Gość: felek
IP: 195.245.213.*
21.10.08, 12:58
Recenzja pani Dębowskiej to kolejny przykład obsmarowywania wszystkiego co nie
ma związku z Trelińskim. Pisanie bzdur, że nie widać jak Sekstus zabija
Ptolemeusza jest żenujące. Gdyby wyreżyserowane było że zabija go z patosem i
powoli to pani Dębowska zarzuciłaby pewnie zbyt patetyczną i zdziadziałą
reżyserię w starym stylu. Przedstawienie jest wg mnie tak skonstruowane by
stawało się coraz zabawniejsze i ironiczne i pod koniec dawało prawdziwą
przyjemność oglądania. Wszystkie role są dopracowane i równie dobrze można by
napisać taką bzdurę, muzyka była niedopracowana... mamy więc kolejne kłamstwo
recenzenta. Czarne pudełko - rozwiązanie czysto teatralne na to by na
pierwszym miejscu postawić charaktery i historię a nie kolorową i wybujałą
scenografię, która dzisiaj w w operze śmieszna. Choregorafia - Jaki
BREAKDANCE???!!! niech pani sobie pojdzie na rynek starego miasta i zobaczy co
to breakdance, albo właczy you can dance w tv. Przedstawienie Paladynów o
którym pisze recenzentka lecialo np na TVP kultura i pamietam ze nie mialo nic
wspolnego z choreografią z Cezara. Obrzydliwe ponizanie wybitnych tworcow
ktorzy przeciwstawiaja się bezmyslnemu uwielbieniu typów a la Trelinski i
Warlikowski. Na prawde, w sztuce liczy się nie tylko co powstaje pod szyldem
gołej męskiej d***.