Dodaj do ulubionych

P. DR krople do nosa a ciąża?

15.01.06, 18:28
Pani dr mam problemy z zatokami od początku ciąży, jestem też alergikiem, po
prostu bez kropli nie dałabym rady.Początkowa brałam Resixim(cyt. z pamięci),
ale duże dawki testowane na zwierzętach powodowały rozszczep wargi a nawet
kręgosłupa, stosowałam stężenie odpowiednie dla dzieci, od 2-ego m-ca biorę
Oxalin 0,025% 1-2 razy dziennie. Czasami mam schizy, czy to nie zaszkodzi
dziecku, ale tylko te pomagaja.
Obserwuj wątek
    • koala.mb Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 15.01.06, 22:14
      Czasem czuje sie jak Pharmindex, a niestety nim nie jestem :((( Z tego co wiem
      Oxalin jest preparatem działajacym wyłącznie miejscowo. Nigdzie nie znalazłam,
      że jest p/wskazany w ciąży. O tym jednak czy powinnas go stosować czy nie musi
      zdecydowac Twój lekarz prowadzący.
      • kasia19662 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 15.01.06, 23:08
        ja jestem w 9 miesiacu ciazy.niestety z powodu krzywej przegrody nosa musze
        uzywac kropli do nosa.uzywam ich przez cala ciaze.tez bardzo sie martwilam ze
        zaszkodze dziecku ale nie umialabym zyc z niedroznym nosem.dostalam pozwolenie
        od dwoch ginekologow i laryngologa, bo krople dzialaja miejscowo i nie
        przedostaja sie do krazenia.ja uzywam kropli dla doroslych zawierajacych o,1
        xylometazoliny.
        • nadia1978 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 16.01.06, 08:52
          Dziękuję bardzo Pani DR i Kasi, za szybkie i uspokajające odpowiedzi:)
          Pozdrawiam serdecznie.
          • fortepianka Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 16.01.06, 21:30
            Chcialabym dodac cos od siebie. Krople maja dzialanie miejscowe, jednak bardzo negatywne, oprocz efektu "odetkania" nosa, bardzo niszcza nablonek migawkowy.Poza tym uzalezniaja i w wyniku takiego uzaleznienia krople trzeba brac na okraglo, bo sluzowka nosa jest na tyle leniwa, ze sama sie nie obkurcza. Dziewczyny, po porodzie jak najszybciej udajcie sie do DOBREGO laryngologa, ktory zleci odpowiednia kuracje przywracajaca fizjologiczne funkcje nosa.
            Zapewne wiecie, ze krople mozna przyjmowac 3-5 dni, pozniej moze dojsc do zmian trwalych w blonie sluzowej. Kiedy nablonek igawkowy( rzeskowy) ulegnie zniszczeniu nos przestaje pelnic swoja funkcje oczyszczajaca i chroniaca przed infekcjami.
            • citri Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 18.01.06, 10:28
              Czy mozecie polecić jakiegos lekarza dobrego który by siepodiął takiego
              leczenia?
              _______________________________________

              ....właśnie tak jest dobrze ;-)
    • citri Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 18.01.06, 10:26
      Ja też mam ten problem tylko że jeszcze nie jestem w ciazy ale planuje póki co
      jeszcze żadem lekaż mnie nie wyleczył a byłam juzu kilku :-(
      _______________________________________

      ....właśnie tak jest dobrze ;-)
      • citri Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 18.01.06, 10:42
        Dodam jeszcze że używam Xylogel 0,1 , Oxalin też miałam , Xyllorin itd. Kropli
        używam od ok 3 lat, czy to nie za puźno na leczenie? Naprawdę prosze o pomoc
        juz tracienadziejena oduczenie sie od kropli. Jełi mzecie polecić jakiegos
        lekarza z Poznania to bardoz proszę a jeśli z innej miejscowości to też jestem
        chyba gotowa wszystkiego spróbować. Próbowałam oduczyc się mój rekord to 2
        dni :-( zakończyło sieto przeziębieniem chorymi uszami....
        _______________________________________

        ....właśnie tak jest dobrze ;-)
        • selavi3 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 18.01.06, 13:35
          Witajcie,

          ja mam taki sam problem. Jestem w 4 miesiącu ciąży i od ok 3 miesięcy prawie
          cały czas mam zapchany nos. Odwiedziłam już 3 laryngologów i żaden nie jest w
          stanie mi pomóc. I tak naprawde każdy stawia inną diagnozę (polipy, przesunięte
          małżowiny, alergia - zrobiłam wymaz z nosa). Każdy z nich przepisywał mi kolejne
          kropelki (większość z nich nie pomagała). Te które przyniosły ulgę stosuję do
          dziś, ale mają one jedynie działanie doraźne. Nic się nie poprawiło z moim
          zapchanym nosem, w dalszym ciągu budzę się w nocy i muszę zapuścić kropelki
          (najbardziej pomaga mi acatar - zawiera oxymetazolini hydrochloridum; i drugie
          które nie przynoszą ulgi ale podobno "leczą" ten zapchany nos to flixonase,
          zawierają one flutikazon -sterydy? ). Moja pani ginekolog, która prowadzi ciąże
          nie widzi przeciwskazań do ich stosowania, twierdzi że to są bardzo małe ilości
          i nie przenikają. A ja mam wątpliwości i boję się że zaszkodzę mojej dzidzi.
          Może znacie jakiegoś cudotwórcę z Warszawy który pomógłby mi.
          Proszę dajcie znać.
          Co sądzicie o tych kropelkach?
          Z góy dziękuję, pozdrawiam, selavi3
          • myszka2250 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 18.01.06, 18:51
            oj ile tu "zakatazonych mam" i ja mam taki problem i równiez boje sie co z
            dzieckiem bedzie ale lekarka tozn mój gin powiedziała ze niepowinno to szkodzic
            dzidzi ja uzywamxsylometazolin i znam ten bul wstawania w nocy o 2 albo i 4 po
            krople no nic wytrzymam bo w lutym mam termin i musze isc do lekaza a moze mozna
            jakies inchalacje robic jak myslicie czy jest taka mozliwosc i czym mozna takie
            inchalacje robic czy to moze byc gorsze i bardziej zaszkodzic dzidzi niz krople
            oj rozpisałam sie
            pozdrawiam
            anita
            • citri Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 18.01.06, 19:58
              Czyli jest nas wiecej niestety :-( poczekajmy na opinie Pani dr moze ona nam
              coś doradzi skieruje pomoże słowiem "uwolni od kropelek"
              _______________________________________

              ....właśnie tak jest dobrze ;-)
              • kasia19662 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 20.01.06, 15:30
                po porodzie planuje sie tym zajac, tzn odzwyczaic od kropli.mam pytanie : czy
                jestem w stanie sama to zrobic czy konieczna jest wizyta u specjalisty? moze
                ktos wie?
                • citri Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 20.01.06, 17:51
                  z kad ja to znam :-( cieszę sie że nie jestem z tym sama, również czekam za
                  odpowiedzią na pyt swoje i twoje ;-) bądźmy dobrej myśli że sie uda!
                  _______________________________________

                  ...
                  • fortepianka Wiem jak to sie leczy.... 21.01.06, 11:05
                    Znam conajmniej 5 osob ktore mialy taki problem nawet kilkanascie lat (wlacznie z moim wlasnym ukochanym). Laryngolog zapisze wam zapewne flixonase, rhinocort, buderhin (to odpowiednik polski rhinocortu) i zaleci brac regularnie te krople a te dorazne stopniowo ograniczac. Po okolo 2 tygodniach powinna byc wyraznie odczuwana ulga w oddychaniu a nos zacznie sam pracowac( odtykac sie).To wszystko. Moj maz przestal korzystac z kropli (Otrivine) juz po 2 tyg,. brania rhinocortu. Moja kolezanka rowniez po 2 tyg. przestala uzywac xylorhin, ktory brala kilka lat. Moja inna kolezanka po miesiacu brania flixonase przestala brac thymazen ktory zazywala przez...15 lat. Moj kolega laryngolog sam tez przezyl taki epizod z kroplami i uzaleznieniem od nich i takze wyszedl z tego leczac sie rhinocortem. On sam wytlumaczyl mi to tak: po dluzszym niz 3-5 dni uzywaniu kropli dzialajacych sympatykomimetycznie( wszystkie dorazne)dochodzi do wtornego niezytu blony sluzowej i wtedy wlasnie zaczyna sie kolomyja- krople bierze siena okraglo- nos odtyka sie a za pare godzin zatyka sie 4 razy mocniej wiec znowu krople i.... tak moze trwac latami. Wtedy trzeba brac krople sterydowe(rhinocort, flixonase lub jeszcze inne), ktore dzialaja przeciwzapalnie i przywracaja funkcjonowanie sluzowek nosa. Jednak ich dzialanie w pelni odczuwa sie dopiero po okolo 2 tygodniach, wiec nie mozna sie zniechecac. W tym czasie trzeba ograniczac do niezbednego minimum krople obkurczajace, te od ktorych jest sie uzaleznioniym. W koncu przychodzi taki dzien, w ktorym tych kropli sie nie potrzebuje wcale. Wspomniany laryngolog tlumaczyl mi, ze naczynia krwionosne w blonie sluzowej nosa, przyzwyczajone do kropli obkurczajacych sa sflaczale i leniwe i dlatego same sie nie obkurczaja ( a w normalnych warunkach tak byc powinno)i dlatego jest to uzaleznienie czysto fizyczne a nie jak niektorzy blednie sadza- psychiczne.
                    • fortepianka cos jeszcze mi sie przypomnialo.... 21.01.06, 11:16
                      Nos i w ogole drogi oddechowe bardzo nie lubia suchego powietrza. Optymalna wilgotnosc to okolo 65%. Dlatego w sezonie grzewczym powinno sie w miare mozliwosci stosowac nawilzacze powietrza, klasc mokre reczniki na grzejnikach lub zawieszac pojemniki z woda oraz czesto wietrzyc pomieszczenia, zwlaszcza sypialne. Dodam, zeidealna temperatura do spania to okolo 17-18 st.C. Wysuszone sluzowki funkcjonuja duzo gorzej a suche powietrze sprzyja infekcjom jak rowniez zatykaniu sie nosa. Pozdrawiam i zycze sukcesow w kuracji odwykowej.
                      • citri Re: cos jeszcze mi sie przypomnialo.... 22.01.06, 20:31
                        Będe próbować tylko potrzebuję dobrego lekarza który mnie przez to
                        przeprowadzi, macie racjew urlopie bede walczyć bo teraz nie ma za ardzo szans
                        niestety. Dziekujeza wszystkie słowa są bardzo cenne ;-)
                        _______________________________________

                        ...
                • agni71 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 22.01.06, 17:32
                  kasia19662 napisała:

                  > po porodzie planuje sie tym zajac, tzn odzwyczaic od kropli.mam pytanie : czy
                  > jestem w stanie sama to zrobic czy konieczna jest wizyta u specjalisty? moze
                  > ktos wie?

                  Ja byłam przez rok uzależniona od kropli do nosa Sulfarinol. Sama sie od nich
                  odzwyczaiłam, po prostu przestałsm je zapuszczać, męczyłam się strasznie,
                  oddychając przez usta. Odrobine pomagało wąchanie roztartych w palcach liści
                  rośliny o nazwie anginus - myślę, że olejki eteryczne mogą być pomocne
                  przy "odwyku', ale jeśli ktoś chce je stosować w ciąży, to koniecznie trzeba
                  zapytać lekarza, bo wielu takich olejków nie mozna stosować w ciąży.
                  Mój teść jest uzależniony od kropli, żal mi go, ale też i trochę jestem na
                  niego zła, bo mógłby np. w czasie urlopu (kiedy nie musi być na 100% sprawny)
                  spróbować je odstawić. A jemu to nie przeszkadza...

                  aga
                  • kasia19662 Re: P. DR krople do nosa a ciąża? 22.01.06, 17:50
                    ja na poczatku ciazy probowalam odstawic krople z obawy czy nie maja wplywu na
                    dziecko.moje zycie bylo koszmarem, nie spalam , nie jadlam, nie moglam
                    normalnie funkcjonowac.nie umiem zyc z zatkanym nosem.moj lekarz pozwolil
                    uzywac kropli, ale po porodzie zamierzam cos z tym zrobic, bo nie chce byc do
                    konca zycia niewolnica kropli do nosa.udalo mi sie rzucic palenie po 10 latach,
                    wiec rzuce i krople.pozdrawiam
                    • citri ACATAR 02.02.06, 13:02
                      Ostatnio z Xylogelu przeżuciłam sie na Acatar (on jest na Oxymelazolinie i
                      ponoc zdrowszy:-/) i musze powiedzieć że żadziej zakraplam nos nie muwiac juzo
                      oszczednosći akatar jest tańszy i na dłuzej starcza. Niemniej jednak staram się
                      oduczyc ale to chyba w urlopie
                      _______________________________________

                      ...
                      • selavi3 Re: ACATAR 13.03.06, 11:29
                        Witajcie,

                        jak dziewczyny z zatkanym noskiem się czujecie?
                        ja dłużej juz nie wytrzymam z tym katarem!!! Krople (acatar, otrivin) prawie mi
                        nie pomagają. Jestem w 25 tygodniu ciąży, nie moge wogóle spać w nocy nie czuje
                        żadnych zapachów, ostatnio nawet boli mnie głowa. MAM JUŻ DOŚĆ!!!
                        Czy znacie jakiegoś dobrego lekarza w w-wie, który mógłby mi pomóc. Prosze
                        pomóżcie mi:)))
                        Poadrawiam, Selavi
                        • citri Re: ACATAR 14.03.06, 14:52
                          Ja nadal Acatar niestety :-( pomaga i to na całe szczęście! poradź sieswojego
                          lekarza do kórego masz zaufane moze ten który prowadzi twojaciąże i pomoże?
                          _______________________________________

                          ...
    • citri udało mi się trwale odstawic krople! 18.12.06, 15:46
      UDAŁO MI SIĘ TRWALE ZAPRZESTAĆ STOSOWANIA KROPLI

      Dziewczyny jest to możliwe!!!!!!!!!!!!! 2x dziennie flixonase przez jakisczas
      jeszcze acatar dla odtekania nosa ale po 1,5 miesiącu juz na dziń wogóle nie
      musiałam zakraplać acatarem cały czas jednak stosowałam flixonase po ok3
      miesiacac flixo całkowicie go odstawiłam i juz jestem ponad 2 miesiace bez
      zadnych kropli boże jaka to ulga !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      _______________________________________

      Jesteśmy małżeństwem od...
      • citri Re: udało mi się trwale odstawic krople! 02.01.07, 08:42
        up
        _______________________________________

        Jesteśmy małżeństwem od...
        • kotsylwester Re: udało mi się trwale odstawic krople! 22.02.07, 20:45
          ja brałam flixonase przez kilka lat ... i jak je odstawilam to po ok 1-2 tyg
          katar wrocil :( ... chyna nam zakatarzonym to juz nic nie jest w stanie
          pomoc ... pozdrawiam
          • citri Re: udało mi się trwale odstawic krople! 22.02.07, 20:54
            Ale po co tak długo kilka lat? dobry lekarz i ci pomoze zobaczysz !
            • kotsylwester Re: udało mi się trwale odstawic krople! 24.02.07, 21:19
              Mam przewlekle alergiczne zapalanie zatok i tylko to mi pomaga ... muszę robic
              przerwy bo .. sterydy. Teraz zupelnie odstawilam i cierpie potwornie a wraz
              zemną maż i koleżanki z pracy bo są narażeni na moje ciągłe kichanie i
              smarkanie nosa :) ... Jestem uczolona na sierć zwierząt. Pani alergolog
              powiedziała, że bezsensu abym się odczulala bo nie przebywam w towarzystwie
              zwierząt i katar napewno jest nie od alergi i abym poszła do laryngologa a
              laryngolog zrobił tomografię zatok i powiedział, że pzewlekle alergiczne
              zapalenie zatok i kazał brać krople i powiedział, że kicham bo przebywam w
              towarzystwie osób, które mają zwierzęta. Acha a kika lat temnu jak poszłam z
              katarem do laryngologa bo jeszcze nie wiedziałam, że to alegria a on mnie od
              razu wysłał do alergologa i tamten przepisal mi flixonase i tak sobie brałam i
              gdyby nie to, że chcę dzidziusia to bym tak sobie brała do dzisiaj - ale sie
              rozpisałam. Sciskam mocno i dzięki za zainteresowanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka