Dodaj do ulubionych

Westerplatte

17.06.08, 15:47
podobno trafiali tam zołnierze słabszej kondycji fizycznej jak
psychicznej,a na terenie składnicy spacerowały dwie krowy poniewaz
wojsku bardziej sie opłacało je chodowac niz kupowac mleko w
niemieckim Gdansku
mam pytanie co sie stało z tymi krowami w e wrzesniu?
Obserwuj wątek
    • hiperrealizm Re: Westerplatte 17.06.08, 16:47
      rzewuski1 napisał:

      > podobno trafiali tam zołnierze słabszej kondycji fizycznej jak
      > psychicznej,a na terenie składnicy spacerowały dwie krowy poniewaz
      > wojsku bardziej sie opłacało je chodowac niz kupowac mleko w
      > niemieckim Gdansku
      > mam pytanie co sie stało z tymi krowami w e wrzesniu?
      ================
      Pewnie je zjedli jak już schleswig je upolował.
    • jopekpl Re: Westerplatte 17.06.08, 17:14
      rzewuski1 napisał:

      > podobno trafiali tam zołnierze słabszej kondycji fizycznej jak
      > psychicznej,a na terenie składnicy spacerowały dwie krowy poniewaz
      > wojsku bardziej sie opłacało je chodowac niz kupowac mleko w
      > niemieckim Gdansku

      Wręcz przeciwnie na składnicę trafiali sami najlepsi żołnierze .Szczególnie w
      ostatnim przedwojennym okresie.Wzmocnienia osobowe były dokonywane nielegalnie
      bez wiedzy władz wolnego miasta w ten sposób ze pracownicy cywilni wychodzili z
      jednostki przebrani jak żołnierze idący na przepustkę a wracali już za nich
      prawdziwi żołnierze Niemcy pilnowali by wróciło tylko tyle żołnierzy ile wyszło
      cywilów jednak nie liczyli .stad dosyć trudni określić ilu tak naprawdę było
      żołnierzy 1 IX 1939 na placówce ,przyjmuje sie że 203.
      co do opłacalności kupowania to zaopatrzenie można było kupować tylko na tylu
      żołnierzy ilu oficjalnie miało być ,a jako ze było więcej pewnie w ten sposób
      uzupełniano niedobory by szwaby sie nie połapały,choć o ile sie nie mylę to
      zaopatrzenie dostawali z Polski,ale pewnie nie pełne

      > mam pytanie co sie stało z tymi krowami w e wrzesniu?
      Ato cholera wie;_)))
      pozdrawiam
      • marek_ogarek Krowy rekordzistki 17.06.08, 17:53
        > co do opłacalności kupowania to zaopatrzenie można było kupować
        tylko na tylu
        > żołnierzy ilu oficjalnie miało być ,a jako ze było więcej pewnie w
        ten sposób
        > uzupełniano niedobory by szwaby sie nie połapały,

        No to zeby wykamic te grubo ponad setke nadiarowego chlopa, te dwie
        krowy musialy miec cyce niczym balony na ogrzane powietrze ;)
        • jopekpl Re: Krowy rekordzistki- nie koniecznie 19.06.08, 08:00
          marek_ogarek napisał:

          > > co do opłacalności kupowania to zaopatrzenie można było kupować
          > tylko na tylu
          > > żołnierzy ilu oficjalnie miało być ,a jako ze było więcej pewnie w
          > ten sposób
          > > uzupełniano niedobory by szwaby sie nie połapały,
          >
          > No to zeby wykamic te grubo ponad setke nadiarowego chlopa, te dwie
          > krowy musialy miec cyce niczym balony na ogrzane powietrze ;)

          Po pierwsze marek to mleko nie było i nie jest podstawą diety żołnierzy ,a
          jedynie dodatkiem do niej, przyjmując ze na jednego żołnierza dziennie miało
          przypaść 0,5 l mleka czy to w postaci zupy czy też "gorącego kubka" to te dwie
          krowy wystarczyły by żeby to zapewnić dla jak pisałeś setki nadmiarowego chłopa.
          Nie wiemy jakie to były krowy ale jeżeli holenderskie łaciate to wydajność
          takiej krowy oscylowała w granicach 15-20l mleka dziennie,przy krowach
          polskich(czerwonych) było to troszkę mniej .Ale biorąc średnio 15 litrów mleka z
          mućki dziennie x 2 mamy 30 litrów mleka pełnego jak wiesz nie jest to takie samo
          mleko jak masz w sklepach i można do niego dodać wody w stosunku 1 do 1
          otrzymujesz wtedy 60l mleka "chudego" a to daje już pożądane 120 dodatkowych
          porcji mleka dziennie.
          pozdrawiam
      • mac-card Re: Westerplatte 17.06.08, 18:46
        jopekpl napisał:

        > Wzmocnienia osobowe były dokonywane nielegalnie
        > bez wiedzy władz wolnego miasta w ten sposób ze pracownicy cywilni
        wychodzili z
        > jednostki przebrani jak żołnierze idący na przepustkę a wracali
        już za nich
        > prawdziwi żołnierze Niemcy pilnowali by wróciło tylko tyle
        żołnierzy ile wyszło
        > cywilów jednak nie liczyli .stad dosyć trudni określić ilu tak
        naprawdę było
        > żołnierzy 1 IX 1939 na placówce ,przyjmuje sie że 203.

        O cholera!
        Zaraz Misza napisze, że w takiej sytuacji ZSRS nie miał innego
        wyjścia i musiał podpisać pakt Ribbentrop-Mołotow.
      • mac-card Re: Westerplatte 19.06.08, 09:05
        norbert.n napisał:

        > O krowach nie słyszałem ale czytałem, że na Westeplatte hodowano
        świnki.

        Za PRL, w każdej większej jednostce hodowano jakieś zwierzęta
        chlewno-oborowe, jako rezerwa dla kuchni, albo dla domów obywateli
        oficerów.

        W latach 70-tych (a na pewno i wcześniej) na terenie WAT była
        świniarnia. Jedna z watowskich legend głosi, że podpułkownik B.
        pełniąc służbę oficera dyżurnego doliczył się kiedyś nadliczbowej
        świni i natychmiast "wyrównał stan liczbowy" przy uzyciu służbowej
        TT-tki, a rano zameldował Komendatowi Kaliskiemu o "zlikwidowaniu
        świni pasożyta". :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka