perculator
26.05.08, 19:47
Jakze moze byc inaczej, gdy "dyrektorzy" od kultury sa
starymi "improwizatorami" bez liczacego sie dzis doswiadczenia,
kreatywnosci i inteligencji?
Jakze moze byc inaczej kiedy liczy sie tylko ile dla znajomych po
znajomosci sie zaplaci za "prace"? Taka jak jak np. logo Warszawy,
ktore zakrawa na kpine. Patrzac na nie nie mozna nie porownac do
symbolu rewolucji chinskiej i epizodu z muzykalu "Miss Saigon" (tego
orginalnego, nie polskiej nieudolnej wersji)? Moga pozwolic sobie na
to szkolni uczniowie, ale nie zlecenodawcy suto zaplaceni
przez "dyrektorstwo" od kultury. Nie pomijajac, ze jest to druga
wersja logo po "slynnej" kapuscianej.
Czy "dyrektorstwo" tak bardzo Warszawiakow nie lubi, ze ubliza tej
pieknej a jakze zszarganej przez losy stolicy? Juz na starcie traci
szanse na cos co mogloby przyniesc nalezyty rozglos i bezplatna
reklame w Europie i dalej. Szkoda, ze marnortrawstwu nikt sie nie
przeciwstawia.
-Obserwator z pobrzezy