raporcik
15.09.05, 11:53
Mam pytanie dotyczące zasadności wprowadzenia Fenoterolu w przypadku, kiedy w
17 tc pojawiły się twardnienia macicy w ilości 5-10/dobę, ale do chwili
obecnej (22tc) nie spowodowały ani skrócenia szyjki ani wpuklenia pęcherza
płodowego itp. Wszystko i na USG, i w badaniu jest OK. Dodam że w
poprzedniej ciązy sytuacja była identyczna, czyli tez były skurcze w podobnej
ilości, a ciażę przenosiłam i wręcz miałam problemy z porodem (szyjka
trzymała jak stal).
Poprzednią ciażę prowadził mi inny lekarz, przepisał na skurcze No-spę
3x2tabl. oraz magnez i stwierdził, że Fenoterol to zdecydowana ostateczność i
będziemy sie starać go uniknąć - i uniknęliśmy.
Tymczasem moja drugą ciążę prowadzi inny lekarz o chyba nieco innym
podejściu i już teraz (22tc) zaaplikował mi Fenoterol "na wszelki wypadek".
Wiem o kiepskim samopoczuciu po nim (mam bardzo niskie ciśnienie 90/60)i
dlatego się zastanawiam, czy rzeczywiście powinnam zacząć go brać?
I jeszcze pytanie - czy zachowanie mojej szyjki w poprzedniej ciąży pozwala
mieć nadzieję, że tym razem też skurcze jej nie zaszkodzą?