panzerviii
07.07.09, 11:26
w dniach 07 -08 lipca 1659 r. wojska kozacko - polsko- tatarskie
pokonały pod Konotopem wojska rosyjkie, które szły zniszczyć Unię
Hadziacką.
11 lat wcześniej wybuchło powstanie Chmielnickiego - tragedia dla
Ukrainców i Polaków i radość dla Rosjan. Powstanie, ktore zniszczyło
potęge Rzeczypospolitej Obojga Narodów i zniszczyło Ukrainę.
4 lata wczesniej Chmielnicki wiedząc, że porozumienia z
Rzeczypospolitą nie będzie - mosty spalone - za dużo nienawiści - za
dużo wzajemnych zbrodni i rzezi w tym tej pod Batohem - staropolskim
Katyniem, przyjął warunki Cara i zawarł Unię Prejesławską. Pomimo
nienawisci do Lachów, ktora narosła przez 5 lat powstania, Kozacy
szybko zrozumieli, że to nie są ugody zawierane z polskim Królem,
Car właczał kolejną prowincję do swojego kraju, na własnych
warunkach. Na Ukrainie wybuchają anty rosysjkie bunty. Przewodzi
im........... UKRAINSKA CERKIEW PRAWOSŁAWNA ?! I starszyszna kozacka
z IWANEM BOHUNEM na czele - tym od Sienkiewicza. Reakacja polska
jest najgłupsza z możliwych - w 1654 na Ukrainę rusza wyprawa
pacyfikacyjna pod dowdztwem Czarneckiego Stefana - Czarnecki sprawił
sie znakomicie......, kto był przeciwko Unii Prejesławskiej tego
przekonał na amen. Nastrugał facet pali i ponabijał w nich tysiące
ludzi, popalił wioski i cerkwie - kto jeszcze miał wątpliwości, że
trzeba oddać sie pod opiekę Cara, ten się ich wyzbył.
W tym samym roku, na Kraj spada uderzenie wosjk kozacko rozysjkich.
Car Aleksy Michałowicz i jego ojciec Car Michał przygotowywali sie
do tej wojny 20 lat. Zatrudnilli wielu cudoziemskich oficerów,
ktorzy słusżyli w naszych armiach. Polska kadra została wymordowana
pod Batohem. Ponosimy kleskę za kleską. Jedyny dowdca, ktory cos
ratuje to .... Janusz Radziwił. Mimo to Rosjanie palą Wilno są pod
Lwowem. Dalej nie idą bojac się uderzenia Tatarów w plecy, ktorym
nie w smak wzorst potęgi Rosji.
4 lata poźniej na ten osłabiony kraj w połowie zajęty przez Rosjan
spada Potop Szewdzki. Janusz Radziwił decyduje sie ZERWAC Unie
Lubelską i poddac kraj bliższemu kulturowo przeciwnikowi, czyli
Szwedom. Ja wiem, że ci "Litwini" mowili po rusku, a nie litewsku.
Ale Rosja to była absolutna barabaria.
Rok wczesniej obydwa narody polski i ukrainski juz maja
doswiadczenia, wiele przeszły, Polacy wiadmo, ale i rządy ruskich
wojewodów na Ukrainie były twarde - dla ludzi miłujacych wolność to
rzecz straszna. Wzjamna nienawisc nieco zelżała. No i Chmienicki
zmarł. W 1658 roku zrobiono to co powinno stac sie co najmniej 20
lat wczesniej - przekształcono w Hadziaczu Rzeczpospolita Obojga
Narodów w Rzeczpospolita Trojga Narodów - oczywiscie i u nas
odezwalai się odpowiednicy Księdza Isakowicza Zaleskiego, ktorzy
uwazali, że dla Ukriancow tylko pal. Na Ukrainie odezwały sie
odpowiedniki czarnych sotni.
W 1659 roku wku...ony Car wysłał swoją armię do odbicia Ukrainy. Pod
Konotpem Iwan Wyhowski z kozakami obronił na rok wolnosc Ukrainy.
Posiłki polskie były niewielkie cos ze 3.000 jazdy - wiecej nie
mozna było - wciaz trwał Potop, a Szwed trzymał sie na Pomorzu i
Kurlandii i Zmudzi.
Jednak po 11 latach obustronnych rzezi - nienawiśc była zbyt silna,
a poza tym Czern buntowała sie przeciwko nwoej Kozackiej Szlachcie.
Treaz rozne Herry napiszą, że Rosjanie i Ukraincy to jedno, a
wyhowski to polski najmenik. Gowno prawda. W 1660 Borys Szeremietiew
ruszył na Polskę pod Ukrainę. Jego armię LAchy jesienią rozbiły pod
Lubarem i Cudnowem. A Kozacy ... przeszli na stronę Polską, bo nie
chcieli "byc carskimi niewolnikami", zawierajac ugode cudnowską.
Potem poslko kozackie rajzy szły na Moskwę, Kozakami dowodził nie
kto inny tylko Ataman nakaxny IWan Bohun.
Coz historia konczy sie smutnie. Lachestan zniszczony gospodarczo
bez 1/4 terytorium. Ukraina - rozebrana przez LAchów i Rosjan. Jakis
czas poźniej LAchestan upadł. A Rosjanie zeksterminowali Kozaków
jeszcze przed upadkiem Lachestanu i rozpoczeli brutalna rusyfikacje
Ukrainców.
Bitwa pod Konotpem jest znienawidzona przez Rosjan, bo pokazuje, że
Ukraincy i Rosjanie to nie jedność. Nam pokazuje, coby osiagneły dwa
bratnie narody, gdyby były wierne sowjej tradycji - tradycji
tolerancji i Unii Lubelskiej.
Moze głupio jest marzyć, ale wszystko przed nami............