Dodaj do ulubionych

Polskie plany wieloletnie

16.12.08, 17:54
"Pojawia się tu 5 nowych dużych programów o znaczeniu kluczowym, wieloletnim.
Będą to:

* modernizacja – a w zasadzie budowa od nowa – systemu Obrony Powietrznej
(w zakresie systemów VSHORAD do 10 km, SHORAD do 25 km i anti-TBM do 100 km)
* program śmigłowcowy, który uruchomiony będzie w 2011 i pierwsze dostawy
powinny mieć miejsce w 2013 (obejmuje śmigłowce dla Sił Specjalnych,
taktyczne, SAR, ZOP);
* rewitalizacja MW;
* rewolucja w zakresie systemów łączności i dowodzenia (C4I), obejmująca
wprowadzenie i rozwój zautomatyzowanych systemów dowodzenia i kierowania
walką, systemów śledzenia ruchów wojsk oraz mobilnych systemów
teleinformatycznych;wprowadzenie szeroką ławą lotniczych systemów
bezzałogowych, przeznaczonych zarówno do rozpoznania w różnych zakresach, jak
i atakowania wskazanych celów.

Dodatkowo realizowanych ma być 8 programów specjalizowanych:

* Indywidualne Wyposażenie i Uzbrojenie Żołnierza;
* symulatory i urządzenia treningowe;
* samoloty szkolenia zaawansowanego (potwierdzono zamiar dokonania
formalnego wyboru w 2009, w ramach procedury przetargowej albo negocjacji z
2-3 zaproszonymi partnerami – na dziś jest to Patria z używanymi ex-fińskimi
Hawkami oraz KAI z nowymi T-50);
* kontynuacja wprowadzania do służby wyrzutni WR-40 Langusta;
* wdrożenie do służby 155-mm samobieżnych haubic Krab;
* modernizacja bojowych wozów piechoty BWP-1 w ramach projektu Puma (w
zmniejszonej niż pierwotnie rozważana skali);
* rozwój dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni
rakietowych (program Homar; wyrzutnie klasy MLRS z pociskami o zasięgach do
180 km i do 300 km);
* zakupy kolejnych 12 samolotów transportowych PZL M28B/PT Bryza w nowej,
opracowywanej odmianie z awioniką cyfrową i systemem samoobrony.


Za Altair

www.altair.com.pl/start-2235
Obserwuj wątek
    • szatek100 Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 18:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=86798892&v=2&s=0
      Tak swoją droga to zakup nowych M-28 jest idiotyczny. Warto
      zauważyć, że po raz pierwszy nie są to "Bryzy" tylko "Skytrucki".
      Różnica polega m.in. na zamontowaniu Silników P&W PT-6 i nowoczesnej
      awioniki połączonej z systemem samoobrony. Redaktorzy "SP"
      i "Raportu" już grzmią, że samolociki są zdecydowanie za drogie.
      Za takie pieniądze zamiast 10 Skytrucków (łączna ładowność 25 ton)
      mogłibyśmy nabyć za 3 nowe C-130J (łączna ładowność 60 ton) lub 2
      Airbusy A400 (łączna ładowność 70ton) nie wspominając już o jednym C-
      17 (ładowność ponad 80 ton). Takie małe g..na są nam po prostu
      niepotrzebna. Mamy ich na służbie kilkanaście. Oprócz tego jest 11 C
      295 (a prawdopodobnie będzie 5 następnych). Polsce potrzeba
      większych samolotów a C-130E to latająca trumna !

      pzdr
      • grogreg Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 18:43
        Trudno się nie zgodzić. Biorąc pod uwagę, że praktycznie nie mamy maszyn
        zdolnych do pełnej obsługi naszych zagranicznych kontyngentów.
        A 3 nowe C-130J by nas urządzały.
        C-130E to nie jest latająca trumna. Tyle, że będzie od jak stary samochód.
        Ciągle trzeba coś w nim naprawiać, w zasadnie częściej jest w warsztacie niż na
        ulicy. Że o kosztach nie wspomnę.

        Ale cóż. PZL każe MON słucha.
        • szatek100 Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 19:07
          C-130E to nie jest latająca trumna. Tyle, że będzie od jak stary
          samochód.
          > Ciągle trzeba coś w nim naprawiać, w zasadnie częściej jest w
          warsztacie niż na
          > ulicy. Że o kosztach nie wspomnę.

          Obyś miał rację. Jestem coraz bardziej sceptyczne co do planów
          reanimowania starego złomu. Przykład naszych Żbików w Iraku czy
          Rysiów w Afganistanie ,rumuńskich czy indyjskich MiGów-21 czy choćby
          amerykanskich F-15C pokazuje, że nie mozna w nieskończoność
          reanimowac trupów.

          > Ale cóż. PZL każe MON słucha.

          SIKORSKY KAŻE, drogi panie, SIKORSKY

          pzdr
          • ignorant11 Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 22:00
            Sława!

            A co Skytrucki nie sa potrzebne do przewozu mniejszych grup na male
            odległosci?

            Oficerów, specjalistów itp...

            Przeciez nie zawsze i najczesciej nie oplaca sie wysyałac calej Casy
            czy Herculesa...

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • grogreg Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 22:04
              Jasne, że są potrzebne.
              Szczególnie gdy większość kraju to dżungla, albo porozrzucane na oceanie wyspy.
              Ale my mamy rozwiniętą sieć dróg i spokojnie można grupy oficerów lub
              specjalistów wsadzić do samochodu.
              • ignorant11 Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 22:18
                grogreg napisał:

                > Jasne, że są potrzebne.
                > Szczególnie gdy większość kraju to dżungla, albo porozrzucane na
                oceanie wyspy.
                > Ale my mamy rozwiniętą sieć dróg i spokojnie można grupy oficerów
                lub
                > specjalistów wsadzić do samochodu.
                >
                >

                Sława!

                To moze jeszcze powiesz w jakim czasie dojada nawet bez korków a w
                jakim w warunkach wojennych gdy drogi zapchane uchodźcami i do tego
                ostzreliwane, mosty zburzone...

                Nie bronie Skytrucków, moze czas wyjsc z tej postsowieckiej
                konstrukcji, ale bronie malych samolotów do przewozu poczty,
                oficerów łacznikowych, personelu...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • browiec1 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 00:12
                  Tak,juz to widze jak generalowie w czasie wojny,walki,ostrzalu
                  pakuja tylki do Skytrucka:) Troche powagi:) One sa im teraz
                  potrzebne zeby wygodniej bylo,dla armii to nie wzmocnienie a
                  tylko,moim zdaniem,dodatkowy ciezar.
                  • ignorant11 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 14:16
                    browiec1 napisał:

                    > Tak,juz to widze jak generalowie w czasie wojny,walki,ostrzalu
                    > pakuja tylki do Skytrucka:) Troche powagi:)

                    A do czego sie zapakuja? do F16?????????


                    One sa im teraz
                    > potrzebne zeby wygodniej bylo,dla armii to nie wzmocnienie a
                    > tylko,moim zdaniem,dodatkowy ciezar.
                • grogreg Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 00:36
                  Do tego służą śmigłowce, które w przeciwieństwie do samolotów nie potrzebują
                  pasów startowych.

                  Zresztą, nawet jeśli - to na pewno "wojskowe linie lotnicze" powinny posiadać
                  prawie 30 maszyn?

                  Dla porównania Luftwaffe posiada 6 Bombardier Challenger 600 (wiem, że to inna
                  klasa, ale nie ma odpowiednika), RAF 6 BAe 125 i 2 BAe 146.
                  • browiec1 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 01:50
                    Masz 100% racji,wojsku spokojnie by wystarczyly ze dwie salonki i
                    dwa dostawczaki,a wiecej jest juz obecnie,bez dodatkowych zakupow.
                • axx611 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 02:09
                  Jak dojada czy doleca nasi kapelani z ostatnim slowem,zapomniales o
                  nich a to bardzo wazne. Dodam ze potrzebna jest takze kaplica
                  polowa,jakas salonka z pelnym wyposazeniem. I to musi w koncu zostac
                  zrealizowane. Maly samolot moze byc w sam raz takze dla szczygla bo
                  lubi latac i rozdawac cukierki biednym dzieciom afganskim. Czylo
                  ostatni lot szczygla nad kukulczym gniazdem.
                  • browiec1 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 23:07
                    dzis pokazywali chlopakow z OKW czad,i oni wlasnie mowili ze nie
                    rizdaja cukierkow zbyt czesto zeby sie dzieci nie
                    przyzwyczajaly,poza tym w pogoni za cukierkami moga wpasc pod
                    pojazdy.
                • grogreg Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 15:02
                  Korki? A w jaki to magiczny sposób samolot ominie korki?
                  Korki się tworzą w centrach miast miastach i na drogach dojazdowych do nich. O
                  ile się orientuję to samoloty lądują i startują z lotnisk. A lotniska nie są w
                  centrach miast, ale poza nimi. No chyba, że chcesz wywalać szanownych generałów
                  w czasie lotu ze spadochronem.

                  > To moze jeszcze powiesz w jakim czasie dojada nawet bez korków a w
                  > jakim w warunkach wojennych gdy drogi zapchane uchodźcami i do tego
                  > ostzreliwane, mosty zburzone...

                  To może mi powiesz, że lotniska są celami chronionymi przez konwencje genewską?
                  One obrywają w pierwszej kolejności.
                  Ponadto osoby odpowiedzialne za dowodzenie nie wożą się po polu walki, tylko
                  wykonują swoją robotę w centrach dowodzenia. Jeśli już trzeba coś, lub kogoś
                  przetransportować to lepszy jest do tego śmigłowiec, ze względu na niezależność
                  od lotnisk.
                  • ignorant11 Lotniska 17.12.08, 15:22
                    Sława!

                    :))) ladnie pojechałes...
                    Ale prawda jest taka,ze lekkie samoloty moga ladowac na
                    zaimprowizowanych lotniskach polowych.

                    Kawałek drogi, kawałek placu, kawalek laki...

                    Mysle tez ze warto wyposarzyc je w wariantowe podwozia np plozy do
                    ladowania na sniegu czy plywaki do ladowania na rzece lub innym
                    akwenie o nawet podrzednym znaczeniu nautycznym...
                    :))


                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • grogreg Re: Lotniska 17.12.08, 15:36
                      > ladowania na sniegu

                      Eeeeee..... wyglądałeś ostatnio przez okno?

                      > Kawałek drogi, kawałek placu, kawalek laki...

                      Rozumiem, że chodzi Ci o samolot wielkości Wilgi. Skytruck nie jest samolotem
                      lekkim.

                      > ladowania na rzece lub innym
                      > akwenie o nawet podrzednym znaczeniu nautycznym...

                      A można było wysłać śmigłowiec.
                      • ignorant11 Re: Lotniska 17.12.08, 15:42
                        grogreg napisał:

                        > > ladowania na sniegu
                        >
                        > Eeeeee..... wyglądałeś ostatnio przez okno?

                        :)) sa urzadzenia do nasniezania...
                        Damy rade!
                        :))

                        >
                        > > Kawałek drogi, kawałek placu, kawalek laki...
                        >
                        > Rozumiem, że chodzi Ci o samolot wielkości Wilgi. Skytruck nie
                        jest samolotem
                        > lekkim.

                        ???? Skoro Hercules moze ladowac na trawie to chyba tym bardziej
                        Skytruck????

                        >
                        > > ladowania na rzece lub innym
                        > > akwenie o nawet podrzednym znaczeniu nautycznym...
                        >
                        > A można było wysłać śmigłowiec.

                        No własnie! Zatem pytanie: smigłowce czy male samoloty?

                        Moze to jest własciwy kierunek dyskusji.


                        >
                        • ignorant11 I jeszcze jedno... 17.12.08, 15:56
                          Sława!

                          Tu chyba wcale nie chodzi o wozenie dystyngowanych dup po Kraju, ale
                          co zrobic na misjach w takim np Afganistanie?

                          Chcesz ich wozic maluchami???
                          :))


                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                          • browiec1 Re: I jeszcze jedno... 17.12.08, 23:19
                            No Skytrucka tak sie nadaje na front jak maluch wlasnie:) Jesli
                            chodzi o wybor Skytruck - smiglowiec to ja osobiscie optowalbym za
                            tym drugim,jesli to czysty Skytruck(jak w tym przypadku). I powtorze
                            jeszcze raz - to nie jest zakup specjalistycznie wyposazonych Bryz,a
                            jedynie dwoch salonek(do wlasnie wozenia dup,jakby nie mozna bylo
                            wsciasc w IC - wojsko ma przejazdy bezplatne?) i paru ciezarowek,o
                            bardzo malym udzwigu.Juz lepiej zeby zamiast tych 8 Skytruckow
                            kupili dodatkowe 2-3 CASY.Bo choc samolot sam w sobie zly nie jest
                            to nam ich wiecej nie potrzeba,na pewno nie w tej konfiguracji i
                            zadne wzmocnienie wojska to nie bedzie a spowoduje jedynie dodatkowe
                            koszty.
                            • ignorant11 Re: I jeszcze jedno... 18.12.08, 12:29
                              Sława!

                              Zatem twierdzisz,ze nie sa potrzebne male samoloty do przewozenia
                              personelu czyli dup własnie?

                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                              • grogreg Re: I jeszcze jedno... 18.12.08, 12:47
                                Ja tak właśnie twierdzę.
                                Do wożenia "dup" w czasie pokoju zupełnie wystarczą środki lądowe.
                                W warunkach wojennych i tak śmigłowiec będzie lepszy ze względu na niezależność
                                od instalacji lądowych.

                                Zdaje się już podałem ile samolotów z przeznaczeniem "utility" jest w Luftwaffe
                                i RAF. Proponuję to przemyśleć.
                                • browiec1 Re: I jeszcze jedno... 18.12.08, 14:38
                                  Masz w calosci racje i tu nie ma nad czym myslec.Znowu okazal sie
                                  wazniejszy spokoj pod kancelaria i usmiechniete geby
                                  zwiazkowcow,moze jakas przysluga oddana koledze,ogolne trucie
                                  o "wzmacnianiu" a to wszystko przy wyadawaniu i marnowaniu
                                  publicznych,czyli "niczyich" pieniedzy. Nie twierdze ze takicjh
                                  maszyn nie potrzeba w ogole,ale juz teraz w wojsku jest ich (nie
                                  mowie o morskich Bryzach) za duzo.Nawet jesli mialyby sluzyc tez do
                                  szkolenia.
                                  • grogreg Re: I jeszcze jedno... 18.12.08, 21:53
                                    I tak nie jest źle.
                                    Kasa wydana, ale jakiś tam samolot jest. Przecież mogło być na z Irydą. Kasa
                                    wydana i ........... Części nawet nie zaksięgowano !!!!
                                    • browiec1 Re: I jeszcze jedno... 18.12.08, 23:26
                                      No kase mozna zawsze wydac,to umie kazdy glupi,tyle ze mogla zostac
                                      wydana rozsadnie i przyniesc jakies pozytywne skutki dla amrii,a tak
                                      jest zwyczajowa dupa.
                                      • grogreg Re: I jeszcze jedno... 19.12.08, 10:54
                                        Jaki rozsądek? Ja tu o patologi pisze.
          • grogreg Re: Polskie plany wieloletnie 16.12.08, 22:00
            > pokazuje, że nie mozna w nieskończoność
            > reanimowac trupów.

            W rzeczy samej. Metal ma takie właściwości fizyczne a nie inne. W końcu musi
            puścić. Dlatego jestem przeciwnikiem kupowania używanych samolotów, bo na
            dłuższą metę się to nie opłaca. Czołgi, okręty, z wyłączenia podwodnych, proszę
            bardzo. Ale nie samoloty.
          • browiec1 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 00:12
            A co z tymi Zbikam a szczegolnie Rysiami?
            • szatek100 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 16:22
              Żbiki były w Iraku a Rysie w Afganie. Oba typy więcej czasu spędzały w
              warsztatach, niż na patrolach. Po prostu nie wytrzymały w tym klimacie. Rosomaki
              pono dają radę. Nauka z tego taka, że wyremontowany złom może się ładnie
              prezentowac na zdjeciach i w artykulach w prasie, ale w praktyce zawodzi...


              pzdr
              • browiec1 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 23:10
                Tyle ze o ile rozumiem sytuacje przy Zbiku,o tyle Rys to nie
                wyremontowany zlom,a wlasciwie w duzej czesci nowa konstrukcja.I
                mojim zdaniem pod wzgledem koszt/efejt jako ambulans by byla lepsza
                od Rosomaka WEM.
      • browiec1 Re: Polskie plany wieloletnie 17.12.08, 00:11
        Tak jak pisalem w innym(chyba tez zalozonym przez Ciebie watku) ze
        zakup tych 12 "bryz" to pic na wode.Gdyby to jeszcze byly samoloty w
        wersji morskiego patrolowca to co innego,ale to beda dwie salonki i
        8 malych gowienek pseudotransportowych.Jakby ich nie bylo teraz w
        naszej armii.Dlatego to nie wzmocnienie tylko kolejny przetarg ktory
        ma ulatwic urzednikom/wojskowym wyzszego szcebla przemieszcanie
        dupy po kraju.
        • bmc3i Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 00:17
          Mowi sie w tym artykule o zakupie smiglowców ZOP. Umieram z ciekawosci co to
          bedzie - czy maszyny klasy MH-60R/S - NH90, czy tez jak to w Polszcze, jakis
          stary badziew w modelu wycofywanym z innych flot.
          • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 01:46
            Ja kiedys slyszalem ze najpowazniej brany pod uwage(i chyba tez w
            roli maszyny VIP) byl S-92,wiec raczej nie badziew. No chyba ze nam
            zapodadza Black Hawka International:)
            • billy.the.kid Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 08:55
              o jakich śmiesznych planach można mówic skoro wczorajsza informacja o jakichś
              transporterach do afgf.mówi że nie bedzie bo....
              cos nie na czas..
              cos wieża nie pasuje..
              coś 140 mln.w plecy z powyższych powodów..
              coś kulki do karabinów nie takie...
              coś przewał przy jakims zamówieniu..
              coś nowy przetarg bo poprzedni wygrał nie ten co trzeba...

              to że do afg. nie bedzie sprzętu-to dobrze, ale fakty z tym związane są
              prześmieszne.
              • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 23:07
                A moglbys dokladnie (jakis link) ta informacje przytoczyc?
          • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 14:45
            Okrętowe, czy bazowe?
            Czy w ramach tego samego zakupu będą też nabyte śmigłowce SAR?
          • szatek100 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 16:30
            Maszyny ZOP będą zakupione bodaj w liczbie szesciu sztuk w ramach "programu
            śmigłowcowego", który ma wystartowac w 2010 roku. Maja byc zakupione 24 maszyny
            transportowe, 6 VIP , 8 SAR (no właśnie - czy SAR\ZOP czy tylko SAR) i 13
            uderzeniowych. Ponoc postawiony ma byc wymog produkowania smiglowcow w kraju ,
            co jasno faworyzuje International Black Hawka. Amerykanscy lobbysci to potega...

            pzdr
            • ignorant11 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 16:56
              szatek100 napisał:
              Ponoc postawiony ma byc wymog produkowania smiglowcow w kraju ,
              > co jasno faworyzuje International Black Hawka. Amerykanscy
              lobbysci to potega..

              Sława!

              Wsparci tubylczymi zwiazkowcami napewno wygraja!
              :))

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 23:16
                A jakich lobbystow ma Blackwater:)
                wiadomosci.onet.pl/1882661,12,item.html
            • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 17:08
              szatek100 napisał:

              > Maszyny ZOP będą zakupione bodaj w liczbie szesciu sztuk w ramach "programu
              > śmigłowcowego", który ma wystartowac w 2010 roku. Maja byc zakupione 24 maszyny
              > transportowe, 6 VIP , 8 SAR (no właśnie - czy SAR\ZOP czy tylko SAR) i 13
              > uderzeniowych. Ponoc postawiony ma byc wymog produkowania smiglowcow w kraju ,
              > co jasno faworyzuje International Black Hawka. Amerykanscy lobbysci to potega..
              > .
              >
              > pzdr


              Co to jest SAR?
              • ignorant11 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 17:15
                bmc3i napisał:


                > Co to jest SAR?
                >


                Sława!


                Serch and Rescue czyli poszukiwanie i ratownictwo rozbitków

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • szatek100 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 17:29
                  Należy dodac, ze nie wg "Raportu" nie będą to maszyny CSAR (czyli Combat Search
                  and Rescue) a jedynie SAR. Jesli to prawda, to zamiast maszyn przystosowanych do
                  przenikania na tyły wroga, jak np. MH-53 czy MH-47 dostaniemy zwykłe maszyny
                  ratownicze a` la Sokół TOPR

                  pzdr
                  • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 18:33
                    Myślałem, że chodzi o śmigłowce ratownictwa morskiego. Śmigłowce CSAR to
                    zupełnie inne maszyny konfigurowane do zupełnie innych zadań.
                    Morskie SAR powinny dysponować radarem do obserwacji powierzchni morza i mieć
                    możliwość przynajmniej awaryjnego wodowania.
                    Natomiast CSAR to śmigłowce taka jak pisałeś przenikają nad terytorium opanowane
                    przez wroga. Tu są konieczne systemy obronne, duże możliwość przetrwania np
                    ostrzału, ale i uzbrojenie i możliwość poszukiwania "rozbitka" widzialności
                    wzrokowej na lądzie czyli bogata termowizja. Nie wspomnę już o tym że takie
                    akcje wykonuje się głównie w nocy zatem i pełne wyposażenia do latania w
                    ciemnościach.

                    Tal czy owak SAR i CSAR to zupełnie inne maszyny.
                    • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 21:03
                      grogreg napisał:

                      > Myślałem, że chodzi o śmigłowce ratownictwa morskiego. Śmigłowce CSAR to
                      > zupełnie inne maszyny konfigurowane do zupełnie innych zadań.
                      > Morskie SAR powinny dysponować radarem do obserwacji powierzchni morza i mieć
                      > możliwość przynajmniej awaryjnego wodowania.
                      > Natomiast CSAR to śmigłowce taka jak pisałeś przenikają nad terytorium opanowan
                      > e
                      > przez wroga. Tu są konieczne systemy obronne, duże możliwość przetrwania np
                      > ostrzału, ale i uzbrojenie i możliwość poszukiwania "rozbitka" widzialności
                      > wzrokowej na lądzie czyli bogata termowizja. Nie wspomnę już o tym że takie
                      > akcje wykonuje się głównie w nocy zatem i pełne wyposażenia do latania w
                      > ciemnościach.
                      >
                      > Tal czy owak SAR i CSAR to zupełnie inne maszyny.
                      >


                      Wiec Polska nie potrzebuje CSAR?
                      • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 17.12.08, 23:15
                        Na pewno w tej chwili bardziej potrzebuje SAR,bo Mi-14 sie beda
                        wykruszac.A chwilowo ani w prrezszlosci ani w najblizszej
                        przyszlosci pilotow nie bedziemy ewakuowac z kaliningradu:) Co nie
                        znaczy ze kilka maszyn CSAR nie jest planowanych do kupienia.Swoja
                        droga kiedys jesli dobrze pamietam cos mowiono o przystosowaniu Mi-
                        24 jako maszyn CSAR(chyba 4).
                        • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 09:53
                          Mi-24 to śmigłowiec jakby stworzony do tego typu misji.
                          W innym przypadku trzeba wysłać śmigłowiec ratowniczy, lub dwa i śmigłowce eskorty.
                          Tu możesz wysłać jedynie śmigłowce Mi-24, które mogą w każdej chwili przejmować
                          w formacji zarówno rolę śmigłowca ewakuacyjnego jak i eskortowego.
                          • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 14:35
                            No dlatego pomysl sam w sobie nie byl zly(oczywiscie wymagana byla w
                            tym przypadku szeroka modernizacja),tylko nie wiem czy to jeszcze
                            plan majacy byc zrealizowany czy juz zarzucony.Moze jednak cos z tym
                            bedzie skoro planowane sa zakupy jeszcze kolejnych Mi-24?
                            • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 21:43
                              No. Mi-24 z dodatkową głowicą optoelektroniczną, bajerami do latania w nocy,
                              powiększonymi drzwiami kabiny desantu i wyciągarką. Można spokojnie zdemontować
                              osprzęt dla ppk.
                              Do tego czujniki informujące o omieceniu wiązką radarową i dobre systemy
                              zakłócania zarówno w pasmach termicznych i radiolokacyjnych i mamy SCAR doskonały.
                              Oczywiście śmigłowce musiały by przejść generalne remonty, szczególnie silniki
                              (wymiana) i wirnik. SCAR muszą być w doskonałej kondycji.

                              Same zakupy Mi-24 to raczej odpowiedź na potrzeby misjonarzy. Ale gdzie bardziej
                              jest potrzebny SCAR niż tam?
                              • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 23:28
                                Dla misjonarzy to sa/beda te smiglowce zamowione w tym roku.Ale
                                jesli planuje cie bodaj zakup dodatkowych 12 sztuk to chyba nie
                                tylko na misje.4 z tego na CSAR by bylo jak w pysk strzelil(bo chyba
                                teraz zakupiono 4,wiec z pozostalymi byloby 4 SAR plus 12 - czyli
                                pelna grupa - uderzeniowych).A one wszystkie wlasnie sa po remontach.
                                • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 09:45
                                  No, ale gdzie te CSAR są potrzebne? Tam gdzie trzeba ewakuować ludzi w warunkach
                                  bojowych. W naszym wypadku są to ciągle występy zagraniczne.
                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 09:50
                                    grogreg napisał:

                                    > No, ale gdzie te CSAR są potrzebne? Tam gdzie trzeba ewakuować ludzi w warunkac
                                    > h
                                    > bojowych. W naszym wypadku są to ciągle występy zagraniczne.


                                    To bedziesz sie o nie staral, dopiero woczas, gdy juz bedziemy prowadzic wojne z
                                    rosją o Poznań, i trzeba bedzie wyciagnac z za linii frontu dwoch naszych pilotow?
                                    • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 09:57
                                      A to się zapowiada jakaś wojna z Rosją?
                                      • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 10:08
                                        grogreg napisał:

                                        > A to się zapowiada jakaś wojna z Rosją?
                                        >


                                        Fakt, zapomnialem ze wojsko polskie sluzy jedynie do pacyfikacji wlasnego
                                        spoleczenstwa, aby ruscy nie weszli.
                                        To taki genialny - wrecz rewolucyjny - polski sposob obrony swojego kraju.
                                        • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 10:53
                                          O! Impertynent wrócił.
                                          • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 11:00
                                            grogreg napisał:

                                            > O! Impertynent wrócił.

                                            Nie, to nie impertynencja. To jedynie drwina.
                                            Jak na tym forum mozesz zadawac pytania po co nam smiglowce ratownictwa
                                            bojowego, poslugujac sie pytaniem-argumentem, czy zamierzamy prowadzic jakas
                                            wojne na swoim terytorium?
                                            • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 11:12
                                              O przeprasza. Już się poprawiam.

                                              O! Drwiący impertynent wrócił!

                                              Jeśli nie zauważyłeś to polityka zakupów w MON-ie opiera się na jakotakim,
                                              zwykle spóźnionym, rozwiązywaniu problemów bieżących.
                                              Co w samo w sobie aż, tak złe nie jest pod warunkiem szybszych reakcji.

                                              Ponadto, nie bardzo wyobrażam sobie sytuacji w której w Polsce stoją świeżo
                                              skrojone śmigłowce CSAR, a tym czasie nie ma czym wyciągać rannych polskich
                                              żołnierzy z strefy walk w Iraku, Afganistanie, czy Czadzie.
                                              • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 11:17
                                                grogreg napisał:

                                                > O przeprasza. Już się poprawiam.
                                                >
                                                > O! Drwiący impertynent wrócił!
                                                >
                                                > Jeśli nie zauważyłeś to polityka zakupów w MON-ie opiera się na jakotakim,
                                                > zwykle spóźnionym, rozwiązywaniu problemów bieżących.
                                                > Co w samo w sobie aż, tak złe nie jest pod warunkiem szybszych reakcji.
                                                >
                                                > Ponadto, nie bardzo wyobrażam sobie sytuacji w której w Polsce stoją świeżo
                                                > skrojone śmigłowce CSAR, a tym czasie nie ma czym wyciągać rannych polskich
                                                > żołnierzy z strefy walk w Iraku, Afganistanie, czy Czadzie.
                                                >

                                                Oczywiscie ze nalezaloby ich uzywac na misjach, ale nie mozna uzbrajac armii pod
                                                katem misji! Wojsko Polskie sluzyc ma przede wszystkim do obrony wlasnego kraju,
                                                a misje to zajecie uboczne! U nas natomiast wszystko na opak - wszystko co
                                                najlepsze leci za granice, a w kraju zlom.
                                                • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 11:24
                                                  Ale taka jest właśnie polityka MON'u.
                                                  Pewnie nie jest to wynikiem upośledzenia umysłowego naszych decydentów, ale
                                                  niedostatkami budżetu, ale tak właśnie jest.

                                                  Z drugiej strony trudno wysyłać złom na misje gdzie życie żołnierzy zależy od
                                                  sprawności sprzętu.
                                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 11:36
                                                    grogreg napisał:

                                                    > Ale taka jest właśnie polityka MON'u.
                                                    > Pewnie nie jest to wynikiem upośledzenia umysłowego naszych decydentów, ale
                                                    > niedostatkami budżetu, ale tak właśnie jest.
                                                    >
                                                    > Z drugiej strony trudno wysyłać złom na misje gdzie życie żołnierzy zależy od
                                                    > sprawności sprzętu.

                                                    W porzadku, problem jedynie w tym, ze polityka MON sprawia wrazenie ze to
                                                    wlasnie misje sa celem istenienia WP. Jasne ze trzeba dawac ludziom ktorych
                                                    wysyla sie za granice sprzet najlepszy z mozliwych ktory pozwoli im przezyc i
                                                    skutecznie wykonac zadania, ale nie powinno to odbywac sie kosztem jednostek w
                                                    kraju. W ten sposob bowiem, jednostki krajowe nigdy nie zostana zmodernizowane.


                                                    Misje bowiem pochalniaja duza czesc budzetu na zakupy nowego sprzetu, ktory pio
                                                    powrocie z misji jest juz dosc zuzyty.
                                                  • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 11:58
                                                    MON nie prowadzi polityki zagranicznej.
                                                    MON musi się zastosować i dostosować do tego czego wymaga od niego i co mu daje
                                                    aktualna władza CYWILNA.
                                                    Taki jest ustrój naszego państwa.

                                                    > Misje bowiem pochalniaja duza czesc budzetu na zakupy nowego sprzetu, ktory pio
                                                    > powrocie z misji jest juz dosc zuzyty.

                                                    Ja bym nawet zaryzykował stwierdzenie, że większość sprzętu w ogóle nie wraca.
                                                    Nie z powodu niegospodarności, ale kompletnego zużycia.

                                                    Oczywiście są też i pożytki z misji.
                                                    Podstawowym to profesjonalizacja armii. Dlaczego młodzi oficerowie tak chętnie
                                                    jadą na misję? Bo otwiera im do drogę awansu. Pozwala mieć to nadzieję, że
                                                    "kombatanci" będą skutecznie wypierać wąsatych oficerów co cały okres służby
                                                    przesiedzieli za biurkiem.
                                                    Drugą to ewolucja sprzętu. Jak zawsze spóźniona, ale obecna. Beryl zmienia się
                                                    na podstawie doświadczeń w misjach.
                                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 12:17
                                                    grogreg napisał:

                                                    > MON nie prowadzi polityki zagranicznej.
                                                    > MON musi się zastosować i dostosować do tego czego wymaga od niego i co mu daje
                                                    > aktualna władza CYWILNA.
                                                    > Taki jest ustrój naszego państwa.
                                                    >
                                                    > > Misje bowiem pochalniaja duza czesc budzetu na zakupy nowego sprzetu, kto
                                                    > ry pio
                                                    > > powrocie z misji jest juz dosc zuzyty.
                                                    >
                                                    > Ja bym nawet zaryzykował stwierdzenie, że większość sprzętu w ogóle nie wraca.
                                                    > Nie z powodu niegospodarności, ale kompletnego zużycia.
                                                    >
                                                    > Oczywiście są też i pożytki z misji.
                                                    > Podstawowym to profesjonalizacja armii. Dlaczego młodzi oficerowie tak chętnie
                                                    > jadą na misję? Bo otwiera im do drogę awansu. Pozwala mieć to nadzieję, że
                                                    > "kombatanci" będą skutecznie wypierać wąsatych oficerów co cały okres służby
                                                    > przesiedzieli za biurkiem.
                                                    > Drugą to ewolucja sprzętu. Jak zawsze spóźniona, ale obecna. Beryl zmienia się
                                                    > na podstawie doświadczeń w misjach.
                                                    >
                                                    >

                                                    Oczywiscie ze misje pozwalaja zbierac doswiadczenia przydatne w wielu aspektach.
                                                    Ale problemem jest nastawienie polskich sil zbrojnych wylacznie na misje
                                                    zagraniczne. Tak to przynajmniej wyglada. ja nie pije do udzialu w misjach w
                                                    ogole, lecz do priorytetów. Polska bowiem wykazuje w misjach neoficką
                                                    nadgorliwość, ktora tym wiekszym staje sie bledem, im bardziej pod kątem misji
                                                    wlasnie organizuje sie cale sily zbrojne i wyposaza je.
                                                  • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 12:24
                                                    Wrażenia wynika z tego że misję są widoczne.
                                                    Nudna robota w kraju nie.

                                                    Co do neofickiego zapału...... znowu decyzje władzy cywilnej.
                                                    Jest postawione zadanie - MON musi je wykonać.
                                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 12:30
                                                    grogreg napisał:

                                                    > Wrażenia wynika z tego że misję są widoczne.
                                                    > Nudna robota w kraju nie.
                                                    >
                                                    > Co do neofickiego zapału...... znowu decyzje władzy cywilnej.
                                                    > Jest postawione zadanie - MON musi je wykonać.
                                                    >
                                                    >

                                                    Dla uscislenia - MON, to rónież czesc władzy cywilnej.
                                                    Wciaz krazysz wokół samego udzialu w misjach, tymczasem mi nie chodzi o sam
                                                    udzial w nich, lecz o traktowanie ich jako priorytet, i ustawianie sil zbrojnych
                                                    pod ich kątem. Wszystko co najnowoczesniejsze zostaje sprowadzone do armii,
                                                    idzie na misje, a reszta lezy i kwiczy. Marynarka w proszku, lotnictwo
                                                    rozgrzebane, lacznosc w powijakach, systemy SAM poskrecane sznurkami, wojska
                                                    pancerne i zmechanizowane - jako calosc - jak za krola Ćwieczka, itd.
                                                  • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 12:44
                                                    No.
                                                    Akurat z wojskami zmechanizowanym tak źle nie jest. Kasa wydana sprzęt napływa.
                                                    Lotnictwo też nie powinno narzekać....przynajmniej powinno przestać gdy dostanie
                                                    swoje nowe/stare/zmodernizowane (niepotrzebne skreślić) samoloty szkolne.
                                                    Co innego marynarka.....tiaaaaaa.
                                                  • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 14:25
                                                    No ale jaki widzisz sposob rozwiazania tych kwestii? Bo przy obecym
                                                    budzecie(a pewnie i nastepnych) nie da sie rownoczesnie robic
                                                    wszystkiego.Wiec albo dzialmy za granica wyposazajac zolnierzy jak
                                                    nalezy,albo ne bierzemy i ograniczamy udzial w misjach zagranicznych
                                                    modernizujac wojsko w kraju.Bp tego i tego sie nie da zrobic razem,a
                                                    Krabem misji zagranicznej nie zrobisz.Ale pozostaje jedna kwestia -
                                                    obecnie wlasciwie wszystki misje sa miedzynarodowe i w wiekoszosci
                                                    nie jest naszym kaprysem udzial w nich.No i jeszcze jedna kwestia -
                                                    misje mimo wszystko(czy tez same koszty sprzetu na nie) nie
                                                    pochlaniaja sum takich,zeby mozna bylo za nie zrobic wielkie
                                                    przemeblowanie w naszych SZ.
                                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 14:43
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > No ale jaki widzisz sposob rozwiazania tych kwestii? Bo przy obecym
                                                    > budzecie(a pewnie i nastepnych) nie da sie rownoczesnie robic
                                                    > wszystkiego.Wiec albo dzialmy za granica wyposazajac zolnierzy jak
                                                    > nalezy,albo ne bierzemy i ograniczamy udzial w misjach zagranicznych
                                                    > modernizujac wojsko w kraju.Bp tego i tego sie nie da zrobic razem,a
                                                    > Krabem misji zagranicznej nie zrobisz.Ale pozostaje jedna kwestia -
                                                    > obecnie wlasciwie wszystki misje sa miedzynarodowe i w wiekoszosci
                                                    > nie jest naszym kaprysem udzial w nich.No i jeszcze jedna kwestia -
                                                    > misje mimo wszystko(czy tez same koszty sprzetu na nie) nie
                                                    > pochlaniaja sum takich,zeby mozna bylo za nie zrobic wielkie
                                                    > przemeblowanie w naszych SZ.

                                                    Browiec, jesli Polska wydaje kupe kasy z budzetu mon na samochody terenowe
                                                    skonstruowane do przezycia eksplozji fugasów na misjach, to to nie jest
                                                    dzialanie z pozytkiem dla naszych wojsk krajowych.
                                                  • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 14:54
                                                    jakiez to konkretnie samochody masz na mysi jesli mozna wiedziec?
                                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 14:56
                                                    browiec1 napisał:

                                                    > jakiez to konkretnie samochody masz na mysi jesli mozna wiedziec?

                                                    malo to Twoi altair puszczal juz artykulow o roznych konstrukcjach, ktorymi ma
                                                    byc zainteresowana armia?
                                                  • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 15:04
                                                    Jaki moj,to po pierwsze.Po drugie armia moze byc tez zainteresowana
                                                    satelitami szpiegowskimi ale z tego jeszcze nic nie wynika.I watpie
                                                    zeby te samochody,jesli w ogole kiedys zostana kupione,byly
                                                    mniejszym wsparciem (i raczej nie drozszym) dla armii niz ten
                                                    wspanialy zakup 12 Skytruckow.
                                                  • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 17:40
                                                    Uważasz, że nasi żołnierze powinni dalej po Iraku i Afganistanie jeździć w Humvee?
                                                  • gregorxix Re: Mniejsza o transportowce. 20.12.08, 08:33
                                                    Na misje idzie jakieś 3% budżetu MONu. Naprawdę sądzisz że przeznaczenie tych
                                                    środków na potrzeby krajowe doprowadziłoby do rewolucji sprzętowej? Potrzeby są
                                                    znacznie większe i jedynym sposobem na ich zaspokojenie jest albo zwiększenie
                                                    nakładów na ON (mało realne) albo dalsze cięcia w strukturach, etatach...
                                                    Nie wiem też skąd ten "neoficki zapał". Liczba żołnierzy stacjonujących poza
                                                    granicami jest stosunkowo niewielka, to raptem 3,5-4 tys ludzi (w WP służy
                                                    obecnie ok 125 tyś żołnierzy). Czyli ok 3%, na tle innych państw NATO to
                                                    stosunkowo niewiele.
                                                  • bmc3i Re: Mniejsza o transportowce. 20.12.08, 09:51
                                                    gregorxix napisał:

                                                    > Na misje idzie jakieś 3% budżetu MONu. Naprawdę sądzisz że przeznaczenie tych
                                                    > środków na potrzeby krajowe doprowadziłoby do rewolucji sprzętowej? Potrzeby są
                                                    > znacznie większe i jedynym sposobem na ich zaspokojenie jest albo zwiększenie
                                                    > nakładów na ON (mało realne) albo dalsze cięcia w strukturach, etatach...
                                                    > Nie wiem też skąd ten "neoficki zapał". Liczba żołnierzy stacjonujących poza
                                                    > granicami jest stosunkowo niewielka, to raptem 3,5-4 tys ludzi (w WP służy
                                                    > obecnie ok 125 tyś żołnierzy). Czyli ok 3%, na tle innych państw NATO to
                                                    > stosunkowo niewiele.

                                                    Rozmawiamy tu o wydatkach na zakup sprzetu - zamiast tych trzech procent,
                                                    ciekawszy bylby procent tej czesci budzetu MON ktora przeznaczana jest wylacznie
                                                    na zakuopy sprzetu. Inaczej mowiac, jaki odsetek czesci przeznaczonej na
                                                    modernizacje wojska, wydawany jest na zakupy uzbrojenia wylacznie pod katem misji.
                                                  • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 21.12.08, 20:34
                                                    Tak naporawde problemem zzerajacym duza czesc budzetu MON nie sa
                                                    misje a tzw. "wydatki osobowe". I tu cos trzeba kombinowac.
                                                  • ignorant11 Oszczednosci 20.12.08, 15:01
                                                    gregorxix napisał:

                                                    > Na misje idzie jakieś 3% budżetu MONu. Naprawdę sądzisz że
                                                    przeznaczenie tych
                                                    > środków na potrzeby krajowe doprowadziłoby do rewolucji
                                                    sprzętowej? Potrzeby są
                                                    > znacznie większe i jedynym sposobem na ich zaspokojenie jest albo
                                                    zwiększenie
                                                    > nakładów na ON (mało realne) albo dalsze cięcia w strukturach,
                                                    etatach...
                                                    > Nie wiem też skąd ten "neoficki zapał". Liczba żołnierzy
                                                    stacjonujących poza
                                                    > granicami jest stosunkowo niewielka, to raptem 3,5-4 tys ludzi (w
                                                    WP służy
                                                    > obecnie ok 125 tyś żołnierzy). Czyli ok 3%, na tle innych państw
                                                    NATO to
                                                    > stosunkowo niewiele.


                                                    Sława!

                                                    Ja bym oszczednosci szukał gdzie indziej i raczej napewno w Kraju w
                                                    róznych przerostach kadrowych itp.


                                                    Napewno waywalilbym na emeryture sporo generałow. Bo ten
                                                    postsowiecki bagaz trzeba wreszcie zezłomowac.

                                                    Zrobic miejsce dla młodych zdoolnych wykształconych.

                                                    Forum Słowiańskie
                                                    gg 1728585
                                                  • ignorant11 Re: Mniejsza o transportowce. 20.12.08, 14:52
                                                    bmc3i napisał:


                                                    > Oczywiscie ze misje pozwalaja zbierac doswiadczenia przydatne w
                                                    wielu aspektach
                                                    > .
                                                    > Ale problemem jest nastawienie polskich sil zbrojnych wylacznie na
                                                    misje
                                                    > zagraniczne. Tak to przynajmniej wyglada. ja nie pije do udzialu w
                                                    misjach w
                                                    > ogole, lecz do priorytetów. Polska bowiem wykazuje w misjach
                                                    neoficką
                                                    > nadgorliwość, ktora tym wiekszym staje sie bledem, im bardziej
                                                    pod kątem misji
                                                    > wlasnie organizuje sie cale sily zbrojne i wyposaza je.
                                                    >
                                                    >
                                                    Sława!

                                                    Lepiej niech jeżdza na misje niz mieliby nawiazywac do niechlubnych
                                                    tradycji tzwlwp i siedziec w koszarach albo np budowac drogi itp
                                                    bzdury.

                                                    Misje to ciagłe doskonalenie zdobywanie doswiadzczen w warunkach
                                                    znaznie lepszych niz poligonowe.

                                                    Zdecydowanie wole kombatantów na wysokich stanowiskach niz zupaków,
                                                    którzy widzieli tylko biurko i koszary.

                                                    Pozatem pamietac trzeba,ze w wyniku NATO rejonem operacyjnym WP nie
                                                    jest tylko terytorium Polski, ale terytorium całego Sojuszu.


                                                    A przeciez operacje na Litwie czy Norwegii to jednak misje czy
                                                    ekspedycje.

                                                    WP musi byc mobilne i zdolne do walki w róznych warunkach

                                                    Dobrze,ze po Iraku jest Afganistan, bo chyba warunki limatyczne i
                                                    naturalne znacznie trudniejsze, wiec wymuszaja lepsze przygotowanie.

                                                    Warto porównac z czym WP jechało na poczatek misji do Iraku, a czxym
                                                    dyspo0nuje teraz.

                                                    Zreszta podobne błedy popelniali inni np Duńczycy.

                                                    Sprzeti ludzi mozna sprawdzic tylko w warunkach do jakich sa
                                                    przeznaczeni czyli w walce z realnym przeciwnikiem.

                                                    Dopiero wtedy poznasz realne wyzwania, które nie sa mozliwe do
                                                    zasymulowania na poligonie.



                                                    Forum Słowiańskie
                                                    gg 1728585
                                                • ignorant11 CSAR 20.12.08, 14:30
                                                  bmc3i napisał:


                                                  > Oczywiscie ze nalezaloby ich uzywac na misjach, ale nie mozna
                                                  uzbrajac armii po
                                                  > d
                                                  > katem misji! Wojsko Polskie sluzyc ma przede wszystkim do obrony
                                                  wlasnego kraju
                                                  > ,
                                                  > a misje to zajecie uboczne! U nas natomiast wszystko na opak -
                                                  wszystko co
                                                  > najlepsze leci za granice, a w kraju zlom.
                                                  >
                                                  >
                                                  >

                                                  Sława!

                                                  To dwodzi jedynie jak wazna role modernizacyjna pełnia misje.

                                                  Forum Słowiańskie
                                                  gg 1728585
                                        • ignorant11 Pomyliłes WP z tzw lwp:))/nt 20.12.08, 14:28
                                          bmc3i napisał:

                                          > grogreg napisał:
                                          >
                                          > > A to się zapowiada jakaś wojna z Rosją?
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > Fakt, zapomnialem ze wojsko polskie sluzy jedynie do pacyfikacji
                                          wlasnego
                                          > spoleczenstwa, aby ruscy nie weszli.
                                          > To taki genialny - wrecz rewolucyjny - polski sposob obrony
                                          swojego kraju.
                                          >



                                          --
                                          Sława!
                                          Forum Słowiańskie
                                          gg 1728585
                                      • ignorant11 Re: Mniejsza o transportowce. 20.12.08, 14:24
                                        grogreg napisał:

                                        > A to się zapowiada jakaś wojna z Rosją?
                                        >

                                        Sława!

                                        Z tym bandyckim państwem trzeba uwazac,ze grozi juz jutro a nawet za
                                        godzine...
                                        :((

                                        Forum Słowiańskie
                                        gg 1728585
                      • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 09:49
                        A więc Polska potrzebuje praktycznie wszystkich klas śmigłowców.
                        Ale mowa była o śmigłowcach ZOP, więc zapytałem też o śmigłowce SAR.
                        Mi-14PS to naprawdę dobry morski śmigłowiec ratowniczy, ale korozji nie
                        oszukasz....szczególnie gdy ma się kontakt z morską wodą.
                        • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 14:34
                          Masz racje,ale chyba wlasnie smiglowce(bazowania ladowego) zarowno
                          ZOP jak i SAR beda tego samego producenta,czyli mozliwe ze S-92
                          (swoja droga nie mial bym nic przeciwko).
                          • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 21:51
                            No .... jeśli będzie on podobny do CH-148 Cyclone.
                            Swoją drogą jedna wersja może spokojnie wykonywać zarówno zadania ZOP jak i SAR.
                            Pytanie czy jest to uzasadnione ekonomicznie.
                            • ignorant11 Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 22:01
                              grogreg napisał:

                              > No .... jeśli będzie on podobny do CH-148 Cyclone.
                              > Swoją drogą jedna wersja może spokojnie wykonywać zarówno zadania
                              ZOP jak i SAR
                              > .
                              > Pytanie czy jest to uzasadnione ekonomicznie.


                              Sława!

                              Chyba jednak raczej napewno nie...

                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                            • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 18.12.08, 23:25
                              Ja wiem,jednak ZOP chyba troche sie rozni od SARa.I co miales na
                              mysli piszac ze ne wiesz czy to jest uzasadnione ekonomicznie?
                              • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 09:56
                                Chodzi o to, że śmigłowce SAR mają znacznie większy nalot roczny niż ZOP. SAR
                                wykonują swoją pracę w warunkach pokojowych.Śmigłowce ZOP są jednak maszynami
                                bojowymi i nie są tak intensywnie eksploatowane. Przy czym są droższe od swoich
                                ratunkowych braciszków (wyposażenie).

                                Podsumowując. Jeśli jeden tym będzie wykorzystywany zarówno jako ZOP i SAR to
                                jego rezus się stosunkowo szybko wyczerpie i trzeba będzie to wcześniej zastąpić.

                                To tak jakby używać drogiego pojazdu specjalistycznego to transportu.

                                Są to jednak tylko moje dywagacje nie poparte źródłami. Dlatego użyłem
                                sformułowania "nie wiem". Prawdą jest jednak, że siły powietrzne różnych krajów
                                utrzymują wersje SAR i ZOP tego samego typy śmigłowca, a nie tylko jedną
                                uniwersalną. Myślę, że jakieś powody tego są.
                                • browiec1 Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 14:12
                                  A no to teraz rozumiem,i to co piszesz jest jasne.Oczywiscie ze
                                  powinny byc dwie rozne wersje(ja myslalem ze Ty wlasnie jestes za
                                  tym zeby to byla maszyna i ZOP i SAR rownoczesnie),choc oczywiscie
                                  najlepiej zeby byly to wersje jednego typu smiglowca.
                                  • grogreg Re: Mniejsza o transportowce. 19.12.08, 17:31
                                    Nośnik powinien być jeden.
                                    Ale jak pisałem nie wiem czy taniej jest wykorzystywać ZOP do zadań SAR, czy
                                    mieć osobną wersję. WYDAJĘ się mi, że taniej jest mieć osobną wersję SAR. Ale
                                    nie mam żadnego poparcia w źródłach czy analizach.
                                    • ignorant11 Re: Mniejsza o transportowce. 20.12.08, 15:13
                                      grogreg napisał:

                                      > Nośnik powinien być jeden.
                                      > Ale jak pisałem nie wiem czy taniej jest wykorzystywać ZOP do
                                      zadań SAR, czy
                                      > mieć osobną wersję. WYDAJĘ się mi, że taniej jest mieć osobną
                                      wersję SAR. Ale
                                      > nie mam żadnego poparcia w źródłach czy analizach.


                                      Sława!

                                      Mysle ze czesciowo mozna NATO odpowiedziec bez wgłebiania w
                                      zaawansowane szczególy techniczne.

                                      SAR potrzebuje sprzetu do wykrywania rozbitków oraz do ich
                                      transportu.

                                      Nie musi siadac na wodzie jak Mi14, co zreszta ograniczone jest do
                                      płaskiej wody, wiec najczesciej nie praktykowane.

                                      Nie wiem czy kamery termowizyjne sa przydatne do ZOP a wyciargarki
                                      raczej napewno nie równize wyposazenie medyczne

                                      SAR nie musi miec np opancerzenia ani zadnego sprzetu do wykrywania
                                      OP

                                      Nie musi przenoisic uzbrojenia.

                                      Oczywiscie w jakis tam akcjach SAR pewnie mozna uzyc ropoznawczej
                                      Bryzy czy Smigłowca nawet bopjowego jako improwizowane uzupelnienie
                                      szczególnie przy wiekszej katastrofie.

                                      Ale widac juz ze sa zupełnie odrebne statki.

                                      Dalej...

                                      Czy mozna SAR i ZOP miec na jednej platformie?

                                      Nie wiem czy jest to najlepsze i najefektywniejsze. Ale cos takiego
                                      sie robi.



                                      Forum Słowiańskie
                                      gg 1728585
                  • bmc3i Nie, nie dostaniemy 17.12.08, 21:01
                    szatek100 napisał:

                    > Należy dodac, ze nie wg "Raportu" nie będą to maszyny CSAR (czyli Combat Search
                    > and Rescue) a jedynie SAR. Jesli to prawda, to zamiast maszyn przystosowanych d
                    > o
                    > przenikania na tyły wroga, jak np. MH-53 czy MH-47 dostaniemy zwykłe maszyny
                    > ratownicze a` la Sokół TOPR



                    piszesz, "dostaniemy" - jakby ktos nam robil jakaś łaskę, w ramach ktorej
                    "dawalby nam" coś. Tymczasem, powinienes napisac - "wybierzemy i kupimy", bo to
                    nasi "polscy fachowcy" dokonują tego wyboru. Przy czym "polscy" robi w tym
                    miejscu za przeciwienstwo "profesjonalni, z wizją i wiedzą merytoryczną".
                    • ignorant11 Re: Nie, nie dostaniemy 17.12.08, 23:17
                      bmc3i napisał:


                      >
                      > piszesz, "dostaniemy" - jakby ktos nam robil jakaś łaskę, w ramach
                      ktorej
                      > "dawalby nam" coś. Tymczasem, powinienes napisac - "wybierzemy i
                      kupimy", bo to
                      > nasi "polscy fachowcy" dokonują tego wyboru. Przy czym "polscy"
                      robi w tym
                      > miejscu za przeciwienstwo "profesjonalni, z wizją i wiedzą
                      merytoryczną".
                      >
                      >
                      >


                      Sława!

                      To nie do końca jak piszesz...
                      Bo kazde państwo ma obowiazki SAR a polska strefa SAR jest jednak
                      dośc duza- mniej wiecej jak polskie strefa ekonomiczna a jest kawał
                      morza.

                      Zatem POlska ma obowiazek budowy systemu SAR odpowiedniej klasy. A
                      CSAR to jednak nieco inna sprawa.

                      Przypomne,że SAR jest zawsze agenda MW.

                      Zatem zakup wyposazenia SAR jest jak najbardziej i potrzebny i recz
                      obowiazkowyi8 jak pisałes te maszyny maja mniejsze wymagania, co
                      oznacza ze wykorzystywanie CSAR jako SAR byłoby jednak
                      marnotrawstwem.


                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • grogreg Re: Nie, nie dostaniemy 19.12.08, 11:20
                        > Zatem zakup wyposazenia SAR jest jak najbardziej i potrzebny i recz
                        > obowiazkowyi8 jak pisałes te maszyny maja mniejsze wymagania, co
                        > oznacza ze wykorzystywanie CSAR jako SAR byłoby jednak
                        > marnotrawstwem.


                        Zgadza się. Nie można pisać, że SAR ma mniejsze wymagania niż CSAR, bo są to
                        zupełnie inne wymagania. Te śmigłowce są przeznaczone do zupełnie innych zadań w
                        zupełnie różnych warunkach.
                        • ignorant11 Re: Nie, nie dostaniemy 20.12.08, 15:17
                          grogreg napisał:

                          > > Zatem zakup wyposazenia SAR jest jak najbardziej i potrzebny i
                          recz
                          > > obowiazkowyi8 jak pisałes te maszyny maja mniejsze wymagania, co
                          > > oznacza ze wykorzystywanie CSAR jako SAR byłoby jednak
                          > > marnotrawstwem.
                          >
                          >
                          > Zgadza się. Nie można pisać, że SAR ma mniejsze wymagania niż
                          CSAR, bo są to
                          > zupełnie inne wymagania. Te śmigłowce są przeznaczone do zupełnie
                          innych zadań
                          > w
                          > zupełnie różnych warunkach.
                          >


                          Sława!

                          Misja SAR nie odróznia czy w wodzie jest rozbitek z marynarki
                          handlowej czy marwojak czy tez cywil wypadł z promu...

                          Tu róznica bedzie jedynie ryzyko ostrzału ale tez nie w kazdych
                          warunkach bojowych.

                          Można z powodzeniem uzyc zwyklego SARu z np oslona lotnictwa czy
                          marynarki


                          Oczywiscie co innego CSAR na terytorium npla i na ladzie.

                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka