Gość: szymciolo
IP: *.chello.pl
30.08.09, 04:37
Właśnie wróciłem z jednego z klubów - wieczór kawalerski, i taki jeden się do
mnie przyczsepił nt wzrostu. sam miał 170. Odpuściłem, a mogłem mu mordę w
kiblu umoczyć! Jakieś 90 minut później, na marszałkowskiej znowu się do mnie
przyczepił, z tym samym argumentem. Czas skończyć z tym bydłem!