grogreg 28.01.09, 15:53 www.altair.com.pl/start-2424 Niby żadne halo, ale minimalizacja urządzenia robi wrażenie. Ciekawe, czy źródło prądu było na tym samym pojeździe czy poza nim. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bmc3i Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 15:56 grogreg napisał: > www.altair.com.pl/start-2424 > Niby żadne halo, ale minimalizacja urządzenia robi wrażenie. Ciekawe, czy > źródło prądu było na tym samym pojeździe czy poza nim. Zapewne wymyslony i skonstruowany przez importowanych z zagranicy naukowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 16:10 Nie licząc Indian to w Boeningu, jak i każdej inne amerykańskiej firmie, pracownicy są z "importu". Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 16:13 grogreg napisał: > Nie licząc Indian to w Boeningu, jak i każdej inne amerykańskiej firmie, > pracownicy są z "importu". Jasne, mimo ze mieszkaja w USA od 5 pokolen. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 16:20 Albo się przeprowadzili po podpisaniu umowy, albo się w ogóle nie przeprowadzili ale dostali przelew z jednego z amerykańskich banków. Co nie ma absolutnie żadnego znaczenia bo technologia należy do tego kto płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 16:26 grogreg napisał: > Albo się przeprowadzili po podpisaniu umowy, albo się w ogóle nie przeprowadzil > i > ale dostali przelew z jednego z amerykańskich banków. > Co nie ma absolutnie żadnego znaczenia bo technologia należy do tego kto płaci. > W USA teoretycznie nawet smieciaz wywozacy smieci co rano, musi miec amerykanskie obywatelstwo aby mogl wjezdzac po kontener ze smiecmi na nalezace do sil zbrojnych osiedle mieszkaniowe. A Ty piszesz o zatrudnianiu obcokrajowcow, do tajnych programow wojskowych. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 16:56 To Ty pisałeś o imporcie, nie ja. Co do tajnych programów zbrojeniowych, to pozwolę sobie odświeżyć Twoją pamięć i wspomnieć o programie "Manhattan" przy którym to pracowały świeżutkie nabytki z Niemiec, Węgier i Szwajcarii. O ile dla "śmieciarza" służby emigracyjne są restrykcyjne, o tyle dla wybitnych specjalistów są bardzo pobłażliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 17:09 grogreg napisał: > To Ty pisałeś o imporcie, nie ja. > Co do tajnych programów zbrojeniowych, to pozwolę sobie odświeżyć Twoją pamięć > i > wspomnieć o programie "Manhattan" przy którym to pracowały świeżutkie nabytki z > Niemiec, Węgier i Szwajcarii. > O ile dla "śmieciarza" służby emigracyjne są restrykcyjne, o tyle dla wybitnych > specjalistów są bardzo pobłażliwe. No nie przesadzasz aby troche? Od czasow Manhattan troche sie zmienilo w stanach - w tym prawo imigracyjne o 180*, a zwlaszcza nie ma dzis totalnej wojny i wyscigu nuklearnego. Nie uwazasz. Sluzby imigracyjne nie maja tu nic do rzeczy. Mowa o legalnie przebywajacych w USA,. Teoretycznie nawet posiadacz zielonej karty nie moze wjechac na osiedle wojskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 23:05 A po co ma wjeżdżać na osiedle wojskowe? Lepszą kawę tam robią? Jak chce coś zaprojektować dla prywatnego przedsiębiorstwa to wystarczy, że przyjdzie do biura i włączy komputer....choć pewnie i tego nie robi. Co do polityki emigracyjnej. Pamiętam gościa który dostał robotę w Sun. Na wizy - dla siebie, żony i córeczki - czekał 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Mały laser p.lot 28.01.09, 23:25 grogreg napisał: > A po co ma wjeżdżać na osiedle wojskowe? Lepszą kawę tam robią? Pisalem wyzej, choby zeby wywiezc z tamtad kontener ze smieciami, jako pracownik firmy sprzatajacej. To tylko teoria, bo bylem ze dwa ray na takim osiedlu i nie wiedzialem zadnej ochrony. Niemniej, oficjalnie tak to wyglada. > Jak chce coś zaprojektować dla prywatnego przedsiębiorstwa to wystarczy, że > przyjdzie do biura i włączy komputer....choć pewnie i tego nie robi. Normalnie nikt obcokrajowcowi nie da dostepu do informacji i danych, nie mowiac juz o wlaczeniu do programu. > Co do polityki emigracyjnej. Pamiętam gościa który dostał robotę w Sun. Na wizy > - dla siebie, żony i córeczki - czekał 2 dni. Nie wiem o jakiej wizie mowisz, poza tym trzeba znac dokladnie sprawe, zeby cokolwiek powiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Mały laser p.lot 29.01.09, 10:12 Ano taką, że mógł tam pracować. Co do samej znajomości szczegółów. To nic nie wiesz o projekcie tego lasera a wyciągasz bardzo daleko idące wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Mały laser p.lot 29.01.09, 10:14 grogreg napisał: > Ano taką, że mógł tam pracować. Tzn., gdzie? W Sun? A dostal prace przy projekcie wojskowym? > Co do samej znajomości szczegółów. To nic nie wiesz o projekcie tego lasera a > wyciągasz bardzo daleko idące wnioski. Tzn? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Mały laser p.lot 29.01.09, 10:25 Sun nie robi nic dla wojska. Ale skoro "zwykła" firma miała możliwość uproszczenia pewnych procedur to tym bardziej pracująca dla rządu. > > Tzn? > To znaczy "wiesz" skąd pochodzi technologia. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Mały laser p.lot 29.01.09, 10:29 grogreg napisał: > Sun nie robi nic dla wojska. Ale skoro "zwykła" firma miała możliwość > uproszczenia pewnych procedur to tym bardziej pracująca dla rządu. > > > > > Tzn? > > > > To znaczy "wiesz" skąd pochodzi technologia. To zupelnie nie tak. Po pierwsze, ja wiem jaka jest procedura uzyskiwania roznego rodzaju wiz praoniczych - zwykly pracownik, chocby inzynier nie moze dostac wizy w dwa dni. ANwet w pierwszej kategorii - naukowcow trwa to kilka miesiecy, a im nizsza kategoria tym gorzej. Wiec cos nie tak. Po drugie patrzysz na to z zupelnie zlej strony. Pisalem ci juz - to nie jeste kwestioa prawa imigracyjnego, dostania wizy - lecz zupnie innego prawa, prawa dotyczacego dostepu do spraw tajnych. I zadne wizy nie sa tu przemdiotem sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i + 29.01.09, 10:51 bmc3i napisał: > grogreg napisał: > > > Sun nie robi nic dla wojska. Ale skoro "zwykła" firma miała możliwość > > uproszczenia pewnych procedur to tym bardziej pracująca dla rządu. > > > > > > > > Tzn? > > > > > > > To znaczy "wiesz" skąd pochodzi technologia. > > To zupelnie nie tak. Po pierwsze, ja wiem jaka jest procedura uzyskiwania > roznego rodzaju wiz praoniczych - zwykly pracownik, chocby inzynier nie moze > dostac wizy w dwa dni. ANwet w pierwszej kategorii - naukowcow trwa to kilka > miesiecy, a im nizsza kategoria tym gorzej. Wiec cos nie tak. > > Po drugie patrzysz na to z zupelnie zlej strony. Pisalem ci juz - to nie jeste > kwestioa prawa imigracyjnego, dostania wizy - lecz zupnie innego prawa, prawa > dotyczacego dostepu do spraw tajnych. I zadne wizy nie sa tu przemdiotem sprawy > . > > Jesli ten twoj kolega powiedzial ci ze cala sprawa w jego przypadku trwala dwa dni, to nie powiedzial ci prawdy. Procedura w tym wypadku wyglada bowiem tak, ze firma sklada wnosek do Homeland Department, tam wniosek musi odlezec kilka tygodni, po czym HD wysyla go do departamentu pracy w celu zaopiniowania - rowniez kilka, czy nawet kilkanascie tygodni, po czym wraca do HD, i jesli jest wszystko w porzadku, po kolejnych kilku tygodniach idzie do departamentu stanu, a stamtad wiza do zagranicznej ambasady czy US konsulatu. Na pewno wiec nie trwalo to wszystko pare dni. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: + 29.01.09, 11:02 Wiem, że poleciał do siedziby Sun. Wrócił, a po dwu dniach dostał telefon że wszystko załatwione i może się pakować. Nawet chałupę i samochód mu wynajęli. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: + 29.01.09, 11:12 grogreg napisał: > Wiem, że poleciał do siedziby Sun. Wrócił, a po dwu dniach dostał telefon że > wszystko załatwione i może się pakować. Nawet chałupę i samochód mu wynajęli. Napisalem ci jak to wyglada w praktyce. Zawsze musi byc zaopiniowane przez Departament Pracy, bo nie kazdy dostaje wize pracownicza - tylko na takie stanowika, na ktore pracodawca niemoze znalez pracownikow z amerykanskim obywatelstwem, i tez trzeba przedstawiac dowody ze sie szukalo wsrod amerykanow - min. dwa ogloszenia prasowe, lub przez firme headhunterska, itd. Odpowiedz Link Zgłoś