25.02.03, 13:50
A jak oceniacie właśnie taką starożytną formację bojową?
Obserwuj wątek
    • Gość: macek Re: FALANGA IP: *.acn.waw.pl 25.02.03, 15:27
      Ale, którą - klasyczną grecką czy może macedońską?
      • falangista Re: FALANGA 26.02.03, 13:30
        Gość portalu: macek napisał(a):

        > Ale, którą - klasyczną grecką czy może macedońską?

        Węźmy na początek grecką.
        • Gość: DSD Re: FALANGA IP: 212.33.88.* 26.02.03, 14:39
          Mysle, ze najlepiej swiadcza o niej wyniki bitew. Az do XIX w (naszej ery) w starciach odzialow piechoty dyscyplina
          byla chyba wazniejsza niz bron. Batalia pikinierow szwajcarskich czy lancknechtow potrafila zmasakrowac wrazych
          muszkieterow, gdy zolnierze nie uciekali po pierwszych stratach zadanych przez wroga. System zawalil sie w
          drugiej polowie XIX w. gdy bron palna zaczela gwaltownie polepszac swoja szybkostrzelnosc. Juz Chassepeauty
          (jak sie to pisze???) potrafily zrobic sieczke pod St. Private, a po wprowadzeniu wynalazku Mr. Hirama Maxima
          przecviwnicy mogli co najwyzej zbierac posmiertne odznaczenia. W czasach falangi przeciwnik byl uzbrojony z
          grubsza podobnie jak Grecy, wystarczylo troche pocwiczyc dyscypline i mielismy Wunderwaffe. Pod warunkiem, ze
          nie bylo krzakow i wzgorz... BTW, pamietam jakas sumeryjska stele, mozna na niej dostrzec cos na ksztalt falangi -
          mur piechoty osloniety tarczami, sterczace wlocznie, nad tarczami glowy w helmach. Podejrzewam, ze w wielu
          cywilizacjach Wschodu byly takie oddzialy, ale dla Grekowi mamy wiecej zrodel pisanych.
          • Gość: Gamling Re: FALANGA IP: *.bsipl.com.pl 26.02.03, 14:57
            Ale falanga miela tez swoje wady. Po pierwsze nie byla zbyt mobilna, a po
            drugie w starciu z kawaleria nie radzila sobiu juz tak dobrze. Tylko kto wtedy
            uzywal kawalerii na wieksza skale? Chyba tylko Partowie a i tak bylo to
            pozniej.
            Pzdr.
          • Gość: macek Re: FALANGA IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 16:45
            Warto pamiętać, że dyscyplina wcale nie wyklucza wysokich strat. Armia pruska
            uważana za najlepszą na świecie w połowie XVIII wieku była bardzo
            zdyscyplinowana i chociaż odnosiła wspaniałe zwycięstwa to jednak ceną był
            bardzo duży procent strat w zabitych i rannych.



            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > Mysle, ze najlepiej swiadcza o niej wyniki bitew. Az do XIX w (naszej ery) w
            st
            > arciach odzialow piechoty dyscyplina
            > byla chyba wazniejsza niz bron. Batalia pikinierow szwajcarskich czy
            lancknecht
            > ow potrafila zmasakrowac wrazych
            > muszkieterow, gdy zolnierze nie uciekali po pierwszych stratach zadanych
            przez
            > wroga. System zawalil sie w
            > drugiej polowie XIX w. gdy bron palna zaczela gwaltownie polepszac swoja
            szybko
            > strzelnosc. Juz Chassepeauty
            > (jak sie to pisze???) potrafily zrobic sieczke pod St. Private, a po
            wprowadze
            > niu wynalazku Mr. Hirama Maxima
            > przecviwnicy mogli co najwyzej zbierac posmiertne odznaczenia. W czasach
            falang
            > i przeciwnik byl uzbrojony z
            > grubsza podobnie jak Grecy, wystarczylo troche pocwiczyc dyscypline i
            mielismy
            > Wunderwaffe. Pod warunkiem, ze
            > nie bylo krzakow i wzgorz... BTW, pamietam jakas sumeryjska stele, mozna na
            nie
            > j dostrzec cos na ksztalt falangi -
            > mur piechoty osloniety tarczami, sterczace wlocznie, nad tarczami glowy w
            helma
            > ch. Podejrzewam, ze w wielu
            > cywilizacjach Wschodu byly takie oddzialy, ale dla Grekowi mamy wiecej
            zrodel p
            > isanych.
        • Gość: macek Re: FALANGA IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 16:38
          Myślę, że rzecz najważniejsza to fakt iż ten zwarty, liniowy szyk był
          potwornie niezwrotny, a sukcesy odnoszone przez Greków polegały tylko i
          wyłącznie na ciężkim czołowym ataku.

          Manewrowanie pojawiło się dopiero z chwilą gdy zastosowano szyk skośny falangi
          (chyba pod Leukturami). Zresztą identycznie piechota walczyła w dobie wojen
          fryderycjańskich- skośna linia.
    • Gość: kola Re: FALANGA IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.02.03, 20:40
      falangista napisał:

      > A jak oceniacie właśnie taką starożytną formację bojową?

      W starciu z legionami rzymskimi jakoś falanga się nie sprawdziła! czyli nie
      była formacją doskonałą!
    • falangista Re: FALANGA 27.02.03, 09:50
      Za początek powstania formacji tego typu uważa się wprowadzenie tarczy hoplon w
      VII w. p.n.e., co spowodowało wykształcenie się nowego szyku bojowego. Zwykle
      nazywano go phalanx (chociaż termin ten był już używany od czasów Homera).

      W tej formacji hoplici byli zwykle - choć nie zawsze - ustawieni w osiem
      szeregów w głąb. Żołnierze stali jeden przy drugim w szeregu, każdy zajmował 2 -
      2,5 m. Nazywano to otwartą formacją. Był to typowy szyk podczas ćwiczeń.

      Przed starciem żołnierze z tylnych szeregów wypełniali wolne miejsca tak, że
      każdy zajmował odcinek szerokości 1 m, zaś lewa połowa jego tarczy osłaniała
      sąsiada. Spoza muru tarcz hoplita mógł zadawać pchnięcia włócznią. Wojownik z
      tylnego szeregu zajmował miejsce poległego lub cofał się, gdy było to
      konieczne.
      Ponieważ każdy z walczących starał się schronić za tarczę sąsiada, falanga
      miała zwyczaj przesuwania się w prawo, co nie pozostało bez wpływu na przebieg
      wielu bitew.
      Bardzo często oficerowie, wliczając w to królów i głównodowodzących
      (strategos), walczyli zwykle w pierwszym szeregu wśród innych dobrze
      uzbrojonych hoplitów.


      Macedonia.

      Uwłaszczenie chłopów umożliwiło stworzenie w Macedonii obok jazdy (hetajrów,
      czyli "konnych towarzyszy") oddziałów pieszych (pezetajrów, czyli "pieszych
      towarzyszy"). Ich gorsze od greckiego uzbrojenie oraz słabsze wyszkolenie
      pozbawiało jednak przez długi czas piechotę macedońską wszelkiego znaczenia.
      Wszystko zmieniły dopiero reformy Filipa II, który stworzył legendarną falangę
      macedońską, jedną z "najgroźniejszych formacji wojskowych w dziejach świata".
      Przede wszystkim wyposażył swoich żołnierzy w dwukrotnie dłuższe od greckich 5 -
      metrowe włócznie (sarissy), które dawały jego żołnierzom przewagę nad każdym
      oddziałem przeciwnika zaraz na początku starcia.
      Ciężar tej bronni był tak duży, że trzeba ją było trzymać oburącz. Zrezygnowano
      więc z ciężkich greckich tarczy, zastępując je lekkimi tarczami, które
      pezetajrzy nosili zawieszone na szyi.
      Po zwiększeniu szeregów falangi do 50 linii, Macedończycy tworzyli najeżoną
      włóczniami zaporę, przez którą w tamtym czasie niewielu potrafiło się przebić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka