jack79
27.05.09, 14:18
Wstęp.
Dzisiejsze armie świata są budowane dość schematycznie. Bierze się
kogoś za wzór, z reguły kogoś kto jest najsilniejszy i buduje taka
sama armię ale w skali znacznie mniejszej i technicznie słabszej w
zależności od posiadanych środków finansowych.
Oczywistym jest że przy starciu takich armii ich środki ataku i
obrony doskonale do siebie pasują i mogą być skutecznie
wykorzystane. Narzucony schemat więc się sprawdza.
Prawda jest jednak taka że trzymanie się schematu budowy armii
promuje ten kraj który ma armie w danym momencie najsilniejszą,
największa i najbardziej nowoczesną. Bo taki kraj (w domyśle USA)
rozniesie każdego przeciwnika który będzie chciał walczyć jego
sposobami i typami środków jakimi on dysponuje.
Biorąc jednak przykład z aren sportowych jeśli napotykamy
przeciwnika o potężnym prawym sierpowym nie ma sensu ćwiczyć
własnego prawego sierpowego bo walcząc stylem przeciwnika łatwo
przegramy. Sportowcy są na tyle mądrzy że opracowują kontr-taktykę
która ma za zadanie uniemożliwić wykorzystanie przeciwnikowi tego
prawego sierpowego, a to dzięki walce w odwrotnej pozycji a to przez
trzymanie dystansu.
Skoro jednak sportowcy są w stanie wpaść na tak oczywisty plan
dlaczego armie całego świata na takie plany nie wpadają i atakowane
przez USA przeciwko jego samolotom wystawiają swoje samoloty,
przeciwko czołgom czołgi?
To pozostaje dla mnie zagadką, bo nie trzeba być geniuszem pokroju
Clausewitza aby wymyślic coś nowego… a właściwie jakiego nowego
skoro sportowcy taka „nowość” wykorzystuja od dawna.
Jedną z możliwości takiego stanu rzeczy jest szeroko pojęta korupcja
dla utrzymania militarnego status quo jeśli chodzi o model budowy
sił zbrojnych, korupcja narzucona przez kompleks militarno-
przemysłowy, który wyposaża armię w tradycyjne środki walki i w jego
interesie jest aby armie całego świata korzystały z typów- środków
walki które on obecnie produkuje.
Druga możliwością jest zupełne „skostnienie” umysłów wojskowych
całego świata którzy innych typów-środków-rodzajów walki sobie po
prostu nie wyobrażają i każda nową idee niszczą w zarodku a to ze
względu w brak wiary w nowe pomysły, a to ze względu na strach że
mogliby przestać być potrzebni.
c.d.n