Dodaj do ulubionych

Wrocław-Łeba-Wrocław.

09.07.11, 13:10
Dzisiaj rano wróciłem. Wyjechałem z domu wczoraj o 3 rano, w Łebie byłem Kilka minut po 10. Jako, że jechałem o tak nieludzkiej porze, wybrałem trasę przez Poznań, Piłę, Słupsk. Jechało się świetnie, ruch minimalny. Miejscami, chyba za Piłą, krajowa droga biegnąca przez las wyglądała jak autostrada, zero aut z naprzeciwka, a na długich prostych połowa samochodów była na lewym pasie wyprzedzając resztę.
Oczywiście w nawigacji najbardziej przydatne były ostrzeżenia przed fotoradarami, spotkałem też jeden patrol straży wiejskiej stojący w krzakach, a kilkaset metrów dalej ich fotoradar. Duch w narodzie nie ginie, wszystkie mijane auta ostrzegały mnie o skrzynce, a jak ją zobaczyłem to miałem ogromną ochotę stracić panowanie nad kierownicą i w nią przywalić ;)
Z powrotem wyjechałem przed 21, po drodze odwiedziłem Środę Śląską, we Wrocławiu byłem jakoś w okolicach 6, ale towarzystwo zamiast spać to domagało się ciągle postojów na kawę, do toalety, na batonika.
Ruch był dużo większy, jakieś 80% jechało na północ, ale jechało się raczej sprawnie. Jedyne utrudnienie jakie spotkałem, to w Poznaniu trafiłem akurat na transport ponadnormatywny i pół miasta się za nim ciągnąłem.
Co ciekawe, zrobiłem 1200 km, a jedyny idiota jakiego spotkałem to gość w Audi A5, który wyprzedzając w nocy kolumnę aut (z różnicą prędkości może 30 kmh) błyskał sobie wesoło długimi światłami, zupełnie nie wiem w jakim celu ;)
Obserwuj wątek
    • t-tk Re: Wrocław-Łeba-Wrocław. 09.07.11, 17:19
      Pozazdrościłem też trochę Mejsonowi i przyczepiłem do szyby telefon z włączonym nagrywaniem. Jakość jest tragiczna, ale straż gminną udało mi się złapać. www.youtube.com/watch?v=uXt4aAAncNk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka