Dodaj do ulubionych

za krótka pępowina?

18.05.12, 16:08
Przy pierwszym porodzie natychmiast poproszono męża o przecięcie pępowiny. Byliśmy przygotowani w szkole rodzenia do tego, że pępowina powinna sama przestać tętnić. Jednak na naszą prośbę, żeby nie przecinać pępowiny od razu, położna odparła, że trzeba, bo jest bardzo krótka. Czy to możliwe, że pępowina jest za krótka? Jakie są tego konsekwencje? - np. dziecka nie można byłoby położyć mi na brzuchu lub dostawić do piersi? Przy drugim porodzie zamierzam poprosić o pozostawienie pępowiny w spokoju dopóki nie przestanie tętnić, ale co jeśli znów usłyszę ten argument?
Obserwuj wątek
    • ph78 Re: za krótka pępowina? 18.05.12, 17:51
      Może być krótka albo nawet za krótka pępowina.
      Ja myślę, że warto rodzić z położną, której można ufać w podejmowaniu tego rodzaju decyzji.
      Zawsze trzeba takie życzenia uwzględnić też w planie porodu.

      Powodzenia i nie martw się na zapas :)
      • justcam Re: za krótka pępowina? 18.05.12, 22:29
        generalnie to widać po urodzeniu dziecka jak ma długą pępowinę ... moja ostatnia dziecinka jak sie urodzila miala dosc krotką pepowinę ,ale nadal bylam wstanie ja trzymac na rekach ... może w ostatecznosci jak by nie byla wystarczajaco dluga, a rodzilabys nie w wodzie to zawsze mogla by poczekac na lózku może jakos podtrzymywana przez meza ...
        dla pocieszenia powiem ze to moze byc teraz zupelnie inaczej bo w poprzednich ciązach pepowiny dzieci mialy dlugie, a drugie dziecie nawet bardzo długą bo nawet mialo supla na niej :-) wiec mialo sporo luzu .... ale plan z nieodpępnianiem do czasu az sama nie przestanie pulsowac gorąco polecam pod wieloma względami... z doswiadczenia :-)
    • anussia1989 Re: za krótka pępowina? 20.05.12, 17:11
      Ja przy pierwszej córci miałam za krótka pępowinę i połozne dopiero po przecięciu przez męza pępowiny położyły mi córcię na brzuchu
    • katarzynaoles Re: za krótka pępowina? 22.05.12, 01:15
      Tak, pepowina może być zbyt krótka, żeby móc położyć dziecko na brzuchu. Czasem udaje się malucha przytulić kiedy mama przyjmie bardziej siedzącą pozycję, ale bywa i tak, że zbyt krótka pępowina uniemozliwia i to. Zerwanie jej może oznaczać kłopoty - min. zbyt duże krwawienie jeśli łożysko jeszcze nie jest odklejone. Można poczekać z przecinaniem pępowiny a dziecko położyć mamie między nogami- taka pozycja umozliwia głaskanie maluch i utrzymanie z nim kontaktu fizycznego przez kilka minut, a potem, po przecięciu pępowiny, oddanie go w objęcia mamy. Zbyt krótka pępowina bywa powodem wahań tętna podczas porodu, może utrudniać lub uniemożliwić wstawienie się dziecka w kanał rodny, spowodować odklejenie się łożyska - czyli nie jest to komplikacja bez znaczenia. Mam tu jednak na myśli naprawdę krótka pępowinę - poniżej 40 cm, co nie zdarza się znów tak często. W kolejnej ciąży może Pani poprosic o szczególne zwrócenie uwagi na długość pępowiny podczas badania USG. Pozdrawiam serdecznie :)
      • anke25 Re: za krótka pępowina? 23.05.12, 09:27
        Tak zrobię. Ostatnie usg mam w przyszłym miesiącu i poproszę o ocenę długości pępowiny. Prawdę mówiąc do tej pory nie jestem pewna, czy to był taki argument, żebym dała spokój pielęgniarce i położnej, czy rzeczywiście pępowina była za krótka. Dziękuję za odpowiedź!
    • nives1 Re: za krótka pępowina? 23.05.12, 13:22
      W obu ciążach miała krótką pępowinę ale lekarz twierdził ze się okaże na porodowce. Wpisał mi tylko w kartę ciąży.
      W obu przypadkach cięto zanim udało mi się dzieci przytulić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka