Dodaj do ulubionych

Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- owcem

05.09.02, 21:10
Ja pozostaje w NetBiT i nadal bede NetBit- owcem. NetBiT istnieje i nie ma
powodu,aby byl likwidowany.Poznalem wiele wspanialych osob z Torunia,
poznalem rowniez Zamka z KFL - w realu. Poznalem wiele osob na forum i czacie
lodzkim minnymi z KFL.Fajni ludzie i nie ma miedzy nami zadnej antypatii -
spowodowanych tylko tym,ze pochodzimy z roznych miast.Poznalem rowniez wiele
wspanialych osob z mego miasta Bydgoszcz.

Jestem i pozostane z NeBiT - em.

pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

radca

ps. nie opuszczam NetBiT-u w potrzebie.
To wlasnie teraz - jak nigdy ; NetBiT nas potrzebuje -jestesmy Jemu potrzebni.

Obserwuj wątek
    • lisiczkaa Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 05.09.02, 23:45
      Kogo NetbiT potrzebuje, Radco?
      Spersonifikowany NetBiT usiadłby i ... zapłakał. Wierz mi.
      O ile jeszcze żyje. Osobiście coraz rzadziej "czuję" bicie Jego serca ...
      Reanimacja chyba nie pomogła ;(

      PS: A może ... pozyTywne wiBracje jednak, co?
      • radca Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 00:29
        lisiczkaa napisała:

        > Kogo NetbiT potrzebuje, Radco?


        ukaze odpowiedz z poprzedniego postu :

        "To wlasnie teraz - jak nigdy ; NetBiT nas potrzebuje -jestesmy Jemu potrzebni."


        Droga Lisiczko :)))

        Ukaze tutaj cytat z Twego postu na forum Bydgoszcz:

        "Mów zawsze, co czujesz, i czuj, co myślisz ... "


        pozdrawiam
        radca


        • lisiczkaa Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 00:54
          radca napisał:

          > lisiczkaa napisała:


          > Ukaze tutaj cytat z Twego postu na forum Bydgoszcz:
          >
          > "Mów zawsze, co czujesz, i czuj, co myślisz ... "
          >
          > pozdrawiam
          > radca

          Nie tylko na bydgoskim foroom to napisałam. Polecam mój drugi post w wątku na
          NetBicie ;)
          3maj sie dzielnie ;)

          Pozdrawiam @ll

          >
          • radca Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 01:00
            lisiczkaa napisała:

            > radca napisał:
            >
            > > lisiczkaa napisała:
            >
            >
            > > Ukaze tutaj cytat z Twego postu na forum Bydgoszcz:
            > >
            > > "Mów zawsze, co czujesz, i czuj, co myślisz ... "
            > >
            > > pozdrawiam

            tak,tak widzialem :)
            Jest rowniez na forum Torunia itd,itd.Swoja droga ten cytat juz pare dni temu -
            gdzies juz czytalem.Moze jutro uda mi sie przypomniec - gdzie czytalem ?

            pozdrawiam w optymistycznym nastroju - optymistke :)

            radca
            > > radca
            >
            > Nie tylko na bydgoskim foroom to napisałam. Polecam mój drugi post w wątku na
            > NetBicie ;)
            > 3maj sie dzielnie ;)
            >
            > Pozdrawiam @ll
            >
            > >
    • lisiczkaa Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 00:46
      A mówią, że to ja jestem niepoprawną optymistką ...
      Hmmm W każdym razie - podziwiam, Radco, naprawdę.

      @ll teraz w rękach Krzyżaka i w Jego odp. na mój post i pytanie skierowane
      bezpośrednio do Niego.

      Pozdrawiam @ll

      • radca Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 13:12
        lisiczkaa napisała:

        > A mówią, że to ja jestem niepoprawną optymistką ...
        > Hmmm W każdym razie - podziwiam, Radco, naprawdę.
        >
        > @ll teraz w rękach Krzyżaka i w Jego odp. na mój post i pytanie skierowane
        > bezpośrednio do Niego.
        >
        > Pozdrawiam @ll

        Lisiczko

        Dlaczego nie mowisz o sobie,lecz o Krzyzaku ? Doskonale moglabys rowniez
        skierowac te slowa :" teraz w rekach atomskiego " itd. itd.
        Proponuje by kazdy staral sie reprezentowac siebie i ukazywal siebie.
        Ja bylem "hurtowo " zaatakowany za "DAR SERCA " i wiem, jak jest to bolesne-
        gdy sie urzadza nagonke w stylu " HUZIA NA JOZIA ".Tym bolesniejsze jest,ze
        atakowali mnie ,przyjaciele netbitowcy - ze swojego miasta.Proponuje,abys sama
        sie okreslila - ja za innych sie nie wypowiadam oraz nie wymieniam nikogo.
        Szkoda,ze nie chcesz lub nie potrafisz ocenic obiektywnie.

        radca


        • Gość: ochman Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o IP: 194.203.162.* 06.09.02, 13:56
          radca napisał:

          > Szkoda,ze nie chcesz lub nie potrafisz ocenic
          > obiektywnie.

          tja... winni sa, jak zwykle, wszyscy dookola

          a propos DARU SERCA - nigdy mi nie odpowiedziales jak to
          bylo z tym komputerem...
          • radca Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 13:59
            Gość portalu: ochman napisał(a):

            > radca napisał:
            >
            > > Szkoda,ze nie chcesz lub nie potrafisz ocenic
            > > obiektywnie.
            >
            > tja... winni sa, jak zwykle, wszyscy dookola
            >
            > a propos DARU SERCA - nigdy mi nie odpowiedziales jak to
            > bylo z tym komputerem...

            Uwazam,ze nie mam obowiazku sie tlumaczyc.

            pozdrawiam i zycze milego dnia
            radca
            • Gość: ochman Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o IP: 194.203.162.* 06.09.02, 14:10
              radca napisał:

              > Uwazam,ze nie mam obowiazku sie tlumaczyc.

              Oczywiscie ze nie. Ale taki mily i wszystkim przychylny
              forumowicz jak Ty na pewno chcialby rozwiac wszystkie
              watpliwosci i wytlumaczyc niejasnosci. Czyz nie?
              • radca Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 14:18
                Gość portalu: ochman napisał(a):

                > radca napisał:
                >
                > > Uwazam,ze nie mam obowiazku sie tlumaczyc.
                >
                > Oczywiscie ze nie. Ale taki mily i wszystkim przychylny
                > forumowicz jak Ty na pewno chcialby rozwiac wszystkie
                > watpliwosci i wytlumaczyc niejasnosci. Czyz nie?

                Jesli masz jakiekolwiek "watpliwosci" - jak to sugerujesz, to nic juz na to nie
                poradze.Mysle,ze powinienes umiec zyc dalej i cieszyc sie- ze to tylko takie
                masz "watpliwosci".

                pozdrawiam
                radca

                ps. swoja droga - jakie to mozesz miec "watpliwosci " ?
                • Gość: ochman Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o IP: 194.203.162.* 06.09.02, 14:30
                  radca napisał:

                  > Mysle,ze powinienes umiec zyc dalej i cieszyc sie- ze
                  > to tylko takie masz "watpliwosci".

                  Ciesze to sie najbardziej z tego, ze nie mam juz zadnych
                  watpliwosci co do Ciebie

                  > ps. swoja droga - jakie to mozesz miec "watpliwosci " ?

                  pisalem o tym w roznych miejscach, ale w wylewach wlasnej
                  RETORYKI pewnie nie zauwazyles (szukaj w watku w ktorym
                  przytaczasz miliony wypowiedzi atomskiego)

                  EOT
        • lisiczkaa Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 15:56
          radca napisał:


          > Dlaczego nie mowisz o sobie,lecz o Krzyzaku ? Doskonale moglabys rowniez
          > skierowac te slowa :" teraz w rekach atomskiego " itd. itd.

          Nie zrozumiałeś, Radco, bo nie wierzę, że nie dotarłeś do mojego postu w
          NetBiT klozet. Zwróciłam się wówczas bezpośrednio do Krzyżaka, pod którego
          egidą (chyba większość to wyczuwa) ma się odrodzić NetBiT. Zależy mi na
          NetBicie, stąd jestem zainteresowana, czy warto się angażować w COŚ, co
          ostatnimi czasy sprowadza się niestety do skrajnej ekspozycji personalnych
          animozji kilku Osób, którym ponoć idea NetBiTu jest bliska. Przecież to chore.
          Od dłuższego czasu nie powiedziano nic, co by mogło osoby z zewnątrz zachęcić
          do zaangażowania. To, co czyta się obecnie na foroom jest po prostu żenujące i
          odstrasza nawet osoby, które odwiedzają to miejsce od pewnego czasu, a co
          dopiero nowe. Myślę, że to, co się tu dzieje od pewnego czasu nie ma już nic
          wspólnego z konstruktywną polemiką. A szkoda, bo był potencjał. I jest, choć
          ta wojna pozycyjna niszczy wszystko to, co napotyka na swojej drodze ;(

          Wracając do mojego pyt. w "Klozecie". W tym kontekście użyłam sformuowania, że
          @ll teraz w rękach Krzyżaka. Chcę wiedziec, jaką ma wizję i dla każdej
          OBIEKTYWNIE myślącej osoby, a nie z klapkami na oczach (sorry)- to na pewno
          jest zrozumiałe.

          > Proponuje by kazdy staral sie reprezentowac siebie i ukazywal siebie.

          I własnie to robię.

          > Ja bylem "hurtowo " zaatakowany za "DAR SERCA " i wiem, jak jest to bolesne-
          > gdy sie urzadza nagonke w stylu " HUZIA NA JOZIA ".Tym bolesniejsze jest,ze
          > atakowali mnie ,przyjaciele netbitowcy - ze swojego miasta.Proponuje,abys
          sama
          > sie okreslila - ja za innych sie nie wypowiadam oraz nie wymieniam nikogo.

          Nie rozumiem, jakie to ma tu znaczenie. Śledziłam wątek Dar serca, wiesz
          dobrze, ale nie rozumiem celu nawiązania, gdyż ja nikogo nie atakuję !!! Po
          prostu staram się zrozumieć, a chyba do tego mam prawo. Mam się określić? -
          myslałam, ze robie to od dłuższago czasu. Powiem więc inaczej - mieszkam w
          Bydgoszczy od urodzenia. Od urodzenia też Toruń jest mi bliski. Moi Rodzice
          nawet zaręczyli się na toruńskiej Strówce uważając to za bardzo romantyczne
          miejsce. Nie rozumiem antagonizmów między Bydgoszcża, a Toruniem. Wierze, że
          możemy z nimi walczyc, bydując nić porozumienia mędzy sobą. I co ważniejsze
          wierze, że ludzi podobnie myslących jest więcej. I teraz pointa - wierzę, że
          TAKIE właśnie osoby piszą posty na podforoom NetBiTu. Chcę w to wierzyć, choć
          ostatnio niewiele na to wskazuje. Niedawno sięgnęłam do historii NetBitu i po
          prostu z bólem serca przeczytałam wypowiedzi niektórych osób na temat
          Bydgoszczy. Pewnie, że każdy popełnia błędy, działa czasem pod wpływem emocji
          etc. Jesteśmy tylko ludźmi, ale na Boga - potrafy przyznać się do błędu i
          starajmy się je naprawiać!!! Warto zrobić rozliczenie z przeszłością, nim
          zacznie się budować COŚ nowego.

          > Szkoda,ze nie chcesz lub nie potrafisz ocenic obiektywnie.

          Potrafię. Wierz mi. Może paradoksalnie Twój brak obiektywizmu nie pozwala Ci
          tego dostrzec.

          Pozdrawiam, Radco ;) I postaraj się zrozumieć.

          Pozdrawiam @ll, Ochmana szczególnie
    • lisiczkaa Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 01:20
      Może nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co ty i tu zobaczą ten tekst po raz
      pierwszy ;) Jeden już mi sie na gadulcu odezwał i nawet sobie go sciągnął ;)O
      to między innymi mi chodziło ;)

      Ja również pozdrawiam - niezwykle optymistycznie ;)

      PS: "Jest również na forum Torunia itd,itd" - Nie ma żadnego itd. ;) Tylko
      Bydgoszcz, NetBiT i Toruń ;)
      • radca albo - albo 06.09.02, 15:30
        Ukazalem czesc postow atomskiego;aby przedstawic obraz tego - tak atakujacego
        innych.Lecz nie uczynilem tego,aby atomskiego potepic.

        Mysle,ze moglaby sie znalesc jedna ( napewno z wielu ) rada.
        Otoz po tak bardzo wielu roznych " atakach korespondencyjnych " mozna byloby,
        jednak wskrzesic NetBiT.Nie wiem,ale gdyby tak zgodnie wszyscy "zapomnieli
        i urazach i krzywdach " ? Nie wracali juz do tego,ze "ty mi tak, a ty mi wtedy
        tak..." itd.itd.

        Tylko nie powinno byc tak,ze " ja ci naplulem,wyciagam teraz do ciebie reke ,
        ale stawiam przedtem warunki,jak dasz reke - bedzie to znaczylo, a jak nie dasz
        reki - to bedzie to znaczylo "

        " KONIEC - KROPKA "

        Bez "zadania glow " oraz stawiania warunkow.

        Tak jeszcze bym to widzial,moze sa jeszcze jakies inne warunki ?


        pozdarwiam
        radca
        • lisiczkaa Re: albo - albo 06.09.02, 16:00
          Jestem ZA. I w swoim niepoprawnym optymiźmie chcę wierzyc, że jest to mozliwe.

          W każdym razie pod tą wizją się podpisuję, Co bedzie dalej - zobaczymy.

          Pozdrawiam @ll
          • krotoss głos wołającego na pustkowiu... (?) 06.09.02, 16:52
            więc tak parę dni temu powstał mój post, w którym informuję, że wychodzę stąd.
            Miałem na myśli tylko to podforum, bo dalej jestem za netBiTem ale w kształcie
            u zrębów jego powstania, bo to co teraz się dzieje zakrawa na kpinę. Nie mam
            po prostu zamiaru dalej uczestniczyć w różnego rodzaju przepychankach i
            chlapankach słownych. Z listy członków która istnieje na www nie wypisuje się,
            zresztą jestem jedną z nielicznych osób chyba, które swego czasu tego nie
            zrobiły. Ale co do tego podforum... walczyłem nawet przesadnie tutaj,
            odpuściłem zaczołem patrzeć na to trochę z boku nie wdając się w przepychanki,
            próbowałem polemizować, nic to nie dało, znów walczyłem i jest z tego co
            widzimy-więc to nie sposób.

            Szukając wyjścia postanowiłem tu nie pisać. Jaki jest w tym sens, skoro jest
            grono osób stojących z boku i tylko czychających na potknięcie kogoś tutaj.
            Miało byc ognisko tam może by sie cos urodziło (taką cholera żywiłem nadzieję-
            spotkanie i szczera, konstruktywna rozmowa), nie inicjatywa została zaklukana
            już na łamach forum-szkoda, że w innych sprawach ludzie nie wykazuja na forum
            tyle inewencji i zaangażowania jak w przeszkadzania innym osobom. Nie chodzi
            mi tu wyłącznie o ognisko, tylko o multum spraw i to we wszystkie strony nie,
            że tlyko ktoś przeszkadza Krzyżakowi w inicjatywach-bo wiadomo że nie tlyko to
            miało miejsce. Proponował bym, żeby iść do przodu a raczej wrócic do tyłu i
            wyciągnąć z marazmu resztki tego co jeszcze zostało w nas z prawdziwego
            netBiTu pozbawić nasze posty jakiegokolwiek zabarwienia personalnego. Tylko
            tam można pisać, i myślec co zrobić, i w końcu ruszyć do przodu. Co zrobić, a
            nie co zrobić żeby był zadwolony Jasiu czy Stasiu lub zadośćuczynić Grzesiowi.
            Potraficie tak?

            KroTosS

            Ps.Co do arbitralności ideii netBiTu masz racje Sarenko, ale właśnie nie wiem
            czy wszyscy to rozumieją netBiT nie kazał nam się kochać, netBiT (w moim
            rozumieniu) miał umożliwić nam spotkania, żebyśmy nauczyli się nie nienawidzić
            (koloryzuję owszem :oP) a z tego po czasie mogło się coś urodzić-co to były
            juz pomysły tylko zgoła zbyt ambitne...
            • krotoss Re: głos wołającego na pustkowiu... (?) 06.09.02, 16:59
              piszę w tym wątku o poście Sarenki tez bo mi się zabrało na taką ogólną
              dywagację na temat netBiTu i pozwoliłem sobie do tego celu wykorzystać ten
              wątek właśnie :oP

              KroTosS

              Ps.Jak widać nie potrafie przestać tu pisać, ale to chyba dla tego, że w końcu
              znajduje jakieś miejsce w którym toczy się konstruktywna rozmowa, a nie
              burzenie powodowane antagonizmami międzyludzkimi :o/
    • lisiczkaa Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 06.09.02, 20:10
      "3eba wiedzieć kiedy, ze sceny zejść niepokonanym ... " <nutka>

      Pozdrawiam @ll

      PS: Qrcze, KroTosik, czy tzn., że część mojego postu dla Krzyżaka jest
      nieaktualna????????
      • krotoss Re: Pozostaje NetBiT , a ja - NetBiT- o 08.09.02, 00:37
        szczerze Rypka to raczej tak, no chyba, że (jeżeli by zrobił to o co go tam
        prosiłaś) jako podwaline pierwsze wwizje w "czystym forum" itd. od tego można
        zacząć rzeczową dyskusję, ale nie można potem tego traktowac personalnie,
        tlyko każdy by mógł doać swoje i może cos się ruszyya tak...

        KroTosS
        • krotoss errata 08.09.02, 00:40
          miało byc no chyba, że potraktujemy to...

          KroTosS

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka