Gość: niech
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.05.03, 12:53
Watek dla Atoba. Okolo 22 opuscilismy pierwszy most. A tam raczylismy sie
piwem + gorzka zoladkowa. Ale wracajac do domu spotkalem znajomych. A oni
zaprosili nas pod most Lazienkowski. Do Kurczakow. Czad!!! Znowu gorzka. Z
flaszeczek. Do 2.00. Dziwni mlodzi ludzie - na szczescie bylem w pokojowym
nastroju i sie z nikim nie pobilem. Film mi sie urwal. Podobno wrocilem do
domu taksowka.