swiatlo
04.06.03, 22:34
Co o tym sadzicie? Coraz powszechniejszy jest, zwlaszcza w armiach
zachodnich, udzial kobiet w wojnie. Nie tylko na tylach, ale takze we
frontowych oddzialach szturmowych.
Czy jest mozliwe calkowite rownouprawnienie plci w obecnej armii? Zwlaszcza,
ze coraz mniej prawdopodobny jest czynnik walki wrecz, a coraz bardziej
polega sie na technologii i zsynchronizowanej pracy zespolowej. Karabiny
kobiety udzwigna, wiec czemu nie moga brac pelnej roli w walce?
Doswiadczenie pokazuje ze kobiety sa psychicznie twardsze od mezczyzn,
bardziej odporne na bol i sa zapalczywsze.
Podobnie jest tez coraz wiecej kobiet w roli pilotow mysliwcow.
Czy jest to rzeczywiscie mozliwe?
Czy wdraza sie to rownouprawnienie rowniez w polskiej armii?