Dodaj do ulubionych

ORP Warszawa

22.08.03, 11:25
W ostatniej nTW jest spory arytkul o rosyjskim przemysle stoczniowym. Czy
zamiast pompowac kase we fregaty nie lepiej zmodernizowac nasz jedyny
niszczyciel? Moze wyjdzie taniej i nie bedzie kantow z przetargami?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bartek Re: ORP Warszawa IP: 81.21.197.* 22.08.03, 11:30
      being28 napisał:

      > W ostatniej nTW jest spory arytkul o rosyjskim przemysle stoczniowym. Czy
      > zamiast pompowac kase we fregaty nie lepiej zmodernizowac nasz jedyny
      > niszczyciel? Moze wyjdzie taniej i nie bedzie kantow z przetargami?

      ORP Warszawa to kupa złomu, poza tym to juz został wycofany i przejety przez
      AMW.

      Pozdrawiam:)

      Bartek
      • Gość: grzesi Re: ORP Warszawa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 12:31
        Fakt, że to zabytek... i czas na niego był najwyższy...
        ale jako ciekawostkę podam, że w latach 97-99
        "wpompowano" w niego duże pieniądze (różnego typu
        modernizacje). Sytuacja jak z "Orłem" - remont, nowe
        systemy (opracowane od podstaw... lub zakupione
        specjalnie na tą jednostkę) 2-3 lata użytkowania i na złom...
        Budżet MON musi być wielki, albo brak jest jakichkolwiek
        koncepcji i planów... albo jedna i drugie...
        • joseph.007 Re: ORP Warszawa 23.08.03, 14:26
          Gość portalu: grzesi napisał(a):

          > Fakt, że to zabytek... i czas na niego był najwyższy...
          > ale jako ciekawostkę podam, że w latach 97-99
          > "wpompowano" w niego duże pieniądze (różnego typu
          > modernizacje).

          No, nie takie duże; o ile pamiętam, to wymieniono tylko radary nawigacyjne i
          zainstalowano nowy IFF. No chyba, że coś jeszcze...

          > Sytuacja jak z "Orłem" - remont, nowe
          > systemy (opracowane od podstaw... lub zakupione
          > specjalnie na tą jednostkę) 2-3 lata użytkowania i na złom...

          ?? "Orzeł" jest w służbie od 1986 r. i nikt go nie zamierza wycofywać.
          Faktycznie, MON miał w ubiegłym roku taką koncepcję, jednak zrezygnowano z niej
          po stanowczych protestach PMW i - co ciekawe - Amerykanów, którzy bardzo cenią
          sobie doświadczenia zdobywane przy ćwiczeniach z "Orłem" (okręty tego typu mają
          m.in. Chiny, Indie i Iran, czyli państwa albo dla USA "rozbójnicze" albo co
          najmniej podejrzane).

          Pozdro
          • Gość: grzesi Re: ORP Warszawa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 15:51
            O ile pamięć mnie nie myli to jeszcze: siłownia - w
            całości od nowa - kolosalne pieniądze na opracowanie i
            urządzenia, remont stacji hydro (specjaliści ściagnięci
            poprzez PG z Ukrainy), remont i nowe urządzenia radio...
            Co do "Orła" - to całe szczęście że zrezygnowano z
            pomysłu złomowania/odsprzedarzy. No cóż, moje kontakty z
            MW i SMW od 3 lat trochę "podupadły", a (o naiwny...)
            informację gazetową o propozycji wycofania op
            potraktowałem jako fakt...
            Z drugiej jednak strony, sam fakt istnienia takiej
            koncepcji względem okrętu, który przeszedł poważny remont
            połączony z instalacją nowych urządzeń stawia w "dziwnym"
            świetle politykę prowadzoną przez MON.
            Pozdrawiam
    • bjbax Re: ORP Warszawa 22.08.03, 12:04
      A po co nam niszczyciel ?? Chyba tylko jako jednostka flagowa, żeby ładnie
      wyglądał. Poza tym, sprzęt raczej powinien być zgodny z Nato. Co więc zrobić,
      wypróć bebechy i wsadzić nowe ?? To raczej nie jest opłacalne !!1
      • Gość: A.L. Re: ORP Warszawa IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 13:11
        bjbax napisał:

        > A po co nam niszczyciel ?? Chyba tylko jako jednostka flagowa, żeby ładnie
        > wyglądał. Poza tym, sprzęt raczej powinien być zgodny z Nato. Co więc
        zrobić,
        > wypróć bebechy i wsadzić nowe ?? To raczej nie jest opłacalne !!1

        święta racja, powinniśmy trochę przyjrzeć się Szwedom i ich marynarce.

        pzdr.
    • mako75 Re: ORP Warszawa 22.08.03, 17:01
      being28 napisał:

      > W ostatniej nTW jest spory arytkul o rosyjskim przemysle stoczniowym. Czy
      > zamiast pompowac kase we fregaty nie lepiej zmodernizowac nasz jedyny
      > niszczyciel? Moze wyjdzie taniej i nie bedzie kantow z przetargami?


      Nie jestem pewien czy nie taniej byłoby kupic nowe jednostki niż modernizować
      Warszawe:))))
      Co do kantów z przetargami...w MON ostatnio ich za wiele chyba nie było??? To
      co wypisywała GW to raczej coś w stylu "kaczki dziennikarskiej" i to wielkości
      C-130.
      Co do naszej marynarki to jak juz A.L. zauważył czas popatrzec na Szwedów.
      • joseph.007 Re: ORP Warszawa 23.08.03, 13:37
        mako75 napisał:

        > Co do naszej marynarki to jak juz A.L. zauważył czas popatrzec na Szwedów.

        Popatrzeć, ale broń Boże się nie wzorować ;-) Pragnę zwrócić uwagę kol.
        Przedmówców na trzy rzeczy:

        1.) Po pierwsze wybrzeże szwedzkie jest skaliste i szkierowe, a miejsca gdzie
        można by teoretycznie wysadzać desanty można policzyć na palcach dwóch rąk. W
        Polsce przeciwnie - wybrzeże mamy wprawdzie krótsze, ale w przeważającej
        części "zapraszające" do desantów, bo płaskie i nie osłonięte przeszkodami
        podwodnymi. Narzucać to musi zupełnie inną koncepcję obrony wybrzeża.
        2.) Szwecja nie jest członkiem NATO lecz państwem neutralnym, nie musi zatem
        posiadać dużych okrętów np. do działań na odległych akwenach (czy choćby tylko
        na Morzu Północnym), ani do eskortowania konwojów z zaopatrzeniem na wypadek
        wojny.
        3.) Rezygnacja z okrętów pełnomorskich i przejście na małe okręty uderzeniowe
        wydaje mi się posunięciem, które miało jakiś sens jeszcze w latach
        sześćdziesiątych, ale już nie dzisiaj. W epoce ropoznania satelitarnego małe
        wymiary nie są już oczywistym atutem, gdyż z góry korweta klasy "Stockholm"
        jest chyba niewiele gorzej widoczna niż ORP "Pułaski" i nic jej nie
        pomoże "gubienie się" między szkierami. Z kolei podstawowym środkiem rażenia
        okrętów są dziś rakiety samonaprowadzające, co sprawia, że małe wymiary i
        ruchliwość nie tylko - jak to było niegdyś - nie utrudniają trafienia (nie ma
        wszak okrętów tak szybkich i zwrotnych, by mogły uciec pociskowi
        przeciwokrętowemu), ale wręcz je ułatwiają, gdyż na małych okrętach nie sposób
        zamontować tak wielu systemów wykrywania i niszczenia samolotów oraz pocisków
        rakietowych jak na dużej jednostce.
        4.) Pozostaje jeszcze oczywiście kwestia kosztów użytkowania i tu faktycznie
        koncepcja "szwedzka" ma przewagę.

        Pozdro
        • Gość: grzesi Re: ORP Warszawa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 20:40
          Dużo racji, jednak trzeba jeszcze dorzucić koszty budowy...
          Zatem np: 2 duże okręty czy 10 małych?
          Podstawą jednak i tak musi być koncepcja obronna i
          doktryna - to do niej dostosowuje się środki i siły...
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka