20.08.09, 20:16
w zasadzie to ten teamt naleazałoby zapodac 02.10 w rocznicę. Ale ze
do tego czasu artykuł w Newsweeku zniknie to zapodaje go teraz.
Chodzi o Zaolzie.

Nie wiedziałem, że az tak głupio sie zachowalismy. Sądziłęm, że po
prostu weszlismy i tyle. Oczywiscie mam swiadomosc, że Czesi byli
rownie debilni przez cały okres 20 lecia z uwzględnieniem kwietnia
1920 szczegolnie.

www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/lom-na-czechow,42439,1
Coz, mozna było wybrac dwie drogi, albo politykę zbiorowego
bezpieczenstwo to wymagałoby pogodzenia Czechów Polakó i Wegrów i
Rumunów Adolf by nie fiknał. Albo pzowoania na mocarstwo bez
realnych srodków na bycie mocarstwem, przy sojuszach z Panstwami,
ktore sie nie kwapiły do pomocy.
Obserwuj wątek
    • panzerviii Re: dni hanby 20.08.09, 20:19
      aha wole pisac to teraz ja jako Panzer sam sie chłostac nizby miały
      to robić Tornsony.
    • panzerviii aha mnie sie to kojarzy z działaniami Kremla w Ose 20.08.09, 20:19
      Osetii
    • jorl Re: dni hanby 20.08.09, 20:34
      Nie panzer, to nie hanba to glupota. Nazywaj rzeczy po imieniu.

      Tutaj dobry cytat z Twojego linku:
      "W końcowym rachunku wydawać by się mogło, że Józef Beck odniósł wielki sukces, bo osiągnął wszystkie zamierzone cele. Jednak szef polskiego MSZ, podobnie jak oficerowie kierujący „Dwójką”, zupełnie nie dostrzegł rzeczy oczywistej dla Adolfa Hitlera. Niszcząc Czechosłowację, Niemcy wdzierali się do Europy Środkowej z takim impetem, że ani Węgry, ani Rumunia nie odważyły się już otwarcie wspierać Polski. Co gorsza, Rzeczpospolita została po upadku Czech okrążona i stanęła przed wyborem: ulec żądaniom Hitlera, godząc się na rolę państwa satelickiego, lub zaryzykować wojnę i własną zagładę. Gdy rodziła się ta alternatywa, minister Beck, szef „Dwójki” płk Pełczyński oraz ich współpracownicy z takim zapałem kopali grób Czechosłowacji, że zupełnie nie zauważyli, że przy okazji kopią mogiłę własnemu państwu."

      Najgorzej ze polscy politycy sie z tych bledow nic nie nauczyli. Robia calkiem podobne i teraz. I tak jak by Tobie podobalo panzer bohaterskie i jakze sluszne dzialania Polski w 1938 i potem bys sie obudzil z reka w nocniku tak i teraz sie Tobie podoba polityka Polski.
      Ale to tak jest jak sie uczy mnostwo dat i fakcikow a sie nie mysli obiektywnie i strategicznie. Historia patriotyczna.
      Pozdrowienia
      • billy.the.kid Re: dni hanby 20.08.09, 21:23
        chłostanie od siebie MNIEJ BOLI???????????
        chłopaki - to się wydarzyło prawie 4 pokolenia temu.
        może słuszniej byłoby rozpatrywac to tak jakoś z punktu widzenia
        hISTORII POWSZECHNEJ?
      • panzerviii Re: dni hanby 20.08.09, 22:12
        moze pokażesz przykłady podbnej polityki teraz
    • stefan.siudalski Re: dni hanby 20.08.09, 22:49

      > Chodzi o Zaolzie.
      >
      > Nie wiedziałem, że az tak głupio sie zachowalismy. Sądziłęm, że po
      > prostu weszlismy i tyle. Oczywiscie mam swiadomosc, że Czesi byli
      > rownie debilni przez cały okres 20 lecia z uwzględnieniem kwietnia
      > 1920 szczegolnie.
      czy Polacy stanowili tam większość?
      tak
      czy juz było wiadomo, że Niemcy wejdą?
      wiedziano
      czy wprowadzenie wojska było obustronnie ustalone?
      tak
      ---
      czy wiesz kto okupował Zakopane w pierwszych miesiącach IIWS?
      sprawdź
      SJS
    • patmate Re: dni hanby 21.08.09, 01:11
      Łatwo jest oceniać z perspektywy czasu działania/zaniechania
      polityków, wojskowych. Trochę to przypomina sprawdzanie kuponu
      totolotka.
      Do rzeczy, czy Wersal/Locarno/Rapallo nie prowadziły do wniosków,
      że wcześniej czy później w Europie Środkowo-Wschodniej dojdzie do
      korekt granicznych?
      Czy te nowe państwa zrobiły coś żeby wspólnie zbudować spójny
      system równoważący obecność potężnych sąsiadów tj Niemiec i Sowietów?
      I czy to w ogóle było możliwe?
      Dosyć łatwo jest wieszać psy na II RP, ale czy np C-S zrobiło
      cokolwiek w kierunku ocieplenia stosunków (nie tylko w momencie jak
      już przegrywali wszystko jak zrobił to Benesz).
      Czesi byle jak traktowali Słowaków co także w 1938 odbiło sie
      czkawką...
      Zaraz pewnie na forum podniesiony zostanie temat koalicji z
      Sowietami, jakby nie było w tym czasie incydentów granicznych na
      Wschodzie II RP.
      Tu wypowiedź Stalina z 1934: .."Nie my, którzy doświadczyliśmy
      hańby Pokoju Brzeskiego, śpiewać będziemy hymn pochwalny na cześć
      traktatu wersalskiego". Zresztą ewentualny blok UK - Francja - ZSRS
      w roku 1939 otwierałby perspektywy rewizji granic IIRP na
      wschodzie...
      27/28 września 1938 w trakcie kryzysu sudeckiego Ribentropp
      proponował Lipskiemu akces II RP do paktu antykominternowskiego.
      Jednak już 28 października zaproponowano uzupełnienie układu z r
      1934 o klauzulę konsultacyjną (Polska miałaby uzgadniać swą polityke
      zagraniczną z III Rzeszą) oraz znane żądania: autostrada, Gdańsk.

      Niedawno zaproponowałem wątek "Alternatywy 1939" i jakoś nie
      cieszył się specjalną popularnością...
      forum.gazeta.pl/forum/w,539,98512635,,Alternatywy_1939.html?
      v=2

      Pzdr
      • panzerviii Re: dni hanby 21.08.09, 01:17
        co do watku alternatywnego dam jutro fajny link ze strony Jacka
        Komudy o jego nowej ksiace Samozwaniec www.samozwaniec.info
        o Dymitraidach. (facet jest dygresyjny).

        adf rem Ja sie zgadzam, że Czechom odbiło nie mniej niz naszym. Ale
        te akcje dywersyjne, zupełnie niczym Ruscy w Osetii i Abchazji
        napawają mnie obrzydzeniem. Co do wybuchu WWII to uważam, iż jedynym
        wyjsciem było budowanie systemu zbiorowego bezpiecześtwa, w tym
        sojuszu małych i srednich Panstw jak PL.CZK, HUN, Ro etc.



        Ja sie bardzo ciesze, ze obydwa narody są w Unii teraz razem, a
        teraz granica na Olzie nikomu nie przeskzadza, a obydwa miasta
        zrastają się w jeden organizm. a osatanio super film zrobili o 1968.
        • patmate Re: dni hanby 21.08.09, 01:30
          panzerviii napisał:
          Ale
          > te akcje dywersyjne, zupełnie niczym Ruscy w Osetii i Abchazji
          > napawają mnie obrzydzeniem.
          Od strony moralnej to i owszem, ale czytając byłem pod wrażeniem
          sprawności Dwójki, chyba byli lepsi niż niemiecka V kolumna w 1939 w
          Polsce...
          A tak ciekawym tego wątku czesko-ukraińskiego w IIRP. Jak Kuba Bogu
          tak Bóg Kubie ;)

          "..> Ja sie bardzo ciesze, ze obydwa narody są w Unii teraz
          razem,.."

          Ale Czesi specjalnie nas nie kochają jednak....

          Pzdr
          • panzerviii Re: dni hanby 21.08.09, 01:34
            polityka wobec Ukraincow była debilna. Czesi chyba nam wybaczyli,
            Ruscyn nas przebili. Tez mialem skojarzenia z V kolumną.

            Sprawnosc "dwójki"wysmienita, to prawda.
        • habeas_corpus Re: dni hanby 21.08.09, 07:27
          panzerviii napisał:

          > teraz granica na Olzie nikomu nie przeskzadza, a obydwa miasta
          > zrastają się w jeden organizm.

          Kilka dni temu byłem w Cieszynie i rzeczywiście staje się on jednym miastem.
          Placówki graniczne przy mostach pozamykane na głucho, nikt nie zwraca na nie
          uwagi. Po polskiej stronie było trudniej zaparkować więc swobodnie postawiłem
          samochód u Czechów i pieszo łaziliśmy po obu stronach rzeki.

          Polska strona o wiele ruchliwsza, widać nastawienie na turystów, rynek tętni
          życiem. U Czechów jakby czas się zatrzymał.
          • panzerviii bo piwo w Polsce 21.08.09, 11:32
            tansze))))

            Jak byłem 10 lat temu to obydwie strony wydawały mi sie tetniące
            zyciem, choc były posterunki graniczne - czeski znudzony, polski
            pracowicie sprawdzajacy, czy browaru za duzo do kraju nie wwzozisz -
            ale i tak dosyc wyrywkowo, choc ja i nazyczona mileismy tylko
            przepisowe 20 butelek na łebka - oczywiscie liptopopovickiego kolza
            w wersji carnej vycapanej ja piłem głównie))) ludzka kobita - mam na
            mysli zone))).

            A powaznie, mnie przerażała Olza jak widziałem domy po obydwu
            stronach rzeki, gdzie ludzie mogli sobie patrzyć w okna i nigdy sie
            nie spotkać, tak było za komuny. Obawiam się że również w 20 leciu
            międzywojennym. Dzisiejszy cieszyn to znak że rany sie zablizniają,
            a duza zasługa w tym władz lokalnych obydwu stron. Slyszałem jak
            jeszcze w roku 1990 burmistrzowie miast spotykali sie reguralnie na
            moscie bo telefony nie działay i samoczynnie robili jakies wspolne
            inwestycje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka