Dodaj do ulubionych

porod live

25.06.06, 02:44
www.smog.pl/wideo/1694/porod/
bozeee jak ta pielegniarka kreci tym biednym dzieckiem... brrrr, a rozcinanie
krocza - masakra!!! naprawde ciesze sie ze mialam cesarke, i nie tylko ze
wzgedu na siebie, ale tez na dziecko!!!
Obserwuj wątek
    • anusia29 Re: porod live 25.06.06, 13:20
      ja też...
      miałam cc z powodów medycznych (ułożenie pośladkowe), ale gdyby wszystko było
      ok, to i tak chciałam cc 'na życzenie'
      • gosia_1985 Re: porod live 27.06.06, 15:24
        Rany Boskie!!!!!!!!!!!! Rodziłam naturalnie. Ten filmik był okropny, ledwie co
        go obejżałam. Wiedziałam że wygląda to okropnie, ale że az tak!!!!!!!!!!?????
    • penelope-ja Re: porod live 27.06.06, 16:19
      Nie rodziłam, ale ten film utwierdza mnie w tym, że jak przyjdzie co do czego to
      tylko planowane cesarskie cięcie. Czy to jakiś materiał instruktażowy dot.
      porodu i czynności z nim związanych? Film straszny dla mnie pod każdym
      względem.Blee.
      • o_tuska i po co to!!! 28.06.06, 12:01
        dziewczyny po co katować sie takimi filmami - fakt nie łątwo go o bejrzeąć ale
        mój Baruś po wyjściu główki wyskoczył ze mnie jak z procy, tu maluszek maił
        rączkę wysuniętą do prtzodu i dlatego to tak długo trwało, cięcia się prawie
        niei czuje bo robione na skurczu, a czy zauważyłyście jaki ta kobeta mała
        uśmiech po ??? s cesarka to wcale nie jest świetne rozwiązamnie to operacja ale
        to moje zdanie
        • agab72 Re: i po co to!!! 28.06.06, 12:29
          Popieram o_tuska :)
          Ja w czasie ciąży też się skusiłam i obejżałam kilka filmików tego rodzaju.
          Oczywiście strasznie się wystraszyłam i żałowałam, że byłam tak ciekawska.
          Teraz się z tego śmieję. Przecież żadna z Was nie będzie oglądała porodu "od
          przodu" a Wasze myśli będą skierowane w zupełnie innym kierunku. A o słynnym
          bólu zapomnicie w kilka sekund.

          Pozdrawiam i Życzę szybkich i łatwych porodów.
          Aga.
          • gosia_1985 Re: i po co to!!! 28.06.06, 13:51
            agab72 pozwól że każda się wypowie za siebie. Moje zdanie jest inne. Dziwie
            się że w tych czasach kobieta nadal musi rodzić w ogromnych bólach. Dlaczego
            nie dają znieczulenia przy każdym porodzie? zzo powinno byc podawane każdej
            kobiecie, o ile tego sobie zazyczy. Nie jestem zwolenniczką cc ale tu także
            powinna wybierac kobieta.
            Ja miałam bardzo cięzki poród- rodziłam dokładnie 17,5 godziny w ogromnych
            bólach. Nie chciałabym drugi raz tego przezyc.
            • agab72 Re: i po co to!!! 29.06.06, 16:42
              Oczywiście Gosieńko - "pozwól, że każda wypowie się za siebie" :) Pozwalam -
              wypowiadaj się, ale proszę pozwól na to i mi. Ja nie zrobiłam nic innego jak
              tylko wyraziłam swoją opinię, jak każda z nas. Nie wszystkie musimy się ze sobą
              zgadzać, ale powinnyśmy sznować odmienność swoich jakże często bardzo różnych
              opinii.
              Ja tylko wiem (podkreślam - j a), że w czasie ciąży byłam przerażona róznymi
              strasznymi opowieściami. U mnie na szczęście nie było tak strasznie i życzę
              tego innym.
              Dziewczyny - nie straszcie się i nie nakręcajcie na wzajem.

              Pozdrawiam i życzę łatwych porodów.
              Aga.

              • gosia_1985 Re: i po co to!!! 30.06.06, 10:35
                agab72 przyjęłam :)
                Powiem tyle- poród był dla mnie makabrycznym przeżyciem. Nigdy w życiu nie
                spotkało mnie coś podobnie potwornego i bolesnego. Szczerze powiedziawszy
                przyznam się że początkowo nie mogłam się cieszyć swym macierzyństwem, a
                wszystko dlatego że wciąż myślałam o swym bólu. W chwili porodu nie myślałam co
                się stanie z dzieckiem, myślałam tylko o sobie i o tym aby wreszcie się to
                skończyło. Miałam ochotę umrzeć. Każdy ma inny próg bólu. Ja myślałam że jestem
                odporna... A jednak nie.
                • agab72 Re: i po co to!!! 30.06.06, 11:20
                  Gosiu, bardzo Ci współczuję - pewnie przydałoby mi się trochę więcej empatii.
                  Mam jednak nadzieję, że uda Ci się zapomnieć o tych trudnych przeżyciach i ew.
                  następny poród (bo kto wie co los dla nas szykuje ... ?) będziesz wspominać
                  duuuużo lepiej.

                  Pozdrawiam.
                  Aga.
                  • gosia_1985 Re: i po co to!!! 30.06.06, 11:31
                    dzięki.
                    Także pozdrawiam.
                    • lyka Re: i po co to!!! 22.08.06, 21:14
                      O tych bólach porodowych co się niby zapomina na drugi dzień to jakieś legendy
                      i plotki. Jestem 3 lata po porodzie i do tej pory pamiętam bolesne skurcze i
                      przebijanie wód płodowych przez rzeżnika - sadystę. Koszmar
                      • agab72 Re: i po co to!!! 23.08.06, 14:00
                        Na szczęscie jesteś w mniejszości (mam nadzieję :))

                        Pozdrawiam.
                        Aga.
                      • mamusia79 Re: i po co to!!! 01.10.06, 21:50
                        ja zapomniała jak zobaczyłam małą, co to ból? Kazdy jest inny więc to chyba nie
                        legendy?
    • titta Re: porod live 08.09.06, 13:47
      To obejrzyj sobie film z cesarki. Pewnie stwierdzisz, ze naturalny i tak lepiej
      wyglada...
      • zu2ka Re: porod live 10.09.06, 11:28
        Oczywiście każda z nas inaczej wspomina poród. Ja wolałabym 100 razy rodzić
        niż... zresztą nieważne. Zwłaszcza, że nastawiłam się na poród z zzo - a na
        miejscu okazało się, że sorry ale znieczulenia pani nie damy (nie miałam
        zrobionych badań potrzebnych przy zzo), tak że możecie sobie wyobrazić moje
        przerażenie. NIe powiem, żeby nie bolało - boli, ale jest się w stanie
        wytrzymać ten ból, a w moim przypadku o porodzie zapomniałm już w chwili
        zobaczenia mojego synka. I dlatego nie trzeba nastawiać się negatywnie po
        obejrzeniu drastycznych scen i usłyszeniu negatytwnych i przerażających relacji
        z sal porodowych. Ale oczywiście decyjzja należy do każdej z nas. Pozdrawiam i
        życzę lekkich porodów!
        • agnieszkaela Re: porod live 12.09.06, 10:54
          Ogladanie takiego filmu to tak samo jakby pokazac komus kto zamierza pierszy
          raz odbyc stosunek seksualny film pornograficzny. Nie bylybyscie przerazone?
          Porod to emocje, inne rzeczy schodza na dalszy plan. Oczywiscie, nie twierdze,
          ze to latwe i przyjemne zadanie, ale na szczescie wiekszosc kobiet zaraz po
          powie ze nie bylo tak zle.
    • dominika801 Re: porod live 28.09.06, 05:39
      Rozcinanie krocza to nic w porownaniu z przecinaniem powlok brzusznych podczas
      cesarki,czy widzialas porod live-cesarka,jesli nie to zaluj.Wygladalo to mniej
      estetycznie nizeli naturalny porod,ktory wymyslila"matka natura"Ze wzgledu na
      dziecko powinnas pomyslec,ze cesarka jest rownie niebezpieczna,jak mozliwosc
      wystapienia komplikacji podczas naturalnego porodu.Ja mialam miec cesarke,bo
      dzidzia ulozyla sie posladkowo,ale w przewrocila sie glowka w dol i nie bylo
      sie czego bac,a porod wspominam milo(prawie 0 bolu,dzieki epiduralowi)Co
      najwazniejsze,szybko do siebie doszlam,niedlugo planujemy druga dzidzie,ktora
      wspolnie z mezem mam nadzieje"urodzimy"naturalnie,ale z epiduralem.
      • lillika Re: porod live 02.10.06, 02:22
        dziewczyno, jak możesz porównywać te 2 rzeczy. Cesarkę robią w znieczuleniu lub
        narkozie a krocze nacinają na żywca (temat szczytu skórczu pomijam) to
        zasadnicza różnica. Jeśli tego "nie czujesz" to współczuje. Jeśli poród
        wspominasz miło to masz szczęście choćby z tego powodu że w wielu szpitalach
        nie ma znieczuleń (np. w mojej najblizszej okolicy). Prędzej zdechniesz z bólu
        niż dostaniesz znieczulenie. A swoją drogą nacinania też nie wymyśliła "matka
        natura".
        Na koniec proponuje poczytać o komplikacjach po cesarce i psn zarówno u matki
        jak i u dziecka.
        • 12.12m1 Re: porod live 03.10.06, 13:00
          witam,mam do was prozbe,czemu nie moge obejrzec filmiku?wyskakuje mi napis na
          srodku tego filmiku i przenosi mnie na inna strone.pomozcie.jak to obejrzec?
    • krynia2410 Re: porod live 10.10.06, 09:19
      Ja też nie mogę obejrzeć filmiku, ale moje wspomnienia z porodu wcale nie są
      tak straszne jak się wypowiadacie. Mój poród trwał 8 godzin od pierwszego
      skurczu, nacinania krocza rzeczywiście nie czułam, a mój mały skarbek urodził
      się salutując prawą rączką i ważył 3700 g. Filmik o porodzie naturalnym
      oglądałam na zajęciach w szkole rodzenia i nie miałam żadnych lęków z tym
      związanych. Za to chyba gorzej wspominam początki karmienia piersią i wszystkie
      problemy z tym związane niż ból podczas porodu(który napewno trwał krócej niż
      obżmiałe i bolesne piersi i popękane brodawki, ale to też mija, a synka
      karmiłam 13 miesięcy) Pozdrawiam wszystkie mamy i przyszłe mamy.
      • agaga2 myślicie ,że... 14.10.06, 20:28
        filmik z cc wyglądałby lepiej? to dopiero makabra...
        • earl.grey Re: myślicie ,że... 17.10.06, 08:27
          a ja widzialam... wlasne cc, w takiej metalowej szafce, odbicie bylo
          rewelacyjne, nic nie znieksztacalo. Fakt, ze z boku, to nie widzialam za wielu
          szczegolow, ale tak dosyc realistycznie bylo widac, jak cos tam kombinuja z tymi
          narzedziami.Spodziewalam sie, ze sama taka swiadomosc, ze ktos ci wlasnie robi
          dziure w brzuchu bedzie straszna, ale zupelnie nie. A czasem dziewczyny patrza w
          lampach na gorze. Nie bylo takie straszne, spodziewalam sie, ze krew sie leje
          strumieniami, a nie widzialam nic a nic krwi, ani na fartuchach lekarzy, ani
          nigdzie. Inna rzecz, ze jak patrzylam, to bylo juz po wyjeciu dziecka, wiec
          nastroj mialam raczej euforyczny i malo co byloby mnie w stanie przestraszyc.
          Ale od rozpoczecia operacji do wyjecia dziecka nie minely nawet dwie minuty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka