Dodaj do ulubionych

Łożysko nisko schodzące

07.04.10, 11:08
Co oznacza w praktyce? Lekarz kazał mi sie nie przemeczać, nie
dźwigać bo przy tak usytuowanym łozysku może dojść do krwawień.
Dodał też że nie jest to jeszcze łozysko przodujące. Troche sie
przejęłam. Czy z takiego lozyska (wcześniej bylo prawidłowo
umiejscowione na ścianie tylnej) może sie zrobic przodujące i bedzie
konieczne cc? Obecnie jestem w 24tc.
Obserwuj wątek
    • polinetka Re: Łożysko nisko schodzące 07.04.10, 11:24
      Ja też mam takie łożysko, ja trafiłam w 24 tyg do szpitala właśnie z powodu
      niewielkiego jednorazowego krwawienia.Obecnie jestem w 31 tc i to juz się nie
      powtórzyło. Mam zakaz współżycia i nakaz oszczędzającego trybu życia, bez
      dźwigania, schylania, sprzątania itp.Lekarka prowadząca mówiła, że w miarę
      rozwoju ciąży i wzrostu macicy łożysko się podniesie i będzie ok, przodujące się
      nie zrobi. Też mam na ścianie tylnej, 15 idę na usg i wtedy zobaczę czy się
      podniosło. Będzie ok, nie martw się. Pozdrawiam.
    • dominikanj1 Re: Łożysko nisko schodzące 07.04.10, 20:14
      z własnego doświadczenia powiem, że miałam z tym problem od 22 tyg kiedy to
      wystąpiło pierwsze plamienie mimo raczej leżącego trybu życia(nisko schodzące) i
      powtórzyło się
      ono w 26 tez bez związku z aktywnością fizyczną(brzegiem dochodzące do ujścia
      szyjki) poźniej jak tylko pozwoliłam sobie na większe wyginanie przy drobnych
      pracach domowych zaraz pojawiała się porcyjka leciuteńko brązowego śluzu.
      ostatecznie w 28 tyg trafiłam po raz 3 do szpitala z silnym krwawieniem, przez
      tydzień miałam w macicy krwiaka 8-6 cm, przodujące brzeżnie, po 5 dniach
      wypuszczono mnie do domu, ale skurcze u mnie się nasiliły(do tej pory fenoterol
      co 3 godz 0,5 tabl) i sama zdecydowałam udać się do innego szpitala,po raz 4 i
      ostatni, bo zostałam aż do porodu w 37 tyg. po wchłonięciu krwiaka było już
      przodujące centralnie bez możliwości przemieszczenia w jakąkolwiek bezpieczna
      stronę, choć od 22t tyg co spotkanie z lekarzem słyszałam: jeszcze się podniesie
      koło 25, w 26 że ma czas do 30, w 30, że do 35...
      oczywiście, przemieszczało się wraz ze wzrostem macicy, ale z ściany tylnej na
      przednią:)
      przez 8 tyg pobytu w szpitalu nic spektakularnego się nie stało (poza czterema
      epizodami nasilenia czynności skurczowej przy których z tabletek fenoterolu
      przechodziłam da kroplówki), więc dla urozmaicenia na zakończenie na 14 godzin
      przed wyznaczonym terminem cięcia dostałam krwotok...
      noc spędziłam na obserwacji na oddziale porodowym, a że synek miał się doskonale
      jak na owe warunki zaczekano ze mną do planowego cięcia.
      wszystko skończyło się dobrze, choć mam traumę i nie zdecyduje się na kolejna ciążę.

      polecam dmuchać na zimne i na prawdę się oszczędzać. ja od 28 tyg miałam skurcze
      co 10 min, ale tłumione fenoterolem były niebolesne, aczkolwiek dokuczliwe i na
      szczęście nie efektywne, czyli nie wpływały na rozwieranie szyjki. dopiero po
      odstawieniu fenoterolu na krótko przed planowanym cięciem akcja rozwinęła się
      bardzo szybko i nastąpiło odklejenie się łożyska przez rozwieranie szyjki i krwotok.
      moja historia jest trochę dołująca, ale na pocieszenie napiszę, ze
      moja koleżanka też miała ten problem, ale ciążę znosiła wzorowo, co miesiąc
      latała samolotem, biegała na zakupy, opiekowała się starszym synkiem itp i nigdy
      żadnych problemów nie miała a łożysko u niej podbiegło w górę.
      każdy przypadek jak widać inny.
      jeśli do tej pory nie miałaś epizodów z plamieniem, nie masz skurczy i innych
      atrakcji to może będzie dobrze.

      pozdrawiam i życzę uniesienia łożyska:)
    • katarzynaoles Re: Łożysko nisko schodzące 07.04.10, 23:19
      Trzeba po prostu poczekać - zazwyczaj łożysko wraz ze wzrostem
      macicy przemieszcza się ku górze i problem sam znika. Przeczytałam
      posta forumowiczki, u której zdarzył się inny scenariusz i łożysko
      przemieściło się w dół macicy, ale muszę przyznać, że chyba po raz
      pierwszy spotykam się z takim rozwojem wypadków jeśli chodzi o
      łożysko nisko schodzące, więc nie myślę, żeby trzeba było jakoś
      bardzo obawiać się, że stanie się podobnie. Trzymam kciuki,
      pozdrawiam serdecznie :)
      • mama-osama Re: Łożysko nisko schodzące 08.04.10, 10:17
        Zdaję sobie sprawę z tego że wraz ze wzrostem macicy łozysko może
        zmienić swoje polożenie, martwi mnie tylko kierunek tej wędrówki.
        Skoro na USG w 15tc było umiejscowione prawidłowo, na tylnej ścianie
        a teraz jest niżej to czy nie oznacza to że łożysko cały czas będzie
        wędrowac do przodu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka