
          Wszystko po trochu-nie wierzę w masowa eksterminacje inteligencji-w
          Krakowie,Poznaniu czy Lublinie nie była ona po wojnie masowo eksterminowana czy
          wywożona.
          Tadeusz Mazowiecki( w latach 1945-1956 aktywista PAX)Ci przeszkadza?
          Kadry poakowskie były trzonem podziemia zbrojnego i politycznego w latach 40 i
          50 m.in stąd taka sytuacja a po 1956 traktowane były jako konkurencja do władzy-
          co nie przeszkadzało że w stalinowskiej a potem gomułkowskiej Polsce premierem
          był zaprzysiężony oficer(porucznik) ZWZ-AK zas w LWP 23 b. akowców (od
          szeregowców jak Piotrowski do generałów AK jak Olbrycht)zostało generałami
          (ostatni w latach 60)zas w rządzie Polski Ludowej zasiadało paru ministrów
          wywodzących sie z AK.
          • bhuzdur Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 10:52
            wolf34 napisał:

            > Wszystko po trochu-nie wierzę w masowa eksterminacje inteligencji-w
            > Krakowie,Poznaniu czy Lublinie nie była ona po wojnie masowo eksterminowana
            czy
            >
            > wywożona.
            > Tadeusz Mazowiecki( w latach 1945-1956 aktywista PAX)Ci przeszkadza?
            > Kadry poakowskie były trzonem podziemia zbrojnego i politycznego w latach 40
            i
            > 50 m.in stąd taka sytuacja a po 1956 traktowane były jako konkurencja do
            władzy
            > -
            > co nie przeszkadzało że w stalinowskiej a potem gomułkowskiej Polsce
            premierem

            Masz racje ja mam po prostu uczulenie na ludzi spod znaku reki z mieczykiem.
            > był zaprzysiężony oficer(porucznik) ZWZ-AK zas w LWP 23 b. akowców (od
            > szeregowców jak Piotrowski do generałów AK jak Olbrycht)zostało generałami
            > (ostatni w latach 60)zas w rządzie Polski Ludowej zasiadało paru ministrów
            > wywodzących sie z AK.
          • stefan.siudalski Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 10:58
            > Wszystko po trochu-nie wierzę w masowa eksterminacje inteligencji-w
            > Krakowie,Poznaniu czy Lublinie nie była ona po wojnie masowo eksterminowana
            czy wywożona.
            tu nie wiary trzeba tylko fakty
            zobacz co się działo tylko w okolicach Garwolina w 44 i 45

            rebkow.za.pl/prl.htm
            ci ludzie przeżyli wojnę a nie przeżyli sowietów
            powiesz, że umarł tylko co dziesiąty - to poczytaj w jakim stanie oni ci co
            przeżyli wracali - własni rodzice ich nie poznawali i umierali wcześniej niż
            ich rówieśnicy
            tam w Borowiczach to więziono 5200 żołnierzy AK z tego 530 zmarło na miejscu
            • wolf34 Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 11:05
              Wciaż powołujesz sie na okolice Garwolina w czasie wojny-dlaczego w ŻADNYM
              wielkim mieście Polski Ludowej(Łodzi,Krakowie,Lublinie,Poznaniu,Bydgoszczy)nie
              wywożono masowo inteligencji ani tym bardziej nie ekstreminowano?
              • stefan.siudalski Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 11:24
                > Wciaż powołujesz sie na okolice Garwolina w czasie wojny-dlaczego w ŻADNYM
                > wielkim mieście Polski Ludowej(Łodzi,Krakowie,Lublinie,Poznaniu,Bydgoszczy)
                nie
                > wywożono masowo inteligencji ani tym bardziej nie ekstreminowano?

                powołuje się na okolice Garwolina bo je znam, tam od 300 lat mieszkali moi
                przodkowie
                a eksterminacja to ne obejmowała miast a jedynie inteligencję po 45-46 już było
                mniej wywózek a więcej fingowanych oskarżeń a i straty pewnie w skali kraju
                przekroczyły 40 tysięcy /musze sprawdzić/
                a i po 56 roku wiesz mi nie pomagało że ojcie był w AK
                pijak,złodziej, ku.. i szmalcownik byli wyżej niż ci co byli w AK
            • bhuzdur Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 11:08
              e tam przesadzasz. Przeciez powszechnie wiadomo ze NKVD i RKKA zawsze
              postepowaly po rycersku. A NKVD miala opinie policji politycznej dzialajacej "w
              bialych rekawiczkach", oficerowie zawsze stosowali zasade "Gloria Victis" i
              wogole byli niezwykle kulturalni, wkraczajac na terytorium Polski, byli
              zadziwieni i zgorszeni pijanstwiem i brudem jaki widzieli wokol. Chamstwem
              Polakow podczas gdy oni przy kolacji pili dyskretnie po lampce koniaku i
              dyskutowali o puszkinie i majakowskim, no oczywiscie prowadzili konwersacje po
              francusku. Silwuple mesje Pawle Pawlowiczu quesque Vous pensez a Pologne? pour
              moi ce n'est pa supportable:-)
              • wolf34 Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 11:14
                Mówiłem o MASOWEJ akcji a masowych wywózek a tym bardziej masowej eksterminacji
                inteligencji w wielkich miastach Polski Ludowej nie było.
                • bhuzdur Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 11:21
                  wolf34 napisał:

                  > Mówiłem o MASOWEJ akcji a masowych wywózek a tym bardziej masowej
                  eksterminacji
                  >
                  > inteligencji w wielkich miastach Polski Ludowej nie było.

                  Voila! C'est vrai monsieur Wolf34... to prawda terror sowiecki byl bardziej
                  nakierowany na "wrogow ludu", a nie jak hitlerowski na zniszczenie firzyczne
                  calego narodu.
                  • wolf34 Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 12:08
                    1)Terror hitlerowski nie miał na celu zniszczenie całego narodu polskiego a
                    większej jego cześci -reszcie przeznaczony był los helotów w starożytnej
                    Sparcie-w 100 % zlikwidować zamierzali Zydów i Cyganów.

                    2) Terror stalinowski w Polsce Ludowej 1945-1946 miał na celu rozbicie
                    antykomunistycznego podziemia zbrojnego i politycznego oraz opozycji
                    politycznej-stąd 3 tysiace wykonanych(bo orzeczonych było więcej)wyroków śmierci
                    oraz kilkadziesiąt tysiecy aresztowanych i skazanych wyrokami sądowymi na kary
                    więzienia-w wiekszosci represje te dotkneły członków powojennego
                    antykomunistycznego podziemia zbrojnego i politycznego.
                    Sytuacja w Polsce Ludowej w latach 1945-1948 mocno przypominała wojnę domową o
                    charakterze nieregularnym(ponad tysiąc zabitych w walce z każdej ze stron
                    rocznie) okres pózniejszy to dobijanie resztek podziemia i zemsta na pokonanych
                    w wojnie domowej.
                    • wolf34 Re: komuna bez powstania: więcej czy mniej zamord 02.08.06, 12:09
                      poprawka -w latach 1945-1956
    • wladca_pierscienii Taktyczne wsparcie potrzebne - cz. 2 19.08.06, 08:47
      abstrakt2003 napisał:

      > Co by było gdyby:
      > - nie odchodzi do wybuchy powstania
      > - Rosjanie zdobywaja Warszawe z marszu
      > - struktury podziemne nie ujawniają się
      > ===================================================
      > Jaki byłby rozwój sytuacji? Czy NKWD wyłapało by wszystkich?
      > A moze w np. '46 doszło by do wybuchu powstania tylko że przeciw Sowietom.

      Gdyby AK nie zrobiło powstania
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=22423603&a=22423603
      to powstanie zrobiliby komuniści i Armia Czerwona zdążyłaby

      Bierut i Gomółka wypromowaliby się w kraju i na świecie

      a Armia Krajowa i Rząd Polski na Uchodźctwie byłyby szkalowane o to,
      że nie chcą walczyć z Niemcami
    • radek-kirschbaum Re: Alternatywa wobec powstania 19.08.06, 10:52
      Sowieci zajmują Warszawę, ale Warszawa pozostaje przedmościem, podobnie jak
      Warka i Sandomierz. W miesiącach letnich i jesiennych następuje szybszy przyrost
      LWP, które liczebnie jest w 1945 spora siłą i zostaje powołany 1 Front Polski
      który zostaje skierowany do walk na Pomorzu Zachodnim i Meklemburgii. Tamże
      dochodzi do nieplanownaego spotkania z I Korpusem Polskim, który po zajęciu
      Wilhelmshaven 2 maja przekorczył linie demarkacyjną i połączył się z rodakami.
      Równocześnie otrząsnieta z ciezkich start pod Arnhem w zeszłym orku Brygada
      Sosabowskiego porywa kilkaset samolotów i własnowolnie desantuje się nad
      Warszawą z południa podburzając miejscową ludnosc przez Jugosławię i Węgry ku
      karpatom zmierza 2 Korpus Polski, liczący w dniu zakończenia wojny ponad 100
      tys. żołnierzy i ciągle rośnie... powstaje przy nim antykomunistyczna brygada
      bojowników bukowiny, narodowa dywizja pancerna Peszt i ochotniczy pułk Czetników
      "Job wasza komunisticeskaja mać"
      • azm2 Re: Alternatywa wobec powstania 19.08.06, 12:57
        "Brygada Sosabowskiego porywa kilkaset samolotów i własnowolnie desantuje się
        nad Warszawą".
        Tak sobie mały chłopczyk wyobraża wojnę :-)))
        • radek-kirschbaum Re: Alternatywa wobec powstania 19.08.06, 13:17
          no ale co wy, nie podoba się wam ten scenariusz? dodajmy może nie pułk
          Czetników, ale cały korpus i do tego jeszcze Węgierską Armię Krajową oraz
          Slowackie Pospolite Ruszenie.
          Zapomniałem dodac że 1 Front Polski z 1 Korpusem Polskim oczywiście wedrze się
          do polski od strony Szczecina wywołując powszechne powstanie które oparłoby się
          na zakonspirowanych siatkach AK. W pewnym momncie wybuchłoby zatem także
          Powstanie Poznańskie, Toruńskie, Warszawskie.
      • wolf34 Re: Alternatywa wobec powstania 19.08.06, 13:09
        Brygada Sosabowskiego desantuje się w stanie liczebnym z sierpnia 1944 r -
        2tysiące 200 żolnierzy czy z 1946r-3,5 tysiąca?-
        Oczywiście władze brytyjskie pozwalają na porwanie samolotów i pilotów(bo w
        brygadzie Sosabowskiego pilotów nie było) a lotnictwo radzieckie nie reaguje na
        nadlatujące nad ich strefę brytyjskie samoloty....
        • abstrakt2003 wolf daj sobie spokój 19.08.06, 13:22
          czy nie widzisz że jest to tylko i wyłacznie prowokacja.
    • radek-kirschbaum Na serio 19.08.06, 13:40
      Pytanie jest o to gdzie by się sowieci zatrzymali po zdobyciu Warszawy? Bo
      szybkie zajęcie Berlina, np. w roku 1944, albo w styczniu 1945 mogłoby
      drastycznie zmienic układ sił w koalicji. Bez odpowiedzi na to pytanie
      antycypacje są chwiejne.

      Pytanie w jaki sposób miałyby trwac struktury AK po przejściu frontu? Czy
      ujawnili by sie szeregowi? Na ile pobór do LWP osłabiłby i ułatwił wyłapanie
      NKWD Akowców?
      Podejrzewam że powodowałoby to że wojna domowa w latach 1945-49 byłaby o wiele
      krwawsza i bardziej dewastująca dla Polski, bo złego losu nie dałoby sie
      odmienić, ale do róznych wersji, byc może lokalnych, małych Powstania
      Warszawskiego dochodziłoby tu i ówdzie. Pewnie mniej ucierpiałaby sama Warszawa,
      bardziej reszta kraju.

      Ciekawi mnie bardziej co innego - co w ogóle w roku 1944 byłoby do ugrania? No
      bo przy przesunięciu granic ku Zachodwi i północy miec je troche bardziej
      naturalne, np. z Królewcem i Lwowem w granicach, z jakimś kawałkiem Polesia - to
      by nie było takie głupie.
      • wolf34 Re: Na serio 19.08.06, 14:18
        O Królewcu i Polesiu w 1944 roku zapomnij-ich przynależność ustaliła
        jednoznacznie Wielka Trójka na konferencji teherańskiej przyjmując linię
        Curzona jako nową granicę wschodnią Polski i pozostawiając Królewiec ZSRR.Po
        niej przynależność do Polski ziem zabuzańskich to political fiction.Niejasna
        była natomiast sprawa Lwowa i zagłębia naftowego-Anglicy aż do lata 1944r
        obstawali przy korzystniejszej z 2 wersji Linii Curzona ale nie było poparcia
        USA zaś Stalin był nieprzychylny.
        Część szeregowych i kadry AK poszłaby do LWP jak to w rzeczywistości nastąpiło.
        W długie trwanie struktur poakowskich po przejsciu frontu nie wierzę-z dowódców
        okregów AK po przejsciu frontu rekordzista pokonspirował sobie przeciw ZSRR
        niespełna 11 miesięcy zanim zamknęło go UB ale to był przypadek wyjątkowy i
        jedyny.
        Zdobycie Berlina przez RKKA w 1944 r to fikcja-podtrzymywanie legendy jak to
        powstanie ocaliło zachodnią europę.Plany operacji warszawskiejprzedstawione
        przez Rokosowskiego i Żukowa 7-8 sierpnia1944 zakładały ewentualny początek
        ofensywy najwczesniej 23VIII obejście stolicy przez jednostki radzieckie (by
        uniknąć zderzenia z AK) zdobycie Warszawy w 8-15 dniu operacji przez I Armię WP.
        Dalej ofensywa 800 tysiecy żołnierzy i 2 tysiecy czołgów miała dotoczyć sie do
        Radomia-Kielc i tam wygasnąć ze znacznymi stratami.Nawet zdobycia Łodzi nie
        obiecywali cóż mówić o Berlinie w 1944 roku.
        Przypominam że ofensywa styczniowa 1945 podjeta została PRZED TERMINEM na
        prośbe Churchilla i w związku z sytuacją w Ardenach.
        • radek-kirschbaum Re: Na serio 19.08.06, 15:33
          No czyli Warszawę zajmują, ale nie idą daleko dalej. No to zakładam że
          konspiracja pod knutem UB byłaby malo mozliwa. Przede wszystkim dlatego, że
          jednak łatwiej Polakowi Polaka wyszpiegowac niż Niemcowi. Ale zapewne wysycenie
          LWP zołnierzami i oficerami poAKowskimi byłoby znacznie wyższe. Tylko czy to by
          miało jakies znaczenie?

          Znowu -imho - jak się chce zobaczyc inne rozdanie to trzeba zaczać o wiele
          wczesniej ptrzyc, gdzies od roku 1943.

          Co do ziem zabużańskich, to pewnie poza Lwowem nie było zbyt wielu szans, ale
          gdyby do dzisiejszej mapy Polski dorysować zagłebie naftowe i Lwów to by bylo
          dosc logiczne. A ten Królewiec ... no cóż pewnie tez bez szans, chyba że umowa
          że my ierzemy miasto a wy infrastrukture wojskową. Ostatecznie Szczecin czy
          Wrocław nie musiały stac się kawałkami ZSRR żeby ZSRR mógł tam utrzymywać spore
          bazy. Tak samo mogłoby byc z Królewcem (rekumpensata za Wilno;)
    • j-k pisalem juz o tym - bez powstania... 19.08.06, 15:34
      1. Niezniszczona Warszawa
      2. Warszawiacy, miast na Ulicach Warszawy,
      biliby sie w Szeregach LWP na ulicach Berlina.
      3. Rosjanie zamiast do Laby doszliby do Hannoveru...

      Polska mialaby szanse w latach 1945-48 na status Czechoslowacji...
      czyli pol-niezaleznosc.

      Od 1948 i tak bylby pewnie Stalinizm...


      Historycznie biorac :
      komunizm I TAK BY UPADL.
      1956 - by nie bylo
      ale i tak bylby 1968 i cala reszta...

      kraj bylby mniej zniszczony...
      bylaby mniejsza nienawisc do Rosji...

      byloby lepiej.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka