Dodaj do ulubionych

bunt na sowieckim okręcie

14.05.09, 17:02
bunt na sowieckim okręcie
'Storozhevoy' Project 1135 Burevestnik Krivak 1 class Frigate ]

w 1975 roku
mało znana historia
wczoraj wspomniała o nim w programie o ostatnim okresie rządów
Breżniewa rosyjska stacja RTR Planeta
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: bunt na sowieckim okręcie 14.05.09, 17:51
      No to teraz jakiś film,jakieś schody w odessie.
    • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie 14.05.09, 17:57
      niegracz napisał:

      > bunt na sowieckim okręcie
      > 'Storozhevoy' Project 1135 Burevestnik Krivak 1 class Frigate ]
      >
      > w 1975 roku
      > mało znana historia
      > wczoraj wspomniała o nim w programie o ostatnim okresie rządów
      > Breżniewa rosyjska stacja RTR Planeta

      Znana, znana. Przynajmniej dla interesujacych sie radziecka marynarka
      • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 14.05.09, 18:02
        bmc3i napisał:


        > Znana, znana. Przynajmniej dla interesujacych sie radziecka marynarka
        ............
        w okresie istnienia ZSRR ?

        wtedy też była masa interesujących się radziecką marynarką

        co napisała na ten temat Prawda ?
        • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie 14.05.09, 18:05
          niegracz napisał:

          > bmc3i napisał:
          >
          >
          > > Znana, znana. Przynajmniej dla interesujacych sie radziecka marynarka
          > ............
          > w okresie istnienia ZSRR ?
          >
          > wtedy też była masa interesujących się radziecką marynarką
          >
          > co napisała na ten temat Prawda ?

          Przestan. Sprawa jest zznana od wielu lat, ale nigdzie nie twierdzilem, ze byla
          znana za Brezniewa...
        • browiec1 Re: bunt na sowieckim okręcie 14.05.09, 19:57
          Prawda zawsze pisala prawde,sama prawde i tylko prawde.Oczywsicie z
          odpowiedniego punktu widzenia:P
          • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 15.05.09, 19:36
            browiec1 napisał:

            > Prawda zawsze pisala prawde,sama prawde i tylko prawde...

            a co masz do powiedzenia na temat ?
            czy z czynów i zamierzeń tego oficera politycznego ZSRR winien byc dumny
            czy raczej nie

            co sądzisz o potraktowaniu go ..potem ?

            • browiec1 Re: bunt na sowieckim okręcie 15.05.09, 23:39
              szczerze mowiac w ogole nie wiem o co w tym temacie chodzi,bo nie
              slyszalem o tym buncie,odnioslemn sie jedynie do ww Prawdy:)
              • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 08:15
                Było Browiec takie zdarzenie i na podstawie doniesień o nim niejaki Tom Clancy
                "popełnił" książkę pt. "Polowanie na Czerwony Październik" - ino ,że aby było
                bardziej widowiskowo całą akcję umieścił na okręcie podwodnym!
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 12:11
                  A no to juz jasne:) A tam ten bunt zaczal oficer polityczny?Bo na
                  Pazdzierniku Connery leb mu ukrecil(a to sie wszystkim takim
                  nalezalo swoja droga:)
                  • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 13:54
                    Na "Storożewoju" bunt podniosło część załogi pod wodzą zastępcy do spraw
                    politycznych kapitana 3 rangi W.Sablina! Bunt skierowany był przeciwko polityce
                    KPZR i trwał kilka godzin! Okręt został ostrzelany przez inne okręty i lotnictwo
                    i było po ptokach!
                    -Pozdrawiam!
                    • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 17:32
                      marek_boa napisał:

                      > Na "Storożewoju" bunt podniosło część załogi pod wodzą zastępcy do spraw
                      > politycznych kapitana 3 rangi W.Sablina! Bunt skierowany był przeciwko polityce
                      > KPZR i trwał kilka godzin! Okręt został ostrzelany przez inne okręty i lotnictwo
                      > i było po ptokach!
                      >.........
                      niestety nie było
                      został aresztowany i skazany na śmierć
                      wyrok wykonano

                      en.wikipedia.org/wiki/Valery_Sablin
                      • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 20:32
                        Niegracz a czego się Spodziewałeś dla Sablina?! Laurki?! Za bunt wywołany na
                        okręcie w patrolu bojowym?! Kodeks karny ZSRR za "Zdradę Ojczyzny" przewidywał
                        tylko jedna karę!
                        • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 21:08
                          marek_boa napisał:

                          > Niegracz a czego się Spodziewałeś dla Sablina?! Laurki?! Za bunt wywołany na
                          > okręcie w patrolu bojowym?! Kodeks karny ZSRR za "Zdradę Ojczyzny" przewidywał
                          > tylko jedna karę!


                          To jasne. Zastanawia mnie tylko, co sobie myslały te wszystkie genseki, gdy
                          widzieli ze przez cale dziesieciolecia ich śmietanka spoleczenstwa - oficerowie,
                          jak i zwykli żołnierze z narazeniem zycia, uciekali do tego zgnilego
                          imperialistycznego kapitalizmu, ze "szczytowego etapu rozwoju spolecznego
                          ludzkości", i stworzonego przez nich raju na ziemi...
                          • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 21:33
                            Matrek Pieprzysz! Sablin nie miał zamiaru nigdzie Uciekać bo okręt po
                            zatoczeniu sporego łuku po Zatoce Fińskiej miał skierować do Leningradu! Po za
                            tym Sablin się zbuntował bo Breżniew i cała KPZR (według Sablina) ODESZŁA od
                            idei Marksizmu-Leninizmu!!! Według Sablina "jakieś tam socjalizmy" na ,które
                            Breżniew pozwalał to schizma nurtu komunistycznego wytyczonego przez Lenina!
                            -Pozdrawiam!
                            • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 21:43
                              marek_boa napisał:

                              > Matrek Pieprzysz! Sablin nie miał zamiaru nigdzie Uciekać bo okręt po
                              > zatoczeniu sporego łuku po Zatoce Fińskiej miał skierować do Leningradu! Po za
                              > tym Sablin się zbuntował bo Breżniew i cała KPZR (według Sablina) ODESZŁA od
                              > idei Marksizmu-Leninizmu!!! Według Sablina "jakieś tam socjalizmy" na ,które
                              > Breżniew pozwalał to schizma nurtu komunistycznego wytyczonego przez Lenina!
                              > -Pozdrawiam!


                              To znaczy z ZSRR nikt nie uciekal?
                              No tak, rozumiem. Uciekali amerykanscy piloci do ZSRR, i stad amerykanie
                              montowali swoich samolotach urzadzenie automatycznie wylaczajace silnik, jakby
                              pilot USAF chcial zwiac F-16 do Leningradu.
                              • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 21:57
                                Sorry Matrek ale Masz jeszcze jakąś głupią odpowiedź?! Czy to wszystko na co
                                Cię stać?!
                                - Napisałeś a pro po buntu Sablina o chęci ucieczki z ZSRR a to ma się do tego
                                tematu jak pięść do nosa!
                                - Odpowiem Ci w tym samym stylu - "W USA murzynów bili i była segregacja rasowa"!
                                -Pozdrawiam!
                                • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 22:20
                                  marek_boa napisał:

                                  > Sorry Matrek ale Masz jeszcze jakąś głupią odpowiedź?! Czy to wszystko na co
                                  > Cię stać?!

                                  Ja tylko cytuję non-rusofobów.


                                  > - Napisałeś a pro po buntu Sablina o chęci ucieczki z ZSRR a to ma się do tego
                                  > tematu jak pięść do nosa!


                                  Jak zwykle nie czytasz, albo czytajac widzisz cos innego niz autor napisal. Ja w
                                  kazdym razie, abstrachujac od konkretnej sprawy, napisalem o samopoczuciu wladz
                                  ZSRR wobec wszystkich faktow ucieczek, z tworzonego przez nich obozu szczesliwosci.


                                  > - Odpowiem Ci w tym samym stylu - "W USA murzynów bili i była segregacja rasow
                                  > a"!
                                  > -Pozdrawiam!

                                  No patrz, w USA to nawet psy swoje cmentarze mają...
                        • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 21:09
                          marek_boa napisał:

                          > Niegracz a czego się Spodziewałeś dla Sablina?! Laurki?! Za bunt wywołany na
                          okręcie w patrolu bojowym?! Kodeks karny ZSRR za "Zdradę Ojczyzny" przewidywał
                          > tylko jedna karę!
                          ........
                          to twoja nadinterpretacja typowa dla ciebie

                          Sablin nie był sądzony z tego paragrafu

                          motywacja jego czynu była nie tylko szlachetna ale wpisująca się w
                          rewolucyjna tradycję Rosji
                          • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 21:43
                            Matko z boskiem!!! Niegracz Poczytaj jakie pobudki kierowały Sablinem aby w
                            rocznicę Rewolucji Październikowej wzniecić bunt na okręcie i popłynąć nim do
                            Leningradu!:)
                            - Masz rację Niegracz!:) Motywacje Sablina były bardzo szlachetne!:) Można je
                            bardzo szybko streścić: "Precz z socjalizmem,tylko twarda linia komunizmu
                            wytyczona przez Lenina","Breżniew to mięczak jak i cała KPZR"!
                            - Ciekawe dlaczego na 23 oficerów poparło go tylko siedmiu i w dodatku sami
                            partyjni?!:)
                            P.S.Sablin był sądzony za zdradę ojczyzny i w pierwszym podejściu dostał 15 lat
                            ciężkiego więzienia! Dopiero na osobistą interwencję Breżniewa (po tym jak
                            Breżniewowi streszczono na czym bunt polegał) dostał czapę!
                            • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 22:26
                              marek_boa napisał:

                              > Matko z boskiem!!! Niegracz Poczytaj jakie pobudki kierowały Sablinem aby w
                              > rocznicę Rewolucji Październikowej wzniecić bunt na okręcie i popłynąć nim do
                              > Leningradu!:)

                              ..........
                              to ty poczytaj
                              www.peoples.ru/military/navy_fleet/sablin/
                              wszystko jest opisane w necie
                              nie udawaj tu madrzejszego od Radia Erewań !




                              > - Masz rację Niegracz!:) Motywacje Sablina były bardzo szlachetne!:) Można je
                              > bardzo szybko streścić: "Precz z socjalizmem,tylko twarda linia komunizmu
                              > wytyczona przez Lenina","Breżniew to mięczak jak i cała KPZR"!

                              .....
                              toteż i tak napisałem
                              z punktu widzenia tradycji rewolucyjnej
                              kontynuował on linie Leninowską
                              w prostestował z pobudek patriotycznych przeciw wypaczeniom



                              > - Ciekawe dlaczego na 23 oficerów poparło go tylko siedmiu i w dodatku
                              samipartyjni?!:)
                              ......................
                              dziwisz się ?
                              zadziwiające że w ogóle ktokolwiek go poparł

                              > P.S.Sablin był sądzony za zdradę ojczyzny i w pierwszym podejściu dostał 15 lat
                              > ciężkiego więzienia! Dopiero na osobistą interwencję Breżniewa (po tym jak
                              > Breżniewowi streszczono na czym bunt polegał) dostał czapę!
                              ......
                              aha nie wiedziałem że Breżniew był jeszcze prawnikiem i skorygował bład sądu

                              proces był naciagany co potwierdził wojskowy sąd w 1994r.rewidując wyrok i
                              zamieniając wymierzona uprzednio karę na 10 lat wiezienia
                              - niestety ..pośmiertnie

                              Jak widac z przebiegu zdarzeń nie było mowy o zdradzie ojczyzny

                              Czy np taki Lenin zdradził ojczyznę w 1917 roku ?

                              • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 16.05.09, 23:20
                                Niegracz Ty też Masz problemy z czytaniem?! Co to znaczy "Izmiennik Rodiny"???!
                                Sablin był sądzony jako "zdrajca ojczyzny" i z tego paragrafu dostał wyrok! Sąd
                                w 1994 roku zmienił klasyfikację prawną oskarżenia na "Przestępstwa wojskowe" i
                                stąd skorygowany wyrok na 10 lat! To czy była mowa o zdradzie ojczyzny czy nie
                                decydował w 1976 sąd tak samo jak w 1994 zdecydował ,że Sablinowi absolutnie nie
                                należy się rehabilitacja z popełnionych przestępstw!
                                • bmc3i Pytanie niegracza jest b. c iekawe 16.05.09, 23:36
                                  "Czy Lenin zdradził ojczyznę w 1917 roku ?"

                                  • misza_kazak Re: Pytanie niegracza jest b. c iekawe 17.05.09, 12:44
                                    bmc3i napisał:

                                    > "Czy Lenin zdradził ojczyznę w 1917 roku ?"

                                    To bylo pytanie czy cytat?

                                    Jesli pytanie, to odpowiem. Nie bylo zdrada, bo Lenin nie znajdowal sie na zadnym rzadowym stanowisku, a za "zdrade Ojczyzny" sadza tylko wojskowych i urzednikow.
                                    • bmc3i Re: Pytanie niegracza jest b. c iekawe 17.05.09, 13:10
                                      misza_kazak napisał:

                                      > bmc3i napisał:
                                      >
                                      > > "Czy Lenin zdradził ojczyznę w 1917 roku ?"
                                      >
                                      > To bylo pytanie czy cytat?
                                      >
                                      > Jesli pytanie, to odpowiem. Nie bylo zdrada, bo Lenin nie znajdowal sie na zadn
                                      > ym rzadowym stanowisku, a za "zdrade Ojczyzny" sadza tylko wojskowych i urzedni
                                      > kow.
                                      >
                                      >


                                      Czyli Ty sam nie możesz dokonac zdrady?
                                      • misza_kazak Re: Pytanie niegracza jest b. c iekawe 17.05.09, 13:49
                                        bmc3i napisał:

                                        > Czyli Ty sam nie możesz dokonac zdrady?

                                        Kto? Ja?
                                        Nie. Zwykle obywatel nie moze byc sadzony za zdrade. Tylko czlowiek ktorzy byl wojskiwym, urzednikiem lub pracownikiem innych sluzb majacych dostep do tajnych informacji.

                                        Jesli ja zrobie bunt przeciwko wladzy - np. zajme przedszole z pistoletem i bede krzyczal - "Wsja wlast' KPSS!" to mnie albo beda sadzic za chuliganstwo, wziecie zakladnikow, terroryzm albo wsadza do szpitala psychiatrycznego :)

                                        O zadnej zdrazie nie moze byc mowy.
                                        • marek_boa Re: Pytanie niegracza jest b. c iekawe 17.05.09, 14:21
                                          Ewentualnie Możesz Misza być sądzony za szpiegostwo!:)
                                          -Pozdrawiam!
                                          • misza_kazak Re: Pytanie niegracza jest b. c iekawe 17.05.09, 15:17
                                            > Ewentualnie Możesz Misza być sądzony za szpiegostwo!:)
                                            > -Pozdrawiam!

                                            Zgadza sie :))
                                            No i teoretycznie za zdrade tez. Skladalem przysiege w 1999 roku w Wolgoradzie. I podpisywalem dokument o "nierazglaszenii" - mialem dostep do tajnych dokumentow.
                                            Wiec teoretycznie jesli zdradze znane mnie tajne inforamcje np. TObie Marku i o tym bedzie wiadomo w Moskwie, to beda zdrajca :)

                                            Pozdro
                                            Misza
                                    • niegracz Re: Pytanie niegracza jest b. c iekawe 17.05.09, 15:26
                                      misza_kazak napisał:

                                      > bmc3i napisał:
                                      >
                                      > > "Czy Lenin zdradził ojczyznę w 1917 roku ?"
                                      >
                                      > Nie bylo zdrada, bo Lenin nie znajdowal sie na zadnym rzadowym stanowisku, a
                                      za "zdrade Ojczyzny" sadza tylko wojskowych i urzedni
                                      > kow.
                                      > ........
                                      mylisz pojęcia

                                      Lenin zdradził ojczyznę i to w okresie gdy Rosja walczyła w I wojnie światowej

                                      poczytaj definicje zdrady stanu/ zdrady ojczyzny
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Zdrada_stanu

                                      a Sablin nie zdradził
                                      ponieważ działał na rzecz dobra swej ojczyzny
                                      i nie współpracował z obcymi siłami
                                      był to czyn patriotyczny

                                      co najwyżej powinien być sądzony za niesubordynację
                                      • wielki_czarownik Ej ej ej! 17.05.09, 16:48
                                        Ne podpieraj się definicją z Wikipedii, bo mówimy tu o akcie określonym nie przez definicję słownikową czy encyklopedyczną, ale przez prawo a to w każdym kraju jest inne.
                                        Zdrada w rozumieniu radzieckiego kodeksu karnego nie musiała być tożsama ze zdradą w rozumieniu Wikipedii czy też kodeksu karnego np. Grecji.
                                • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 17.05.09, 09:54
                                  marek_boa napisał:

                                  > Niegracz Ty też Masz problemy z czytaniem?! Co to znaczy "Izmiennik Rodiny"???
                                  > !
                                  > Sablin był sądzony jako "zdrajca ojczyzny" i z tego paragrafu dostał wyrok!
                                  ........
                                  ? masz wyraźne problemy z mysleniem i podstawowymi pojeciami
                                  zaślepiony poststalinisto

                                  zdrada? gdzie ? jaka?
                                  z kim ? jakim obcym siłom przysłużył się Sablin?

                                  to tak jakby zona oskarzyla męza o zdrade choc fakty wskazałyby że on ją
                                  jeszcze bardziej kocha i jest wierny w 100% a żona i tak wzięłaby rozwód !

                                  tak postapiono z Sablinem

                                  Jakież to czyny popełnił Sablin a jakie zamierzał popełnić:
                                  1. Faktem jest zwaładnał okrętem - co jest powaznym naruszeniem.
                                  2. Zamierzał popłynąc do Kronsztadu.
                                  3. Wygłosic płomienne przemówienie do społeczenstwa ZSRR przedstawiajac swa
                                  wizje panstwa komunistycznego i krytykując rządy Breżniewa.
                                  4. Do nikogo nie strzelał ( a do niego - strzelano).
                                  5. Chcial kontynuowac tradycję Lenina i rozpocząc kolejną prawdzia już
                                  teraz rewolucje społeczną( w jego mniemaniu)

                                  Paragraf "zdarada" tu kompletnie nie pasuje !

                                  A teraz cos dla Miszy
                                  warto by się przy tej okazji podedukował.
                                  Oto Lenin doszedł do władzy tylko dzięki wielkiej wielkodusznosci rządu
                                  burżuazyjno-demokratycznego
                                  - otóż w lipcy 1917 roku Lenin sciagnął do Petersburga swoje bojówki i
                                  zamierzał dokonac przewrotu
                                  demonstracja sily przez rząd Kiereńskiego przestraszyła bojowki które się
                                  wycofały
                                  rząd Kiereńskiego zastanawiał sie jak postapić z Leninem
                                  zastanawiał sie , zastanawiał się - zwycięzyl pogląd ,że nie po to obalili
                                  carski system aby likwidować opozycję

                                  Lenin i tak uciekł za granicę bo słusznie obawiał sie aresztowania

                                  była wojna
                                  i tak naprawdę w każdym państwie groziłaby mu kula w łeb za zdradę
                                  ojczyzny ;tym bardziej że kasę dostawał od Niemców






                                  Sąd
                                  > w 1994 roku zmienił klasyfikację prawną oskarżenia na "Przestępstwa wojskowe" i
                                  > stąd skorygowany wyrok na 10 lat! To czy była mowa o zdradzie ojczyzny czy nie
                                  > decydował w 1976 sąd tak samo jak w 1994 zdecydował ,że Sablinowi absolutnie ni
                                  > e
                                  > należy się rehabilitacja z popełnionych przestępstw!
                                  • marek_boa Re: bunt na sowieckim okręcie 17.05.09, 10:34
                                    Niegracz Ty jednak czytać nie Umiesz!:( To już głupota czy jeszcze ignorancja???!
                                    - Sablin BYŁ SĄDZONY za ZDRADĘ OJCZYZNY i właśnie z tego paragrafu w pierwszym
                                    "czytaniu" dostał NAJŁAGODNIEJSZY wyrok jaki mógł z tego paragrafu dostać - 15
                                    lat ciężkiego więzienia!
                                    - Twoje własne odczucia czy wyrok i jego uzasadnienie było moralnie do
                                    przyjęcia możesz sobie Wsadzić w ...! Takie są fakty i nic tego nie zmieni!
                                    - Przewodził buntem na okręcie przygotowanym do patrolu bojowego i okręt ten z
                                    portu uprowadził!
                                    - Uwięził kapitana i część załogi, i nie wykonał rozkazu powrotu do portu!
                                    - Zamierzał popłynąć do Leningradu (nie do żadnego Kronsztadu?!)
                                    - Ogłosił komunikat radiowy ,że od momentu przejęcia funkcji kapitana
                                    okrętu,okręt przestaje być jednostką Floty Bałtyckiej ZSRR i nie podlega
                                    Radzieckiej władzy - i właśnie dla tego sądzony był za zdradę ojczyzny!
                                    • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie 17.05.09, 19:57
                                      marek_boa napisał:

                                      >
                                      > - Zamierzał popłynąć do Leningradu (nie do żadnego Kronsztadu?!)
                                      > .......


                                      port bałtycki koło Leningradu o pięknych tradycjach rewolucyjnych

                                      ale tez słynny z powstania:
                                      Miasto słynie z rozegranego tam antybolszewickiego powstania pod koniec wojny
                                      domowej w Rosji. Trwało ono od 28 lutego do 18 marca 1921 roku.

                                      Sablin zamierzal powtórzyć sciezkę wybraną przez jego idola tow. Lenina
                                      zapoczątkowac rewolucję proletariacka dla dobra swego narodu i spoleczenstwa
                                      sowieckiego
                                      i za to kula w łeb ?

                                      sowieci okryli sie hańbą
                                      po raz kolejny
                                  • wielki_czarownik Pardon 17.05.09, 16:54
                                    Jesteś specjalistą z zakresu prawa karnego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich?
                                    Podstawowy błąd, jaki popełniasz to ten, że ignorujesz fakt, że pewne pojęcia mają inne znaczenia w ujęciu prawnym a inne w ujęciu encyklopedycznym czy słownikowym.
                                    Np. zgodnie z prawem UE w pewnych okolicznościach marchewka jest owocem (ma to uzasadnienie związane z unijną definicją dżemu i pewnym rodzajem portugalskiego dżemu z marchewek).
                                    Tak więc zgodnie z prawem ZSRR dany czyn mógł być uznany za zdradę, nawet jeżeli nam to na zdrowy rozum nie pasuje i jeżeli w świetle polskiego prawa zdradą to nie jest.
                                    • bmc3i Re: Pardon 17.05.09, 17:03
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > Jesteś specjalistą z zakresu prawa karnego Związku Socjalistycznych Republik Ra
                                      > dzieckich?
                                      > Podstawowy błąd, jaki popełniasz to ten, że ignorujesz fakt, że pewne pojęcia m
                                      > ają inne znaczenia w ujęciu prawnym a inne w ujęciu encyklopedycznym czy słowni
                                      > kowym.
                                      > Np. zgodnie z prawem UE w pewnych okolicznościach marchewka jest owocem (ma to
                                      > uzasadnienie związane z unijną definicją dżemu i pewnym rodzajem portugalskiego
                                      > dżemu z marchewek).
                                      > Tak więc zgodnie z prawem ZSRR dany czyn mógł być uznany za zdradę, nawet jeżel
                                      > i nam to na zdrowy rozum nie pasuje i jeżeli w świetle polskiego prawa zdradą t
                                      > o nie jest.


                                      Nie przesadzaj. System sowiecki nie byl tak zbiurokratyzowany jak eurochoz.
                                      • misza_kazak Re: Pardon 17.05.09, 20:03
                                        bmc3i napisał:

                                        > Nie przesadzaj. System sowiecki nie byl tak zbiurokratyzowany jak eurochoz.


                                        Ze co?? Czu wiesz ze jednym z glownych hasel (dzieki ktoremu narod ja popieral) to byla walka z bjurokracja??
                                        Matrku, naprawde, lepiej nie mow i tym o czym bladego pojecia nie masz.
                                        • misza_kazak Hasel "pierestrojki" oczywiscie :) 17.05.09, 20:05
                                          misza_kazak napisał:

                                          > bmc3i napisał:
                                          >
                                          > > Nie przesadzaj. System sowiecki nie byl tak zbiurokratyzowany jak eurocho
                                          > z.
                                          >
                                          >
                                          > Ze co?? Czu wiesz ze jednym z glownych hasel (dzieki ktoremu narod ja popieral)
                                          > to byla walka z bjurokracja??
                                          > Matrku, naprawde, lepiej nie mow i tym o czym bladego pojecia nie masz.
                                          >
                                          >
                                        • bmc3i Re: Pardon 17.05.09, 20:44
                                          misza_kazak napisał:

                                          > bmc3i napisał:
                                          >
                                          > > Nie przesadzaj. System sowiecki nie byl tak zbiurokratyzowany jak eurocho
                                          > z.
                                          >
                                          >
                                          > Ze co?? Czu wiesz ze jednym z glownych hasel (dzieki ktoremu narod ja popieral)
                                          > to byla walka z bjurokracja??
                                          > Matrku, naprawde, lepiej nie mow i tym o czym bladego pojecia nie masz.
                                          >
                                          >

                                          Lepiej nie zabieraj glosu, jesli nie wiesz o czym mowa. Eurochoz, to
                                          eurokołchoz, Unia Europejska.

                                    • niegracz bunt na sowieckim okręcie wojennym 17.05.09, 19:39
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > Jesteś specjalistą z zakresu prawa karnego Związku Socjalistycznych Republik Ra
                                      > dzieckich?
                                      >
                                      > Tak więc zgodnie z prawem ZSRR dany czyn mógł być uznany za zdradę, nawet
                                      jeżel i nam to na zdrowy rozum nie pasuje i jeżeli w świetle polskiego prawa
                                      zdradą to nie jest.
                                      .....och cóz za jasna i proata wykładnaia

                                      jednak pozwole sobie zauwazyc
                                      ze Niezawisły i Proletqariacki Sąd Wojskowy proponował niższy wyrok jednak
                                      wybitny Prawnik Leonid Brenżniew zauwazyl wady prawne wywodu prokuratora
                                      \ bład skorygowano
                                      i Sablin został rozstrzelany

                                      "and Sablin, instead of the normal 15 years for such an act, was executed (on
                                      personal orders from Soviet Premier Leonid Brezhnev himself); Sablin's family
                                      found out about the execution several months later, and to this day they have no
                                      knowledge as to the final location of the body."

                                      • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 17.05.09, 19:46
                                        niegracz napisał:

                                        > wybitny Prawnik Leonid Brenżniew zauwazyl wady prawne wywodu prokuratora
                                        >
                                        > \ bład skorygowano
                                        > i Sablin został rozstrzelany


                                        A co sie stało z prokuratorem nieukiem?
                                      • vandermerwe Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 10:38
                                        Kolego "niegracz" nie ma co wywazac otwartych drzwi. W kazdym
                                        systemie autorytarnym o tym co ma sie zdarzyc decyduje nie
                                        konstytucja, kodeks prawny lecz wladza reprezentowana przez jedngo
                                        czlowieka lub tez gremium.
                                        Moj Wujek bedac aresztowanym w 1945 roku i siedzac za jedno i to
                                        samo "przestepstwo" otrzymywal wyroki od kary smierci poprzez 25 lat
                                        do uwolnienia w 1956 roku wlacznie. Akurat mial szczescie....
                                        Deliberacje Kolegi przypominaja w tym przypadku " pare idaca w
                                        calosci w gwizdek".

                                        Pozdrawiam
                                        • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 11:18
                                          vandermerwe napisała:

                                          > Kolego "niegracz" nie ma co wywazac otwartych drzwi. W kazdym
                                          > systemie autorytarnym o tym co ma sie zdarzyc decyduje nie
                                          > konstytucja, kodeks prawny lecz wladza reprezentowana przez jedngo
                                          > czlowieka lub tez gremium.

                                          Moze tak jest w afrykanskich panstwach, ale w ZSRR sadzono wedlug konstytucji i kodeksu karnego. Jesli masz konkretne przyklady gdy czlowieka osadzono niezgodnie z kodeksem karnym to prosze przestawic dowody.

                                          > Moj Wujek bedac aresztowanym w 1945 roku i siedzac za jedno i to
                                          > samo "przestepstwo" otrzymywal wyroki od kary smierci poprzez 25 lat
                                          > do uwolnienia w 1956 roku wlacznie. Akurat mial szczescie....

                                          Nie rozumiem w czym problem? Za "jedno i to samo przestepstwo" kodeks karny przewiduje rozny wymiar kary. Np. za zabujstwo czlowieka kodeks przewiduje od 15 do 25 lat wiezienia.
                                          Tak samo pod koniec lat 40 w POlsce "za jedno i to samo przestepstwo" kodeks przewidywal od 25 do kary smierci. SAd decydowal ile czlowiek zasluguje.
                                          Twoj wojek otrzymal 25 lat, a moj pradziadek w ZSRR w 1939 kare smierci.
                                          Calkiem mozliwe ze za podobne przestepstwo.

                                          Pozdro
                                          Misza
                                          • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 11:44
                                            brat mpojej babci zginął w komunistycznym obozie konentracyjnym w Jaworznie.
                                            Jego jedyna winą, po przejsciu szlaku bojowego z I armia wojska polskiego do
                                            Niemiec, bylo to pochodzenie i to że jego ojciec miał przed wojną udzialy w
                                            kopalni ropy naftowej.
                                            • bmc3i dopisek 18.05.09, 11:46
                                              bmc3i napisał:

                                              > brat mpojej babci zginął w komunistycznym obozie konentracyjnym w Jaworznie.
                                              > Jego jedyna winą, po przejsciu szlaku bojowego z I armia wojska polskiego do
                                              > Niemiec, bylo to pochodzenie i to że jego ojciec miał przed wojną udzialy w
                                              > kopalni ropy naftowej.


                                              Zbyt szybko wyslal sie poprzedni moj post. Ten przypadek w mojej rodzinie,
                                              pokazuje gdzie komuniści mieli prawo i kodeksy..
                                              • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 11:56
                                                bmc3i napisał:

                                                > Zbyt szybko wyslal sie poprzedni moj post. Ten przypadek w mojej rodzinie,
                                                > pokazuje gdzie komuniści mieli prawo i kodeksy..


                                                No mniej wiecej tamze gdzie mieli prawo i kodeksy pindosi wysylajac japonojezycznych obywateli USA do obozow koncentracyjnych lub dzis do Guantanamo i innych obozow koncentracyjnych.
                                                • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 12:02
                                                  misza_kazak napisał:

                                                  > bmc3i napisał:
                                                  >
                                                  > > Zbyt szybko wyslal sie poprzedni moj post. Ten przypadek w mojej rodzinie
                                                  > ,
                                                  > > pokazuje gdzie komuniści mieli prawo i kodeksy..
                                                  >
                                                  >
                                                  > No mniej wiecej tamze gdzie mieli prawo i kodeksy pindosi wysylajac japonojezyc
                                                  > znych obywateli USA do obozow koncentracyjnych

                                                  A moglbys wskazac na czym polegala koncentracyjnosc tych miejsc i ilu ich tam
                                                  zgineło?

                                                  >
                                                  • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 12:39
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > A moglbys wskazac na czym polegala koncentracyjnosc tych miejsc i ilu ich tam zgineło?

                                                    A ile musialo zginac zebys zakwalifikowal ich do OK?
                                                    Jedyna roznica miedzy komunistycznymi i pindosowskimi obozami bylo to ze komunisci wsadzali POlakow na podstawie klasowej,a pindosi rasowej.
                                                  • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 12:42
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > A moglbys wskazac na czym polegala koncentracyjnosc tych miejsc i ilu ich
                                                    > tam zgineło?
                                                    >
                                                    > A ile musialo zginac zebys zakwalifikowal ich do OK?
                                                    > Jedyna roznica miedzy komunistycznymi i pindosowskimi obozami bylo to ze komuni
                                                    > sci wsadzali POlakow na podstawie klasowej,a pindosi rasowej.
                                                    >

                                                    Amerykanie internowali Japończykow po ataku na PH. Nie kierowali ich do pracy w
                                                    celu fizycznego wyniszczenia, ani nie mordowali. Na tym polega roznica. Jesli
                                                    dla Ciebie internowanie w obozie w ktorym nikt nie zginął, to to samo co
                                                    zeslanie do obozu koncentracyjnego, to wypada tylko wspolczuc.
                                                  • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 13:08
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Amerykanie internowali Japończykow po ataku na PH. Nie kierowali ich do pracy w
                                                    > celu fizycznego wyniszczenia, ani nie mordowali.

                                                    Wladze sowieckie tez.

                                                    Na tym polega roznica. Jesli
                                                    > dla Ciebie internowanie w obozie w ktorym nikt nie zginął, to to samo co
                                                    > zeslanie do obozu koncentracyjnego, to wypada tylko wspolczuc.

                                                    A dla ciebie to ok - wsadzac do wiezienia ludzi na postawie rasowej?
                                                    No to wypada tobie tylko wspolczuc?
                                                    A co ma do tego atak na PH? Wieznie tego obozu dokonali atak>?
                                                  • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 13:46
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Amerykanie internowali Japończykow po ataku na PH. Nie kierowali ich do p
                                                    > racy w
                                                    > > celu fizycznego wyniszczenia, ani nie mordowali.
                                                    >
                                                    > Wladze sowieckie tez.
                                                    >
                                                    > Na tym polega roznica. Jesli
                                                    > > dla Ciebie internowanie w obozie w ktorym nikt nie zginął, to to samo co
                                                    > > zeslanie do obozu koncentracyjnego, to wypada tylko wspolczuc.
                                                    >
                                                    > A dla ciebie to ok - wsadzac do wiezienia ludzi na postawie rasowej?
                                                    > No to wypada tobie tylko wspolczuc?
                                                    > A co ma do tego atak na PH? Wieznie tego obozu dokonali atak>?
                                                    >

                                                    Nikt ich nie wsadzal do obozu na podstwie rasowej.
                                                  • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 14:16
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Nikt ich nie wsadzal do obozu na podstwie rasowej.

                                                    Czyli tak sobie wsadzali Japonczykow bo wszyscy oni byli winni ataku na PH?
                                                  • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 14:22
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Nikt ich nie wsadzal do obozu na podstwie rasowej.
                                                    >
                                                    > Czyli tak sobie wsadzali Japonczykow bo wszyscy oni byli winni ataku na PH?
                                                    >
                                                    >
                                                    >


                                                    Zostali internowani. Nie byl to jednak oboz koncentracyjny. Daleko im bylo do
                                                    sowieckich lagrow, auschwitz, polskiego jaworzna czy japonskich obozow dla
                                                    amerykanow.

                                                  • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 14:36
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Zostali internowani. Nie byl to jednak oboz koncentracyjny. Daleko im bylo do sowieckich lagrow, auschwitz, polskiego jaworzna czy japonskich obozow dla amerykanow.

                                                    Zalezy kto bedzie ocenial. Dla Japonczykow wtedy lub dla Arabow w Guantanamo dzis ww. obozy byli nie lepsi. Kazdy sam na swej skurze ocenia.
                                                    Ty to mozesz siedziec i oceniach - "Tam to bylo gorzej, dlatego tym bylo ok".
                                                  • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 14:38
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Zostali internowani. Nie byl to jednak oboz koncentracyjny. Daleko im byl
                                                    > o do sowieckich lagrow, auschwitz, polskiego jaworzna czy japonskich obozow dla
                                                    > amerykanow.
                                                    >
                                                    > Zalezy kto bedzie ocenial. Dla Japonczykow wtedy lub dla Arabow w Guantanamo dz
                                                    > is ww. obozy byli nie lepsi. Kazdy sam na swej skurze ocenia.
                                                    > Ty to mozesz siedziec i oceniach - "Tam to bylo gorzej, dlatego tym bylo ok".
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    W takim razzie, Szwecja tez wsadzala polskich ma,rynarzy do obozow
                                                    koncentracyjnych, po ich intenrowaniu.

                                                  • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 14:49
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > W takim razzie, Szwecja tez wsadzala polskich ma,rynarzy do obozow
                                                    > koncentracyjnych, po ich intenrowaniu.

                                                    Nie znam szczegolow, ale to nie byli obywatele Szwecji.
                                                    Wszystkich POlakow w Szwecji wsadzono do lagru bez sadu na podstawie tego dlatego ze byli etnicznymi POlakami? Jesli tak to to byl jak najbardziej oboz koncentracyjny.
                                                  • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 14:53
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > W takim razzie, Szwecja tez wsadzala polskich ma,rynarzy do obozow
                                                    > > koncentracyjnych, po ich intenrowaniu.
                                                    >
                                                    > Nie znam szczegolow, ale to nie byli obywatele Szwecji.
                                                    > Wszystkich POlakow w Szwecji wsadzono do lagru bez sadu na podstawie tego dlate
                                                    > go ze byli etnicznymi POlakami? Jesli tak to to byl jak najbardziej oboz koncen
                                                    > tracyjny.
                                                    >
                                                    >

                                                    Japonczykow nie intenrowano dlatego ze byli "etnicznymi" japonczykami, lecz
                                                    dlatego ze mieli pochodzenie japonskie, lub byli rowniez obywatelami Cesarstwa,
                                                    nawet jesli nie byli etnicznymi Japonczykami.

                                                  • misza_kazak Re: dopisek 18.05.09, 14:58
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Japonczykow nie intenrowano dlatego ze byli "etnicznymi" japonczykami, lecz
                                                    > dlatego ze mieli pochodzenie japonskie, lub byli rowniez obywatelami Cesarstwa,
                                                    > nawet jesli nie byli etnicznymi Japonczykami.

                                                    Matrku, to juz szczyt ignorancji. Sam przeczytaj czego napisales!! :)
                                                    "Nie dlatego ze etniczni Japonczcym a dlatego ze mieli pochodzenie japonskie" ?!?

                                                    Z glowa wszystko masz w porzadku?

                                                    >
                                                  • bmc3i Re: dopisek 18.05.09, 15:01
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Japonczykow nie intenrowano dlatego ze byli "etnicznymi" japonczykami, le
                                                    > cz
                                                    > > dlatego ze mieli pochodzenie japonskie, lub byli rowniez obywatelami Cesa
                                                    > rstwa,
                                                    > > nawet jesli nie byli etnicznymi Japonczykami.
                                                    >
                                                    > Matrku, to juz szczyt ignorancji. Sam przeczytaj czego napisales!! :)
                                                    > "Nie dlatego ze etniczni Japonczcym a dlatego ze mieli pochodzenie japonskie" ?
                                                    > !?


                                                    Tą wypowiedz nalezy odczytywac lacznei mojego zdania, którą specjalnie obciąłeś....

                                                    >
                                                    > Z glowa wszystko masz w porzadku?
                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • maxikasek Re: dopisek 18.05.09, 21:27
                                                    Misza, wybacz ale mylisz pojęcia. Prawo nie działa wstecz, więc nie mogli go sądzić wg nowych przepisów, kiedy uprawomocnił się wyrok poprzedniej instancji. Ówczesne "trójki" (rozprawy bez obrońców, bez oskarżonych, często bez czytania akt ;-)) działały łamiąc ówczesne prawo i to było powodem unieważniania tamtych wyroków.
                                                  • maxikasek Re: dopisek 18.05.09, 13:51
                                                    >
                                                    > A dla ciebie to ok - wsadzac do wiezienia ludzi na postawie rasowej?
                                                    > No to wypada tobie tylko wspolczuc?
                                                    > A co ma do tego atak na PH? Wieznie tego obozu dokonali atak>?
                                                    A Niemcy Nadwołżańscy? Oni byli sprawcami Barbarossy?
                                                    Sprawa obozów w USA w czasie II WŚ to inna i długa historia. Na inny wątek. Oczywiście że chodziło o rasizm. Amerykanów włoskiego czy niemieckiego pochodzenia nikt nie zamykał w obozach, tak jak japońskiego. Mało tego syn służył w US Army, zas rodzice i rodzeństwo siedzieli w obozie.
                                                    PS
                                                    Misza do Auschwitz, jeśli trafiało się w wyrokiem sądu- to tez na okreslona ilośc lat. I byli tez ludzie ,którzy trafiwszy tam z dwuletnim wyrokiem mieli szczęscie i wyszli z niego.
                                            • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 11:54
                                              bmc3i napisał:

                                              > brat mpojej babci zginął w komunistycznym obozie konentracyjnym w Jaworznie.

                                              Nie slyszalem nic o komunistycznym obozie konentracyjnym? TO ten w ktorym byl kommunizm ?

                                              > Jego jedyna winą, po przejsciu szlaku bojowego z I armia wojska polskiego do
                                              > Niemiec, bylo to pochodzenie i to że jego ojciec miał przed wojną udzialy w
                                              > kopalni ropy naftowej.

                                              Mysle ze pierwsza czesc wina nie byla. Tylko to ze mial przed wojna udzialy w kopalni. Mysle ze pierwsza czesc - czyli "przejsciu szlaku bojowego z I armia wojska polskiego do Niemiec" - byla lagodzacym warunkiem ze nie dostal kule.
                                              • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 12:01
                                                misza_kazak napisał:

                                                > bmc3i napisał:
                                                >
                                                > > brat mpojej babci zginął w komunistycznym obozie konentracyjnym w Jaworzn
                                                > ie.
                                                >
                                                > Nie slyszalem nic o komunistycznym obozie konentracyjnym? TO ten w ktorym byl k
                                                > ommunizm ?


                                                W Jaworznie na Śląsku utworzono po wojnie obóz koncentracyjny, ktory dzialal
                                                przez iles lat. Co raz to kierowano tam rozne kategorie więźniów do pracy w
                                                kopalni. A to żołnierzy z pochodzeniem mieszczańskim lub "fabrykanckim", a to
                                                ludzi z niewlasciwym pochodzeniem narodowym, a to jeszcze innych "wrogów ludu".

                                                >
                                                > > Jego jedyna winą, po przejsciu szlaku bojowego z I armia wojska polskiego
                                                > do
                                                > > Niemiec, bylo to pochodzenie i to że jego ojciec miał przed wojną udzialy
                                                > w
                                                > > kopalni ropy naftowej.
                                                >
                                                > Mysle ze pierwsza czesc wina nie byla. Tylko to ze mial przed wojna udzialy w k
                                                > opalni. Mysle ze pierwsza czesc - czyli "przejsciu szlaku bojowego z I armia wo
                                                > jska polskiego do Niemiec" - byla lagodzacym warunkiem ze nie dostal kule.

                                                Te udzialy, to nawet nie on posiadal, lecz jego ojciec. Były carski zeslaniec
                                                syberyjski, ktory wrócił z Syberii po kilkunastu latach zeslania jako bogaty
                                                czlowiek. Jak widac wystarczalo to wg komunistycznego prawa, na zamordowanie
                                                czlowieka, i nie pomógl szlak bojowy. Moze gdyby sluzyl w ktorejś z dywizji
                                                polskich morderców - KBW, to ocalilby zycie....

                                                >
                                                >
                                                • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 12:12
                                                  bmc3i napisał:

                                                  > W Jaworznie na Śląsku utworzono po wojnie obóz koncentracyjny, ktory dzialal
                                                  > przez iles lat. Co raz to kierowano tam rozne kategorie więźniów do pracy w
                                                  > kopalni. A to żołnierzy z pochodzeniem mieszczańskim lub "fabrykanckim", a to
                                                  > ludzi z niewlasciwym pochodzeniem narodowym, a to jeszcze innych "wrogów ludu".

                                                  Jesli ludzie tedy trafiali po sadzie i po odsiedzeniu wyroku stamtad wychodzili to to byl nie oboz koncentracyjny, a wiezienie.

                                                  > Te udzialy, to nawet nie on posiadal, lecz jego ojciec. Były carski zeslaniec
                                                  > syberyjski, ktory wrócił z Syberii po kilkunastu latach zeslania jako bogaty
                                                  > czlowiek.

                                                  U mego pradziadka podobnie. Mial najlepszy dwupietrowy dom w podmoskiewskim Nazarjewo. Mial 12 dzieci. Na "anonimke" sasiada zostal zlapany, bo niby byl przeciwko wladzy sowieckiej.

                                                  > Jak widac wystarczalo to wg komunistycznego prawa, na zamordowanie
                                                  > czlowieka, i nie pomógl szlak bojowy.

                                                  Widocznie byl przeciwko nowej wladzy. W ZSRR (i POlsce widac tez) kodeks karny za to przewidywal wyrok od 10 lat do rozstrzalu.

                                                  > Moze gdyby sluzyl w ktorejś z dywizji
                                                  > polskich morderców - KBW, to ocalilby zycie....

                                                  CO to jest KBW? Mysle ze gdyby nie byl przeciwko wladzy komunistycznej to ocalal by.
                                                  • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 12:22
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > W Jaworznie na Śląsku utworzono po wojnie obóz koncentracyjny, ktory dzia
                                                    > lal
                                                    > > przez iles lat. Co raz to kierowano tam rozne kategorie więźniów do pracy
                                                    > w
                                                    > > kopalni. A to żołnierzy z pochodzeniem mieszczańskim lub "fabrykanckim",
                                                    > a to
                                                    > > ludzi z niewlasciwym pochodzeniem narodowym, a to jeszcze innych "wrogów
                                                    > ludu".
                                                    >
                                                    > Jesli ludzie tedy trafiali po sadzie i po odsiedzeniu wyroku stamtad wychodzili
                                                    > to to byl nie oboz koncentracyjny, a wiezienie.


                                                    W takim razie Aushwitz tez było wiezieniem.


                                                    >
                                                    > > Te udzialy, to nawet nie on posiadal, lecz jego ojciec. Były carski zesla
                                                    > niec
                                                    > > syberyjski, ktory wrócił z Syberii po kilkunastu latach zeslania jako bog
                                                    > aty
                                                    > > czlowiek.
                                                    >
                                                    > U mego pradziadka podobnie. Mial najlepszy dwupietrowy dom w podmoskiewskim Naz
                                                    > arjewo. Mial 12 dzieci. Na "anonimke" sasiada zostal zlapany, bo niby byl przec
                                                    > iwko wladzy sowieckiej.


                                                    I uważasz ze to ok, tak? No fakt, zapomnialem - juz kiedys pisales, ze skoro
                                                    zamordowali Twojego pradziadka, to widocznie sobie zasłuzył...



                                                    >
                                                    > > Jak widac wystarczalo to wg komunistycznego prawa, na zamordowanie
                                                    > > czlowieka, i nie pomógl szlak bojowy.
                                                    >
                                                    > Widocznie byl przeciwko nowej wladzy. W ZSRR (i POlsce widac tez) kodeks karny
                                                    > za to przewidywal wyrok od 10 lat do rozstrzalu.
                                                    >
                                                    > > Moze gdyby sluzyl w ktorejś z dywizji
                                                    > > polskich morderców - KBW, to ocalilby zycie....
                                                    >
                                                    > CO to jest KBW?

                                                    Komunistyczny Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego - komunistyczne oddzialy
                                                    wojskowe sfvormowane specjalnie zwalczani partyzantki UPA i poslkiego podziemia
                                                    niepodległosciowego. Nikt nie chcial tam sluzyć, dochodzilo nawet do dezercji
                                                    całych wielkich związków operacyjnych. Kiedy w końcu udalo sie sformować i
                                                    utrzymac kilka jednostek, zostawiali po sobie krwawe żniwo. Wolna juz Polska
                                                    odebrala im uprawnienia kombatanckie, bo takie swołocze nie moga cieszyc sie
                                                    slawą weteranów, na rowni z prawdziwymi żołnierzami spod Lenino, Berlina i Monte
                                                    Cassino.

                                                    >Mysle ze gdyby nie byl przeciwko wladzy komunistycznej to ocala
                                                    > l by.

                                                    To maz nikle pojecie o tym co dzialo sie w Polsce po 45 roku. On po prostu
                                                    wrócil do siebie do domu, po rozsformowaniu jego jednostki, czy tam przejsciu do
                                                    cywila na innej zasadzie .
                                                  • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 12:56
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > > Jesli ludzie tedy trafiali po sadzie i po odsiedzeniu wyroku stamtad wych
                                                    > odzili
                                                    > > to to byl nie oboz koncentracyjny, a wiezienie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > W takim razie Aushwitz tez było wiezieniem.

                                                    Bzdura.
                                                    Ile wiezniow wypuszczyli Niemcy z Aushwitz ?
                                                    Na ile lat i na podstawie jakiego sadu trafiali weznie do Auszwic?

                                                    > I uważasz ze to ok, tak?

                                                    Mowimy nie o moich uczuciach i sentymentach, a o prawnej podstawie.
                                                    Zostal osadzony zgodnie z owczesnym prawem. W 1954 roku po zmianie kodeksu karnego zostal uniewinniony posmiertnie.

                                                    > No fakt, zapomnialem - juz kiedys pisales, ze skoro zamordowali
                                                    > Twojego pradziadka, to widocznie sobie zasłuzył...

                                                    Widocznie mial cos przeciwko wladzy sowieckiej. Ze slow babci zadnych sympatii to komunistow nie mial.

                                                    > Komunistyczny Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego - komunistyczne oddzialy
                                                    > wojskowe sfvormowane specjalnie zwalczani partyzantki UPA i poslkiego podziemia
                                                    > niepodległosciowego.

                                                    Dzieki za wyjasnienia. Czyli oddzialy do walki z bandytyzmem.
                                                    Dobra robote zolnierze robili dobijajac faszytowi nacjonalistow.

                                                    > Nikt nie chcial tam sluzyć, dochodzilo nawet do dezercji
                                                    > całych wielkich związków operacyjnych.

                                                    Zrodlo to IPN chyba ? :))

                                                    > >Mysle ze gdyby nie byl przeciwko wladzy komunistycznej to ocala
                                                    > > l by.
                                                    >
                                                    > To maz nikle pojecie o tym co dzialo sie w Polsce po 45 roku. On po prostu
                                                    > wrócil do siebie do domu, po rozsformowaniu jego jednostki, czy tam przejsciu d
                                                    > o
                                                    > cywila na innej zasadzie .

                                                    Nie znalem jego wiec nie wiem czego robil. Moze powiedzial cos przeciwko komunistom pijac wodke, a moze ktos na niego nakapal.
                                                  • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 13:49
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > > Jesli ludzie tedy trafiali po sadzie i po odsiedzeniu wyroku stamta
                                                    > d wych
                                                    > > odzili
                                                    > > > to to byl nie oboz koncentracyjny, a wiezienie.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > W takim razie Aushwitz tez było wiezieniem.
                                                    >
                                                    > Bzdura.
                                                    > Ile wiezniow wypuszczyli Niemcy z Aushwitz ?
                                                    > Na ile lat i na podstawie jakiego sadu trafiali weznie do Auszwic?

                                                    Milion. Bez sądu.

                                                    Podobnie jak komunisci robili z żołnierzy górnikow, bez sądu.


                                                    >
                                                    > > I uważasz ze to ok, tak?
                                                    >
                                                    > Mowimy nie o moich uczuciach i sentymentach, a o prawnej podstawie.
                                                    > Zostal osadzony zgodnie z owczesnym prawem. W 1954 roku po zmianie kodeksu karn
                                                    > ego zostal uniewinniony posmiertnie.


                                                    Nie mozna uniewinnic posmiertnie. Mylisz pojecia. Jesli zostal uniewinniony, to
                                                    z punktu widzenia prawa swiadczy tylko o tym, ze zostal zakatowany niesprawiedliwie.



                                                    >
                                                    > > No fakt, zapomnialem - juz kiedys pisales, ze skoro zamordowali
                                                    > > Twojego pradziadka, to widocznie sobie zasłuzył...
                                                    >
                                                    > Widocznie mial cos przeciwko wladzy sowieckiej. Ze slow babci zadnych sympatii
                                                    > to komunistow nie mial.
                                                    >
                                                    > > Komunistyczny Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego - komunistyczne oddzialy
                                                    > > wojskowe sfvormowane specjalnie zwalczani partyzantki UPA i poslkiego pod
                                                    > ziemia
                                                    > > niepodległosciowego.
                                                    >
                                                    > Dzieki za wyjasnienia. Czyli oddzialy do walki z bandytyzmem.
                                                    > Dobra robote zolnierze robili dobijajac faszytowi nacjonalistow.
                                                    >
                                                    > > Nikt nie chcial tam sluzyć, dochodzilo nawet do dezercji
                                                    > > całych wielkich związków operacyjnych.
                                                    >
                                                    > Zrodlo to IPN chyba ? :))
                                                    >


                                                    W Twoim sowieckim rozumie.


                                                    > > >Mysle ze gdyby nie byl przeciwko wladzy komunistycznej to ocala
                                                    > > > l by.
                                                    > >
                                                    > > To maz nikle pojecie o tym co dzialo sie w Polsce po 45 roku. On po pros
                                                    > tu
                                                    > > wrócil do siebie do domu, po rozsformowaniu jego jednostki, czy tam przej
                                                    > sciu d
                                                    > > o
                                                    > > cywila na innej zasadzie .
                                                    >
                                                    > Nie znalem jego wiec nie wiem czego robil. Moze powiedzial cos przeciwko komuni
                                                    > stom pijac wodke, a moze ktos na niego nakapal.
                                                    >
                                                    >
                                                  • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:09
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > > Na ile lat i na podstawie jakiego sadu trafiali weznie do Auszwic?
                                                    >
                                                    > Milion. Bez sądu.

                                                    No to sam odpowiedziales na swoje pytanie.

                                                    > Podobnie jak komunisci robili z żołnierzy górnikow, bez sądu.

                                                    Jakies podstawy tej rewelacji?

                                                    > Nie mozna uniewinnic posmiertnie. Mylisz pojecia. Jesli zostal uniewinniony, to
                                                    > z punktu widzenia prawa swiadczy tylko o tym, ze zostal zakatowany niesprawiedl
                                                    > iwie.

                                                    Matrku, jesli czegos nie rozumiesz to nie mow. Ww. procedura nazywala sie "reabilitacja". Rozwiazano sady "trojki", a sprawy wiezniow osadzonych tymi sadami przesmotreno. Jesli uwazano ze czlowiek jest niewinny to go przyznawano niewinnym i wypuszczono.
                                                    Jesli czlowiek juz nie zyl na moment reabilitacji to otrymywal status - posmiertnie reabilitowany. U mnie w domu lezy taki dokument na pradziadka.

                                                    > > Zrodlo to IPN chyba ? :))
                                                    > >
                                                    > W Twoim sowieckim rozumie.

                                                    PO prostu wiem jak dzis IPN klamie na calego o tym co sie dzialo w 1939-46 w POlsce.
                                                  • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:13
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > > Na ile lat i na podstawie jakiego sadu trafiali weznie do Auszwic?
                                                    > >
                                                    > > Milion. Bez sądu.
                                                    >
                                                    > No to sam odpowiedziales na swoje pytanie.
                                                    >
                                                    > > Podobnie jak komunisci robili z żołnierzy górnikow, bez sądu.
                                                    >
                                                    > Jakies podstawy tej rewelacji?

                                                    I o rewelacji pisze gość ktory wlasnie po raz pierwszy doiwiedzial sie o obozie
                                                    w Jaworznie..... Wszystkie polskie badania mowia o tym.


                                                    >
                                                    > > Nie mozna uniewinnic posmiertnie. Mylisz pojecia. Jesli zostal uniewinnio
                                                    > ny, to
                                                    > > z punktu widzenia prawa swiadczy tylko o tym, ze zostal zakatowany niespr
                                                    > awiedl
                                                    > > iwie.
                                                    >
                                                    > Matrku, jesli czegos nie rozumiesz to nie mow. Ww. procedura nazywala sie "reab
                                                    > ilitacja".


                                                    No wlasnie. "rehabilitacja": oznacza wlasnie to, ze ktoś był nieslusznie
                                                    skazany.....


                                                    Rozwiazano sady "trojki", a sprawy wiezniow osadzonych tymi sadami p
                                                    > rzesmotreno. Jesli uwazano ze czlowiek jest niewinny to go przyznawano niewinny
                                                    > m i wypuszczono.


                                                    Czyli uznano ze był nie winny, ale byl winny tak?




                                                    > Jesli czlowiek juz nie zyl na moment reabilitacji to otrymywal status - posmier
                                                    > tnie reabilitowany. U mnie w domu lezy taki dokument na pradziadka.
                                                    >

                                                    No wlasnie. lezy ze byl nie winny, ale Ty twierdzisz ze byl winny...



                                                    > > > Zrodlo to IPN chyba ? :))
                                                    > > >
                                                    > > W Twoim sowieckim rozumie.
                                                    >
                                                    > PO prostu wiem jak dzis IPN klamie na calego o tym co sie dzialo w 1939-46 w PO
                                                    > lsce.
                                                    >


                                                    Gy zaczelo sie w Polsce pisac o obozie w Jaworznie, Oo IPN-ie jeszcze nawet
                                                    wroble nie cwierkaly.
                                                  • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:34
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > > Jakies podstawy tej rewelacji?
                                                    >
                                                    > I o rewelacji pisze gość ktory wlasnie po raz pierwszy doiwiedzial sie o obozie w Jaworznie..... Wszystkie polskie badania mowia o tym.

                                                    No wlasnie pytam o jakies dokumentalne dowody.

                                                    > > Matrku, jesli czegos nie rozumiesz to nie mow. Ww. procedura nazywala sie
                                                    > "reab
                                                    > > ilitacja".
                                                    >
                                                    >
                                                    > No wlasnie. "rehabilitacja": oznacza wlasnie to, ze ktoś był nieslusznie skazany.....

                                                    Nieslusznie w swietle nowego prawa. Rozumiesz? Zmienili kodeks.
                                                    Szkoda ze musze tlumaczyc to doroslemu czlowiekowi.

                                                    > Rozwiazano sady "trojki", a sprawy wiezniow osadzonych tymi sadami p
                                                    > > rzesmotreno. Jesli uwazano ze czlowiek jest niewinny to go przyznawano ni
                                                    > ewinny
                                                    > > m i wypuszczono.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czyli uznano ze był nie winny, ale byl winny tak?

                                                    W swietle prawa 1954 roku tak.

                                                    > No wlasnie. lezy ze byl nie winny, ale Ty twierdzisz ze byl winny...

                                                    Lezy ze zreabiliatowany posmiertnie.

                                                    > Gy zaczelo sie w Polsce pisac o obozie w Jaworznie, Oo IPN-ie jeszcze nawet wroble nie cwierkaly.

                                                    Moje slowa odnosili si enie do Jaworznie a o PBW czy jak ich tam zwano.
                                                  • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:37
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > > Jakies podstawy tej rewelacji?
                                                    > >
                                                    > > I o rewelacji pisze gość ktory wlasnie po raz pierwszy doiwiedzial sie o
                                                    > obozie w Jaworznie..... Wszystkie polskie badania mowia o tym.
                                                    >
                                                    > No wlasnie pytam o jakies dokumentalne dowody.
                                                    >
                                                    > > > Matrku, jesli czegos nie rozumiesz to nie mow. Ww. procedura nazywa
                                                    > la sie
                                                    > > "reab
                                                    > > > ilitacja".
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > No wlasnie. "rehabilitacja": oznacza wlasnie to, ze ktoś był nieslusznie
                                                    > skazany.....
                                                    >
                                                    > Nieslusznie w swietle nowego prawa. Rozumiesz? Zmienili kodeks.
                                                    > Szkoda ze musze tlumaczyc to doroslemu czlowiekowi.
                                                    >


                                                    Nie ma czegos takiego jak "nieslusznie skazany w swietle nowego prawa".
                                                    Rehabilitacja ZAWSZE, potwrzam ZAWSZE dotyczy uniewinnienia wg stanu prawnego
                                                    obowiazujacego w dniu skazania, czy raczej popelnienia zarzucanego czynu.



                                                    > > Rozwiazano sady "trojki", a sprawy wiezniow osadzonych tymi sadami p
                                                    > > > rzesmotreno. Jesli uwazano ze czlowiek jest niewinny to go przyznaw
                                                    > ano ni
                                                    > > ewinny
                                                    > > > m i wypuszczono.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Czyli uznano ze był nie winny, ale byl winny tak?
                                                    >
                                                    > W swietle prawa 1954 roku tak.
                                                    >
                                                    > > No wlasnie. lezy ze byl nie winny, ale Ty twierdzisz ze byl winny...
                                                    >
                                                    > Lezy ze zreabiliatowany posmiertnie.

                                                    Czyli po smierci stwierdzono, ze w swietle prawa z dnia czynu, jego czyn nie
                                                    stanowil przestepstwa.

                                                    >
                                                  • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:44
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > > Nieslusznie w swietle nowego prawa. Rozumiesz? Zmienili kodeks.
                                                    > > Szkoda ze musze tlumaczyc to doroslemu czlowiekowi.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Nie ma czegos takiego jak "nieslusznie skazany w swietle nowego prawa".

                                                    Glupi jestes czy jak? Chociaz czego ja sie pytam. I tak wiadomo.
                                                    Ok. Tlumacze.
                                                    Prawo i ustawy to kategorie zmienne. Zmieniaja sie razem z czasem.
                                                    Jakas decyzja jest niesluszna wtedy i tylko w tedy jesli w czasie jesj przyjecia byla NIE ZGODNA z prawem przyjetym w OWEYM okresie.

                                                    PO ZMIANIE prawa sad moze od nowa przegladac sprawe i zrobci amnetiej lub przyznac wyrok niewaznym.
                                                    Zeby bylo prosciej - jesli za 50 lat sad w USA przyjmnie jakas poprawke do konstytucji i uzna ze osadzenia podczas "polowania na czarownic" sa niewinne, to to nie bedzie oznaczalo ze wyrok w 1960 roku zostal wyniesiony z lamaniem prawa.
                                                    Jedno drugiemu nie przeczy.
                                                    > > Lezy ze zreabiliatowany posmiertnie.
                                                    >
                                                    > Czyli po smierci stwierdzono, ze w swietle prawa z dnia czynu, jego czyn nie stanowil przestepstwa.

                                                    Uznano ze wyrok "trojki" jest odwolany i jest niewinny.
                                                  • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:48
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > > Nieslusznie w swietle nowego prawa. Rozumiesz? Zmienili kodeks.
                                                    > > > Szkoda ze musze tlumaczyc to doroslemu czlowiekowi.
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Nie ma czegos takiego jak "nieslusznie skazany w swietle nowego prawa".
                                                    >
                                                    > Glupi jestes czy jak? Chociaz czego ja sie pytam. I tak wiadomo.
                                                    > Ok. Tlumacze.
                                                    > Prawo i ustawy to kategorie zmienne. Zmieniaja sie razem z czasem.
                                                    > Jakas decyzja jest niesluszna wtedy i tylko w tedy jesli w czasie jesj przyjeci
                                                    > a byla NIE ZGODNA z prawem przyjetym w OWEYM okresie.
                                                    >


                                                    Jestes po prpostu zwyklym lamerem, ignorantem prawnym.


                                                    > PO ZMIANIE prawa sad moze od nowa przegladac sprawe i zrobci amnetiej lub przyz
                                                    > nac wyrok niewaznym.


                                                    Bredzisz i piszesz bzdury.

                                                    > Zeby bylo prosciej - jesli za 50 lat sad w USA przyjmnie jakas poprawke do kons
                                                    > tytucji i uzna ze osadzenia podczas "polowania na czarownic" sa niewinne, to to
                                                    > nie bedzie oznaczalo ze wyrok w 1960 roku zostal wyniesiony z lamaniem prawa.
                                                    >

                                                    Owswzem, ale tamtego! z 1960 roku!


                                                    > Jedno drugiemu nie przeczy.
                                                    > > > Lezy ze zreabiliatowany posmiertnie.
                                                    > >
                                                    > > Czyli po smierci stwierdzono, ze w swietle prawa z dnia czynu, jego czyn
                                                    > nie stanowil przestepstwa.
                                                    >
                                                    > Uznano ze wyrok "trojki" jest odwolany i jest niewinny.
                                                    >

                                                    Uznal, ze wyrok trojki byl od samego poczatku zlamaniem owczesnego prawa,
                                                    inaczej mowiac, uznal, ze twoj pradziadek nigdy nie byl winny! Nawet w swietle
                                                    tamtego stanu prawnego! Rehabilitacja oznacza zniesienie skutków prawnych
                                                    bezprawnego wyroku. Poczytaj torche o prawie, bo jestes ignorant.
                                                  • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 14:55
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > zyjeci
                                                    > > a byla NIE ZGODNA z prawem przyjetym w OWEYM okresie.
                                                    > >
                                                    > Jestes po prpostu zwyklym lamerem, ignorantem prawnym.

                                                    W porownaniu z toba, to jestem wrecz swiatlem nauki prawowej :)
                                                    > > PO ZMIANIE prawa sad moze od nowa przegladac sprawe i zrobci amnetiej lub
                                                    > przyz
                                                    > > nac wyrok niewaznym.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Bredzisz i piszesz bzdury.

                                                    Na siebie popatrz biedaku :)
                                                    > > nie bedzie oznaczalo ze wyrok w 1960 roku zostal wyniesiony z lamaniem
                                                    > prawa.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Owswzem, ale tamtego! z 1960 roku!

                                                    Matrku, naprawde to juz nei smiesznie - JAKIE PRAWO ZOSTALO ZLAMANE jesli wyrok byl zgodny z owczesnym prawem??
                                                    Jaja sobie robisz?

                                                    > Uznal, ze wyrok trojki byl od samego poczatku zlamaniem owczesnego prawa,
                                                    > inaczej mowiac, uznal, ze twoj pradziadek nigdy nie byl winny!

                                                    Nie. Uznano, ze w swietle noweych ukazow jego sprawa zostala ponownie rozpatrzona i wyrok "trojki" jest niewazny.
                                                    To tak jak w towiej ukochanej pindoslandii jakis sad uznaje przestepce winnego w zabojstwiie 1 stopnia i daje wyrok kary smierci, a potem inny sad decyduje ze kare smierci zamienic na dozywocie.
                                                    Pierwszy sad nie popelnil bledu, on po prostu wybiosl taka decyzje.
                                                    A pozniejszy sad powtornie rozpatrzel sprawe i uznal ze nie narodbil na krzeslo elektryczne.


                                                    --
                                                    i223.photobucket.com/albums/dd262/flanker1977/motivator9444966.jpg

                                                    Слава России!
                                                  • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 15:00
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > zyjeci
                                                    > > > a byla NIE ZGODNA z prawem przyjetym w OWEYM okresie.
                                                    > > >
                                                    > > Jestes po prpostu zwyklym lamerem, ignorantem prawnym.
                                                    >
                                                    > W porownaniu z toba, to jestem wrecz swiatlem nauki prawowej :)
                                                    > > > PO ZMIANIE prawa sad moze od nowa przegladac sprawe i zrobci amneti
                                                    > ej lub
                                                    > > przyz
                                                    > > > nac wyrok niewaznym.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Bredzisz i piszesz bzdury.
                                                    >
                                                    > Na siebie popatrz biedaku :)
                                                    > > > nie bedzie oznaczalo ze wyrok w 1960 roku zostal wyniesiony z lam
                                                    > aniem
                                                    > > prawa.
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Owswzem, ale tamtego! z 1960 roku!
                                                    >
                                                    > Matrku, naprawde to juz nei smiesznie - JAKIE PRAWO ZOSTALO ZLAMANE jesli wyrok
                                                    > byl zgodny z owczesnym prawem??
                                                    > Jaja sobie robisz?
                                                    >
                                                    > > Uznal, ze wyrok trojki byl od samego poczatku zlamaniem owczesnego prawa,
                                                    > > inaczej mowiac, uznal, ze twoj pradziadek nigdy nie byl winny!
                                                    >
                                                    > Nie. Uznano, ze w swietle noweych ukazow jego sprawa zostala ponownie rozpatrzo
                                                    > na i wyrok "trojki" jest niewazny.


                                                    Jesli orzekano na podstawie wspolczesnego prawa, to to nie jest rehabilitacja. A
                                                    dla lamera prawnego informacja ogola. Kazdy praworządny sad na swiecie, orzeka w
                                                    sparawach karnych ZAWSZE na podstawie prawa obowiazujacego w dniu poprlnienia
                                                    zarzucanego czytnu - nigdy na podstawie prawa z dnia orzekania. Jedyny wyjatek
                                                    od tej zasady ma miejsce w zakresie wymierzanej kary. Jesli kara z dnia
                                                    orzekania jest lagodniejsza niz z dnia czynu, to stosuje sie kare z dnia
                                                    orzekania, ale do oceny samych znamion przestępstwa, stosuje sie prawo
                                                    obowiazujace w dniu popelnienia czynu.



                                                    > To tak jak w towiej ukochanej pindoslandii jakis sad uznaje przestepce winnego
                                                    > w zabojstwiie 1 stopnia i daje wyrok kary smierci, a potem inny sad decyduje z
                                                    > e kare smierci zamienic na dozywocie.


                                                    Jesli dla Ciebie apelacja, to to samo co rehabilitacja....


                                                    EOT
                                                  • niegracz Re: mentalnośc sowieckiego oprawcy 18.05.09, 16:56
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    >

                                                    >
                                                    > > Jak widac wystarczalo to wg komunistycznego prawa, na zamordowanie
                                                    > > czlowieka, i nie pomógl szlak bojowy.
                                                    >
                                                    > Widocznie byl przeciwko nowej wladzy. W ZSRR (i POlsce widac tez) kodeks karny
                                                    > za to przewidywal wyrok od 10 lat do rozstrzalu.
                                                    > ..
                                                    prezentujesz tu dokładnie mentalnośc sowieckiego oprawcy

                                                    z tego typu ludzi rekrutowano oprawców z NKWD a ci z kolei znajdowali
                                                    pokrewne dusze krajach podbijanych

                                                    bycie przeciwko nowej władzy powodem do mordowania ludzi !
                                                    to jest nieludzkie sowieckie bezprawie
                                              • bmc3i Inny przypadek 18.05.09, 12:11
                                                misza_kazak napisał:

                                                > bmc3i napisał:
                                                >
                                                > > brat mpojej babci zginął w komunistycznym obozie konentracyjnym w Jaworzn
                                                > ie.
                                                >
                                                > Nie slyszalem nic o komunistycznym obozie konentracyjnym? TO ten w ktorym byl k
                                                > ommunizm ?

                                                Ojciec mojego kolegi ze studiów, dzis sędzia w stanie spoczynku równiez był w
                                                tym obozie na podobnej "żołnierskiej" zasadzie. Jego winą było to, że jego
                                                rodzice mieli dwa małe sklepy. Jemu jednak udalo sie ten obóz przezyc, stad wiem
                                                z opowiadań co tam się działo.
                                                • misza_kazak Re: Inny przypadek 18.05.09, 12:13
                                                  bmc3i napisał:

                                                  > Ojciec mojego kolegi ze studiów, dzis sędzia w stanie spoczynku równiez był w
                                                  > tym obozie na podobnej "żołnierskiej" zasadzie. Jego winą było to, że jego
                                                  > rodzice mieli dwa małe sklepy. Jemu jednak udalo sie ten obóz przezyc, stad wie
                                                  > m
                                                  > z opowiadań co tam się działo.

                                                  No to tylko dowodzi ze to nie byla oboz koncentracyjny, a wiezienie.
                                                  • bmc3i Re: Inny przypadek 18.05.09, 12:23
                                                    misza_kazak napisał:

                                                    > bmc3i napisał:
                                                    >
                                                    > > Ojciec mojego kolegi ze studiów, dzis sędzia w stanie spoczynku równiez b
                                                    > ył w
                                                    > > tym obozie na podobnej "żołnierskiej" zasadzie. Jego winą było to, że jeg
                                                    > o
                                                    > > rodzice mieli dwa małe sklepy. Jemu jednak udalo sie ten obóz przezyc, st
                                                    > ad wie
                                                    > > m
                                                    > > z opowiadań co tam się działo.
                                                    >
                                                    > No to tylko dowodzi ze to nie byla oboz koncentracyjny, a wiezienie.
                                                    >

                                                    Aushwitz Birkenau tez był wiezieniem, a nie obozem koncentracyjnym, skor
                                                    niektorzy ludzie przezyli te obozy.
                                                  • maxikasek Re: Inny przypadek 18.05.09, 12:56
                                                    Jaworzno to była ex-filia KL Auschwitz, po wojnie jak spora część pohitlerowskich obozów zmieniła tylko właściciela- Centralny Obóz Pracy w Jaworznie. W części budynków obecnie mieszkają ludzie.
                                                    Trafiali tam ludzie po wyrokach ,jak i bez. Niemcy (zwłaszcza ci,którzy nie chcieli wyjechać z Polski), Ukraińcy (w ramach akcji Wisła), Ślązacy i Polacy. Najsmutniejszą częścią jego historii był podobóz dla dzieci (wysoka śmiertelność, chowano ich nocami na cmentarzu).
                                                    Ciekawy jest opis jak "witano" Polaków podejrzewanych o udział w podziemiu niepodległościowym. Wysiadali na stacji JAworzno-Szczakowa, gdzie przebierano ich w mundury poniemieckie, szli do obozu piechotą. Po drodze spotykali grupę "chłopów" , którzy obrzucali ich kamieniami i wyzwiskami. Po minięciu kolumny "chłopów" zabierąły ciężarówki, przebierali się za "robotników" i czekali w drugim miejscu na kolumnę. Historia się powtarzała, po czym mieli oni wypłacane dniówki (byli to aktywiści i inni rekrutowani w miejscowych zakładach pracy).
                                                  • misza_kazak Re: Inny przypadek 18.05.09, 13:04
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > Aushwitz Birkenau tez był wiezieniem, a nie obozem koncentracyjnym, skor niektorzy ludzie przezyli te obozy.

                                                    Wyzej juz ci odpowieizalem. Dodam ze nie chodzi o to ze ze "przezyli", a o prawo - wiezien z GULAGu i polskich wiezien trafial tedy na wyrok sadu na okreslona ilosc lat i stad wychodzil. CZesto przedterminowo (na amnestie np.), a wiezien Auszwic musial _uciekac_ z wieznienia lub miec nadzieje ze jego uratuja.

                                                    P.S. Drugi moj pradziadek - ojciec dziadka - trafil do Auszwic w 1941 roku gdy Niemcy pierwszy raz zdobyli ROstow. Byl komunistem i tego wystarczlo zeby go zabrali.
                                                    Uciekl w 1944 razem z kolega.
                                          • vandermerwe Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 12:15
                                            Kol."misza_kazak" nie warto nam sie wdawac w szczegoly, aczkolwiek
                                            przodek Kolegi jak i moj byli sadzeni przez ten sam system prawny.
                                            Rzecz w tym, ze w niektorych systemach politycznych istnieje
                                            rozdzial wladzy wykonawczej ustawodawczej i wymiaru sprawiedliwosci.
                                            W innych, niezaleznie od istnienia konstytucji, kodeksu karnego i
                                            parlamentu takowy rozdzial nie ma miejsca (choc moze istniec na
                                            papierze, nie bedac wartym papieru, ktory przy okazji zmarnowano).


                                            Pozdrawiam
                                            • misza_kazak Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 13:00
                                              vandermerwe napisała:

                                              > Kol."misza_kazak" nie warto nam sie wdawac w szczegoly, aczkolwiek
                                              > przodek Kolegi jak i moj byli sadzeni przez ten sam system prawny.

                                              Nie ten sam, ale bardzo podobnyjak wiedze.

                                              > Rzecz w tym, ze w niektorych systemach politycznych istnieje
                                              > rozdzial wladzy wykonawczej ustawodawczej i wymiaru sprawiedliwosci.
                                              > W innych, niezaleznie od istnienia konstytucji, kodeksu karnego i
                                              > parlamentu takowy rozdzial nie ma miejsca (choc moze istniec na
                                              > papierze, nie bedac wartym papieru, ktory przy okazji zmarnowano).

                                              No to w takim razie system system polityczny USA nie roznil sie od systemu w ZSRR, bo tak samo jak w ZSRR lapano i sadzono za antykomunizm, a w USA lapano i sadzono za prokomunizm (lub prosocjalizm). I zadnego "rozdzialu wladzy wykonawczej ustawodawczej i wymiaru sprawiedliwosci" wtedy w USA nie bylo.

                                              Pozdro
                                              Misza
                                        • niegracz Re: bunt na sowieckim okręcie wojennym 18.05.09, 20:07
                                          vandermerwe napisała:

                                          > Kolego "niegracz" nie ma co wywazac otwartych drzwi. W kazdym
                                          > systemie autorytarnym o tym co ma sie zdarzyc decyduje nie
                                          > konstytucja, kodeks prawny lecz wladza reprezentowana przez jedngo
                                          > czlowieka lub tez gremium.
                                          > Moj Wujek bedac aresztowanym w 1945 roku i siedzac za jedno i to
                                          >
                                          > Deliberacje Kolegi przypominaja w tym przypadku " pare idaca w
                                          > calosci w gwizdek".
                                          >
                                          .........
                                          wicie rozumicie vandermerve

                                          Wasze przygadywanie
                                          to bicie piany idące w gwizdek

                                          .. może wicie rozumicie skomentujcie wypowiedzi miszy czy billy billewicza
                                          kidowa
    • jorl Re: bunt na sowieckim okręcie 18.05.09, 21:22
      bmc3i napisał:

      > Jak zwykle nie czytasz, albo czytajac widzisz cos innego niz autor napisal. Ja
      > w
      > kazdym razie, abstrachujac od konkretnej sprawy, napisalem o samopoczuciu wladz
      > ZSRR wobec wszystkich faktow ucieczek, z tworzonego przez nich obozu szczesliwo
      > sci.

      Z tym uciekaniem do Kraju Szczesliwosci to tak nieprosto. W RFN jak jeszcze byl
      NRD byli tez tzw penerzy. Zebracy, bezdomni. I jakos tak sie dziwnie skladalo ze
      duza ich czesc to byli ci co uciekli z NRD. Do wolnosci. Mieli wolnosc?
      Sam pisujesz jak to w USA qu..y sa Rosjanki. Ich rodzice z nimi tez uciekli do
      Kraju Szczesliwosci. I co? Co taki ojciec ma do powiedzenia? Za swoja decyzjie?
      Ktora dla corki skonczyla sie qu..wem?
      Moge dolozyc co prawda ze ci co nie uciekli z Polski z komuny ale zato z
      sukcesem wprowadzili tam kapitalizm tez czesto obudzili sie z reka w nocniku. Ci
      nie siedza na forach bo nie maja internetu. Ale jest ich duzo. I co robia ich
      corki w tym systemie wywalczonym przez ojcow?
      Jasne z komuny Zachod wygladal slicznie. Ale jak sie juz zaczelo droge bez
      powrotu to bylo roznie. I wielu zgnilo. Jak ci laknacy wolnosci z NRD ktorzy
      stali sie penerami.
      Ale oczywiscie nie dla wszystkich zle sie potoczylo. Jak korzystam z kapitalizmu
      to fakt. Taki on juz jest. Corki tez nie zmarnowalem. Ale duzo tak.
      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: bunt na sowieckim okręcie 18.05.09, 21:29
        jorl napisał:

        > duza ich czesc to byli ci co uciekli z NRD. Do wolnosci. Mieli wolnosc?
        > Sam pisujesz jak to w USA qu..y sa Rosjanki. Ich rodzice z nimi tez uciekli do
        > Kraju Szczesliwosci. I co? Co taki ojciec ma do powiedzenia? Za swoja decyzjie?
        > Ktora dla corki skonczyla sie qu..wem?

        Mam na mysli dziewczyny ktore wyjechaly do USA juz po rozpadzie ZSRR i wciaz
        wyjezdzaja, mocy swojego wlasnego wyboru. Co wiecej, w olbrzymiej wiekszosci sa
        i pracuja w USA nielegalnie. Jak ktos jest w USA legalnie i nie jest dziwką z
        charakteru, to nie pracuje "na róże" lecz ma mozliwosc nauki i "normalnej"
        pracy. Dotyczy to równiez Rosjan i Rosjanek.

        • jorl matrek 18.05.09, 21:54
          dpowiadasz na:
          bmc3i napisał:

          > Mam na mysli dziewczyny ktore wyjechaly do USA juz po rozpadzie ZSRR i wciaz
          > wyjezdzaja, mocy swojego wlasnego wyboru. Co wiecej, w olbrzymiej wiekszosci sa
          > i pracuja w USA nielegalnie. Jak ktos jest w USA legalnie i nie jest dziwką z
          > charakteru, to nie pracuje "na róże" lecz ma mozliwosc nauki i "normalnej"
          > pracy. Dotyczy to równiez Rosjan i Rosjanek.

          Jak to fajnie znalezsc w charakterze "dziwkarstwo", "zebractwo"! Ja naprawde
          znam duzo tzw. dziwek. Napewno rozmawialem dosc sporo z parudziesiecioma. I
          matrek, zareczam Tobie i wiem co mowie ze robia to z rozpaczy. Nie z charakteru.
          Marzy im sie normalne zycie, maz, dzieci dom ale zycie je do tgo zmusza. I
          chcialbym zapytac tych rodzicow tych Twoich Rosjanek czy tez Polakow ktorzy
          wywiezli swoje corki do Kraju Szczesliwosci jak sie teraz czuja. No tak
          niektorzy zapewne jak Ty na charakter dziwkarski to zepchneliby. Pomiedzy 5 a 6
          butelka piwa. Bo i im samym podobnie "sczesliwie" idzie. W Kraju Szczesliwosci
          do ktorego tunele pod granica budowali jakies balony tez. Aby miec "wolnosc".
          Nie matrek jak widzialem mnostwo nieszczesc, rozpaczy. Coz korzystam z tego fakt
          ale ja sie do kapitalizmu nadaje co nie znaczy ze nie oceniam go chlodno i realnie.
          A moze cos o kraju Szczsliwosci Anglia? I obecana emigracja tamze? Bylem troche
          widzialem. Qe..wo tez. Prawie bym skorzystal ale sobie odpuscilem podczas pobytu
          ostatnio w Londynie.
          Nie tlumacz mi ze mozna inaczej. Bo jakos wielu nie potrafilo inaczej. Cos
          ludzie nie pasuja do systemu czy jak? To mi tez cos przypomina. Naginanie ludzi
          do systemu.
          Pozdrowienia
          • bmc3i Re: matrek 18.05.09, 22:03
            jorl napisał:

            > dpowiadasz na:
            > bmc3i napisał:
            >
            > > Mam na mysli dziewczyny ktore wyjechaly do USA juz po rozpadzie ZSRR i wc
            > iaz
            > > wyjezdzaja, mocy swojego wlasnego wyboru. Co wiecej, w olbrzymiej wiekszo
            > sci sa
            > > i pracuja w USA nielegalnie. Jak ktos jest w USA legalnie i nie jest dziw
            > ką z
            > > charakteru, to nie pracuje "na róże" lecz ma mozliwosc nauki i "normalnej
            > "
            > > pracy. Dotyczy to równiez Rosjan i Rosjanek.
            >
            > Jak to fajnie znalezsc w charakterze "dziwkarstwo", "zebractwo"!


            Zgodnie z porzekadłem - Kur.wa to zawód, dziwka to charakter.

            Ja naprawde
            > znam duzo tzw. dziwek. Napewno rozmawialem dosc sporo z parudziesiecioma. I
            > matrek, zareczam Tobie i wiem co mowie ze robia to z rozpaczy. Nie z charakteru
            > .
            > Marzy im sie normalne zycie, maz, dzieci dom ale zycie je do tgo zmusza. I
            > chcialbym zapytac tych rodzicow tych Twoich Rosjanek


            Naprawde? Jakoś nie zmusza do tanca na rurze, lub zarabiania wprost tylkiem,
            wielu innych - w tym także Rosjanek. Znam tez Rosjanki i Polki, ktore "życie
            zmusilo" do pracy w hotelach jako sprzataczki, czy do pracy w Subwayu jako
            sprzedawczynie kanapek, a nie zmusilo do zarabiania cialem. Ale jak sie chce
            zarabiac 30 dolarow w godzine, zamiast 8, bez prawa do legalnej pracy, to
            faktycznie "zycie zmusza" do pracy tylkoiem. Tylko ciekawe dlaczego wielu ich
            rodaczek nie zmusza, i to zareczam Ci - przy niektorych z tych sprzedawczyń
            pizzy czy kawy, wiele z tych tanczacych na rurze powinno miec kompleksy pod
            wzgledem urody.


            czy tez Polakow ktorzy
            > wywiezli swoje corki do Kraju Szczesliwosci jak sie teraz czuja.


            Nie wiem jak tam Rosjanie, ale nie znam nikogo z Polakow w moim lub mlodszym
            wieku, kto jako dziecko wyjechal do USA z rodzicami, a teraz nie ma skończnej
            amerykanskiej szkoly i dobrego zawodu. I zaden nie chce wracac do Polski.


            No tak
            > niektorzy zapewne jak Ty na charakter dziwkarski to zepchneliby. Pomiedzy 5 a 6
            > butelka piwa. Bo i im samym podobnie "sczesliwie" idzie. W Kraju Szczesliwosci
            > do ktorego tunele pod granica budowali jakies balony tez. Aby miec "wolnosc".
            > Nie matrek jak widzialem mnostwo nieszczesc, rozpaczy. Coz korzystam z tego fak
            > t
            > ale ja sie do kapitalizmu nadaje co nie znaczy ze nie oceniam go chlodno i real
            > nie.
            > A moze cos o kraju Szczsliwosci Anglia? I obecana emigracja tamze? Bylem troche
            > widzialem. Qe..wo tez. Prawie bym skorzystal ale sobie odpuscilem podczas pobyt
            > u
            > ostatnio w Londynie.
            > Nie tlumacz mi ze mozna inaczej. Bo jakos wielu nie potrafilo inaczej. Cos
            > ludzie nie pasuja do systemu czy jak? To mi tez cos przypomina. Naginanie ludzi
            > do systemu.
            > Pozdrowienia
            >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka