Dodaj do ulubionych

pytanie teoretyczne o cc kiedyś

25.04.10, 07:55
Miałam swój wątek po porodzie, w którym p.Kasia powiedziała, że z opisu
porodu wygląda na to, że Staś nie wstawiał się w kanał rodny i że nie
miałam możliwości urodzić naturalnie, bo to się rozwiązuje cc.

I moje pytanie brzmi:
To co robiono w XIX czy na początku XX w. Kobiety i dziecko będące w
brzuchu umierały?
Obserwuj wątek
      • swoja_wlasna Re: pytanie teoretyczne o cc kiedyś 25.04.10, 15:53
        this_is_it napisała:

        > Dziewczyny,czy Wy naprawde nie umiecie poszukac takich informacji w
        > necie.CC wykonywano juz w starozytnosci.Historia tego zabiegu jest
        > bardzo ciekawa.

        Ale nie powiesz mi, że w XIX w. na głębokiej polskiej wsi akuszerka
        (lekarz?) nagle stwierdzała - dziecko nie wstawia się w kanał rodny,
        zrobię pani cesarkę...
    • mini-menstruacja Re: pytanie teoretyczne o cc kiedyś 26.04.10, 10:09
      Statystyki śmiertelności okołoporodowej z wieków uprzednich są "troszeczkę" inne
      niż obecne...

      Nieprawdą jest, też, lansowany obecnie pogląd że śmierć kobiet występowała
      jedynie po porodzie z braku warunków higienicznych.
      Kobiety umierały często ( najczęściej wraz z dzieckiem ) podczas porodu. Z
      powodu komplikacji. Czasem poród trwał kilka dni, dziecko w międzyczasie zeszło
      a matka umierała podczas skurczy wydalających martwy płód.
      Wszystkim zwolennikom natury polecam książki z zakresu historii medycyny i
      chirurgii. O cesarkach wykonywanych w starożytności też tam jest.

      Odnośnie bólu porodowego, już w okrutnych i pełnych tortur wiekach średnich
      pisano, że "zmyślniejszej męki sam diabeł by nie wymyślił"
      No i że kobiety zasłużyły sobie na takie męczarnie swoją grzeszną płcią... ale
      to inna historia.
      To dla natchnionych pań prowadzących szkoły rodzenia, łagodnym głosem i z
      ciepłym uśmiechem opowiadających o korzyściach bólu porodowego i cudach Matki
      Natury co to szuflad w brzuchach nie zaprojektowała.

      I wierzących w mity o kobietach rodzących raz po raz dziesiątki dzieci, od
      tysięcy lat dających sobie radę. Świadomość średniej długości życia w wiekach
      ubiegłych powinna wspomóc realną wyobraźnią omotany umysł.


      • miacasa Re: pytanie teoretyczne o cc kiedyś 26.04.10, 10:23
        > To dla natchnionych pań prowadzących szkoły rodzenia, łagodnym głosem i z
        > ciepłym uśmiechem opowiadających o korzyściach bólu porodowego i cudach Matki
        > Natury co to szuflad w brzuchach nie zaprojektowała.

        za bardzo upraszczasz i jednak obrażasz wiele kobiet, w tym te które poród
        wspominają dobrze a panie ze szkół rodzenia bywają wielce pomocne i dość
        rozsądne w swoich przekonaniach
      • anik801 mini-menstruacja 26.04.10, 13:00
        Czy Ty rodziłaś już dziecko?Widzę,że jesteś wielką przeciwniczką
        porodów naturalnych;)Czy to jest związane z jakąś traumą po porodzie?
        Ja nie wiem o jakich mękach piszesz.Rodziłam prawie 3tyg.temu i
        naprawdę nie był to ból który można by nazwać mękami.Szczerze-dla
        mnie gorsze jest pójście do dentysty-to są dla mnie męki i tortury.
        Szczerze-miałam poród idealny(rodziłam po raz drugi),ból w ogóle nie
        był problemem bo był słaby.Skąd u Ciebie przekonanie,że poród to coś
        strasznego?
        • mini-menstruacja Re: mini-menstruacja 26.04.10, 13:42
          "Widzę,że jesteś wielką przeciwniczką porodów naturalnych"

          Ależ nic podobnego. Co właściwie miałoby oznaczać "przeciwniczką" ?
          Czasem mi ktoś na forum odpisuje "uważam, że cc nie powinno się wykonywać na
          życzenie
          "
          I drapię się po głowie zastanawiając co ta osoba konkretnie ma na myśli.
          Że powinno być zabronione prawem ? Do więzienia za cc wykonane na życzenie ? Na
          prawdę nie rozumiem o co takiej osobie chodzi !

          Uważam, że każdy człowiek ma prawo decydować o sobie a zwłaszcza o swoim ciele.
          A kobiety powinny szczególnie uważać bo wszędzie na świecie, kulturowo i
          historycznie bez przerwy ktoś usiłuje decydować o naszych ciałach ( patrz islam,
          kastracje dziewczynek w Afryce, pasy cnoty w średniowieczu, wymóg zachowania
          dziewictwa aż po odmienne traktowanie rozwiązłości męskiej a damskiej i gwałty )

          Także, gdyby ktoś chciał rodzić sn a nie pozwalano by mu na to, byłabym pierwszą
          stającą w obronie prawa wyboru tej osoby.

          To co piszę o sn to reakcja na namiętne gloryfikowanie tego rodzaju porodu.
          Czasami zupełnie bezkrytyczne.
          Taka moda powoduje, że małżonek mój zupełnie bez użycia mózgu jak małpa powtarza
          wytarte frazesy o sn ( jakoś dziwne, że nie chciałby być przy porodzie sn, a to
          taki cud natury, przecież ) , że czuję się dyskryminowana, jakbym miała się
          tłumaczyć ze swojej decyzji i muszę udawać, że mam wskazania.

          Nie jestem w tym odosobniona.
          Kobiety takie jak ja traktuje się jak królewny z fanaberią albo psychicznie
          chore, przeraźliwie przelęknione małe, infantylne dziewczynki. A cc to wcale
          niegłupi wybór i jeśli ktoś tego chce to jak najbardziej powinien je zrobić. Bo
          nie ma nic gorszego w cc niż w sn a u kogoś kto tego sobie życzy lepiej i
          bezpieczniej jest operacyjnie wydobyć dziecko.

          Inna rzecz, że cc jest rzeczywiście prawnie zabronione i nikt nic z tym nie
          robi. Kobiety to się chyba przyzwyczaiły, że można im mówić co mają robić ze
          swoim ciałem. I zupełnie bez protestu, jak owieczki na rzeź godzą się na to aby
          ktoś za nie wybierał, jeszcze wzajemnie nawołując się aby która nie śmiała
          zboczyć z wytyczonej dla nich drogi.

          Nie rodziłam ale byłam świadkiem porodów a także operacji cc ( miałam studiować
          medycynę, ale nie zdecydowałam się i zmieniłam kierunek zainteresowań )
          Z mojego punktu widzenia poród sn wygląda o wiele bardziej makabrycznie niż cc
          ale to moje prywatne zdanie, można mieć inne.

          To co przeczytałaś w cudzysłowiu w moim poprzednim poście to słowa
          średniowiecznego człowieka. Jemu powiedz, że poród to nie męki, choć obawiam
          się, że możesz mieć problem bo koleś z pewnością już nie żyje. Dla mnie,
          osobiście, poród byłby męką ale cieszę się, że Ty przeszłaś przez to łagodnie.

          Pozdrawiam
          • anik801 Re: mini-menstruacja 26.04.10, 13:52
            A mój mąż nie chciał słyszeć o porodzie sn;) Chciał żebym miała
            cc.Był przy pierwszym porodzie(na drugi niestety nie zdążył)i
            powiedział że drugi raz nie mogę tak rodzić;)pierwszy poród trwał
            2,5godz.-tak długo z mojej winy niestety.co do cesarki tak jak
            pisałam są sposoby by ją mieć nawet w państwowym szpitalu.Oczywiście
            życie może napisać własny scenariusz i na cc może już być za późno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka